Reklama

Wiadomości

Sędzia ostro o protestujących aborcjonistach w katedrze w Poznaniu: "krzywdzą zwykłych ludzi"

Sąd Okręgowy w Poznaniu wydał w czwartek prawomocny wyrok w procesie kilkudziesięciu oskarżonych ws. protestu w poznańskiej katedrze po wyroku TK w sprawie aborcji. Sędzia prowadzący sprawę ostro skrytykował postawę aborcjonistów.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wydając wyrok Sąd Okręgowy w Poznaniu dokonał nieznacznej zmiany w jednym punkcie – w pozostałym zakresie orzeczenie sądu I instancji zostało utrzymane.

Uzasadniając czwartkowe orzeczenie sędzia Jarosław Komorowski podkreślił, że argumenty w apelacjach obrońców sprowadzały się głównie do stanowiska, że protestujący „nie zakłócili mszy, a już na pewno nie zrobili tego złośliwie”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Protestujący działali złośliwie

Niestety nie można było się z tym twierdzeniem zgodzić. Brak złośliwości kojarzy się zazwyczaj z działaniem spontanicznym, nieprzemyślanym, nagłym, jak np. utrudnienie prowadzenia Mszy przez płacz dziecka czy przypadkowe zakłócenie spokoju. W tym przypadku, którego dotyczyła ta sprawa, to działanie w ocenie sądu było celowe i zaplanowane

Podziel się cytatem

- powiedział.

Dodał, że o złośliwości świadczy też

uporczywość działania oskarżanych i emocjonalność protestujących, czyli skandowanie haseł, klaskanie, siadanie na podłodze

Podziel się cytatem

, a także fakt, że kiedy ksiądz, który prowadził mszę, prosił by oskarżeni się rozeszli - oni nie ustępowali.

Powinni wybrać inne miejsce protestu?

W ocenie sądu „kluczowym elementem tej złośliwości tak naprawdę jest wybór oskarżonych co do przeprowadzenia protestu we wnętrzu katedry”. Protest – jak mówił sędzia – "powinien się tak naprawdę odbyć albo przed kościołem, a już najlepiej w miejscu, w którym te hasła dotarłyby do adresata, czyli krótko mówiąc przed pałacem arcybiskupim.

Skoro oskarżeni mieli pretensje o poparcie wyroku TK przez abp Gądeckiego, to powinni zgromadzić się przed jego pałacem, tam wykrzyczeć te swoje żale. Natomiast zrobienie tego w kościele i tłumaczenie tego tym, że katedra to biskup, powiązanie tego absolutnie tutaj jest po prostu nieadekwatne. Kościół jest miejscem, w którym gromadzą się wierni kościoła, chcąc się modlić

Podziel się cytatem

– zaznaczył.

Pokrzywdzeni zostali zwykli ludzie

Dodał, że „to jest tutaj naprawdę clou sprawy, a nie to, że prowadzą tę Mszę księża, z którymi nasi oskarżeni się w kwestiach ideologicznych nie zgadzają i dlatego chcą wykrzyczeć swoje racje”. Oskarżeni – jak mówił –

Reklama

chcieli wykrzyczeć swoje racje właśnie w kościele jakby nie zważając zupełnie na to, że krzywdzą tym samym zgromadzonych ludzi, zwykłych ludzi. Bo tu jest istota tej sprawy, że zostali pokrzywdzeni tak naprawdę tym protestem zwykli ludzie, a nie ksiądz, arcybiskup czy katedra

– powiedział sędzia.

Motywacja „wybitnie antydialogowa”

Podkreślił ponadto, że motywacja oskarżonych była „wybitnie antydialogowa”. Jak wskazał,

nie muszę przekonywać (…), że kwestia dopuszczalności aborcji od lat dzieli Polaków i trudno uznać racjonalność twierdzenia apelujących, że możliwy byłby w tej kwestii jakikolwiek dialog, w szczególności w kościele i w szczególności w trakcie Mszy.

Podziel się cytatem

Sędzia zaznaczył, że

Konstytucja zapewnia bezstronność władzy publicznej w sprawach religijnych i nawet w przypadku, gdy sąd uznaje przesłanki protestu oskarżonych za uzasadnione, musi widzieć również dobro innych obywateli, w tym przypadku uczestniczących w praktykach religijnych, i potrzebę ich ochrony.

Podziel się cytatem

A co, gdyby protesowali na świeckim pogrzebie?

Uzasadniając wyrok sędzia postanowił odnieść się do analogii i zobrazować kwestię złośliwości na podstawie innej sytuacji. Przywołał w tym celu pełną treść art. 195 kk, który zarzucony oskarżonym w par. 1, i wskazał, że par. 2 odnosi się do złośliwego przeszkadzania w pogrzebie.

Wiele osób zrozumie czym jest dla wierzących Msza, w szczególności niedzielna Msza. Dla tych jednak, którzy nie praktykują obrzędów religijnych i w ogóle ta kwestia nie jest im bliska, zadam retoryczne pytanie: a gdyby ktoś na pogrzebie osoby nam bliskiej stanął z transparentami, których my nie akceptujemy? Czy w takim wypadku mielibyśmy wątpliwości co do złośliwości działania? Czy nie ubiegalibyśmy się o ochronę naszego prawa do uczestniczenia w tej uroczystości w koniecznej powadze i spokoju? To są dokładnie te same przesłanki, to jest dokładnie ten sam przepis, tylko inna sytuacja

Podziel się cytatem

– mówił sędzia.

Brak empatii

Dodał, że kwestionowanie przestępczego działania oskarżonych w tej sprawie wynika „troszeczkę z braku empatii, z braku też chęci chyba do tej empatii, żeby zrozumieć, że ten akt, ten protest mógł uderzać po prostu w innych ludzi”.

Mam wrażenie, że my w Polsce generalnie troszeczkę tak żyjemy, że jesteśmy podzieleni na dwie grupy, na dwa plemiona i to jedno plemię absolutnie nie chce rozumieć tego drugiego. A spróbujmy czasami wyjść z tego pudełka i spróbujmy zrozumieć, że są też inni ludzie, których być może poglądów nie podzielamy, ale że oni mają prawo.

Podziel się cytatem

Wszyscy w tym kraju zasługują na taki sam szacunek

Sędzia zaznaczył, że konstytucyjne prawo do wyrażania swoich poglądów, do protestów nie może być interpretowane jako „prawo niczym nie ograniczone”, ponieważ – jak wskazał – ograniczenie tego prawa może zostać wprowadzone m.in. ze względu na bezpieczeństwo państwa, porządek publiczny lub właśnie ochronę praw innych osób.

Nie trzeba być osobą wierzącą, aby zrozumieć, że wszyscy żyjący w tym kraju zasługują na taki sam szacunek niezależnie wyznawanej religii, poglądów politycznych czy zapatrywania na sprawy społeczne

Podziel się cytatem

– podsumował sędzia.

Atak na wiernych

Kończąc uzasadnienie sędzia odniósł się także do mowy jednego z obrońców, który powiedział – jak przypomniał sąd – „że skoro kazania są polityczne, społeczeństwo też ma prawo zabrać głos w kościele”.

Nie wiem, czy rzeczywiście zgodziłbym się z tą tezą. Uważam, że właściwą reakcją społeczeństwa na polityczność kazań powinny być puste kościoły, a nie atak na garstkę wiernych, którym ta polityczność najwyraźniej albo nie przeszkadza, albo przemykają na nią oczy, chcąc po prostu się modlić

Podziel się cytatem

- powiedział.

Skandaliczne wtargnięcie aborcjonistów

Reklama

Sprawa dotyczyła wydarzeń z października 2020 r., kiedy Trybunał Konstytucyjny orzekł, że przepis zezwalający na dopuszczalność aborcji w razie dużego prawdopodobieństwa ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia dziecka w łonie matki albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu jest niezgodny z konstytucją.

Kilka dni po ogłoszeniu wyroku TK w trakcie Mszy w poznańskiej katedrze grupa osób wtargnęła do świątyni i stanęła przed ołtarzem z transparentami o treściach proaborcyjnych. Msza została przerwana. Uczestnicy wiecu wyszli przed ołtarz po zakończeniu odczytywania Ewangelii. Skandowali: „Mamy dość!”. Trzymali transparenty m.in. z hasłami: „Katoliczki też potrzebują aborcji”, „Katoliczko, nie jesteś sama” i o treściach antyklerykalnych. Przeszkadzajc w liturgii rozrzucili ulotki i zaczęli klaskać.

Po proteście w katedrze prokuratura oskarżyła 32 osoby o to, że „wspólnie i w porozumieniu złośliwie przeszkadzały publicznemu wykonywaniu aktu religijnego”. Czyn ten zagrożony jest karą grzywny, karą ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat dwóch. Oskarżeni nie przyznawali się do winy.

Sąd Okręgowy, jako sąd II instancji, rozpoznawał sprawę po raz drugi. Pierwszy proces oskarżonych ruszył w grudniu 2021 r. W marcu 2023 r. Sąd Rejonowy Poznań-Nowe Miasto i Wilda nieprawomocnie uniewinnił oskarżonych. W listopadzie 2023 r. Sąd Okręgowy w Poznaniu po rozpoznaniu apelacji uchylił wyrok sądu I instancji i skierował sprawę do ponownego rozpoznania przez sąd rejonowy.

Ponowny proces oskarżonych ruszył w marcu ub. roku. W czerwcu ub. roku sąd rejonowy warunkowo umorzył postępowanie karne. Poza umorzeniem postępowania sąd nakazał oskarżonym zapłatę 1 tys. zł na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej. Obciążył ich też kosztami procesu i wymierzył im opłatę sądową. Apelacje obrońców oskarżonych od tego wyroku rozpoznawał w czwartek Sąd Apelacyjny w Poznaniu.

Sąd okręgowy utrzymał w mocy wyrok sądu I instancji, który warunkowo umorzył postępowanie karne.

2026-05-08 08:39

Ocena: +13 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ślubowanie sędziów TK bez skutku? Akt, który pogłębi kryzys konstytucyjny

[ TEMATY ]

prawo

sędzia

PAP/Radek Pietruszka

Zgodnie z Konstytucją oraz utrwaloną praktyką ustrojową, sędzia Trybunału Konstytucyjnego obejmuje urząd dopiero po złożeniu ślubowania wobec głowy państwa.

Dziś w Sejmie, nowo wybrani sędziowie Trybunału Konstytucyjnego złożyli ślubowanie przed Marszałkiem Sejmu, z pominięciem Prezydenta RP. Zgodnie z Konstytucją oraz utrwaloną praktyką ustrojową, sędzia Trybunału Konstytucyjnego obejmuje urząd dopiero po złożeniu ślubowania wobec głowy państwa. Jak podkreślono w analizie Ordo Iuris, akt ten nie ma charakteru wyłącznie ceremonialnego, lecz stanowi „ostatnią czynność doniosłą prawnie”, bez której nie dochodzi do skutecznego obsadzenia stanowiska.
CZYTAJ DALEJ

Łubowo: Bulwersujące zdarzenie w kościele. 19-latek oddał mocz do konfesjonału

2026-06-11 21:44

[ TEMATY ]

profanacja

KPP w Szczecinku

Do bulwersującego zdarzenia doszło w miejscowości Łubowo na terenie kościoła pod wezwaniem Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny.

Na miejsce niezwłocznie skierowano patrol policji. Już następnego dnia dzięki zapisowi z kamer monitoringu sprawca został zatrzymany i doprowadzony do szczecineckiej jednostki Policji. Z ustaleń funkcjonariuszy wynika, że mężczyzna, będąc pod wpływem alkoholu, wszedł na teren świątyni, gdzie dopuścił się czynu polegającego na oddaniu potrzeb fizjologicznych na podłogę konfesjonału. Młody mężczyzna podczas swojej wizyty w otwartej dla wiernych świątyni uszkodził księgę liturgiczną i kilka innych przedmiotów znajdujących się w pobliżu ołtarza.
CZYTAJ DALEJ

Liczba tracących pracę rośnie, choć tegoroczne statystyki nie pokazują fali dużych zwolnień grupowych

2026-06-12 07:15

[ TEMATY ]

praca

zwolnienia z pracy

Adobe Stock

Liczba tracących pracę rośnie, choć tegoroczne statystyki nie pokazują fali dużych zwolnień grupowych. Dane z rynku wskazują zaś na narastający trend punktowych redukcji - pisze w piątek „Rzeczpospolita” („Rz”).

W pierwszych czterech miesiącach roku w urzędach pracy zarejestrowało się prawie 163 tys. osób zwolnionych z przyczyn leżących po stronie zakładu pracy – o 11 proc. więcej niż rok wcześniej.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję