Sprawa ma wyraźny kontekst polityczny. Jeszcze w 2023 r. Donald Tusk mówił wprost: „nie powinniśmy mieć religii w szkołach”, uznając ją za jedno z narzędzi laicyzacji młodego pokolenia. Dziś, jako szef rządu, firmuje działania, które - zdaniem SKŚ - realnie ograniczają obecność religii w polskim systemie edukacji.
W liście skierowanym do Ojca Świętego nauczyciele religii opisują swoją sytuację jako konsekwencję decyzji podejmowanych przez obecne władze. Wskazują m.in. na ograniczenie nauczania religii i etyki do jednej godziny tygodniowo oraz inne zmiany organizacyjne, które uderzają w uczniów i nauczycieli.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Zdaniem Stowarzyszenia, nie są to pojedyncze decyzje, lecz element szerszego kierunku zmian, który prowadzi do systematycznego wypychania religii ze szkoły. Organizacja podkreśla, że to właśnie minister edukacji z rządu Donalda Tuska wprowadziła największe od lat ograniczenia w tym obszarze.
Kontrast jest wyraźny: z jednej strony deklaracja premiera jako osoby wierzącej, z drugiej konkretne decyzje jego rządu ograniczające edukację religijną.
W liście do papieża SKŚ prosi o modlitwę oraz wsparcie dla nauczycieli religii w Polsce, wskazując na pogarszającą się sytuację środowiska oraz zagrożenie dla prawa do wychowania dzieci zgodnie z przekonaniami rodziców.
Organizacja przypomina również, że ponad 500 tys. obywateli poparło projekt ustawy „TAK dla religii i etyki w szkole”, który - mimo przejścia pierwszego czytania - pozostaje bez dalszego procedowania.
To - zdaniem SKŚ - nie tylko spór o jeden przedmiot, ale o kierunek polskiej edukacji i miejsce wartości w życiu publicznym.
