Reklama

Wiadomości

Z Bogiem przez sport

15 lat temu św. Jan Paweł II zwrócił uwagę, że potencjał ukryty w sporcie sprawia, iż jest on szczególnie ważnym narzędziem integralnego rozwoju człowieka oraz czynnikiem niezwykle przydatnym w procesie budowania społeczeństwa bardziej ludzkiego. Ojciec Święty zauważył, że sport może stać się czynnikiem współtworzącym cywilizację

2016-03-02 08:34

Niedziela Ogólnopolska 10/2016, str. 48-49

[ TEMATY ]

sport

kapona / Fotolia.com

Rozgrywki sportowe na całym świecie cieszą się niesłabnącą popularnością, sponsorzy zabiegają o przychylność zawodników, aby na ich plecach wywindować swoje marki, zaś kibice z wypiekami na twarzy obserwują zmagania swoich ulubieńców, nierzadko też pragną podążać ich śladem. Stąd też każdy, nawet najdrobniejszy gest czy świadectwo wiary w Boga, wierności nauce Chrystusa ze strony herosów stadionów nabiera wymiaru globalnego.

Ręka Boga

Niekiedy rodzaje religijności sportowców przybierają mocno zniekształconą formę. W pamiętnym spotkaniu w ćwierćfinale mistrzostw świata w piłce nożnej w 1986 r. między Argentyną i Anglią Diego Maradona wepchnął piłkę ręką do bramki rywali i dał tym samym awans do półfinału swojej drużynie. Jak sam to potem określił, była to ręka Boga. Sam piłkarz deklaruje się jako osoba wierząca, ale – o dziwo – nie przeszkadza mu to w gloryfikowaniu takiej postaci, jak komunistyczny zbrodniarz Ernesto Che Guevara, ani w przyjaźni z nieżyjącym już Hugo Chávezem, dyktatorem Wenezueli. Były piłkarz m.in. Interu Mediolan zajął się pomocą ubogim afrykańskim uchodźcom, rozpoczął walkę z zachodnioeuropejskim stylem życia i ufundował kościół o nazwie „Schronisko przed burzą”. Podobną drogą podąża Brazylijczyk Kaká. Były piłkarz AC Milan i Realu Madryt, obecnie występujący w amerykańskiej Major League Soccer, należy m.in. do międzynarodowej organizacji chrześcijańskiej „Sportowcy dla Chrystusa”, angażuje się także w działalność społeczną na rzecz walki z głodem i ubóstwem. W skądinąd bardzo chrześcijańskich krajach Afryki i Ameryki Południowej popularne są różnej maści Kościoły protestanckie, stąd też często piłkarze zmieniają koszulkę z boiska na strój duchownych tamtejszych wspólnot religijnych. Niemniej jednak swoimi deklaracjami kierują uwagę i umysł młodych fanów, a niekiedy i adeptów futbolu, ku Bogu, co w świecie szeroko rozumianego piłkarskiego show-biznesu jest zawsze dobrym prognostykiem. Przykłady latynoamerykańskich piłkarzy, którzy osiągnęli ogólnoświatowy sukces, a przy tym nie zapomnieli o roli Boga w swoim życiu, można mnożyć. Dwukrotny zwycięzca Ligi Europy Radamel Falcao, od tego sezonu zawodnik londyńskiej Chelsea, opowiadał, jak po wygraniu Ligi Europy wszedł do pokoju hotelowego, uklęknął i podziękował Bogu. Na co dzień czyta Biblię i modli się. Po zdobyciu gola w finale Ligi Europy w 2011 r., jeszcze jako zawodnik FC Porto, Falcao odsłonił napis na koszulce pod trykotem: „Z Jezusem nigdy nie będziesz sam” (With Jesus you will never be alone), a rok później w finale tych samych rozgrywek (wtedy w barwach Atlético Madryt) nosił podkoszulek z hasłem: „Wierz, a zobaczysz chwałę Boga” (Belive and you will see the glory of God). O swoich doświadczeniach wiary, a niekiedy o okolicznościach nawrócenia opowiadali także m.in.: były obrońca Interu Mediolan i Bayernu Monachium Lúcio, były bramkarz reprezentacji Brazylii Cláudio Taffarel, niedawny bohater mundialu, a dziś bramkarz Realu Madryt Kostarykanin Keylor Navas, Brazylijczyk Zé Roberto, były napastnik reprezentacji Argentyny Abel Balbo („Moja relacja z Bogiem jest całościowa. W każdą niedzielę idę na Mszę św. Modlę się stale, codziennie. Całe życie powinno być modlitwą. Podczas codziennej lektury Biblii zdaję sobie sprawę, jak śmieszne są «problemy» piłki nożnej w porównaniu z realnym życiem człowieka. Moje życie toczy się wokół mojej miłości do Boga, do Matki Bożej”) oraz jego rodak, legenda Interu Mediolan – Javier Zanetti.

Wbrew przepisom

Obowiązujące przepisy od pewnego czasu nie sprzyjają publicznemu wyznawaniu wiary przez piłkarzy. W czasie mundialu w RPA w 2010 r. FIFA zabroniła manifestowania symboli religijnych z uwagi na możliwość obrażenia uczuć religijnych rozmaitych grup społecznych. Podobny problem istnieje w Anglii, gdzie szczególnie na cenzurowanym jest religia katolicka. Odwagą wykazał się jednak nie kto inny, jak napastnik reprezentacji Anglii Wayne Rooney – uznawany za niegrzecznego chłopca futbolu zawodnik otwarcie deklaruje się jako wierzący katolik. Rzecznik prasowy angielskiej federacji zabronił mu wypowiadania się na tematy religijne. Rooney podczas treningów nosi na szyi krzyż, a w jednej z rozmów z dziennikarzami powiedział: „To moja religia, noszę krzyż od lat, a wy na ogół nie przychodzicie na treningi. Nie mogę, oczywiście, w nim grać”. Piłkarz zaznaczył, że już w dzieciństwie rysował Jezusa i modlił się do Niego. Jest absolwentem rzymskokatolickiej szkoły podstawowej, w której wystawiono mu następującą opinię: „Wayne przytacza historie z życia Jezusa z wszelkimi szczegółami. Jego zaangażowanie w dyskusje pokazuje, że jest troskliwym dzieckiem, które wsłuchuje się w potrzeby innych”. Nie jest to odosobniony przykład pobożności w lidze angielskiej. Były już piłkarz Manchesteru United Francuz Patrice Evra (dziś Juventus Turyn) po przybyciu na Old Trafford zapytał legendarnego obrońcę „Czerwonych Diabłów” Gary’ego Neville’a, gdzie jest najbliższy kościół. Ten, nieco zdezorientowany, wskazał mu drogę. Evra chciał bowiem jak najszybciej pójść i podziękować Bogu za transfer do tak znakomitego klubu.

Reklama

Na polskim podwórku

Polscy kibice doskonale pamiętają sukces Kamila Stocha na igrzyskach olimpijskich w Soczi. Dzień przed konkursem, w którym polski skoczek zdobył indywidualne złoto na normalnej skoczni, polscy zawodnicy uczestniczyli w wieczornej Mszy św. (według niedzielnej liturgii). Maciej Kot i Kamil Stoch przeczytali czytania, psalm zaśpiewał Jan Ziobro, a Dawid Kubacki odczytał modlitwę wiernych. Stoch już wcześniej publicznie dał wyraz swojej wiary. 29 maja 2012 r. w Muzeum Sportu i Turystyki w Warszawie odbyła się promocja „Ewangelii dla sportowca i kibica”, wydanej przez Edycję Świętego Pawła. Publikacja zawiera pełen tekst czterech Ewangelii z komentarzem z przekładu Biblii Paulistów, modlitewnik dla zawodników i kibiców oraz świadectwa wiary ludzi sportu. Znalazły się tam wypowiedzi m.in.: ciężarowca Marcina Dołęgi, byłego reprezentanta Polski w piłce nożnej, kapitana Schalke 04 Tomasza Wałdocha, bramkarza reprezentacji Polski w piłce ręcznej Sławomira Szmala, aktualnej rekordzistki świata w rzucie młotem Anity Włodarczyk oraz byłego bramkarza Liverpoolu FC, Feyenoordu Rotterdam i reprezentacji Polski Jerzego Dudka. O swojej wierze opowiedzieli także siatkarze. Mariusz Wlazły podkreśla, że w jego życiu najważniejsze są rodzina oraz wiara. „Życie opiera się na wierze, więc czym byłoby bez niej? Ważne jest, żeby nosić Boga w sercu. We wszystkich momentach mojego życia – tych prostych i tych trudniejszych – Bóg był przy mnie. Zawsze staram się dziękować Mu za to, że prowadzi mnie przez życie. Nieraz bardzo krętą drogą, lecz na pewno ku prawdzie i oświeceniu. Jak się ma chęci i wiarę, to Bóg sam nas znajdzie” – mówi siatkarz. Były kapitan reprezentacji Michał Winiarski stwierdził, że obecność Boga odczuwa na co dzień. Jak sam przyznaje, często nie ma możliwości uczestniczyć we Mszach św., ale stara się wtedy spędzać czas z Bogiem na modlitwie. Oprócz wspomnianego wcześniej Sławomira Szmala silną więź z Bogiem zachowuje Karol Bielecki. 11 czerwca 2010 r. podczas towarzyskiego spotkania z Chorwacją Bielecki stracił oko. Szczypiornista już wcześniej był osobą głęboko wierzącą. Kiedy usłyszał diagnozę dotyczącą swojego stanu zdrowia, dalej prosił Boga o siłę. Jak sam wspomina: „Może chciał mi pokazać (Bóg – przyp. M. J.), że żyłem źle, że miałem za mało czasu dla innych. Bóg nie zsyła na nas ciężaru, którego nie moglibyśmy unieść. Do każdej sprawy trzeba podejść ze spokojem, przyjąć, że w każdym upadku jest pozytywna strona”.

Również polska scena futbolowa obfituje w znakomite postacie głośno mówiące o Bogu i wierze. Nieżyjący już Gerard Cieślik wyznał, że nie wyobraża sobie życia bez wiary. „Bez wiary nie idzie się spać” – dodawał i podkreślał coraz bardziej zaniedbywaną przez wielu modlitwę wieczorną. Także legendarny Kazimierz Górski zwracał uwagę, że nigdy nie wyparł się wiary, zawsze miał Boga w sercu, a każdy jego piłkarz znał fundamentalną zasadę: „Jak pracujemy, to pracujemy, jak się bawimy, to się bawimy, a jak się modlimy, to się modlimy!”. Powszechnie znana była akcja „Nie wstydzę się Jezusa”, której ambasadorami zostali liczni sportowcy, m.in. Robert Lewandowski i Jakub Błaszczykowski, którego poruszającą historię, nieodłącznie związaną z Bogiem, znają już chyba wszyscy. Do swojej wiary przyznawał się również najbardziej obiecujący piłkarz lat 90. ubiegłego wieku Marek Citko oraz były zawodnik Legii Warszawa i Atlético Madryt Roman Kosecki, dziś wiceprezes PZPN: „Od najmłodszych lat byłem blisko Boga i Kościoła. Tak było w czasie mojej kariery piłkarskiej, tak też jest teraz. Wraz z ks. Mariuszem Zapolskim zakładaliśmy duszpasterstwo sportowców. W czasach, kiedy grałem w Legii, ks. Zapolski był naszym kapelanem. Trenowałem reprezentację polskich księży. Byliśmy w Rzymie, gdzie polscy księża grali z Gwardią Szwajcarską i reprezentacją Watykanu. (...) Czasem modliłem się na różańcu, choć przyznam szczerze, że nie za często. Na początku kariery miałem poważną kontuzję. Nie grałem w piłkę przez pół roku. Był to dla mnie czas intensywnej modlitwy, która podtrzymywała mnie na duchu. Po pół roku wróciłem do gry. Dzięki modlitwie nie załamywałem się”. Także wśród dzisiejszych gwiazd polskiej Ekstraklasy są tacy, którzy odważnie mówią o roli Boga w życiu. Patryk Małecki, niecieszący się dobrą opinią pośród ligowców, wielokrotnie mający problemy z dyscypliną, ma na przedramieniu wytatuowany wizerunek Jana Pawła II. Zawodnik Wisły Kraków pochodzi z religijnej rodziny i stara się codziennie rano bądź wieczorem (w zależności od treningów) chodzić na Mszę św. Również słowacki bramkarz Legii Warszawa Dušan Kuciak, gdy odbierał nagrodę dla najlepszego bramkarza Ekstraklasy, podziękował Bogu, gdyż, jak zaznaczył, „bez Niego nic by nie było”.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dawid Kubacki znów najlepszy!

2020-01-19 17:10

[ TEMATY ]

sport

YouTube

Dawid Kubacki, który w sobotnim konkursie w Titisee-Neustadt zwyciężył, był także faworytem niedzielnych zawodów. Tym razem również nie zawiódł, zajmując znów pierwsze miejsce.

Polski skoczek po pierwszej serii, w której oddał, mimo niskiej belki, fenomenalny skok na 143 m zajmował pierwszą pozycję. Tuż za nim plasował się Ryoyu Kobayashi. W drugiej serii Dawid Kubacki okazał się znów lepszy i wygrał całe zawody, wyprzedzając japończyka o 0,3 pkt.

Oprócz zwycięskiego Polaka w drugiej serii zobaczyliśmy Piotra Żyłę, który zajął ostatecznie 8 lokatę oraz Kamila Stocha, który konkurs zakończył na 24 pozycji.

W klasyfikacji generalnej Pucharu Świata Dawid Kubacki jest czwarty, prowadzi Karl Geiger, do którego Polak traci już tylko 122 pkt.

CZYTAJ DALEJ

Etiopia: tragedia podczas prawosławnej Epifanii

2020-01-21 14:56

[ TEMATY ]

tragedia

Epifania

Etiopia

źródło: vaticannews.va

Etiopia: tragedia podczas prawosławnej Epifanii

Podczas obchodów uroczystości prawosławnej Epifanii w mieście Gondar, na północy Etiopii zawaliła się drewniana platforma powodując śmierć dziesięciu osób. Jest również wielu rannych, którzy doznali złamań kończyn oraz obrażeń wewnętrznych.

Do wypadku doszło w godzinach porannych. W tradycji etiopskiej Epifania wpisuje się w świętowanie o nazwie Timkat. W roku 2019 zostało wpisana na listę niematerialnego dziedzictwa kulturalnego UNESCO.

To jedno z najważniejszych świąt dla prawosławnych, którzy stanowią w Etiopii około 40% 110-milionowego społeczeństwa.

Każdego roku ponad milion osób przybywa do Gondar z okazji tego święta – podkreśla Aschalew Worku, odpowiedzialny za biuro turystyczne w mieście.

Tysiące osób gromadzi się tradycyjnie przed wschodem słońca przy basenach Fasilidèsa. To zbiorniki wodne z kamienia, które wzięły nazwę od siedemnastowiecznego władcy. Wierni zanurzają się w pobłogosławionej wodzie na pamiątkę Chrztu Jezusa w Jordanie. Część osób zajęła miejsce na prowizorycznej platformie wykonanej z drewna, która zawaliła się podczas uroczystości.

CZYTAJ DALEJ

Kielce: IPN przypomni „Raport z Auschwitz”

2020-01-22 21:29

[ TEMATY ]

Auschwitz

pokaz

Bożena Sztajner/Niedziela

Auschwitz

Opowieść o Polakach, którzy alarmowali świat o terrorze w okupowanej Polsce, obozach Zagłady, a w szczególności o KL Auschwitz, będzie tematem pokazu filmowego i spotkania w Centrum Edukacyjnym IPN „Przystanek Historia” w Kielcach. Wydarzenie odbędzie się w czwartek 30 stycznia.

W filmie zaprezentowano nieznane dotąd dokumenty z archiwów brytyjskich, które świadczą o tym, że Polacy regularnie od 1941 roku do końca wojny informowali wszystkich aliantów o tym, co dzieje się w obozach Zagłady na terenie okupowanej Polski.

W filmie o KL Auschwitz opowiadają także więźniowie, głównie z pierwszych transportów: Kazimierz Albin, Kazimierz Piechowski, Jerzy Bogusz, Karol Tendera, a także Eva Mozes-Kor - ofiara dr Mengele.

Po pokazie odbędzie się spotkanie z reżyserem dokumentu, którego światowa premiera miała miejsce w Parlamencie Europejskim.

Projekcja filmu będzie kolejnym spotkaniem w stałym cyklu „Seans historyczny” w którym w Centrum Edukacyjnym „Przystanek Historia” są prezentowane filmy fabularne, dokumentalne oraz reportaże z towarzyszącym im komentarzem historyka.Wydarzenie odbędzie się w siedzibie „Przystanek Historia” przy ul. Warszawskiej 5. Początek o godz. 17.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję