Na mocy orzeczenia sądu chłopiec jest prawnie dzieckiem trojga rodziców: swojej matki oraz mieszkającej w Niemczech pary mężczyzn, którzy zawarli tam związek małżeński i wychowują syna od urodzenia- podały włoskie media.
Matka dziecka jest przyjaciółką pary mężczyzn. Dziecko zostało uznane przez jednego z nich, który jest jego ojcem biologicznym. Ale także partner ojca, mający pochodzenie włosko- niemieckie wniósł o uznanie, że to jego syn i otrzymał na to zgodę niemieckiego sądu zgodnie z obowiązującym tam prawem, dopuszczającym adopcję dzieci przez pary homoseksualne.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Dwóch mężczyzn następnie skierowało wniosek do urzędu stanu cywilnego w Apulii o to, aby uznanie ich ojcostwa wpisano do włoskiego aktu urodzenia dziecka. Odpowiedź była odmowna, głównie w związku z podejrzeniem, iż syna urodziła parze surogatka, co we Włoszech jest zabronione i ścigane jako przestępstwo.
Para zaprzeczyła, jakoby skorzystała z usług surogatki.
Sprawa trafiła do sądu apelacyjnego w Bari, który zarządził prawomocnie transkrypcję aktu, uznającego wszystkich troje rodziców także we Włoszech. Odwołano się przy tym do zgody wyrażonej przez niemieckiego sędziego.
- Nie było żadnej tajnej umowy dotyczącej surogacji. To sprawa trzech osób, które wszystkie chcą być rodzicami tego dziecka, a sąd to uznał- oświadczyła adwokat mężczyzn Pasqua Manfredi.
Reklama
Wyrok potępiło katolickie stowarzyszenie Pro Vita & Famiglia, które oświadczyło: „prawne uznanie związków jednopłciowych wywróciło prawo rodzinne do góry nogami, narażając małoletnich na wszelkiego rodzaju społeczne i ideologiczne eksperymenty”.
- Idea rodziny zaczyna być głęboko zraniona, dekonstruowana- stwierdziła w telewizji RAI minister do spraw przyrostu naturalnego i równych szans Eugenia Roccella.
- Problem jest taki: czy rodzina może składać się z trojga, czworga czy pięciorga rodziców? Uważam, że kluczowy jest powrót do idei rodziny złożonej z ojca i matki, związanych relacją - oceniła ministra z rządu Giorgii Meloni.
