Pod koniec 2025 r., gdy Sejm zgodził się na zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie Ziobry, a prokurator wydał postanowienie o przedstawieniu mu zarzutów w sprawie nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości, okazało się, że Ziobro opuścił Polskę i przebywa w Budapeszcie. Na początku 2026 r. poinformowano, że polityk otrzymał ochronę międzynarodową na Węgrzech. Prokuratura zarzuca Ziobrze m.in., że jako minister sprawiedliwości kierował zorganizowaną grupą przestępczą oraz wykorzystywał swoje stanowisko do działań o charakterze przestępczym.
- Jestem w Stanach Zjednoczonych; wczoraj przyleciałem - powiedział w niedzielę Ziobro na antenie Telewizji Republika. Stacja poinformowała jednocześnie, że
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Ziobro będzie jej komentatorem politycznym w USA.
Ziobro zapytany na mocy jakich dokumentów podróżuje, odparł, że „są powszechnie znane procedury związane z przyznaniem obywatelowi prawa do azylu”. - Wówczas korzysta też ze stosownych dokumentów, które pozwalają poruszać się po całym świecie. Taki dokument cały czas posiadałem i z niego skutecznie skorzystałem - dodał były szef MS.
Polityk oświadczył, że nie uciekł z Polski. - Przebywałem na legalnej, ogłoszonej miesiąc wcześniej konferencji prasowej w Budapeszcie - powiedział.
Zapewnił również, że przed każdym sądem chętnie stanie, „a niezawisły sąd amerykański na pewno jest sądem niezawisłym”.
- Jeżeli chcą wytaczać sprawę ekstradycyjną, proszę bardzo, sam jako prokurator generalny pamiętam swoje boje w sprawach ekstradycyjnych ze Stanami Zjednoczonymi i to jest procedura wymagająca - powiedział Ziobro.
Zwrócił uwagę na złożoność procedury ekstradycyjnej. - Sam przechodziłem ten bój w sprawie Edwarda Mazura - przylatywałem do Stanów Zjednoczonych, trwało to długo i skończyło się wówczas nie po myśli polskiego rządu - powiedział Ziobro. Dodał, że „od tego czasu procedury niewiele się zmieniły, więc (...) może być bardzo podobnie”.
