Reklama

Niedziela Kielecka

Św. Maria Magdalena, która pobiegła do grobu

To ją – patronkę kościoła w Dzierążni wybrał Zmartwychwstały Pan, aby jako pierwszej ukazać się po największym cudzie w dziejach świata. I to Maria Magdalena zaniosła apostołom Wielką Nowinę. W kościele w Dzierążni patronkę wyobraża piękny obraz w ołtarzu głównym

Niedziela kielecka 14/2016, str. 4-5

[ TEMATY ]

parafia

patron

TD

Kościół pw. św. Marii Magdaleny w Dzierążni

Kościół pw. św. Marii Magdaleny w Dzierążni

Źródła milczą o tym, dlaczego św. Maria Magdalena została patronką kościoła w Dzierążni (być może któryś z biskupów krakowskich, do którego należała w XIII wieku Dzierążnia, miał szczególny kult do Świętej?). W każdym razie jest to jedyny kościół pod tym wezwaniem w dekanacie skalbmierskim. – Odpust lipcowy, główny, jest bardzo uroczyście obchodzony, zawsze przewodniczy któryś z zaproszonych księży, na wszystkich Mszach św. odmawiana jest Litania do św. Marii Magdaleny – mówi ks. proboszcz Władysław Kutuś. W czasach PRL 22 lipca był dniem wolnym od pracy, co paradoksalnie dopomogło w utrwaleniu zwyczaju zjazdu rodzin na odpust. – Tak jest do dzisiaj, na odpuście są tłumy – mówi Proboszcz. W domach wierni mają obrazki i obrazy ze św. Marią Magdaleną, ale imię Magdalena ostatnio straciło na popularności.

Jej ołtarz nad grobem Chrystusa

Centralny w kościele obraz patronki w ołtarzu głównym to oryginalne barokowe malowidło z połowy XVII wieku, w technice typowej dla czasu powstania (olej na płótnie) o wymiarach 250x150 cm. Płótno, w złoconej ramie, przedstawia uduchowioną postać świętej, znacznie przysłoniętą przez prezbiterium. Na belkowaniach nad ołtarzem znajduje się okazała, promienista gloria z rzeźbą gołębicy, stanowiąca dekorację całego ołtarza. Ołtarz, podobnie jak cały kościół, jest pięknie odnowiony. Prace konserwatorskie prowadziła pracownia krakowska. Uroczystość poświęcenia odnowionego ołtarza w 2004 r. została poprzedzona misjami parafialnymi.

Reklama

Tuż pod ołtarzem głównym znajduje się oryginalna kaplica Grobu Chrystusa, służąca obecnie jako kaplica Miłosierdzia Bożego oraz jako miejsce przygotowania grobu Pana Jezusa w Wielkim Tygodniu. Tę kaplicę, złączoną tematycznie z Patronką, zbudowano na pamiątkę Chrystusowego Grobu, do którego Maria Magdalena pobiegła w poranek po zmartwychwstaniu.

Święta z Magdali

Maria Magdalena jest 12 razy wspominana w Nowym Testamencie, przez wszystkich czterech ewangelistów. Piszą oni o niej jako tej, która pierwsza przybyła do grobu Jezusa (Mk 16,1; Mt 28,1; Łk 24,10; J 20,1-3). W Ewangelii według św. Jana jedynie ona została wymieniona z imienia spośród osób, które wczesnym rankiem udały się do grobu i zobaczywszy pusty grób, zawiadomiły Szymona Piotra. Tam spotkała Jezusa, myląc go z ogrodnikiem. Ewangelista Jan oraz ewangelista Marek to właśnie jej przypisali rolę pierwszej osoby, której ukazał się zmartwychwstały Chrystus.

Przez długie stulecia w Kościele Zachodnim Maria Magdalena była symbolem pokutnicy i grzesznicy, choć były i opinie przeciwne – św. Hipolit, teolog z początków III wieku, jako pierwszy nazwał ją „Apostołką Apostołów”.

Reklama

W późniejszej tradycji Kościoła Zachodniego, za sprawą papieża Grzegorza I Wielkiego, Maria Magdalena była utożsamiana z Marią z Betanii, siostrą św. Marty i Łazarza, która namaściła Jezusa drogim olejkiem i „włosami swoimi otarła Jego nogi” (J 11,2). O tym fakcie wspominają wszyscy czterej ewangeliści. Wiąże się ją z grzesznicą wspomnianą przez św. Łukasza. Połączenie kobiety, z której wypędzono siedem demonów, i grzesznicy obmywającej stopy Jezusa skłoniło niektórych teologów do twierdzenia, iż jest to jedna postać – Maria Magdalena.

Dopiero w 1969 r. papież Paweł VI oficjalnie oczyścił imię Marii Magdaleny i jej niechlubną tradycję. W 1978 r. z rzymskiego brewiarza wyeliminowano inwokacje o Marii – jako pokutnicy i wielkiej grzesznicy. Żywoty świętych w różnych wydaniach poświęcają Marii Magdalenie sporo miejsca.

Skarby kościoła

Wnętrze kościoła w Dzierążni ma charakter barokowy. Poza głównym z obrazem patronki, jest jeszcze ołtarz św. Anny Samotrzeć oraz ołtarz Matki Bożej, z XVIII-wiecznym przedstawieniem Wniebowzięcia NMP.

We wnętrzu zwracają też uwagę: krzyż barokowy nad tęczą, obraz św. Anny ze srebrzonym płaskim tłem, ładne stacje drogi krzyżowej, utrzymane w tym samym, zielonym kolorycie co ołtarze, ambonka. Rzeźby i ornamenty neorokokowe są głównie autorstwa Stanisława Angielskiego ze Skalbmierza (zm. 1937), także chór muzyczny i organy. Ciekawa jest płyta kamienna z herbem Dębno kard. Józefa Oleśnickiego (poł. XV wieku), wmurowana w ścianę dawnego skarbca. Zwraca uwagę bogato zdobiona chrzcielnica. We wszystkich pomieszczeniach kościoła są kamienne, marmurowe posadzki (częściowo z piaskowca). Wnętrze kościoła, utrzymane w jednolitej tonacji, z wieloma odrestaurowanymi elementami, prezentuje się bardzo okazale. Przemawia historią wielu minionych wieków.

Dzieje

W XIII wieku na ziemiach należących do biskupów krakowskich bp Iwo Odrowąż zbudował kościół w Dzierążni (według Długosza ok. 1218-229). Prawdopodobnie był on drewniany. W 1440 r. kanonik krakowski magister Paweł z Zatora zbudował w jego miejsce kościół murowany. W obecnym kształcie był on wznoszony w kilku etapach. I tak, prezbiterium z 1646 r. zostało powiększone przez ks. St. Ludwika Kotarbińskiego ok. 1850. Nawa jest z 1660 r. Przedsionek północny (pierwotnie zakrystia) został wybudowany w poł. XVII wieku, a skarbiec południowy z 1847 r. – powiększony i zmieniony na zakrystię w 1901 r. Najważniejsze przebudowy i remonty miały miejsce w: 1824, 1847, 1955. Kościół jest orientowany, murowany z kamienia. Jego nawa jest szersza i wyższa od prezbiterium, dwuprzęsłowa. Barokowa architektura posiada starsze elementy (gotyk, renesans), całość jest bardzo dobrze zachowana i prezentuje się okazale. Za najstarszą część pierwotnej bryły kościoła uznaje się dolną część wieży wraz z dwoma ostrołukowymi portalami z połowy XV wieku.

Warto zauważyć także ciekawą około stuletnią bramę wejściową, wkomponowaną w ogrodzenie. Kamienna neobarokowa brama ma formę arkadowej, trójosiowej struktury z ażurowym zwieńczeniem w osi głównej oraz rzeźbami i wazonami. Nieco spustoszenia czyni w tym miejscu zabytkowa lipa, ale drzewostan wokół kościoła jest stale kontrolowany.

Ofiarna parafia

Dzięki zaangażowaniu wiernych i ich wrażliwości na sprawy kościoła, w ostatnich latach zrealizowano wiele inwestycji, wydobywających urodę elementów sakralnej budowli. Dzięki tej ofiarności udało się od 2001 r. odnowić m.in.: dach na plebanii, wspomnianą bramę wejściową, pomalować wnętrze świątyni i odnowić ołtarz i obraz patronki. Odremontowano zniszczoną przez wichurę wieżę kościoła (2005 r.), przeprowadzono remont dachu prezbiterium, zakrystii i nad nawą kościoła. W 2012 r. miała miejsce konserwacja ołtarza bocznego Matki Bożej i odnowienia ogrodzenia kościoła, w 2013 r. zyskał on oświetlenie. 2014 r. to prace przy ołtarzu św. Anny Samotrzeć (na zasuwie św. Józef), a w 2015 r. odnowiono cenny obraz św. Anny Samotrzeć przy zakrystii. Pięknie prezentuje się odnowiona chrzcielnica, w kolejce na renowację czeka ambona.

* * *

Parafię tworzą wioski: Dzierążnia, Kwaszyn, Kujawki, Bieglów, Gradzonowice, Sudół, Gaik, Sypów, Marianów, Orkanów. To dosyć rozległy teren, dlatego też w latach 80. w oddalonym o 12,5 km Orkanowie wzniesiono kaplicę.

2016-03-30 12:22

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Św. Jan Paweł II, św. Maria Urszula Ledóchowska i bł. Maria Teresa Ledóchowska patronami Polonii w Austrii

2020-09-14 18:32

[ TEMATY ]

patron

Austria

św. Urszula Ledóchowska

bł. Maria Teresa Ledóchowska

św. Jan Paweł II

Joanna Łukaszuk-Ritter

Corocznie w drugą niedzielę września odbywają się na wiedeńskim wzgórzu Kahlenberg uroczystości upamiętniające historyczne wydarzenie z 12 września 1683 r. Na ten dzień przypada także wspomnienie Najświętszego Imienia Maryi, mające bezpośredni związek z Odsieczą Wiedeńską. Po zwycięstwie pod Wiedniem na prośbę króla Jana III Sobieskiego, który był przekonany, iż wiktoria wiedeńska była dziełem Maryi, papież Innocenty XI rozszerzył obchodytego święta na cały Kościół katolicki, aby uczcić to wydarzenie.

  • „Nie wystarczy tylko walczyć o wartości chrześcijańskie. Trzeba te wartości urzeczywistniać w codziennym życiu. Tego przykładem są święty papież Jan Paweł II, św. Maria Urszula Ledóchowska i bł. Maria Teresa Ledóchowska – nasi Rodacy, których relikwie znajdują się dzisiaj przed ołtarzem. Polacy mieszkający w Austrii chcą tak żyć jak oni żyli. Dlatego proszą, aby zostali w dniu dzisiejszym ogłoszeni patronami Polonii w Austrii."

Tegoroczne uroczystości rocznicowe w kościele św. Józefa na Kahlenbergu odbyły się 13 września. Były one szczególną okazją, aby w roku jubileuszowym setnych urodzin Karola Wojtyły ogłosić Jana Pawła II jednym z trzech patronów Polonii w Austrii wraz z siostrami Ledóchowskimi – św. Marią Urszulą oraz bł. Marią Teresą. Z tej okazji rektor Kościoła Polskiego na Kahlenbergu, ks. Roman Krekora CR, zaprosił nuncjusza apostolskiego w Austrii abp Pedra Lópeza Quintanę.

Obchody rozpoczęto złożeniem wieńców pod pomnikiem króla Jana III Sobieskiego, po czym nastąpiło odegranie hymnów państwowych – Watykanu, Polski i Austrii, a następnie rektor Krekora wyjaśnił szczególne znaczenie tejże uroczystości. Przypominając wiktorię wiedeńską sprzed 337 lat podkreślił, że „nie wystarczy tylko walczyć o wartości chrześcijańskie. Trzeba te wartości urzeczywistniać w codziennym życiu.“ Tego przykładem są święty papież Jan Paweł II, św. Maria Urszula Ledóchowska i bł. Maria Teresa Ledóchowska – „nasi Rodacy, których relikwie znajdują się dzisiaj przed ołtarzem. Polacy mieszkający w Austrii chcą tak żyć jak oni żyli. Dlatego proszą, aby zostali w dniu dzisiejszym ogłoszeni patronami Polonii w Austrii.“ – powiedział ks. Krekora.

Joanna Łukaszuk-Ritter

Nowi patroni

Jan Ledóchowski - członek Rady Kościelnej kościoła św. Józefa na Kahlenbergu i równocześnie jeden z pomysłodawców tej zaszczytnej inicjatywy, ale również przedstawiciel rodziny Ledóchowskich - przedstawił w zarysie sylwetki nowych patronów, uzasadniając ich wybór jako wzór dla Polaków żyjących na ziemi austriackiej.

„Jana Pawła II naprawdę nie trzeba przedstawiać.” – stwierdził Jan Ledóchowski i dodał, iż „nie ma też potrzeby uzasadniać, dlaczego miałby być patronem Polaków. Któż jak nie on?

Był nie tylko największym synem Polski, ale także jej ‘Ojcem’. (...) Jan Paweł II mądrze poprowadził swój kraj drogą pokojowego oporu, która stała się wzorem dla całego bloku wschodniego. (...) Jego niestrudzone zaangażowanie w kulturę życia to największy dar Polski dla świata. Wszyscy Polacy na całym świecie, również ci w Austrii, niosą ze sobą to dziedzictwo i powinni być ambasadorami tej drogi, a nie ma lepszego jej orędownika niż papież Jan Paweł Wielki.” – podkreślił pan Ledóchowski.

Swoich wybitnych przodków rodu Ledóchowskich – siostry Urszulę i Teresę przedstawił w następujący sposób: „Św. Urszula i bł. Maria Teresa, swoją osobistą historią i historią naszej rodziny, dzieliły losy milionów Polaków, którzy zostali zmuszeni do opuszczenia swojej pierwotnej ojczyzny, ale często znajdowali piękny nowy dom. Urodziły się niedaleko stąd, w Loosdorf, w latach sześćdziesiątych XIX w. Ich ojciec, Anton, jako dziecko był świadkiem powstania listopadowego i jako młody człowiek uciekł przed carskimi represjami do Austrii. Tutaj poślubił Austriaczkę i zbudował sobie nowe życie. Był Austriakiem narodowości polskiej, ale nigdy nie zapomniał o swojej tęsknocie za polską ziemią. Tę tęsknotę oraz zakorzenienie przekazał swoim dzieciom“ – mówił potomek rodziny Ledóchowskich. Obok św. Urszuli i bł. Marii Teresy, również ich brat Włodzimierz Ledóchowski, 26. generał Zakonu Jezuitów, oraz zamordowany w obozie koncentracyjnym generał dywizji Wojska Polskiego Ignacy Kazimierz Ledóchowski odegrali ważną rolę w historii Austrii, Polski i wielu krajów Europy. Siostry Ledóchowskie doskonale zatem wiedziały co to jest emigracja, jednak to nie przeszkodziło im „skierować ich niesamowitą energię (...), ich różnorodnych talentów, całej ich siły woli i miłości, aby być błogosławieństwem dla świata w służbie Bogu. Wszędzie tam, gdzie wezwała ich Opatrzność, począwszy od Austrii. Zarówno Urszula, jak i Maria Teresa (...) swoją pracą i modlitwą chciały przemienić świat, aby stał się bardziej sprawiedliwy i wolny“ – podkreślił Jan Ledóchowski

Apostołka misji

Bł. Maria Teresa Ledóchowska (1863-1922) – misjonarka, nazywana Matką Afryki, chociaż nigdy tam nie była. Założyła Sodalicję św. Piotra Klawera dla Misji Afrykańskich, przekształconą następnie w Zgromadzenie Sióstr Misjonarek św. Piotra Klawera. Walczyła o wyzwolenie niewolników w Afryce najnowocześniejszymi metodami tamtych czasów, pisząc sztuki teatralne, publikując książki i rozprowadzając czasopisma. Podróżowała po całej Europie z odczytami na temat misji, wydawała kalendarze misyjne i miała kontakt z misjonarzami. Swoją pracą dotarła do milionów ludzi, powtarzając często, iż w „niebie będzie czas na odpoczynek, a tu i teraz trzeba pracować.”

19 października 1975 r. papież Paweł VI ogłosił Marię Teresę błogosławioną i tak mówił o jej świętości: „Maria Teresa wyprzedziła czasy, w których żyła, tak bardzo nie sprzyjające apostolstwu kobiet. (...) Przewędrowała całą Europę, szerząc wszędzie apostolstwo misyjne. (...) Katolicy z Afryki opłakiwali odejście swej matki – jak ją nazywali – ale przez działalność założonego przez siebie Instytutu, żyjącego jej duchem, nie przestają i dzisiaj doświadczać wielkości i siły tej miłości, która nią owładnęła".

Apostołka uśmiechu i nowej ewangelizacji

Św.Maria Urszula Ledóchowska (1865-1939) założyła Zgromadzenie Sióstr Urszulanek Serca Jezusa Konającego. „Nie była matką całego kontynentu, ale nazywano ją matką niepodległości Polski, ponieważ wniosła decydujący wkład na drodze do wolnej Polski" –przypomniał Jan Ledóchowski. Gdziekolwiek przebywała zostawiła swój ślad w postaci szkół, sierocińców, internatów.

„Swoim apostolstwem uśmiechu czarowała wszystkich wokół siebie, jednak nie siebie, ale Boga i dobro świata. Wiedziała, że jest tylko pionkiem w planie Bożym i czasami musi odgrywać rolę prostej zakonnicy, a czasami hrabiny na dworach królewskich i przed ministrami. Dziś jej córki, tzw. szare urszulanki, żyją jej charyzmą"

– dodał potomek rodziny Ledóchowskich. Papież Jan Paweł II beatyfikował Marię Urszulę 20 czerwca 1983 w Poznaniu, a 18 maja 2003 roku w Rzymie odbyła się jej kanonizacja. Na placu św. Piotra Papież powiedział: „Święta Urszula Ledóchowska (...) niosła [Dobrą Nowinę o miłości Boga] przede wszystkim dzieciom i młodzieży, ale też osobom znajdującym się w potrzebie, ubogim, opuszczonym, samotnym. Do nich wszystkich mówiła językiem miłości popartej czynem. Z przesłaniem Bożej miłości przemierzyła Rosję, kraje skandynawskie, Francję i Włochy. Była w swoich czasach apostołką nowej ewangelizacji, dając swym życiem i działaniem dowód, że miłość ewangeliczna jest zawsze aktualna, twórcza i skuteczna. Była w swoich czasach apostołką nowej ewangelizacji, dając swym życiem i działaniem dowód, że miłość ewangeliczna jest zawsze aktualna, twórcza i skuteczna.”

Mszy św. pontyfikalnej, odprawianej w języku łacińskim, polskim i niemieckim,przewodniczył nuncjusz apostolski abp Pedro López Quintana, a wraz z nim modlili się kapłani polscy i austriaccyz archidiecezji wiedeńskiej, wikariusz Ordynariatu Polowego w Austriioraz przedstawiciele Kościoła Grecko-Katolickiego i Kościoła Syryjskiego obrządku bizantyjskiego. Obecne były również siostry ze Zgromadzenia Urszulanek Serca Jezusa Konającego oraz siostry ze Zgromadzenia Sióstr Misjonarek św. Piotra Klawera. Po wygłoszeniu homilii, która była rozważaniem na temat Najświętszego Imienia Maryi, nuncjusz apostolski abp Pedro López Quintana dokonał uroczystego aktu ustanowienia Patronów Polonii w Austrii.

Gośćmi uroczystości byli m. in. członkowie Senatu RP na czele z marszałkiem Tomaszem Grodzkim, przedstawiciele dyplomacji z Ambasador PR Jolantą Różą Kozłowską, przedstawiciele władz Republiki Austrii i miasta Wiednia, przedstawiciele generalicji polskiej, austriackiej, chorwackiej, niemieckiej i ukraińskiej, przedstawiciele Instytutów Kultury, rodzina Ledóchowskich, członkowie organizacji polonijnych z Wiednia i z pozostałych krajów związkowych Austrii.

Joanna Łukaszuk-Ritter

Pisząc o tegorocznym wydarzeniu, trudno nie wspomnieć o innej ważnej rocznicy z nim związanej – o jedynej wizycie Jana Pawła II na Kahlenbergu. Dokładnie 13 września 1983 r., podczas pierwszej podróży apostolskiej do Austrii, Papież Polak odwiedził wiedeńskie wzgórze z okazji 300-lecia jubileuszu wiktorii wiedeńskiej. Odsłonił tu tablicę upamiętniającą zwycięstwo króla Jana III Sobieskiego oraz poświęcił kaplicę pw. Matki Bożej Częstochowskiej, w której mieści się kopia Ikony Jasnogórskiej podarowanej przez ojców Paulinów w 1906 r. Wtedy też, w tym historycznym miejscu Jan Pawel II spotkał się z rodakami i przemawiając do nich w ojczystym języku powiedział ważne nie tylko dla Polaków słowa: „Pragnę podkreślić znaczenie tej chwili, którą wspólnie przeżywamy tu, na Kahlenbergu, wspominając zwycięstwo polskiego oręża i koalicji państw europejskich pod wodzą naszego króla Jana III Sobieskiego. Budzi ten moment wiele refleksji, chodzi bowiem o wydarzenie, które ocaliło kulturę i chrześcijaństwo Europy, wpisując się głęboko w jej dzieje. Zadecydowało o jej losie. Przede wszystkim jednak ta rocznica i to dzisiejsze spotkane pobudza nas do głębokiej wdzięczności za wielkie dzieła, jakich Bóg dokonuje w ludziach i poprzez ludzi. Tak myślał właśnie Jan III Sobieski, gdy po zwycięstwie zawiadomił Papieża w słowach: Venimus, vidimus, Deus vicit! Na kartach Starego Testamentu Prorocy, duchowi przywódcy narodu wybranego wskazują, że jedynym środkiem prowadzącym do zwycięstwa i odzyskania utraconej wolności jest wewnętrzne nawrócenie, ład moralny, wiara i wierność przymierzu zawartemu z Bogiem. W takich też kategoriach trzeba patrzeć na wiedeńską wiktorię. To przede wszystkim moc wiary kazała królowi i jego wojsku stanąć w obliczu śmiertelnego zagrożenia, w obronie wolności Europy i Kościoła, i wypełnić tę historyczną misję aż do końca. Jakże znamienną jest rzeczą, że król na swojej drodze do Wiednia zatrzymał się na Jasnej Górze. (...) Klęczał w Krakowie w kościele ojców karmelitów przed wizerunkiem ‘Pani Krakοwa’, a wymarsz z tego miasta ustalił na dzień Wniebowzięcia. Modlił się przed cudownym obrazem w Piekarach Śląskich. Akt poświęcenia dzisiaj, tu na Kahlenbergu, w miejscu zwycięskiej batalii, kaplicy pod wezwaniem Matki Bożej Częstochowskiej, nabiera w tym kontekście szczególnej wymowy. Jest wyrazem wdzięczności wobec naszej Matki (...) i hołdu, jaki składamy naszym Ojcom, naszym Przodkom za ich świadectwo, z którego pragniemy czerpać natchnienie do wytrwałości w obronie wartości dzisiaj zagrożonych.”

Przywołane tu jakże aktualne słowa, wypowiedziane przez św. Jana Pawła zarówno na wzgórzu wiedeńskim,jak i podczas kanonizacji św. Marii Urszuli Ledóchowskiej na placu św. Piotra oraz słowa świadectwa papieża Pawła VI o bł. Marii Teresie Ledóchowskiej świadczą o wielkości i świętości nowo obranych patronów Polonii w Austrii.

Święty papież Jan Paweł II, św. Maria Urszula Ledóchowska i bł. Maria Teresa Ledóchowska stają się przykładem do naśladowania dla wszystkich Polaków żyjących w Austrii. Na ich przykładzie, patrząc na ich wytrwałość i pracowitość, możemy uczyć się jak należy budować świat z Chrystusem, starając się pełniej realizować wartości, o które walczyli i którymi żyli.

CZYTAJ DALEJ

W Etiopii odkryto najstarsze przekłady Ewangelii

2020-09-24 13:37

[ TEMATY ]

Ewangelia

Vatican News

Klasztor Abuna Garima w północnej Etiopii jest w posiadaniu najstarszego ilustrowanego przekładu Ewangelii. Jak sądzono do tej pory, kodeks pochodził z XI stulecia, jednak niedawne badania C-14 cofnęły datację manuskryptu o sześć wieków.

Rękopisy Abba Garima znajdują się w klasztorze mnichów ortodoksyjnych na północy Etiopii, ufundowanym prawdopodobnie już około VI wieku, chociaż później wielokrotnie spalony i refundowany, zwłaszcza w średniowieczu. Rękopisy te składają się z dwóch ilustrowanych kodeksów zawierających cztery Ewangelie napisane w języku etiopskim klasycznym. Do niedawna sądzono, że to dzieło pochodzi z XI w. Ostatnie badania cofnęły datację manuskryptu o sześć wieków.

KAI

Na temat tego odkrycia Radiu Watykańskiemu mówi jezuita ks. dr Rafał Zarzeczny, wykładowca na Papieskim Instytucie Orientale w Rzymie, specjalista w dziedzinie starożytnej Etiopii:

„Rękopisy te w ostatnich latach zostały poddane badaniom radiowęglowym, które wykazały, że materiał, na którym spisano te kodeksy, pochodzi prawdopodobnie albo z końca IV wieku, albo z początku V wieku – wyjaśnia ks. Zarzeczny. – Być może jeden z rękopisów jest trochę młodszy, ale niewiele.“

Kodeksy zawierają bardzo bogate i charakterystyczne zdobienia. Znajdują się w nich wizerunki ukazujące czterech ewangelistów, jak i wiele innych, dodatkowych ilustracji i ornamentów, które bardzo przypominają manuskrypty syryjskie z tego samego lub z nieco późniejszego okresu, m.in. Rabbuli, który datuje się na koniec VI wieku. Warto również zaznaczyć, że w ilustracjach Abba Garima można znaleźć najstarsze przestawienie Świątyni Jerozolimskiej.

„Rękopisy te znamy już od lat ’70 więc nie są one żadną nową sensacją, natomiast ważne są one dla nas ze względu na krytykę tekstu Pisma Świętego przełożonego na język klasyczny etiopski (jest to język starożytny, który możemy rozumieć jako „etiopską łacinę”). Już w okresie starożytnym ich obecność w tychże klasztorach w tak wczesnym okresie przede wszystkim potwierdza rozprzestrzenienie się cywilizacji chrześcijańskiej na rogu Afryki już w okresie starożytnym. Ważną rzeczą jest, żeby zauważyć, iż zarówno modele przekładu Pisma Świętego, jak i jego zdobienia swobodnie wędrują po świecie starożytnym, dużo bardziej niż nam to się mogło dzisiaj wydawać, myśląc wyłącznie w kontekście basenu Morza Śródziemnego.“

Ewangelie Abba Garima jednoznacznie potwierdzają, że przekład Pisma Świętego Nowego Testamentu na klasyczny język etiopski był gotowy już w V wieku, co czyni go jednym z najstarszych w historii.

v

CZYTAJ DALEJ

Bp Pindel: Pismo Święte jest do czytania do końca życia

2020-09-25 15:49

[ TEMATY ]

Pismo Święte

bp Roman Pindel

Adobe.Stock

O kursorycznym czytaniu całego Pisma Świętego – od początku do końca – mówił m.in. w kolejnej audycji radiowej na antenie „Anioła Beskidów” bp Roman Pindel.

Profesor-biblista, który co tydzień na falach eteru oraz na specjalnym internetowym podcaście przybliża rozumienie Pisma Świętego, tym razem udzielił konkretnych wskazówek, jak odkrywać słowo Boże dla siebie. Zwrócił też uwagę, że pragnienie czytania Pisma Świętego jest łaską.

„Słowo Boże poznaje się tak, jak się odkrywa ziemię - warstwa po warstwie. Mamy więc czytać całą Biblię - całe życie” – wytłumaczył biskup.

„To swoista łaska, która mogła się przejawić w różny sposób: przez spotkanie z człowiekiem, który czyta Pismo, jakieś wydarzenie, jak nawrócenie, czy przynaglenie do modlitwy” – wyliczył biskup. Zaznaczył, że doświadczenie odkrycia, iż Bóg przemawia do nas osobiście przez słowo Boże może zmienić całkowicie życie.

Zdaniem biskupa, choć nie ma jednej metody czytania Biblii, należy ją „po prostu czytać”. „Podobnie bowiem nie zdobywa się sprawności w pływaniu poprzez lekturę wielu książek na ten temat ani przez teoretyczne rozważanie na temat wyższości jednego stylu nad drugim. Nieodzowne jest pływanie” – stwierdził duchowny, wyjaśniając na czym polega czytanie kursoryczne: przeczytanie uważne Nowego Testamentu, by przejść potem do Starego Testamentu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję