Matura 2026 – fakty, nie opinie
W roku szkolnym 2025/2026 do egzaminu maturalnego przystąpiło 344 840 uczniów – wyraźnie więcej niż rok wcześniej. Egzaminy odbywają się od 4 do 30 maja, a wyniki zostaną ogłoszone 8 lipca. Za wzrost liczby zdających odpowiadają decyzje sprzed lat – reforma obniżająca wiek szkolny. Jej skutki widzimy dziś w statystykach, a podobna fala czeka system także w kolejnym roku.
Tegoroczne tematy wypracowań z języka polskiego dotyczyły m.in.: wpływu pracy na człowieka oraz znaczenia opinii innych ludzi.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Tematy klasyczne. Zakorzenione w doświadczeniu, literaturze i refleksji. Może jedne z ostatnich takich – zanim ktoś uzna, że bez Pana Tadeusza, bez Kordiana i bez odniesień do tradycji da się „lepiej i nowocześniej”.
Reforma nadchodzi? A może demontaż?
W przestrzeni publicznej coraz częściej słyszymy, że matura jest „zbyt encyklopedyczna”; test historycznoliteracki jest „zbędny”, a egzamin ustny „nie weryfikuje kompetencji”. Padają pomysły powrotu do niesławnych prezentacji. Tych samych, które w praktyce oznaczały gotowce z Internetu i fikcję oceniania. Pytanie brzmi: czy chcemy poprawiać egzamin, czy go rozmontować?
Instagram kontra odpowiedzialność
Reklama
Najbardziej niepokojące jest jednak coś innego. Moda. Moda na mówienie młodym ludziom: „Matura nie jest ważna”, „Bez niej też się da żyć”, „Najważniejsze to twoje samopoczucie”. Brzmi pięknie. Tylko że to fałsz podszyty troską. Bo kiedy uczeń wychodzi z egzaminu po pięciu minutach – „w trosce o swój mindfulness” – to nie jest wolność. To jest rezygnacja ubrana w modne słowa. I trzeba to powiedzieć wprost:
- to jest cios w nauczycieli, którzy miesiącami przygotowują uczniów;
- to jest cios w rodziców, którzy inwestują czas, emocje i pieniądze w korepetycje;
- to jest wreszcie cios w samego ucznia, który odbiera sobie szansę.
Matura to nie tylko test wiedzy. To próba charakteru. Słowo „matura” pochodzi od łacińskiego maturus – „dojrzały”. A dojrzałość to gotowość przyjęcia konsekwencji własnych decyzji.
Na koniec długi koniec
Na koniec warto powiedzieć rzecz najprostszą, a dziś chyba najtrudniejszą do przyjęcia: to jest moment, w którym młody człowiek naprawdę zaczyna decydować o swoim życiu. Nie w deklaracjach, nie w mediach społecznościowych, nie w opowieściach o „byciu sobą”, lecz w konkretnym czynie – w tym, czy podejmie wysiłek, czy się z niego wycofa. Właśnie w takich chwilach kształtuje się postawa, która zostaje na lata: stosunek do pracy, do obowiązku, do samego siebie.
Reklama
I dobrze byłoby – jak przypominał Jan Paweł II – ustawić swoje życie na „bardziej być niż mieć”. To zdanie nie jest pobożnym hasłem z innej epoki, ale bardzo konkretną wskazówką. „Być” oznacza rozwijać się, podejmować trud, budować swoją tożsamość i charakter. „Mieć” – to często zatrzymać się na powierzchni, zadowolić się łatwym efektem, szybkim uznaniem, chwilowym komfortem. Dzisiejszy świat aż nazbyt często podsuwa młodym ludziom iluzję, że można ominąć drogę wysiłku i odpowiedzialności, a mimo to osiągnąć satysfakcję i sukces. Tymczasem prawda jest odwrotna – to właśnie wysiłek nadaje sens osiągnięciom.
Nie chodzi więc o to, by żyć dla lajków, które znikają szybciej niż się pojawiają. Nie chodzi o podporządkowanie się chwilowym modom, które jutro zostaną zastąpione kolejnymi. Nie chodzi wreszcie o ucieczkę w wygodę, która tylko pozornie chroni przed stresem, a w rzeczywistości odbiera poczucie sprawczości i sensu. Chodzi o coś znacznie poważniejszego: o odwagę zmierzenia się z wyzwaniem, nawet jeśli nie wszystko pójdzie idealnie.
Bo matura – jakkolwiek by ją reformować, upraszczać czy krytykować – nie jest tylko egzaminem z wiedzy. Jest pierwszym poważnym sprawdzianem postawy. Sprawdza nie tylko to, ile uczeń zapamiętał, ale także to, czy potrafi wytrwać w wysiłku, zaplanować działanie, wziąć odpowiedzialność za własne decyzje. I dlatego właśnie ma znaczenie.
Ostatecznie nie chodzi o wynik zapisany w procentach. Chodzi o odpowiedź na pytanie, które każdy musi sobie postawić – nie tylko na egzaminie, ale i później, w dorosłym życiu: czy chcę być człowiekiem, który podejmuje wyzwania, czy takim, który w decydującym momencie z nich rezygnuje.
