Reklama

Niedziela Świdnicka

W cichości pracował, w cichości cierpiał, w cichości umarł

W kolegiacie Matki Bożej Bolesnej i Świętych Aniołów Stróżów pożegnano śp. ks. Pawła Traczykowskiego, wikariusza parafii katedralnej w Świdnicy.

2026-05-02 17:00

[ TEMATY ]

Wałbrzych

bp Marek Mendyk

pogrzeb kapłana

ks. Paweł Traczykowski

kapłan diecezji świdnickiej

ks. Mirosław Benedyk/Niedziela

Kondukt żałobny z trumną śp. ks. Pawła Traczykowskiego w wałbrzyskiej kolegiacie Matki Bożej Bolesnej i Świętych Aniołów Stróżów.

Kondukt żałobny z trumną śp. ks. Pawła Traczykowskiego w wałbrzyskiej kolegiacie Matki Bożej Bolesnej i Świętych Aniołów Stróżów.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

To był pogrzeb kapłana, który odchodził z miejsca, gdzie zaczęła się jego droga wiary. W sobotę 2 maja, w uroczystość Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski i pierwszą sobotę miesiąca, wałbrzyska kolegiata wypełniła się rodziną, kapłanami, siostrami zakonnymi, parafianami z Wałbrzycha i Świdnicy, przyjaciółmi oraz przedstawicielami środowisk, którym ks. Paweł Traczykowski służył.

Liturgii pogrzebowej przewodniczył bp Adam Bałabuch, a homilię wygłosił bp Marek Mendyk. Już przed Mszą św. wybrzmiały słowa pożegnań. Krystian Kamiński przedstawiciel rady parafialnej, przypomniał, że ks. Paweł był „jednym z nas”, gorliwym ministrantem, lektorem i człowiekiem modlitwy. – Tutaj odprawił swoją pierwszą Mszę św. w 2009 r. Wracał tutaj, bo to miejsce było jego duchowym domem – powiedział.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Magdalena Jóźwiak z sekcji patrystycznej przy Komisji ds. Nauki Katolickiej KEP dziękowała mu za współpracę naukową, udział w konferencjach i solidność. Marcin Sikorski, lider Wojowników Maryi rejonu Świdnica-Wałbrzych, nazwał go komandosem ducha i prawdziwym wojownikiem Maryi. – Walczył cicho i skutecznie. Walczył o ludzi i dla ludzi – podkreślił.

Szczególnie osobiste słowa wypowiedział ks. Tomasz Kula, przemawiając w imieniu kapłanów pochodzących z tej parafii. – Widzę cię, Pawle, jak stoisz tutaj przy ołtarzu, lekko pochylony, głowa oparta o złożone ręce, jak gdybyś całym sobą mówił, że to nie o tobie. Przewyższałeś nas mądrością, inteligencją, znajomością języków, ofiarnością, a jednak wciąż byłeś skromny i pokorny. To lekcja dla nas wszystkich – podkreślił.

W homilii bp Marek Mendyk odczytał dzień pogrzebu jako szczególny znak maryjny. – To Matka Boża wyznaczyła ten dzień na jego pożegnanie. A może to także sam ks. Paweł uprosił sobie ten dzień na ziemskie pożegnanie – wyjaśnił. Przypomniał jego głęboką pobożność maryjną, zaangażowanie w Wojowników Maryi, posługę w konfesjonale, szkole, Domu Pomocy Społecznej i Areszcie Śledczym. – Całym sobą był dla wszystkich. O sobie nie myślał w ogóle – zaznaczył.

Biskup świdnicki przypomniał, że ks. Paweł potrafił cierpliwie słuchać młodych ludzi, także tych poranionych i oddalonych od Boga. – Niektórzy przychodzili potem i mówili: „Wracam, bo ksiądz Paweł miał rację”. Dlatego dzisiaj nie pytamy Pana Boga, dlaczego nam go zabrał. My dzisiaj dziękujemy Panu Bogu za to, że nam go dał – powiedział.

Reklama

Najmocniej wybrzmiały słowa nadziei. – Ksiądz Paweł nie umarł, lecz żyje. Po ludzku straciliśmy kogoś naprawdę wyjątkowego, ale w kategoriach wiary i perspektywie życia wiecznego zyskaliśmy orędownika w niebie – przekonywał bp Mendyk, prosząc zmarłego kapłana o modlitwę za nowe powołania.

Po Komunii św. głos zabrał senior rocznika święceń. - Drogi Pawle, żegnamy cię jako koledzy rocznikowi całej metropolii wrocławskiej. Dziękujemy za twoją obecność w naszym życiu. Dziękujemy ci za ten czas w seminarium i 17 lat podążania za Jezusem w kapłaństwie. Pamiętamy twoje zamiłowanie do nauki, którym też chciałeś się podzielić. W seminarium zasiadałeś na katedrze jako rasowy profesor, mimo, że byłeś klerykiem, tłumaczyłeś zrozumiale wykłady teologiczne i myśli, które często były zawiłe – przypominał ks. Wojciech Iwanicki, który odczytał także list od sióstr zmarłego, pełen rodzinnych wspomnień: o wspólnych świętach, rozmowach, książkach, piłce nożnej, trosce o dzieci i osoby starsze.

Reklama

Najmocniejsze słowa padły jednak z ust ks. kan. Marcina Gęsikowskiego, proboszcza świdnickiej katedry, który obok wdzięczności, odważył się wypowiedzieć bolesne „przepraszam”. Mówił wprost o poczuciu winy i spóźnionej trosce. – Nie zdążyliśmy przyjść z pomocą. I za to chciałbym przeprosić, bo te myśli gdzieś nam towarzyszą. Przecież mogliśmy w niedzielę napisać, zapytać jak się czujesz, kiedy prosiłeś nas o zastępstwa. Czy czegoś nie potrzebujesz? Po prostu zapukać. Niestety, jakoś tak nikt z nas tego nie uczynił. A później już było za późno – powiedział. Podkreślił, że ks. Paweł nigdy nie prosił o pomoc, w cichości pracował, w cichości cierpiał, w cichości umarł, nie chcąc nikogo obciążać swoim bólem. – Za to bardzo przepraszam, bo to gdzieś będzie ciążyło na sumieniu – wyznał, nadając swojemu wystąpieniu ton szczerego rachunku sumienia, który dla wielu stał się jednym z najbardziej poruszających momentów tej liturgii.

Na zakończenie ks. kan. Wiesław Rusin, proboszcz kolegiaty, pożegnał ks. Pawła w imieniu rodzinnej parafii. Przypomniał chrzcielnicę, przy której stał się dzieckiem Bożym, sakramenty przyjęte w tej świątyni i prymicję sprawowaną przy tym ołtarzu. – Niech Maryja, którą tak bardzo umiłowałeś, przedstawi cię Chrystusowi jako wiernego sługę – powiedział.

Po Mszy św. kondukt żałobny przeszedł na parafialny cmentarz. Ciało ks. Pawła Traczykowskiego złożono obok grobu ks. prał. Bogusława Wermińskiego, proboszcza, przy którym dojrzewało jego powołanie.

Ocena: +15 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Uroczystości pogrzebowe zmarłego śp. ks. Jacka Drozdka

[ TEMATY ]

pogrzeb kapłana

Magdalena Kowalczyk

Informacje o uroczystościach pogrzebowych.

Archidiecezja Częstochowska
CZYTAJ DALEJ

Czy Pierwsza Komunia św. musi być „teatrem”? Coraz częściej to przestrzeń sporów o dekoracje, oprawę muzyczną i estetykę

2026-05-12 17:26

[ TEMATY ]

I Komunia św.

Karol Porwich

Pierwsza Komunia Święta coraz częściej staje się przestrzenią sporów o dekoracje, oprawę muzyczną i estetykę uroczystości - zauważa ks. Bartosz Mikrut z projektu zpasjidoliturgii.pl. Duszpasterz w rozmowie z KAI podkreśla, że najważniejszym wymiarem tego dnia powinno być duchowe przeżycie spotkania z Chrystusem w Eucharystii, a nie „emocjonalno-estetyczna otoczka” czy tworzenie z liturgii spektaklu.

- Jedni chcą radosne piosenki z pokazywaniem, innym zależy na tym, by dziecko coś czytało albo mówiło wierszyk. Kolejna grupa będzie się spierać o kolor kwiatów, dekoracje na ławkach i czy dzieci będą miały rękawiczki, czy nie - zauważa duchowny. Dodaje przy tym, że „nieraz to rodzice bardziej przeżywają sferę wizualną, estetyczną, emocjonalną niż duchowo”.
CZYTAJ DALEJ

Wezwani do trwania w Bożej miłości

2026-05-14 21:40

Ks. Wojciech Kania/Niedziela

W kaplicy Wyższego Seminarium Duchownego w Sandomierzu odbyły się uroczystości jubileuszowe księży z Diecezji Sandomierskiej i Radomskiej wyświęconych w 1986 roku. Kapłani, po czterdziestu latach posługi duszpasterskiej, zgromadzili się na wspólnej modlitwie i dziękczynieniu za dar kapłaństwa oraz lata służby Bogu i ludziom.

Centralnym punktem obchodów była uroczysta Eucharystia, której przewodniczył biskup sandomierski Krzysztof Nitkiewicz.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję