Reklama

Niedziela Przemyska

Studnia dla Madagaskaru

Mieszkańcy Przeworska ufundowali kolejną studnię dla ludności Madagaskaru. Woda w Afryce to dar i szansa na życie

Niedziela przemyska 13/2016, str. 4-5

[ TEMATY ]

studnia

Zdjęcia: Polska Fundacja dla Afryki

W sierpniowym numerze „Niedzieli Przemyskiej” informowaliśmy o przekazaniu środków materialnych na budowę studni na Madagaskarze. Z radością pragniemy poinformować, że otrzymaliśmy od prezesa Polskiej Fundacji dla Afryki, pana Wojciecha Zięby, podziękowanie wraz z dokumentacją fotograficzną z poświęcenia nowo powstałej studni noszącej imię św. Jana Pawła II.

Mieszkańcy dziękują

W liście skierowanym do parafii pw. Ducha Świętego przy Sanktuarium Grobu Pańskiego w Przeworsku Wojciech Zięba pisze m.in. „Raz jeszcze serdecznie dziękuję w imieniu swoim, ojców ze Zgromadzenia Ducha Świętego i wszystkich mieszkańców Tsimijaly za piękny gest, jakim jest ufundowanie kolejnej studni dla Madagaskaru. Studnia św. Jana Pawła II to wspaniały dar i szansa na lepsze życie dla mieszkańców tej miejscowości. Państwa zaangażowanie w dzieło pomocy przynosi wymierne rezultaty – ufundowane studnie będą służyć mieszkańcom tych miejscowości przez długie lata.

Projekt budowy studni na Madagaskarze przerósł nasze najśmielsze oczekiwania. Między innymi dzięki Państwa inicjatywie udało nam się zebrać więcej pieniędzy, niż pierwotnie zakładaliśmy. Dzięki temu zbudowanych zostanie więcej studni, które dodatkowo wyposażymy w lepsze, nowocześniejsze elementy.

Reklama

To ogromny sukces i nieoceniona pomoc dla ludności Madagaskaru. Właśnie dzięki czystej wodzie mieszkańcy zyskają niezbędny fundament dla poprawy swojego losu. Jestem wzruszony tym, że razem udało nam się osiągnąć tak wiele”.

Misjonarz z Podkarpacia

Umocnieni w niesieniu dobra członkowie przeworskiej grupy charytatywnej postanowili kontynuować zbiórkę surowców wtórnych na kolejną studnię, tym razem w Zambii, która będzie nosiła imię kard. Adama Kozłowieckiego SJ (1911-2007). Kardynał był najstarszym polskim misjonarzem, pochodził z Podkarpacia (urodził się w Hucie Komorowskiej k. Kolbuszowej). Spędził na misjach ponad 61 lat. Przyjął obywatelstwo zambijskie, a Zambijczycy, którym służył niezwykle ofiarnie, uważali go za „swojego”.

Polski misjonarz wniósł wielki wkład w tworzenie struktur Kościoła w Zambii, walczył z rasizmem, popierał dążenia niepodległościowe narodu zambijskiego. Pomagał ubogim, których często ratował od śmierci głodowej. Rozdawał wszystko, co miał, opiekował się chorymi i sam opatrywał rannych.

Reklama

Mobilizacja wiernych

Do zbiórki włączyli się mieszkańcy niemal całego Podkarpacia – parafie, instytucje, szkoły, osoby prywatne. Miłosierny Pan niech błogosławi w tym roku jubileuszu następującym darczyńcom.

Są to parafie: Przemyśl – archikatedra i Karmelici Bosi; Jarosław: kolegiata, Dominikanie, Chrystusa Króla, Reformaci, Opactwo Benedyktynek; Łańcut – Chrystusa Króla; Rzeszów – katedra, Chrystusa Króla, Podwyższenia Krzyża, Matki Bożej Częstochowskiej, Saletynów; Leżajsk – Ojcowie Bernardyni, Świętej Trójcy; Radymno: św. Wawrzyńca, Najświętszego Serca Pana Jezusa. Dziękujemy również społecznościom parafialnym w Sieniawie, Hadlach Szklarskich, Ropczycach, Sędziszowie Małopolskim, Sokołowie Małopolskim, Handzlówce, Wólce Pełkińskiej, Szówsku, Orłach, Wiązownicy, Wielkich Oczach, Sarzynie oraz Manasterzu, a także parafiom przeworskim.

Do akcji przyłączyły się następujące placówki oświatowe: Zespoły Szkół w Jaworniku Polskim, Urzejowicach, Żurawiczkach, Grodzisku Dolnym, Wierzawicach, Białobrzegach, Kidałowicach, Tyczynie, Gorzycach, Gniewczynie Łańcuckiej, Szówsku, Pawłosiowie, Kalnikowie, Starym Mieście.

W akcji brały udział Przedszkola: w Husowie, nr 10 w Jarosławiu, nr 12 w Rzeszowie oraz nr 2 i 3 w Przeworsku, a także szkoły ponadgimnazjalne: Zespół Szkół Ogólnokształcących i Zawodowych w Przeworsku, Zespół Szkół Zawodowych w Przeworsku, Zespół Szkół Kształcenia Ustawicznego i Zespół Szkół Samochodowych w Rzeszowie oraz Szkoły Podstawowe nr 1, 2, 3 w Przeworsku, nr 4, 6, 10 i 11 w Jarosławiu, Ulanicy, Bachórzu nr 1, w Łubnie, Dąbrówce Starzeńskiej, Laskówce i Harcie.

Dziękujemy również mieszkańcom Zadąbrowia, Pełkiń, Gorliczyny, Jagiełły, Giedlarowej, Dębna, Grzęski, Żurawiczek, Maćkówki, Malenisk, Szczytnej, Tywoni, Pawłosiowa, Rudołowic, Bystrowic, Roźwienicy, Rogóżna, Wysokiej, Opalenisk, Grodziska Dolnego, Medyki, Tarnogóry, Nowej Sarzyny, Muniny, Tuczemp, Zapałowa.

Do akcji włączyły się następujące instytucje i firmy: Szpital Powiatowy w Przeworsku, Powiatowy Urząd Pracy w Przeworsku i Rzeszowie, Spółdzielnie Mieszkaniowe w Przeworsku i Sieniawie Urząd Miasta w Przeworsku, Wojewódzka Biblioteka w Rzeszowie, Nauczycielskie Kolegium Języków w Rzeszowie, Biblioteka Miejska w Przeworsku, Firma Mansfield w Przeworsku, Wydawnictwo Dreamis – Lidii Miś z Rzeszowa, Drukarnia Mirosław Kłosowski w Starym Mieście, EMPIK – Zarząd Nieruchomości w Przemyślu, Apteka przy ul. Konopnickiej w Przeworsku, MDK w Przeworsku, Księgarnia Pana Szczygielskiego w Przeworsku, Sklep Meblowy „Ada”, Firma „Dipol”. Szczególnie dziękujemy Panu Janowi Krawcowi z Manasterza oraz wielu anonimowym darczyńcom.

To nie koniec pomocy

Dzięki tak ogromnemu zaangażowaniu i błogosławieństwu Bożemu zebrano ponad 100 ton makulatury, a pieniądze uzyskane z jej sprzedaży zostały już przekazane misjonarzom w Zambii na budowę studni.

Zainteresowanych włączeniem się do kolejnej zbiórki makulatury prosimy o kontakt z koordynatorem – Ryszardem Łuczykiem (tel. 504-168-49).

2016-03-22 11:14

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Spragnionych napoić

Niedziela Ogólnopolska 23/2020, str. 60

[ TEMATY ]

Afryka

woda

studnia

COVID‑19

Archiwum Kazimierza Szałaty

Studnia odgrywa ważną rolę w lokalnej społeczności. Staje się centralnym punktem wioski, miejscem spotkań, czasem miejscem wspólnej modlitwy

Trwająca wciąż epidemia COVID-19 uświadamia nam, jak bardzo ważną rolę w zachowaniu zdrowia odgrywają: higiena, częste mycie rąk i właściwe nawadnianie organizmu. Tymczasem szacuje się, że ok. 2 mld ludzi na świecie nie ma dostępu do czystej wody pitnej.

W wielu krajach woda staje się dobrem rzadkim i coraz trudniej dostępnym. Najbardziej dramatyczna jest sytuacja w rejonie afrykańskiego Sahelu. Mauretania, Mali, Burkina Faso, Niger, Czad czy Sudan od lat doświadczają morderczej suszy; wysychają rzeki i strumienie, usychają rośliny i drzewa, giną pozbawione dostępu do wodopojów zwierzęta. Ludzie dziesiątkowani są przez liczne choroby zakaźne. Uprawianie ziemi czy hodowla zwierząt stają się niemożliwe.

Woda źródłem życia

W tej sytuacji rozszerza się prawdziwa epidemia głodu. Gdy przemierzałem bezdroża Mali, Burkina Faso i Nigru, widziałem wiele mostów, pod którymi od dawna już nie płynie woda, i puste płytkie studnie, które nikomu nie służą. By dostać się do wody, potrzebne są głębokie, kosztowne odwierty, na które nie stać ubogich mieszkańców.

Nie lepiej jest w strefie równikowych obszarów bagiennych, w których aż roi się od najgroźniejszych bakterii. Temperatura nigdy niewysychających afrykańskich brudnych bajor sprzyja rozwojowi wszelkich chorób zakaźnych. Żaden człowiek – nawet zwierzęta – nie powinien mieć kontaktu z zalegającą w nich wodą. Tymczasem dzieci, szukając ochłody, taplają się w błocie, myją i kąpią w płytkich, cuchnących sadzawkach, a nawet piją z nich wodę.

Budujemy studnie

W ramach walki z trądem, we wszelkiej jego postaci, Fundacja Polska Raoula Follereau we współpracy z misjonarzami od kilkunastu lat wspiera budowę studni w Afryce. Realizacja każdego odwiertu jest poprzedzana badaniami geologicznymi, które pozwalają dokładnie określić, gdzie należy wykonać odwiert. Koszt jednej studni, która zwykle służy kilkuset osobom, wynosi 5-10 tys. euro. Czasem znacznie więcej. Zależy to od głębokości odwiertu, warunków geologicznych oraz instalowanej infrastruktury. W ciągu ostatnich 10 lat wybudowaliśmy w Afryce już kilkanaście studni. Każda była uroczyście poświęcona. Część z nich otrzymała imiona. Dla przykładu w Burkina Faso mamy już studnie im. o. Mariusza Ratajczyka CP i dh. Kamila Kulczyckiego. Wkrótce zakończy się realizacja odwiertu „Kardynał Wyszyński”. W Kamerunie nasze misjonarki zbudowały studnię im. Małej Ani z Zielonki oraz studnię „Święty Maksymilian”. Na Madagaskarze powstały odwierty „Ojciec Jan Beyzym” oraz „Polonia”. Wkrótce mieszkańcy czerwonej wyspy będą pić wodę z nowego ujęcia „Święty Józef”.

Każdy może pomóc

Studnia odgrywa ważną rolę w lokalnej społeczności. Staje się centralnym punktem wioski, miejscem spotkań, a czasem miejscem wspólnej modlitwy. Przy jednej z naszych studni w Burkina Faso powstała szkoła. Przy ukończonej na początku tego roku studni „Marianna” na północy Wybrzeża Kości Słoniowej buduje się natomiast kościół. Zdajemy sobie sprawę, że nie jesteśmy w stanie odpowiedzieć nawet na najpilniejsze potrzeby, ale kolejna nowa studnia to źródło życia dla kilkuset osób. Dlatego kontynuujemy nasze dzieło. Nowe projekty czekają na realizację. Każdy z nas może mieć w tym udział. Więcej na stronie: follereau.org .

Fundacja Polska Raoula Follereau
Numer konta: 87 1240 1082 1111 0000 0387 2932, z dopiskiem: „Woda dla Afryki”.

CZYTAJ DALEJ

Nierozważny Siewca?

2020-07-08 08:40

Niedziela Ogólnopolska 28/2020, str. IV

[ TEMATY ]

homilia

Adobe Stock

Dzisiejsza Ewangelia, jakże wszystkim dobrze znana, ukazuje siewcę rzucającego ziarno właściwie na wszystkie możliwe strony i miejsca (por. Mt 13, 1-23). Moglibyśmy zapytać o jego znajomość sztuki rolnictwa i czy aby nie jest on nieco nierozważny i nie trwoni cennego daru, który ma wydać plon. Różne są ziarna i różną mają wartość. Jedne są małych rozmiarów, wręcz mikroskopijne, inne większe. Czy to nasiona rzeżuchy na stół wielkanocny czy drogocenne nasiona np. kaktusów, z wielką troską przez nas zasiane i z nadzieją obserwowane, cieszą w momencie kiełkowania i wzrostu, a nawet wzbudzają w nas dumę.

Bóg, siejąc ziarno swego słowa, kieruje się trochę innymi regułami. To reguły miłości. Pokazuje różne miejsca, na które rzuca ziarno. Dla Niego nie ma człowieka, który mógłby być wykluczony z możliwości poznania słowa Bożego. Wiemy, jaką siłą natury jest chęć życia w każdym możliwym klimacie i miejscu, choćby najbardziej nieurodzajnym, na którym z czasem rodzi się życie. Bóg zaczyna zasiew od dróg, gruntów skalistych, przestrzeni porośniętych cierniami, aby wreszcie rzucić ziarno na ziemię żyzną, by wydało plon stokrotny, sześćdziesięciokrotny i trzydziestokrotny. Skoro prorok Izajasz w dzisiejszym czytaniu (por. 55, 10-11) mówi o słowie, które musi dokonać tego, co zamierzył siewca, to sianie staje się jednocześnie procesem użyźniania mającym w końcu przynieść zamierzony efekt. Jeśli dziś obumiera w tobie Boże słowo, Bóg zasieje je na nowo. Daje nam na tyle poznać swoje słowo, na ile dziś nasze serce jest na to przygotowane. „Wam dano poznać tajemnice królestwa niebieskiego” znaczy, że twoje serce jest gotowe na przyjęcie słowa Bożego, że jesteś ziemią żyzną – pozostali jeszcze potrzebują czasu. Myślę, że każdy z nas słuchający słowa Bożego widzi, jak zmienia się nasze podejście do jego treści. To, które postrzegamy dziś, brzmi zupełnie inaczej, niż to, które słyszeliśmy wczoraj. Treść, którą dostrzegamy teraz, do niedawna była przed nami zakryta. Zachwycamy się nią wciąż na nowo. Znaczy to, że ziemia naszego serca staje się coraz żyźniejsza. Ale dzisiejsza przypowieść o siewcy jest skierowana także do tych, którzy potrzebują jeszcze czasu. „Oto siewca wyszedł siać” – wyszedł i sieje, i siać będzie tak długo, aż twoje serce przyjmie Jego słowo. Nie przejmuj się, że dziś go nie rozumiesz – poznasz je jutro, pojutrze, może za rok albo dwa, ale czytaj, przyjmuj, rozważaj tak długo, aż pewnego dnia zobaczysz siebie w słowie, które zacznie cię zmieniać. Święty Paweł pisze, z jakim pragnieniem oczekuje objawienia się synów Bożych. Jakby całe niebo czekało na cud przemiany twego serca i przyjęcia słowa, które objawi się w tobie i twoim życiu, byś żył w wolności i chwale dziecka Bożego.

CZYTAJ DALEJ

Simoncelli: bez zawieszenia broni trudno będzie wygrać z koronawirusem

2020-07-12 16:32

[ TEMATY ]

wojna

koronawirus

Vatican News/ANSA

W starożytności przerywano wojny na czas igrzysk olimpijskich. W tym roku pandemia spowodowała przeniesienie olimpiady, ale wojny trwają nadal. W wielu krajach działania zbrojne uniemożliwiają walkę z koronawirusem, leczenie chorych, a nawet dostarczanie podstawowej pomocy humanitarnej.

Najtrudniejsza sytuacja jest obecnie w Jemenie i Syrii. Podobnie jest w Kamerunie, Republice Środkowoafrykańskiej czy Nigerii. Stąd niedawny apel papieża Franciszka o bezwarunkowe i natychmiastowe zawieszenie broni. „Bez poważnego potraktowania tego wezwania będzie trudno wygrać z pandemią” – uważa prof. Maurizio Simoncelli, specjalista w dziedzinie rozbrojenia, współzałożyciel międzynarodowego instytutu badawczego IRIAD zajmującego się promowaniem wiedzy naukowej na temat praw człowieka, rozbrojenia i zarządzania konfliktami bez użycia przemocy.

„Wojny nigdy nie wybuchają bez powodów, a powody są zazwyczaj takie same: kontrola terytoriów i ich zasobów. Tak stało się w Libii, gdzie pragnienie pokoju ustąpiło przed konfliktem międzynarodowym. Spójrzmy na Zatokę Perską i Syrię. Te konflikty nie mogłyby trwać tyle lat, gdyby wciąż nie była tam dostarczana broń i amunicja. Warto pamiętać, że konflikty są również poważnym biznesem. W historii wiele razy widzieliśmy, jak państwa, które domagały się zawieszenia broni, kończyły na eksporcie uzbrojenia na tereny objęte wojną – powiedział w wywiadzie dla Radia Watykańskiego Maurizio Simoncelli. – Dlatego bardzo trudne będzie wprowadzenie zawieszenia broni, aby pomóc ludności zagrożonej koronawirusem na terenach objętych konfliktem. Jest ich bardzo wiele, od Afryki po Bliski Wschód. Niedobór leków, słaba kondycja zdrowotna mieszkańców, brak wody i żywności sprawiają, że zagrożenie jest niezwykle poważne. Nie wystarczy potakiwać papieżowi, kiedy mówi o rozbrojeniu. Wiele państw to robi, ale nie zachowują się niestety konsekwentnie”.

W ubiegłym miesiącu biskupi Kamerunu i Republiki Środkowoafrykańskiej potępili kontynuację działań wojennych w obu tych krajach. Podobna sytuacja ma miejsce w Nigerii. „Wciąż jesteśmy na łasce bojówek terrorystycznych Boko Haram, zwłaszcza na północy kraju”– alarmuje arcybiskup Abudży, Ignatius Ayau Kaigama, podkreślając również zagrożenie koronawirusem, który jest jego zdaniem najniebezpieczniejszy dla najbiedniejszej części populacji.

Sytuacja jest tragiczna także w Syrii i w Jemenie, borykającymi się z najpoważniejszym kryzysem humanitarnym na świecie. Bp Paul Hinder, wikariusz apostolski w Arabii Południowej, zwraca uwagę na zniszczenie połowy infrastruktury medycznej w Jemenie oraz na brak bezpieczeństwa, który „utrudnia, a czasem uniemożliwia transport pomocy”. „Bez rozejmu między walczącymi stronami wszystkie operacje humanitarne pozostaną sparaliżowane” – uważa bp Hinder.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję