Kościół ma być służebny, Kościół stoi na służbie – powiedział bp Adam Bab podczas uroczystej Mszy św. ze święceniami diakonatu, celebrowanej w parafii Miłosierdzia Bożego w Lublinie.
Święcenia diakonatu przyjęli:
Pomóż w rozwoju naszego portalu
dk. Paweł Laskowski z parafii Ducha Świętego w Chełmie
dk. Jakub Olech z parafii św. Dominika w Turobinie
dk. Michał Pióro z parafii św. Anny w Lubartowie
dk. Marcin Surtel z parafii Miłosierdzia Bożego w Lublinie.
Reklama
– Marcin, Michał, Jakub i Paweł usłyszeli głos Jezusa. Bardzo zestroili swoje serca z tym głosem, teraz wzywającym ich do służby, do bycia w Kościele tymi, którzy będą świadkami Chrystusa Sługi, a później też Jego kapłańskiego posługiwania nam wszystkim. Jesteśmy wdzięczni Panu, że ten głos dotarł z pomocą Jego łaski do serc tych czterech naszych braci, że Mu swojego serca i całego swojego przyszłego życia nie odmówili – powiedział bp Adam Bab. – Jesteśmy wdzięczni waszym bliskim, którzy pomagali, aby te serca dobrze w głosie Bożym zestrajać i wszystkim, którzy po drodze pomogli coraz lepiej ten głos słyszeć, zakorzenić go we własnym sercu i dać na niego jak najlepszą odpowiedź. Chcemy się za was modlić, żeby ten dzień i to związanie się z Chrystusem przez sakrament święceń było mocną więzią, która będzie pokarmem na całe życie. Nikt nas nie może oddzielić od miłości Chrystusa; nikt was nie jest w stanie oddzielić od tej miłości, jeśli będziecie jej ufać, zawierzać się jej dzień po dniu przez całą resztę waszego życia – podkreślił we wstępie do Liturgii.
Ksiądz Andrzej Kołodziejski, proboszcz parafii Miłosierdzia Bożego w Lublinie, wyraził wielką radość z faktu wybrania kościoła przy ul. Nałkowskich na miejsce udzielenia święceń. – Tu zaczyna się kolejny etap życia czterech alumnów, w tym naszego rodaka Marcina. Do tego dnia przygotowywaliśmy się od dawna, modląc się za wszystkich kandydatów do święceń diakonatu. Dla naszej wspólnoty parafialnej to wyjątkowy dar. Mamy ponad 70 chłopców w Liturgicznej Służbie Ołtarza i wielką nadzieję, że Boża iskierka dotknie któregoś serca młodego człowieka i z ich szeregów Pan powoła kolejnych kapłanów – dzielił się ksiądz proboszcz. W ponad 40-letiej historii parafii było już wiele powołań kapłańskich, ale wciąż „żniwo wielkie, a robotników mało”. – Wierzymy, że nie zabraknie siewców, którzy będą głosić światu Dobrą Nowinę o Chrystusie – powiedział ks. Kołodziejski.
Reklama
W pasterskiej refleksji bp Adam Bab podkreślił, że „czterech naszych braci jest prorockim znakiem, że Kościół ma być służebny, że Kościół stoi na służbie”. Przypomniał, że diakon jest przede wszystkim sługą na wzór Chrystusa, który „nie przyszedł, aby Mu służono, lecz aby służyć”. Podkreślił, że posługa diakońska wymaga pokory, gotowości do służenia drugiemu człowiekowi na wzór Chrystusa oraz wiernego głoszenia Ewangelii w codziennym życiu. Zwrócił uwagę, że święcenia diakonatu to „wylanie fundamentu pod całe przyszłe życie, które ustanawia przyjmującego kimś, kto jest naśladowcą Chrystusa Sługi, kimś kto jest z Chrystusem Sługą głęboko zjednoczony”. Zachęcał alumnów V roku Metropolitalnego Seminarium Duchownego w Lublinie do odkrywania w sobie „tożsamości sługi” i „logiki daru”. Jak nauczał, gotowość służby i bezinteresowny dar z siebie na wzór Chrystusa może rodzić sprzeciw i niezrozumienie. Jednak głęboka świadomość synostwa Bożego pozwala pokonać wszelkie trudności i służyć światu na wzór Chrystusa. – Bądźcie nieustannym darem dla innych. Oddajcie Bogu Ojcu na służbę całego siebie; to jest najlepszy sposób wyrażenia zachwytu miłością, którą zostaliście jako synowie umiłowani. Trudno o większą miarę ludzkiego życia, niż bycie synem Bożym i wyrażenie tego synostwa przez dar siebie, przez służbę. Niech wasze życie i przyszłe posługiwanie będzie soczystym festiwalem życia, wielkiej radości, ludzkiego szczęścia i spełnienia – życzył diakonom bp Adam Bab, przypominając, że „więcej radości jest w dawaniu, niż w braniu”.
Na zakończenie uroczystości diakoni wyrazili wdzięczność Bogu za otrzymaną łaskę powołania i ludziom, przez których ta łaska do nich dotarła, szczególnie wychowawcom seminaryjnym z rektorem ks. Jarosławem Marczewskim oraz rodzicom i najbliższym, którzy „wychowali ich oraz otaczali modlitwą od początku życia, przyczyniając się do wzrostu wiary oraz z otwartością przyjęli powołanie, wsparli je swoją miłością i pozwolili realizować”. – Wszystkim dziękujemy za bezcenny dar modlitwy, prosząc równocześnie, aby nie ustawali w błaganiach w intencji nowych powołań kapłańskich. Niech dar Bożego Miłosierdzia, uwielbianego i przyzywanego w tym kościele, będzie stale naszym udziałem – powiedzieli diakoni.
Diakonat jest pierwszym stopniem sakramentu święceń. Najpierw kandydaci złożyli przyrzeczenia posłuszeństwa, zachowania celibatu i gotowości do służby Kościołowi, a następnie przez modlitwę i nałożenie rąk biskupa zostali włączeni do grona diakonów. Diakoni mogą czytać Ewangelię w czasie Eucharystii i głosić homilie, udzielać chrztu, błogosławić małżeństwa, przewodniczyć obrzędom pogrzebu oraz rozdzielać Komunię Świętą. Są również szczególnie wezwani do działalności charytatywnej i troski o potrzebujących. Nie mogą sprawować Eucharystii ani udzielać rozgrzeszenia; te zadania należą do kapłanów.
Reklama
Fotorelacja na https://www.facebook.com/profile.php?id=100079880112212
