Reklama

Wiara

Jak żyła Helena Kmieć? Wyjątkowe świadectwo polskiej misjonarki

Radosna, utalentowana, oddana innym – i całkowicie oddana Bogu. Helena Kmieć staje się dla współczesnego Kościoła symbolem świętości „z sąsiedztwa”, która zachwyca prostotą i autentycznością. Zapraszamy do lektury fragmentu książki „Wzór na świętość według Helenki Kmieć”, który pozwala lepiej zrozumieć wewnętrzną drogę kandydatki na ołtarze i inspiruje do zrobienia własnego kroku w stronę Boga.

2026-05-06 21:12

[ TEMATY ]

Helena Kmieć

Tomasz Reczko

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Dar darmo dany Do dawania

Małe słowa wiele znaczą! Pewnie zastanawiacie się, co może oznaczać to niepozorne słówko „do”. W życiu Helenki słowo „do” pojawiało się bardzo często. Używała go, gdy chciała iść DO kościoła. Gdy wybierała się DO szkoły i DO przyjaciół. Pojechała DO Zambii i Boliwii, by tam pomagać dzieciom. Ważnego przyimka DO Helenka używała zawsze wtedy, gdy podejmowała jakieś świadome działanie z myślą o drugim człowieku bądź o Bogu.

DO ludzi

Helenka uwielbiała ludzi, a ludzie bardzo ją szanowali. Pierwsza do nich wychodziła z uśmiechem, dobrym słowem, z pocieszeniem, z propozycją pomocy. To nie były wielkie rzeczy – wychodziła DO ludzi z tym, co miała. Potrafiła być też jednak bardzo wymagająca i konsekwentna. Przestrzegała zasad i starała się zawsze je egzekwować od innych. Nie robiła tego jednak, by kogokolwiek upokorzyć czy zasmucić, ale zawsze z myślą o jego dobru. Pewnego razu młodzież z duszpasterstwa została poproszona przez księdza, by zakończyła zabawę andrzejkową przed północą. Młodzież, jak to młodzież, chciała się nieco zbuntować. Helenka jednak zdecydowanie, ale bez złości poprosiła przyjaciół, by uszanowali zasady wyznaczone przez gospodarza parafii.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

DO Boga

Reklama

Sztuką jest nie tyle przyciągać ludzi do siebie, ile pociągać ich za sobą DO Boga. Helenka to potrafiła. Nigdy nie wstydziła się swojej wiary, bo była ona dla niej czymś oczywistym. Uczestniczyła w akcjach ewangelizacyjnych, podczas których opowiadała ludziom o Panu Jezusie. Jeździła do różnych parafii, by podczas niedzielnych mszy przybliżać wiernym tematykę misji i zachęcać ludzi do zaangażowania się w to wielkie dzieło Kościoła. Nawet po śmierci przyciąga tłumy do Boga – na msze w jej intencji przychodzili ludzie, którzy od dawna byli daleko od Kościoła, a w samym pogrzebie uczestniczyło niemal 2000 osób. Było ich tak wiele, że przed świątynią trzeba było zainstalować telebim.

DO nieba

Helenka czuła się bardzo dobrze blisko nieba – może także dlatego podjęła pracę jako stewardesa? W 2016 roku ze względu na swój dyżur na pokładzie samolotu nie mogła już uczestniczyć w całej pielgrzymce do Częstochowy. Po jednym dniu marszu musiała się przebrać w strój stewardesy i udać się do pracy na lotnisko w Pyrzowicach. Inni uczestnicy pielgrzymki uznali, że pomachają jej na pożegnanie, a ona pozdrowi ich „z nieba”. I tak też uczyniła… Wtedy jeszcze nie wiedziała, że Pan Bóg tak szybko powoła ją do siebie. Wcale nie miała takich planów. Kochała życie i czerpała z niego pełnymi garściami. Po powrocie z misji w Boliwii pragnęła założyć rodzinę. Miała wiele marzeń, ale Bóg już wtedy zaplanował, że Helenka pójdzie do nieba szybciej, niż ktokolwiek mógłby się spodziewać. Trudno to zrozumieć, podobnie jak tę przedstawianą na początku przypowieść o „niesprawiedliwym” bogaczu. Czy Pan Bóg naprawdę jest tak niesprawiedliwy, że odbiera życie komuś, kto tak bardzo pragnie żyć?

Reklama

Wśród wielu możliwych wyjaśnień jedno wydaje się szczególnie prawdopodobne. Gorące pragnienie życia przecież wcale nie musi się ograniczać tylko do życia tu na ziemi. Może Pan Bóg w swej sprawiedliwości po prostu docenił starania Helenki i przed innymi zaprosił ją do życia najpiękniejszego i najwspanialszego? A może miał w tym swój wielki plan? Dzięki jej zbyt wczesnemu – po ludzku sądząc – odejściu tak wielu ludzi mogło poznać sprawdzony przez Helenkę wzór na świętość. I tak jak Helenka naprawdę pokochać swoje życie, dostrzegając w nim ogromną wartość – wartość tym większą, im więcej dajemy z siebie innym.

Helenka Kmieć staje się idealnym wzorem dla współczesnych dzieci, także tych przyjmujących po raz pierwszy Komunię Świętą. To idealna okazja do zainspirowania młodych życiem w pełni oddanym Bogu i drugiemu człowiekowi.

Zobacz więcej w prezentowej książce dla dzieci: „Wzór na świętość według Helenki Kmieć”, pod patronatem Fundacji im. Heleny Kmieć: boskieksiazki.pl.

Ocena: +28 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Świdnica. Znamy wyniki diecezjalnego konkursu plastycznego o tematyce misyjnej

[ TEMATY ]

diecezja świdnicka

Helena Kmieć

Violetta Leńska

konkurs misyjny

Archiwum prywatne

Członkinie jury podczas oceny nadesłanych prac konkursowych

Członkinie jury podczas oceny nadesłanych prac konkursowych

Ukazywanie dzieciom i młodzieży pozytywnych wzorców do naśladowania oraz wspieranie ich w wychowaniu do świadomego i aktywnego zaangażowania misyjnego - to główne cele konkursu plastycznego „Helena Kmieć – Misjonarka Uśmiechu”, który odbył się w diecezji świdnickiej.

Do tegorocznej edycji nadesłano aż 260 prac z 32 szkół, co pokazuje ogromne zainteresowanie dzieci i młodzieży postacią świeckiej misjonarki, która oddała życie w służbie Bogu i ludziom. Konkurs organizowany przez Papieskie Dzieła Misyjne Diecezji Świdnickiej miał na celu nie tylko popularyzację wiedzy o życiu i działalności Heleny Kmieć, ale również rozwijanie talentów, wrażliwości artystycznej i duchowej młodych twórców.
CZYTAJ DALEJ

Majowe podróże z Maryją: Pińczów. U Pani Ponidzia w mirowskim klasztorze

2026-05-12 20:38

[ TEMATY ]

Pinczów

Majowe podróże z Maryją

Pani Ponidzia

sanktuariummirowskie.com.pl

Matka Boża Mirowska

Matka Boża Mirowska

Nasza pielgrzymka przyprowadziła nas do Pińczowa – miasta o bogatej, wielokulturowej historii, nazywanego niegdyś „Atenami Sarmackimi”. Nad brzegiem Nidy, w cieniu klasztornych murów fundacji margrabiego Zygmunta Myszkowskiego, czeka na nas Matka Boża Mirowska. To tutaj, w sanktuarium powierzonym opiece duchowych synów św. Franciszka, Maryja od wieków hojnie rozdziela swoje łaski.

Kiedy wchodzimy do kaplicy Matki Bożej, nasze oczy spotykają wizerunek pełen dostojeństwa i matczynego ciepła. Obraz ten, sprowadzony z Rzymu na przełomie XVI i XVII wieku, jest kopią słynnego wizerunku Salus Populi Romani (Ocalenie Ludu Rzymskiego). Maryja na tym obrazie trzyma na lewym ramieniu Dzieciątko, a Jej wzrok zdaje się przenikać serce każdego pielgrzyma. Nazwa „Mirowska” pochodzi od dzielnicy Mirów, w której osiedlili się franciszkanie, czyniąc to miejsce bezpieczną przystanią dla wszystkich strapionych. Historia obrazu utkana jest z cudownych uzdrowień i ocalenia miasta przed zarazą, co potwierdziła uroczysta koronacja koronami papieskimi w 1992 roku.
CZYTAJ DALEJ

Nie ma przyszłości człowieka bez miłości - koncert charytatywny

2026-05-13 13:55

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

Joanna Popławska

W Teatrze Muzycznym w Łodzi odbył się koncert charytatywny organizowany przez Fundację Integracja JP II. Mottem wydarzenia stały słowa św. Jana Pawła II: „Nie ma przyszłości człowieka bez miłości”.

W Teatrze Muzycznym w Łodzi odbył się koncert charytatywny organizowany przez Fundację Integracja JP II. Mottem wydarzenia stały słowa św. Jana Pawła II: „Nie ma przyszłości człowieka bez miłości”.

W Teatrze Muzycznym w Łodzi odbył się koncert charytatywny organizowany przez Fundację Integracja JP II. Mottem wydarzenia stały słowa św. Jana Pawła II: „Nie ma przyszłości człowieka bez miłości”.

Dochód z koncertu zostanie przeznaczony na organizację wielkiego koncertu integracyjnego dla dzieci, który odbędzie się 7 czerwca w Atlas Arenie w Łodzi. W wydarzeniu ma uczestniczyć około pięciu tysięcy dzieci — polskich i ukraińskich, dzieci z niepełnosprawnościami, z ośrodków szkolno-wychowawczych, domów dziecka, świetlic środowiskowych oraz rodzin znajdujących się w trudnej sytuacji materialnej z terenu województwa łódzkiego.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję