Reklama

Któryś za nas cierpiał rany

2016-02-25 09:59

Ks. Tomasz Zmarzły
Edycja sosnowiecka 9/2016, str. 6-7

Ks. Tomasz Zmarzły
Ks. Zbigniew Porębski pokazuje nowe stacje drogi krzyżowej

Spotykamy je w każdym kościele, kaplicy, wokół świątyń i w plenerze. Stacje drogi krzyżowej to wyjątkowa pomoc nie tylko w kształtowaniu naszej religijności, ale w przeżywaniu naszej drogi wiary wiodącej do zbawienia

Salezjański kościół pw. św. Rafała Kalinowskiego w Sosnowcu coraz bardziej pięknieje. Trwają prace polegające na wyposażeniu kościoła. Z inicjatywy proboszcza ks. Zbigniewa Porębskiego SDB i dzięki ofiarności parafian na ścianach świątyni zawisła wyjątkowa pomoc w przeżywaniu i rozpamiętywaniu najważniejszych wydarzeń naszej wiary – nowe stacje drogi krzyżowej.

– Za każdym razem ilekroć staję przez tymi stacjami dostrzegam inny szczegół, który przykuwa moją uwagę. To niepowtarzalne piękno Chrystusowej męki i śmierci wyrażone zostało w plastycznej formie i niesłychanie mocno przemawia do spoglądającego. To nie jest tylko nowe wyposażenie wnętrza naszego parafialnego kościoła, które dopracowujemy, to zaproszenie dla każdego, by wejść na drogę, którą przeszedł nasz Zbawiciel, by doświadczyć wyjątkowych przeżyć – stwierdza proboszcz parafii ks. Zbigniew Porębski.

Twórca wymowny

Autorem stacji jest Józef Furdyna. Nazwisko Furdyna nie jest obce znawcom współczesnej sztuki sakralnej. Jest jednym z członków przesiąkniętej sztuką rodziny, do której należą ks. Tadeusz Furdyna SDB czy Tomasz Furdyna. Ich realizacje można spotkać w wielu kościołach, gdzie poprzez witraż, mozaikę, obraz i inne formy artystyczne przemawia piękno Boga. W naszej diecezji prace Furdyny zobaczyć można m.in. w Jaroszowcu.

Reklama

Józef Furdyna urodził się w 1930 r. w Tuszowie Narodowym k. Mielca. Jest absolwentem Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie (1956 r.) i etnografii na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie (1956 r.). Od 1967 r. doktor etnografii. Artysta plastyk i konserwator dzieł sztuki. Autor publikacji na tematy konserwatorskie i etnograficzne. Prowadził liczne prace konserwatorskie m.in. na Sądecczyźnie: w 1968 r. XVII-wiecznej polichromii w kościele w Lipnicy Wielkiej, a w 1970 r. w Nowym Sączu – wczesnogotyckiej polichromii w kościele farnym i polichromii dworu z Rdzawy oraz obrazu Veraicon z Nowego Sącza.

Furdyna znany jest z licznych realizacji stacji dróg krzyżowych. Jedną z nich jest ta z Sosnowca, która dopełnia wystroju i wyposażenia świątyni pw. św. Rafała Kalinowskiego.

Trochę historii

Jako pierwszy o 14 miejscach pamiątkowych zwanych „stacjami” wspomniał angielski pisarz Wiliam Wey, który odbył dwie pielgrzymki do Jerozolimy, w 1458 i 1472 r. Obecną liczbę i porządek stacji badacze wiążą z osobą karmelity Jana Pascha, żyjącego w XVI wieku, który po nawiedzeniu Jerozolimy wprowadził nabożeństwo 14 stacji Drogi Krzyżowej w Lowanium. Szczególną rolę w upowszechnianiu tego nabożeństwa odegrał św. Leonard z Porto, żyjący w XVIII wieku, który nakłonił papieża Benedykta XIV do urządzenia Drogi Krzyżowej w rzymskim Koloseum (1750 r.), gdzie odtąd aż do 1870 r. odprawiana była w każdy piątek. Po likwidacji Państwa Kościelnego tradycja ta została przerwana i wznowiona w 1964 r. przez papieża Pawła VI.

W Polsce nabożeństwo Drogi Krzyżowej wyodrębniło się w XVI wieku. Początkowo przyjęło formę nabożeństwa do dróg Chrystusa, a liczba stacji była sprawą otwartą, czego dowodem są zachowane modlitewniki. Początkowo 14 stacji pojawiło się w kościołach franciszkańskich, a po 1871 r., kiedy papież Pius IX zezwolił na ich erygowanie, nabożeństwo to zaczęło występować powszechnie.

W orędziu na Wielki Post 2016 Ojciec Święty Franciszek napisał: „Tylko ta miłość może zaspokoić pragnienie nieskończonego szczęścia i miłości, które człowiek usiłuje osiągnąć, łudząc się, że je znajdzie w kulcie wiedzy, bogactwa i władzy”. Miłość Chrystusa, wyrażona w Jego męce, śmierci i zmartwychwstaniu, od wieków kształtuje serca wiernych w podążaniu do nieba. Droga ta pokazuje, że wielkim jest ten, który się uniża. Odprawiając nabożeństwo Drogi Krzyżowej pamiętajmy także, że „moc w słabości się doskonali” (2 Kor 12, 9) i wołajmy: Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste zmiłuj się nad nami!

Tagi:
Droga Krzyżowa

Reklama

Oświęcim-Brzezinka: Droga Krzyżowa za ofiary obozów i gułagów

2019-11-03 17:37

rk / Brzezinka (KAI)

Około 2 tys. osób wzięło udział w niedzielę 3 listopada na terenie byłego niemieckiego obozu koncentracyjnego KL Auschwitz II-Birkenau w Oświęcimiu-Brzezince w Drodze Krzyżowej za ofiary obozów i gułagów. Mieszkańcy Oświęcimia i okolicznych wsi, pielgrzymi z różnych zakątków Śląska i Małopolski, księża, zakonnicy i zakonnice przeszli ścieżkami obozowymi, rozważając Mękę Pańską. Z różańcami w dłoniach i modlitwą na ustach, wierni w skupieniu pokonywali kolejne odcinki kilkukilometrowej trasy. Wielu z nich zapaliło znicze w Miejscu Pamięci.

MR
Droga Krzyżowa za drutami obozowymi ma swój głęboki wydźwięk

Duży drewniany krzyż nieśli na zmianę samorządowcy, górnicy, strażacy oraz przedstawiciele różnych wspólnot parafialnych. Procesję pasyjną poprowadził ks. Fryderyk Tarabuła, dziekan dekanatu oświęcimskiego. Wraz z nim modliło się wielu księży i zakonników. Nie zabrakło zakonnic.

Jedna z uczestniczek nabożeństwa, Lucyna Gruszczyńska-Jeleńska, przyjechała z Krakowa, by wspominać tu swoich rodziców i innych, którzy zostali tu zamordowani. Jej ojca Czesława rozstrzelali Niemcy. Mama, więziona m.in. w Auschwitz i KL Chemnitz, przeżyła, m.in. dzięki Niemcowi, który pozwolił jej wziąć przed morderczym marszem buty. „Dziś modlę się za wszystkich, którzy tu zginęli, ale i za tamtego Niemca” – dodała pochodząca z Sosnowca kobieta.

Uczestnicy modlitwy zatrzymywali się przy kolejnych symbolicznych stacjach Drogi Krzyżowej rozrzuconych na obszarze byłego obozu zagłady: m.in. przy Bramie Śmierci, rampie obozowej, pośród baraków, ruin krematoriów II i III, budynku Sauny, gdzie odbywało się przyjmowanie więźniów do obozu, pozostałości krematoriów IV i V, stosach paleniskowych czy szpitalu obozowym Cyganów. Odczytywano specjalne rozważania ułożone przez przedstawicieli oświęcimskiego Klubu Inteligencji Katolickiej. Wskazywano w wielu momentach na podobieństwo kaźni Chrystusa na krzyżu i niewinnych więźniów, ofiar totalitarnych systemów.

Podczas rozważań nawiązywano do historii obozowych miejsc, opowiadano o gehennie więzionych tu ludzi, zdeptanym człowieczeństwie, a zarazem o przypadkach zwycięstwa ducha. Przywoływano postać św. Maksymiliana oraz św. Edyty Stein, cytowano słowa Jana Pawła II i Benedykta XVI. Na koniec Drogi Krzyżowej w kościele w Brzezince sprawowana była Msza św. w intencji ofiar obozów i gułagów.

Droga Krzyżowa na terenie KL Birkenau odbywa się zawsze w pierwszą niedzielę po liturgicznym wspomnieniu Wszystkich Wiernych Zmarłych. Najwięcej osób przybyło tu w 2006 roku, niedługo po wizycie Benedykta XVI na terenie byłego obozu niemieckiego.

Obóz koncentracyjny w Oświęcimiu – Konzentrationslager Auschwitz – założony został w czerwcu 1940 r. W początkowym okresie istnienia umieszczano w nim głównie Polaków. We wrześniu 1941 r. w podziemiach bloku 11 przeprowadzono pierwszą próbę zabijania ludzi gazem.

Od 1942 r. obóz ten stał się miejscem deportacji i eksterminacji ludzi ze wszystkich krajów okupowanych przez hitlerowców, głównie ludności żydowskiej.

W byłym obozie koncentracyjnym Niemcy więzili ponad 1,3 mln osób. Życie straciło tu ponad 1,1 mln, głównie Żydów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Orzech świętuje 80-tkę!

2019-11-10 17:16

Agata Pieszko

Nasz kochany kapłan, ks. Stanisław Orzechowski, obchodził swoje 80. urodziny w czwartek, 7 listopada. Wtedy w Duszpasterstwie Akademickim „Wawrzyny” odprawiono Mszę św. w jego intencji. Dziś także sprawowano jubileuszową Eucharystię, ale już w obecności samego Orzecha!

Agata Pieszko

Wawrzynowa kaplica znów wypełniła się po brzegi studentami i absolwentami duszpasterstwa, którzy przyjechali nie tylko z Wrocławia, a z różny miast Polski, a nawet zagranicy, by świętować razem ze swoim wychowawcą.

– Większość z Was rozpoznaję, niektórych trzymałem nawet do chrztu! – zauważył jubilat.

Eucharystię koncelebrował o. Piotr Bęza, Prowincjał Polskiej Prowincji Misjonarzy Klaretynów, który przez 6 lat był prawą ręką Orzecha w sprawach duszpasterskich, a także ks. Stanisław Araszczuk, proboszcz Parafii św. Judy Tadeusza w Legnicy, będący jednym z pierwszych powołań rodzących się przy Orzechu oraz ks. Aleksander Radecki, wieloletni przyjaciel pasterza. To właśnie on wygłosił uroczysta homilię. Po Eucharystii do świętowania dołączył także ks. Wojciech Zięba.

Na początku głoszenia słowa, ks. Radecki zadał wiernym pytanie, o największą trudność, z jaką mierzymy się w trakcie wszystkich spotkań z Jezusem.

– Trudność jest jedna – usłyszeć, co mówi do nas Chrystus i odpowiedzieć na Jego wołanie. Nie mam wątpliwości, że wielu ludzi rezygnuje z tych spotkań. Świadczą o tym statystyki – powiedział pasterz.

Niedzielna Liturgia Słowa mówiła o Zmartwychwstaniu. Kaznodzieja zadał więc kolejne pytanie – czy my, ludzie wierzący, wierzymy w życie po śmierci? My, którzy przychodzimy na niedzielną Eucharystię?

– Prawda wiary o Zmartwychwstaniu nie ma powszechnego uznania wśród wierzących w Chrystusa. Chciałbym zaproponować odważnym osobom, które nie boją się lektury Pisma Świętego, by przeanalizowały spotkanie Jezusa z uczniami po Jego Zmartwychwstaniu. To był jeden wielki ciąg niepewności i wątpliwości. Nie wierzyli, choć Pan Jezus z nimi jadł, dawał się dotknąć… Zmartwychwstanie ciała nie znajduje potwierdzenia wśród wierzących ludzi! Dlaczego? Bo skoro uzna się cud Zmartwychwstania, trzeba będzie przyjąć całą naukę Chrystusa – podkreślał ks. Radecki.

Po odniesieniu się do czytania z Księgi Machabejskiej, ks. Radecki przytoczył także przykład św. Jan Marii Vianneya, który niczego nie pragnął dla siebie, a wszystkiego pragnął dla kapłaństwa.

– Trudno dzisiaj, patrząc na Orzecha, nie pytać, jaki jest ideał kapłaństwa. Orzechu Jubilacie, nie będziesz drugim proboszczem z Ars, ani św. o. Pio, ani św. Maksymilianem, ani błogosławionym Popiełuszką, ani św. Janem Pawłem II. Poznawaj i podpatruj ich drogi do świętości, ale szukaj i buduj własną, a twój ideał niech będzie tylko jeden – życzył jubilatowi jego młodszy brat w kapłaństwie.

Ks. Radecki życzył Orzechowi, by Jezus był jego jedynym wzorem, i by jeszcze bardziej rozkochiwał się w kapłaństwie, które powinno być źródłem radości w trudnościach, dodając mu otuchy słowami: "Synu, jeżeli masz zamiar służyć Panu, przygotuj swą duszę na doświadczenie! Zachowaj spokój serca i bądź cierpliwy, a nie trać równowagi w czasie utrapienia! (...) Bo w ogniu doświadcza się złoto, a ludzi miłych Bogu - w piecu utrapienia. Bądź Mu wierny, a On zajmie się tobą, prostuj swe drogi i Jemu zaufaj!" (Syr 2, 1-6).

– Orzechu, czeka ciebie, i nas wszystkich, powołanych, wielki, niekończący się życiowy egzamin z wierności w trudnościach. On prowadzi także przez sale szpitalne, ale na szczęście znamy słowa Psalmu 27: "Pan moim światłem i zbawieniem moim, kogo miałbym się lękać? Pan obrońcą mego życia, przed kim miałbym czuć trwogę?” To sam Pan Jezus będzie stał za nami, kapłanami, we wszystkich kapłańskich poczynaniach – dodał na zakończenie ks. Radecki.

Po przyjęciu komunii, jubilat został obdarowany wieloma ciepłymi słowami. Dziękowali studenci, absolwenci, poszczególne grupy duszpasterskie oraz księża. Z ambony przytoczono wiele zabawnych historii, dziękowano także za dar życia Orzecha, włączając w to dziękczynienie rodziców. Dziękowano mu za stanowcze wychowywanie na odpowiedzialnych ludzi, za naukę dystansu do siebie, czy dobre przygotowanie do małżeństwa.

Niezwykły prezent

Na urodziny nie wypada przyjść z pustymi rękami, ale czym tu obdarować duszpasterza akademickiego na służbie od 52 lat, Honorowego Obywatela Wrocławia i Honorowego Obywatela Dolnego Śląska w jednym?

– Gdy w rodzinie świętuje się 80. urodziny, zazwyczaj dziadka, to przygotowuje się album wspominkowy, wyjmuje się zdjęcia, tworzy drzewo genealogiczne. Gdybyśmy my chcieli przygotować nasze drzewo, żeby złożyć prezent na 80.urodziny, nie dalibyśmy rady – mówiła Agnieszka Bugała, szefowa wrocławskiej edycji Tygodnika Katolickiego „Niedziela”.

Redakcja wrocławskiej "Niedzieli" postanowiła więc podarować Orzechowi coś, co będzie trwalsze, niż wszystkie kwiaty i nieco prostsze do wykonania, niż drzewo genealogiczne kilku pokoleń. Agnieszka Bugała, tłumacząc prezent, mówiła, że w przestrzeni miasta ważne osoby są honorowane uśmiechniętymi, małymi przyjaciółmi – krasnalami, i że dobrzy by było, gdyby w takim momencie, w jakim jest Kościół, wpleść w rzeczywistość miasta kapłana w sutannie.

– Artyści nie chcą robić krasnali w mieście, mówią, że to kicz. Chcieliśmy to trochę zmienić. Orzech uczył nas zmieniać rzeczywistość, stąd taki odważny pomysł – dodaje szefowa wrocławskiej „Niedzieli”.

Jak Orzech zareagował na projekt miejskiego krasnala z jego podobizną?

– Dobrze, ale żadnej czapki na głowie. Mam zbyt pięknie sklepione czoło!

Krasnal, który stanął dziś u wejścia kaplicy na ul. Bujwida będzie więc jedynym krasnalem w mieście bez czapki! Po niecałych trzech miesiącach pracy, w którą była zaangażowana redakcja Niedzieli wrocławskiej, na czele z szefową edycji, Agnieszką Bugałą, a także Grzegorz Niemyjski, artysta, który wyrzeźbił Orzecha w brązie, Krasnal Orzech stanął przy wejściu do kaplicy na ul. Bujwida. Po odsłonięciu rzeźby, w tłumie dało się słyszeć głosy: „super!”, naprawdę podobny!, „Orzechu, to Ty!”. Sam Jubilat był bardzo poruszony. Wspólne świętowanie przydłużyła agapa z pysznym, orzechowym tortem w tle!

Orzech po wszystkim był bardzo zmęczony, ale i bardzo szczęśliwy. W trakcie Eucharystii niewielu dostrzegło, kiedy 80-letni kapłan wpatrzony w Ciało Chrystusa wzruszył się i ocierał schorowanymi dłońmi łzy. To dla niego wielkie przeżycie. Pewnie marzył o odprawieniu Mszy św. od kilku miesięcy, które spędził w szpitalu…

Prosimy o modlitwę za naszego dobrego, kochanego kapłana!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zaduszkowa zaduma nad Ofiarami Katynia i Smoleńska

2019-11-12 14:20

Redakcja

Jadwiga Wiśniewska Poseł do Parlamentu Europejskiego po raz 7. zorganizowała w Częstochowie Zaduszki Katyńskie, podczas których 20 młodych ludzi z województwa śląskiego odebrało z jej rąk pamiątkowe publikacje, będące owocem Jubileuszowego Wojewódzkiego Konkursu Historyczno-Literackiego „Prawda i kłamstwo o Katyniu”, który Europoseł Jadwiga Wiśniewska organizuje od 10 lat. Konkurs jest szansą dla młodzieży na debiut literacki. Najlepsze eseje publikowane są w pokonkursowych tomikach, a ich promocja corocznie odbywa się podczas Zaduszek Katyńskich.

Archiwum organizatorów

Pomysł organizacji Konkursu „Prawda i kłamstwo o Katyniu” zrodził się w 2009 r., kiedy zbliżała się 70. rocznica Zbrodni Katyńskiej. Rozstrzygnięcie I edycji, nad którą patronat honorowy objął Prezydent RP Prof. Lech Kaczyński, odbyło się w cieniu Tragedii Smoleńskiej. W dotychczasowych X edycjach, wzięło udział 2385 uczniów z całego województwa śląskiego.

- Autorami publikacji są wrażliwi młodzi ludzie, którzy w swoich sercach pielęgnują pamięć o Ofiarach Katynia i innych miejscach Golgoty Wschodu. Poszukują światła prawdy o Zbrodni Katyńskiej i niosą je do swoich rodzin, szkół, miast i miasteczek. Kruszą tym samym mur katyńskiego kłamstwa, jasno wskazując kto jest ofiarą, a kto katem. I choć minęło 10 lat, wciąż towarzyszy mi wzruszenie i poczucie dumy z młodego pokolenia Polaków, które nie dezerteruje, nie uchyla się od powinności, jaką jest docieranie do prawdy – podkreślała Europoseł Jadwiga Wiśniewska.

Archiwum organizatorów

Sala częstochowskiego Muzeum wypełniła się po brzegi. Przybyłych gości w zaduszkową zadumę wprowadził koncert „A świadkami były drzewa…” w wykonaniu młodzieży z I Liceum Ogólnokształcącego im. Juliusza Słowackiego w Częstochowie. Na scenie wybrzmiała także „Modlitwa Smoleńska” znajdująca się na Epitafium Smoleńskim na Jasnej Górze. Szczególnie wzruszającym momentem było odczytanie przez Kacpra Męcka, ucznia VII Liceum Ogólnokształcącego im. Mikołaja Kopernika w Częstochowie, fragmentów niewygłoszonego przemówienia Śp. Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego przygotowanego na obchody 70. rocznicy Zbrodni Katyńskiej.

Modlitwie w intencji Ofiar Katynia i Smoleńska, które połączyły wspólne epitafia, przewodniczył Arcybiskup dr Wacław Depo Metropolita Częstochowski. W imieniu młodzieży głos zabrał Jarosław Bełza, uczeń z Sosnowca, laureat i dwukrotny finalista, który podkreślił, że Konkurs jest ważną częścią jego młodzieńczego, szkolnego życia.

Z perspektywy X edycji widać, że Konkurs stał się szczególnym projektem edukacyjnym, o wysokim poziomie merytorycznym i naukowym, co podkreślał w swojej wypowiedzi dr Andrzej Sznajder Dyrektor Instytutu Pamięci Narodowej w Katowicach.

W Zaduszkach Katyńskich wzięli udział parlamentarzyści, samorządowcy, rektorzy śląskich uczelni wyższych, członkowie Stowarzyszenia Rodzina Katyńska w Częstochowie, przedstawiciele służb mundurowych, mediów, członkowie Komisji Konkursowej, dyrektorzy i nauczyciele szkół, a przede wszystkim mieszkańcy województwa śląskiego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem