Reklama

Niedziela Łódzka

W hołdzie mjr. „Łupaszce”

Wkrótce, 21 i 22 kwietnia, pożegnamy w Łodzi mjr. Zygmunta Szendzielarza „Łupaszkę”, dowódcę V Wileńskiej Brygady Armii Krajowej, żołnierza wyklętego, zamordowanego przez bezpiekę 8 lutego 1951 r. strzałem w tył głowy, w więzieniu na Rakowieckiej w Warszawie. Szczątki mjr. „Łupaszki” odnaleziono dopiero wiosną 2013 r. na powązkowskiej Łączce. Uroczystości, cztery dni przed pogrzebem na warszawskich Powązkach, odbędą się w łódzkiej archikatedrze. Uroczystości będą miały oprawę wojskową.

Czwartek, 21 kwietnia
godz. 19 – wprowadzenie doczesnych szczątków mjr. „Łupaszki” do archikatedry i Msza św. pod przewodnictwem i z homilią abp. Marka Jędraszewskiego, metropolity łódzkiego,

Piątek, 22 kwietnia
– od godz. 10 w archikatedrze indywidualnie będzie można oddać hołd Bohaterowi. Czuwaniu przy trumnie towarzyszyć będą uczniowie i studenci łódzkich szkół i uczelni. Będzie także możliwość wpisania się do księgi kondolencyjnej;
godz. 16 – pod przewodnictwem bp. Marka Marczaka, biskupa pomocniczego archidiecezji lódzkiej, z udziałem kleryków WSD zostaną odprawione Nieszpory żałobne;
godz. 16.45 – nastąpi wyprowadzenie z bazyliki archikatedralnej doczesnych szczątków mjr. „Łupaszki”.

Reklama

Podczas łódzkiego pożegnania Bohatera wartę honorową przy trumnie pełnić będą żołnierze, przedstawiciele organizacji patriotycznych, związków i służb mundurowych. Szkoły zaprezentują patriotyczne programy. 22 kwietnia o godz. 17.30 w sali wydziału duszpasterstwa młodych (ul. Skorupki 13) odbędzie się spotkanie z rodziną mjr. „Łupaszki” – jego siostrzenicą Haliną Morawską i jej wnuczką Agnieszką oraz z szefem Fundacji Niezłomni – Wojciechem Łuczakiem. Spotkanie poprowadzą pracownicy łódzkiego oddziału IPN.

Przed łódzką archikatedrą można oglądać już wystawę szczecińskiego oddziału IPN, zatytułowaną: „Niech polska ziemia utuli ich do spokojnego snu... Ekshumacje i identyfikacje ofiar terroru komunistycznego”.

Pożegnanie mjr. Szendzielarza to niesamowita lekcja historii dla nas wszystkich. Mamy możliwość dotknąć przeszłości, uczestniczyć w wydarzeniu, które w naszym mieście, w łódzkiej archikatedrze, prawdopodobnie nigdy się już nie powtórzy. Szczątki mjr. „Łupaszki” leżały w ziemi, wrzucone w dół śmierci, ponad 62 lata. Trzy lata temu udało się je odnaleźć, ekshumować i zidentyfikować. To dzięki mjr. Zygmuntowi Szendzielarzowi „Łupaszce” i innym żołnierzom wyklętym żyjemy dziś w wolnej Polsce. Oni dla nas walczyli i za nas ginęli. I dlatego teraz winniśmy im cześć i pamięć.

Reklama

Na Mszę św. 21 kwietnia prosimy o przyniesienie białego albo czerwonego kwiatka: róży, goździka, itp., by także w ten sposób uhonorować Bohatera.

Prosimy szkoły, organizacje, stowarzyszenia o wystawienie pocztów sztandarowych.

Pamiątką z uroczystości łódzkiego pożegnania mjr. Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki” będzie button z medalionem, jaki znajdzie się na nagrobku na Powązkach.

2016-04-14 09:18

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

W cieniu góry

2020-09-02 10:38

Niedziela przemyska 36/2020, str. IV

[ TEMATY ]

uroczystość

Archiwum autora

Ks. Stanisław Zarych

Ks. Stanisław Zarych

Była tam zawsze od zarania dziejów. U jej podnóża ciągnie się rozległa dolina, przecięta wstęgą Stobnicy, na brzegach której rozlokowało się prastare Blizne, wieś owiana legendą cudownego ocalenia przed najazdem tatarskim przez hufce św. Michała.

W dowód wdzięczności mieszkańcy wznieśli na szczycie kaplicę, a górze nadali imię świętego. Minęły wieki i w tym szczególnym, nie tylko dla miejscowych, miejscu pojawiło się kolejne wotum dziękczynne, w postaci bloku skalnego z wmurowaną weń tablicą pamiątkową ku czci ks. dr. Stanisława Zarycha, kapłana który uratował wielu ludzi. W obu przypadkach można dostrzec pewne podobieństwo, z tą różnicą, że ten pierwszy ma wymiar mistyczny, legendarny, zaś drugi rzeczywisty i dotykalny.

Uroczystość odsłonięcia tablicy ostatecznie odbyła się 9 sierpnia. Poprzedziły ją kilkumiesięczne przygotowania, bo zadanie w każdym wymiarze było trudne, tym bardziej, że dodatkowo komplikowała je panująca pandemia. Determinacja i zaangażowanie lokalnego środowiska, a głównie miejscowej wspólnoty trzeźwościowej oraz parafii, doprowadziły tę szlachetną ideę do finału, który rozpoczął się trwającą prawie dwie godziny Drogą Krzyżową prowadzoną przez ks. prałata Stanisława Czenczka. Ze względu na upalną pogodę oraz niełatwą wspinaczkę po stoku góry, gdzie umieszczone są poszczególne stacje, nie wszyscy pątnicy, którzy przybyli z różnych stron Podkarpacia, wzięli w niej udział. Okolicznościową Mszę św. pod przewodnictwem ks. bp. Krzysztofa Chudzio, koncelebrowali ks. Marek Grzebień, proboszcz par. Wszystkich Świętych w Bliznem oraz wspomniany ks. prał. Stanisław Czenczek. Uroczystość odbywała się na szczycie góry przy ołtarzu polowym ustawionym obok kaplicy św. Michała. Uczestniczyli w niej ludzie, dla których ks. Stanisław Zarych stał się synonimem odzyskanej wolności. Przywołując w wygłoszonej homilii jego niezwykłą postać, ksiądz biskup podkreślił ten fakt, jak również przypomniał znany wszystkim, którzy na swej drodze spotkali kapłana, gest otwartych ramion i słowa: „Witaj, bracie”.

Bezgraniczna i zniewalająca dla bliźnich w potrzebie była wiara ks. Stanisława Zarycha w sprawczą moc Bożej łaski. Zachowało się nagranie słów kapłana, który mówi do alkoholika: „Skoro tu jesteś, to znak, że pragniesz zmienić swoje życie. Jeżeli zaufasz i powierzysz je Bogu, to tak się stanie. JA TO WIEM!”.

„ Skoro tu jesteś, to znak, że pragniesz zmienić swoje życie. Jeżeli zaufasz i powierzysz je Bogu, to tak się stanie”.

O dokonaniach i jego drodze kapłańskiej napisano już wszystko. Sam mam w tym swój udział stąd wiem, że był i jest postacią znaną w kręgach kościelnych, laikatu świeckiego, wspólnot trzeźwościowych zarówno Podkarpacia i zapewne Polski. Przecież po wyjeździe z kraju ks. Franciszka Blachnickiego, swego przyjaciela i mistrza, centrala KWC uznała go za czołowy autorytet w dziedzinie trzeźwości. Główne elementy pracowitego duszpasterstwa księdza są treścią tablicy pamiątkowej i niech to wystarczy. Wspomnieć jednakże należy o miłości i szacunku, jakim darzyli go ludzie, szczególnie ci, którzy zawdzięczają kapłanowi powrót do życia. Niektórzy traktowali księdza szczególnie. Do dziś noszę w duszy słowa wypowiedziane nad jego trumną… „Kilka miesięcy temu miałem wraz z żoną zaszczyt podziękować ci za wszystko, podejść do ciebie i ucałować twoje ojcowskie dłonie… Dla wielu z nas jesteś ojcem, wielu z nas może powiedzieć tato, tatusiu, bo stałeś się dla nas obrazem Boga Ojca. I niech tak na zawsze zostanie...” Na grobie ks. Stanisława Zarycha wciąż palą się znicze. Kontynuowane są rekolekcje krucjaty, trwa praca trzeźwościowa tych struktur, które dzięki niemu powstały. Trwa modlitwa dziękczynna i w sercach żyje ludzka pamięć.

Wielokrotnie byłem z księdzem w jego rodzinnych stronach. W kościele parafialnym, na mogiłach rodziców, na górze św. Michała i wielu innych miejscach, które wskrzeszały wspomnienia.

A kiedy ksiądz biskup święcił pamiątkową tablicę, w głowie pojawiła się refleksja, że oto teraz w symboliczny sposób wraca wielki kapłan w to miejsce, które ukochał. Tam gdzie Stobnica toczy swe wody, łąki pachną sianem, a żywicą lasy, gdzie dom rodzinny pozostał, w cieniu świętej góry, tu wszystko się kiedyś zaczęło.

Ks. Prał. Stanisław Zarych (1922-2015). Urodził się 8 listopada 1922 r. w Bliznem. Święcenia kapłańskie przyjął w katedrze przemyskiej 19 czerwca 1949 r. Do 1957 r. katecheta i wychowawca młodzieży. W latach 1957-1981 prefekt, prokurator, profesor w Wyższym Seminarium Duchownym w Przemyślu. Od 1977 r. do 1981 r. sekretarz bp. Ignacego Tokarczuka. Od 1981 r. do przejścia na emeryturę w 1997 r. proboszcz par. pw. Świętej Trójcy w Przemyślu. W latach 1959-2011 nieprzerwanie kierował pracą trzeźwościową w archidiecezji przemyskiej. Współzałożyciel Krucjaty Wyzwolenia Człowieka, organizator pierwszych rekolekcji KWC w Krasiczynie w 1979 r., które od 1984 r. nieprzerwanie odbywają się w Kaplicy Dobrego Pasterza przy par. Świętej Trójcy w Przemyślu. W 1986 r. z jego inicjatywy pierwsza grupa AA w Przemyślu, która zapoczątkowała rozwój tego ruchu na Podkarpaciu. Honorowy Kanonik Kapituły Metropolitalnej, Honorowy Obywatel Miasta Przemyśla, odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi, medalem Zasłużony dla „Solidarności”. Honorowy Członek Stowarzyszenia Animatorów Trzeźwości. Zmarł 17 listopada 2015 r. Spoczywa na Cmentarzu Głównym w Przemyślu.

CZYTAJ DALEJ

Bp Jeż: kiedy poniżane są wizerunki Matki Bożej, w naszych sercach powinna wzbierać fala współczucia Maryi i protestu

2020-09-12 17:10

[ TEMATY ]

profanacja

Tarnów

pl.wikipedia.org

„Nikt z nas nie pozwoliłby na to, gdyby jego matkę ktoś oczerniał i wyśmiewał, zawrzałaby w nas chęć obrony” - mówił biskup tarnowski Andrzej Jeż podczas Mszy św. i dróżek różańcowych w Zawadzie koło Dębicy. Odnosząc się do niedawnych profanacji i poniżania wizerunków Matki Bożej w Polsce, biskup podkreślił, że w naszych sercach powinna wzbierać fala współczucia dla Maryi, ale też protestu. W sanktuarium w Zawadzie trwają uroczystości z okazji 100-lecia koronacji łaskami słynącego obrazu Matki Bożej. W niedzielę odbędą się główne uroczystości pod przewodnictwem kard. Stanisława Dziwisza.

We wspomnienie Najświętszego Imienia Maryi, biskup tarnowski Andrzej Jeż podkreślił w homilii, że imię Maryi czcimy w Kościele w sposób szczególny, ponieważ należy ono do Matki Boga, Królowej nieba i ziemi. Jak dodał, imię domaga się szacunku ze względu na godność tego, kto je nosi.

„Z imieniem Maryi na ustach ruszali do boju polscy władcy. Tak uczynił król Władysław Jagiełło pod Grunwaldem – z pieśnią „Bogurodzica” na ustach. Król Jan Kazimierz w katedrze lwowskiej zawierzył Matce Najświętszej losy całego narodu. Imię Maryi widniało pod Wiedniem na sztandarach polskich wojsk, wypisane z rozkazu króla Jana III, gorliwego czciciela Matki Bożej. Bitwa pod Wiedniem rozpoczęła się 12 września 1683 roku rano, trwała 12 godzin. Król Jan III Sobieski nie miał wątpliwości, że zwycięstwo pod Wiedniem dokonało się za sprawą Matki Najświętszej” - dodał bp Jeż.

Ordynariusz diecezji tarnowskiej mówił, że nie wystarczy jedynie nosić jakieś imię, ale na dobre imię trzeba sobie zapracować.

„Naśladując Maryję w jej świętym i dobrym życiu zyskujmy imię godne nieba; imię godne zapamiętania przez ludzi, którzy mogą powiedzieć: dobrze, że miałem szczęście spotkać w życiu tego dobrego człowieka; ale dobrym życiem zyskujemy także imię godne zapamiętania na wieczność, zapisania go w Księdze Życia. Niech takie pragnienie towarzyszy nam ustawicznie w życiu. Niech jego przypomnieniem będzie też odmawiana codziennie modlitwa Zdrowaś Maryjo, w której wzywamy Maryję Jej pięknym imieniem, pełnym Bożej mocy” - podkreślił biskup.

Matka Boża w sanktuarium w Zawadzie bywa nazywana „Nadzieją zrozpaczonych Jedyną”. Księga łask prowadzona w sanktuarium zawadzkim świadczy o tym, że u stóp Matki Bożej modlący się zostali wysłuchani w rozmaitych potrzebach.

Obraz znajdował się najpierw na zamku, jako prywatna własność szlacheckiego rodu Ligęzów. Wizerunek zasłynął łaskami, jakich przez wstawiennictwo Maryi doznał zarówno sam ród Ligęzów jak i okoliczni mieszkańcy, dlatego też pod koniec XVI wieku wybudowano drewniany kościółek, aby w ten sposób umożliwić wiernym dostęp do cudownego obrazu. W połowie XVII wieku Ligęzowie pod wpływem dynamicznie rozwijającego się kultu Matki Bożej Zawadzkiej podjęli inicjatywę wzniesienia murowanej świątyni, by mogła pomieścić stale zwiększającą się liczbę przybywających pielgrzymów. Świadectwa na temat wielu cudów oraz łask otrzymanych za przyczyną czczonej w Zawadzie Matki Bożej sprawiły, że już w 1654 roku biskup krakowski Piotr Gembicki zaświadczył, że Jej obraz jest rzeczywiście łaskami słynący.

Znamienny dla rozwoju kultu Matki Bożej Zawadzkiej był 1831 r., kiedy to w poddębickich wioskach wybuchła epidemia cholery. Jej ofiarami stały się setki ludzi, sama jednak Zawada – jak podają świadectwa historyczne – nie ucierpiała zbytnio od szalejącej zarazy – zmarło bowiem tylko kilka osób. Fakt ten jednoznacznie odczytano jako wyraz niezawodnej opieki Matki Bożej i Jej macierzyńskiej troski o swój lud.

Fakt doznawania przez licznych ludzi łask za przyczyną Matki Bożej Zawadzkiej sprawił, że zostały podjęte działania prowadzące w kierunku koronacji obrazu papieskimi koronami. W 1913 roku watykańska Kapituła św. Piotra wydała orzeczenie zawierające zgodę na ukoronowanie zawadzkiego wizerunku koronami na prawie papieskim. Jednak w wyniku wybuchu I wojny światowej uroczystości koronacyjne mogły odbyć się dopiero po siedmiu latach – 8 września 1920 roku.

Główna uroczystość jubileuszu 100-lecia koronacji łaskami słynącego obrazu w Zawadzie odbędzie się w niedzielę, 13 września. Mszy św. o 11.00 będzie przewodniczyć kardynał Stanisław Dziwisz.

CZYTAJ DALEJ

Szczerców: Wrześniowe Uwielbienie

2020-09-19 13:30

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

Parafia Narodzenia NMP w Szczercowie

Archiwum Parafii

Na wrześniowy wieczór uwielbienia zapraszają wierni z parafii Narodzenia NMP w Szczercowie, by spędzić przed Panem obecnym w Najświętszym Sakramencie i podziękować za Jego Miłość, która ma twarz Ojca. Będzie możliwość oddania chwały Temu, który jak Ojciec nosi nas na swych ramionach i przytula do swojego policzka poprzez śpiew, muzykę, słowo i ciszę. Przed Najświętszym Sakramentem będzie można zawierzyć wszystkie troski rozpoczynającego się roku pracy, nauki i posługi. 

O godz. 17:00 zapraszamy na Eucharystię a o godz. 18:00 na wspólne uwielbienie. 

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję