Reklama

Niedziela Świdnicka

Zmartwychwstanie Pańskie

Chrystus zmartwychwstał! Prawdziwie zmartwychwstał! – oto orędzie poranka wielkanocnego. Ewangelia dzisiejszej uroczystości prowadzi nas do grobu Chrystusa. Był świt pierwszego dnia po szabacie. Niewiasty wybrały się do grobu Jezusa.

Niedziela świdnicka 13/2016, str. 5

[ TEMATY ]

zmartwychwstanie

RAFFAELLINO DEL GARBO

"Zmartwychwstanie" (XVI w.)

Ewangelia św. Jana wymienia z imienia Marię Magdalenę. Inni Ewangeliści mówią ogólnie o niewiastach, które po święcie przyszły do grobu, aby namaścić ciało Jezusa, które w piątkowy wieczór zostało pochowane w wielkim pośpiechu. Niewiasty zastały kamień odsunięty i pusty grób. Przerażone odszukały uczniów Chrystusa, by im to powiedzieć. Piotr i Jan z wielkim niepokojem wyruszyli do grobu. Jan przybiegł pierwszy. Zaczekał na Piotra. Weszli do środka razem. Jezusa nie było w miejscu, gdzie został pochowany. Pozostały jedynie znaki przypominające o Jego pogrzebie: pusty grób, leżące płótna, w które był owinięty, chusta, która była na Jego głowie. Wszyscy byli zdumieni i zmieszani. Ewangelista zaznaczył: „Dotąd bowiem nie rozumieli jeszcze Pisma, [które mówi] , że On ma powstać z martwych” (J 20,9). Wątpliwości ustąpiły, gdy zmartwychwstały Chrystus parokrotnie się im ukazał, gdy z nimi rozmawiał, a nawet spożywał posiłki. Mówił o tym w Cezarei, w domu centuriona św. Piotr, naoczny świadek tych wydarzeń: „Bóg wskrzesił Go trzeciego dnia i pozwolił Mu ukazać się nie całemu ludowi, ale nam, wybranym uprzednio przez Boga na świadków, którzyśmy z Nim jedli i pili po Jego zmartwychwstaniu” (Dz 10,40-41).

Reklama

Ta zdumiewająca wiadomość o zmartwychwstaniu Chrystusa zmieniła bieg historii. Od tamtego czasu nieprzerwanie jest przekazywana z pokolenia na pokolenie. Jest to orędzie stare i równocześnie ciągle nowe. Dzisiaj je słyszymy ponownie, podczas kolejnych świąt wielkanocnych. Chrystus zmartwychwstał! Prawdziwie zmartwychwstał! Słyszymy to orędzie w świecie, w którym jest tyle cierpienia, chaosu, nieprawości, biedy, bezrobocia, ataków na życie ludzkie, niekończących się swarów i jałowych dyskusji politycznych i partyjnych.

Żyjemy w świecie, w którym zadomowiło się wiele zła. Zalewa nas ono ogromną falą. Być może, że nie jest ono dziś większe niż w minionych czasach, na przykład podczas przerażającej II wojny światowej i czasu powojennego, gdy nasz naród składał daninę z cierpienia i z życia w wyniku zbrodniczych działań naszych sąsiadów. Jednakże i dzisiaj jest wiele zła i bezmiar ludzkiej biedy, o czym nas informują media i czego sami na co dzień doświadczamy. Dziś, w uroczystość Zmartwychwstania Chrystusa, wyznajemy: Chrystus zmartwychwstał! Zmartwychwstał Ten, który na sobie samym doświadczył wielkiego cierpienia i ogromu ludzkiej przewrotności, przewrotności ponad wszelką miarę znaną człowiekowi. Zmartwychwstając, oznajmił, że ostatnie słowo należy nie do cierpienia, nie do zła, nie do śmierci, ale do dobra, szczęścia i życia. Po Wielkim Piątku przychodzi Wielka Niedziela. Jezus odkupił nasze cierpienie, nadał mu nowy sens. Przezwyciężył zło. Na sobie pokazał, że nie trwa ono wiecznie, ale przechodzi ono w zwycięstwo i radość poranka wielkanocnego. Dlatego dziś mówimy cierpiącym i przerażonym: Odwagi, nie lękajcie się! Trzymajcie się Chrystusa. On was przeprowadzi z grzechu, cierpienia i zła do zwycięstwa, do chwały.

2016-03-22 11:14

Ocena: +3 -2

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Zabrano Pana mego….

[ TEMATY ]

Eucharystia

zmartwychwstanie

pandemia

Monika Książek

Kościół Rozmnożenia Chleba, Tabgha

Kościół Rozmnożenia Chleba, Tabgha

Ziemia Święta, 2005. Przemierzam drogi, którymi kiedyś chodził Nauczyciel. Z Góry Błogosławieństw rozpościera się przepiękny widok na Jezioro Galilejskie. Jego tafla błyszczy w słońcu i mieni się tysiącami barw. Na horyzoncie kutry rybackie. – Błogosławieni, którzy się smucą, albowiem oni będą pocieszeni – powtarzam w myślach. Schodzimy w dół. Obok piaszczystej drogi uschłe drzewo figowe. Zamykam oczy i niemal czuję Jego obecność z biblijnej sceny z drzewem, które nie wydawało owoców. Czego chciał od figowca? Czego chce dzisiaj od nas? Jakich owoców oczekuje?

Schodzimy nad Genezaret. Rejs po jeziorze, szybkie rybackie komendy i przypływamy do Kafarnaum – to tutaj uzdrowił teściową Piotra. Jest jeszcze miejsce, gdzie nakarmił głodnych, i Betania, gdzie płakał z powodu śmierci przyjaciela. Był zawsze z tymi, którzy Go potrzebowali, a tam, gdzie przeszedł, zostawiał dobro. Na koniec Jerozolima. Mijamy Ogród Oliwny ze starymi drzewami, zmęczonymi pamięcią minionych wydarzeń. Ponoć wyrosły na korzeniach tych, które były świadkami modlitwy Jezusa. Wieczernik – brzemienny ciszą i tajemnicą. Trudno uwierzyć, że w miejscu, w którym została ustanowiona Eucharystia, obowiązuje zakaz sprawowania chrześcijańskiej liturgii. Wychodzimy na zewnątrz. Jerozolima jest głośna, hałaśliwa, trochę męcząca. Na Via Dolorosa modlitwa miesza się z pokrzykiwaniami przekupniów, zachwalających swój towar. Nie ma ciszy i skupienia, ciągle ktoś cię popycha. – Jak podczas Jego ostatniej drogi – myślę… I tak aż po Bazylikę Grobu Pańskiego. W jej wnętrzu zanurzamy się w ciszy. Wita nas kamień, na którym złożono Jego Ciało po zdjęciu z krzyża. Odwiedzamy miejsce, w którym stał krzyż. Wchodzimy do pustego Grobu. Nie ma Go tu! To jeden z tych momentów, które mocno i na zawsze zapisują się w sercu. I w każdą Wielkanoc wybrzmiewają na nowo radością.

Dziś jednak, kiedy wracam myślą do pustego Grobu, widzę Marię Magdalenę, która przez łzy mówi: „Zabrano Pana mego i nie wiem, gdzie Go położono”. Czuję jej ból, gdy patrzę na puste kościoły w szklanym ekranie telewizora, gdy widzę pod drzwiami świątyń tych, którzy przyszli z nadzieją, ale nie zmieścili się w ustalonym limicie i drzwi zostały zamknięte. Czuję ból Magdaleny, bo zabrano możliwość spotkania Pana mego i nie wiem, jak długo to jeszcze potrwa.

Wracam myślą do nocy sprzed lat w szpitalnym łóżku, do nocy z wielką niewiadomą co do przyszłości. Przed operacją sen nie przychodzi, narasta lęk, panika. Gdy człowiek zostaje sam w ciemności i niepewności jutra, pojawia się myśl, by zdezerterować. Nad ranem pakuję szybko torbę, biorę ubranie ze szpitalnej szafki i idę ukradkiem do drzwi. I wtedy dzieje się rzecz niesamowita. Drzwi szpitalnej sali otwierają się i staje w nich kapłan z Hostią w ręce. Prawie słyszę: Odwagi, nie bój się!

„Eucharystia daje życie” – to hasło obecnego programu duszpasterskiego dla Kościoła w Polsce. Dziś dla ludzi głodnych Boga nabiera ono nowego, głębokiego znaczenia. Patrzę w przyszłość z wielką nadzieją i ufnością, że kiedy wejdziemy w nowy rok duszpasterski pod hasłem „Zgromadzeni na świętej wieczerzy”, zaczniemy go zgromadzeni przy Stole Pańskim, przy Jego Sercu. Z nową świadomością, w czym uczestniczymy i jak bardzo bez tego żyć nie umiemy.

A dziś dalej przemierzam w myślach Galileę. Patrzę na pamiątkowe zdjęcia. I z tęsknotą wracam do Wieczernika…

CZYTAJ DALEJ

Bp Muskus: wirus nie pyta o sakrament święceń

2020-10-21 08:51

[ TEMATY ]

bp Damian Muskus

koronawirus

Episkopat.pl

Bp Damian Muskus OFM zadaje pytanie, czy w czasie eskalacji zakażeń rozsądne jest organizowanie wielkich spotkań i uroczystości kościelnych z udziałem dużej liczby duchownych. „Ludzie mają prawo mieć pewność, że duszpasterze czynią wszystko, by stworzyć im komfort uczestnictwa w liturgii i gwarantują im bezpieczeństwo” – podkreśla w mediach społecznościowych.

Bp Damian Muskus komentuje rosnącą liczbę zakażonych wśród biskupów i księży. Jak podkreśla, choroba jest demokratyczna, a zagrożenie dotyczy wszystkich. „Wirus nie pyta o sakrament święceń, lecz szuka okazji, a te, niestety, często sami mu stwarzamy” – pisze hierarcha.

Zauważa przy tym, że zakażenie osoby duchownej, biskupa czy kapłana, nie jest tyko jego osobistą sprawą. „Cierpi on, ale cierpi też wspólnota, wśród której posługuje. Biskup i kapłan podejmuje przecież posługę wśród ludzi. Wychodzi do nich, nawiązuje bliski kontakt, udziela sakramentów” – stwierdza, podkreślając, że ludzie mają prawo „mieć pewność, że duszpasterze czynią wszystko, by stworzyć im komfort uczestnictwa w liturgii i gwarantują im bezpieczeństwo”. „Tego nie da się osiągnąć tam, gdzie panuje nieład i niefrasobliwe podejście do realnego zagrożenia, tam, gdzie brakuje empatii i wrażliwości” – dodaje.

Krakowski biskup pomocniczy zaznacza, że wprawdzie obowiązujące regulacje zwalniają sprawujących kult z używania maseczki, jednak „rozsądek i troska o bliźnich nakazują stosowanie jej również przez koncelebransów, którzy w czasie liturgii z definicji są mniej aktywni”.

Jego zdaniem, należy przemyśleć fakt, czy w czasie eskalacji zakażeń podczas uroczystości religijnych bardziej rozsądne nie byłoby ograniczenie kontaktów osób duchownych. „Pytanie, czy w ogóle rozsądne jest organizowanie wielkich spotkań i uroczystości kościelnych z dużą liczbą duchowieństwa” – dodaje. Według niego, to pytanie trzeba zadać „w imię troski o własne zdrowie, ale przede wszystkim w duchu odpowiedzialności za dobro i bezpieczeństwo ludzi, którzy nam ufają”.

CZYTAJ DALEJ

Watykan o „dobrych praktykach” odbudowujących świat po pandemii

2020-10-22 15:19

[ TEMATY ]

koronawirus

pandemia

Adobe.Stock

Pandemia koronawirusa domaga się nie tylko natychmiastowych i pilnych działań, gdy chodzi o ochronę zdrowia i życia, ale także długoterminowych projektów mających na celu odbudowę tkanki społecznej i wspólnotowej, która została poważnie dotknięta wirusem. Przypomina o tym watykańska Dykasteria ds. Integralnego Rozwoju, wskazując na konieczność pilnego tworzenia „dobrych praktyk”, które pomogą odbudować lepszy świat po pandemii.

Papieska dykasteria, która zajmuje się m.in. refleksją nad przyszłością popandemicznego społeczeństwa, zauważa, że w wielu zakątkach świata wirus uaktywnił także pokłady dobra. Przykładowo w indyjskim stanie Bihar kapłani dobrowolnie się opodatkowali, przeznaczając większość swej pensji na pomoc potrzebującym; mieszkający w Izraelu uchodźcy z Afryki zaczęli produkować maseczki, ze sprzedaży których utrzymują się w tym trudnym czasie; w Nigerii ruszyły kursy rolnicze, dzięki którym miejscowa ludność może efektywniej użytkować swą ziemię; we Włoszech większą troską objęto bezdomnych. Podobne przykłady można mnożyć.

„Pandemia uwidoczniła choroby społeczne. Pozwoliła nam też zrozumieć, że wyjście z kryzysu musi oznaczać większą międzyludzką solidarność i sprawiedliwość oraz odejście od wszechobecnego indywidualizmu” – podkreślił w rozmowie z Radiem Watykańskim ks. Rocco D’Ambrosio, wykładowca etyki na Papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim.

„Misja Kościoła w obecnym kontekście jest bardzo ważna i znacząca, ponieważ Papież jest jednym z niewielu przywódców świata, który spogląda w przyszłość, wykraczając poza ograniczenia codzienności. Nie możemy zostawić go samego. To nie przypadek, że w encyklice «Fratelli tutti» odnosi się nie tylko do pandemii koronawirusa, ale również do kryzysu gospodarczego z 2007 r., jest to więc proroctwo dojrzałe w czasie, które wymaga od wspólnot spojrzenia daleko w przyszłość, przynoszenia nadziei. Nadziei, która nie jest pusta, ale ma konkretne podstawy: jest to nadzieja braterstwa, relacji, które są budowane. Pomyślmy o tych mocnych słowach z encykliki «wszyscy jesteśmy w tej samej łodzi» i «jesteśmy wędrowcami stworzonymi z tego samego ludzkiego ciała». To wyrażenie przywołuje Wcielenie, tę konkretność człowieczeństwa, które musi zdążać ku lepszym celom. Dlatego właśnie misja Kościoła jest dziś tak ważna, prorocza i nagląca“ – powiedział papieskiej rozgłośni ks. D’Ambrosio.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję