Reklama

Wiara

GLOSSA MARGINALIA NA 07/06/2026

Jezus został wydany z powodu naszych grzechów i wskrzeszony dla naszego usprawiedliwienia

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Oz 6, 3-6

Ozeasz przemawia w VIII wieku przed Chrystusem w Królestwie Północnym. W kraju narasta chwiejność polityczna i religijna. Kult Pana miesza się z obyczajem kananejskim. W takim czasie pojawia się wezwanie: „Poznajmy Pana”. Hebrajskie daʿat nie oznacza samej wiedzy. Mówi o więzi wiernej, o poznaniu, które przenika życie. Czasownik rādap, „dążyć”, należy do języka pościgu. Prorok wzywa więc do szukania Boga z wytrwałością, która nie ustaje po pierwszym zapale. Obrazy zorzy i deszczu mówią o Bożej wierności. Bóg przychodzi jak dar potrzebny ziemi.

Zaraz jednak prorok odsłania słabość ludzkiej odpowiedzi. Wierność Efraima i Judy przypomina poranną mgłę i rosę, która znika. Dlatego Bóg „ciosze” przez proroków. Słowo prorockie rozcina złudzenie po to, by ocalić przymierze. Szczyt tekstu pada w wersecie 6: „Miłości chcę, nie krwawej ofiary”. Hebrajskie ḥesed oznacza lojalną dobroć, wierność pełną miłosierdzia. Daʿat Elohim, poznanie Boga, stoi obok ḥesed. Oznacza to, że kult i życie nie mogą się rozdzielić. Ofiara bez wierności wobec Boga i bez troski o bliźniego staje się pusta. Jezus przywoła ten werset w sporze z faryzeuszami. Prorok nie odbiera Izraelowi kultu. Prowadzi kult do jego prawdy. Bóg pragnie serca, które trwa przy Nim i okazuje miłosierdzie.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Rz 4, 18-25

Reklama

Paweł wraca do Abrahama jako do ojca wierzących. W Rz 4 patriarcha stoi przed Kościołem złożonym z Żydów i narodów. Słowa „wbrew nadziei uwierzył nadziei” ujmują napięcie całego tekstu. Po ludzku obietnica wydaje się zamknięta. Ciało Abrahama nosi znamiona starości. Łono Sary pozostaje niepłodne. Bóg jednak nie wiąże obietnicy z ludzką wydolnością. Wiąże ją ze swoim słowem.

Paweł przypomina, że Abraham nie załamał się, lecz utwierdził się w wierze i oddał Bogu chwałę. Wiara w tym rozdziale oznacza ufność wobec Tego, który „ożywia umarłych i powołuje do istnienia to, czego nie ma”. To zdanie prowadzi już ku zmartwychwstaniu Chrystusa. Werset o „poczytaniu” wiary za sprawiedliwość przywołuje Rdz 15,6. Czasownik logizomai należy do języka rachunku i sądu. Bóg uznaje wierzącego za żyjącego w przymierzu. Usprawiedliwienie nie wyrasta z ludzkiej samowystarczalności. Wyrasta z daru przyjętego przez ufność. Ostatnie zdanie streszcza Ewangelię w kilku słowach. Jezus został wydany z powodu naszych grzechów i wskrzeszony dla naszego usprawiedliwienia. Krzyż odsłania powagę grzechu. Zmartwychwstanie otwiera nową relację z Bogiem. Abraham idzie więc przed nami jako świadek nadziei, która opiera się na obietnicy Pana.

Mt 9, 9-13

Mateusz umieszcza swoje powołanie przy drodze codziennego handlu w Kafarnaum. Celnik siedzi w telōnion, miejscu poboru opłat. Taka służba łączyła człowieka z systemem rzymskim i z niechęcią społeczną. Poborca miał styczność z pieniędzmi, z handlem, z poganami. Łatwo wiązano go z nadużyciem. Ewangelista nazywa go własnym imieniem. Marek i Łukasz używają imienia Lewi. Podwójne imię nie dziwi w środowisku semicko-greckim.

Jezus widzi Mateusza i wypowiada krótkie wezwanie. Ewangelia podkreśla natychmiastową odpowiedź. Celnik wstaje i idzie za Nim. Czasownik anistēmi, „wstać”, niesie w Nowym Testamencie także smak nowego życia. Dalej Jezus zasiada do stołu z celnikami i grzesznikami. W Biblii wspólny stół wyraża przyjęcie i komunię. Właśnie dlatego pojawia się zgorszenie. Faryzeusze pytają o wiarygodność Nauczyciela. Jezus odpowiada obrazem lekarza. Choroba domaga się leczenia, nie dystansu. Następnie odsyła rozmówców do Oz 6,6. Miłosierdzie stoi w samym sercu woli Boga. Kult bez miłosierdzia traci prawdę. Pan nie czeka, aż grzesznik sam sobie przywróci czystość życia. Pan przychodzi pierwszy. Powołuje. Przyjmuje do stołu. Prowadzi ku przemianie. Święty Hieronim widział w spojrzeniu Jezusa początek uzdrowienia serca Mateusza. Ta scena niesie tę samą pociechę dla Kościoła każdego czasu.

2026-04-01 09:30

Ocena: +72 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wspólnota Dwunastu niesie w sobie tajemnicę wolności

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Saul wyrusza z trzema tysiącami wybranych, aby schwytać Dawida. Liczba podkreśla przewagę króla i jego lęk. Dawid żyje wśród skał i jaskiń, na ziemi pogranicza. Tam serce uczy się zawierzenia. Saul wchodzi do jaskini. Dawid z ludźmi pozostaje w głębi. W ustach towarzyszy pojawia się odczytanie chwili jako znaku od Boga. Dawid podchodzi i odcina rąbek płaszcza. Ten gest wygląda drobno, a płaszcz w Biblii niesie znaczenie godności i władzy. Tekst mówi, że „zadrżało serce” Dawida. W hebrajskim pobrzmiewa (wayyak lēb), uderzenie sumienia. Wystarcza mu sam znak. Zatrzymuje swoich ludzi i wypowiada słowa o „pomazańcu Pana” (māšîaḥ JHWH). Namaszczenie wiąże króla z decyzją Boga także w czasie błędu króla. W tej księdze rąbek płaszcza już raz pojawił się przy Saulowej utracie królestwa. Rozdarcie płaszcza w 1 Sm 15 towarzyszyło wyrokowi Samuela. Tutaj odcięty rąbek zapowiada zmianę, a Dawid nie przyspiesza jej przemocą. Wychodzi za Saulem, woła go i pada na twarz. Nazywa Saula „panem moim, królem”. Pokora otwiera przestrzeń prawdy. Dawid pokazuje skrawek płaszcza jako dowód, że jego ręka nie szuka krwi. Wzywa Pana na sędziego i oddaje Mu spór. Brzmi przysłowie o złu, które rodzi zło. Dawid nie chce podtrzymywać tej fali. Słowo i gest poruszają Saula. Król płacze i uznaje sprawiedliwość Dawida. Prosi o przysięgę w sprawie potomstwa, bo królowanie w Izraelu dotyka pamięci rodu i imienia. Dawid przysięga. Opowiadanie rysuje obraz władzy poddanej Bogu i serca, które wybiera miłosierdzie w chwili największej przewagi. W tej scenie zwycięstwo ma kształt opanowania, a jaskinia staje się szkołą serca.
CZYTAJ DALEJ

Modlitwa św. Jana Pawła II o pokój

Boże ojców naszych, wielki i miłosierny! Panie życia i pokoju, Ojcze wszystkich ludzi. Twoją wolą jest pokój, a nie udręczenie. Potęp wojny i obal pychę gwałtowników. Wysłałeś Syna swego Jezusa Chrystusa, aby głosił pokój bliskim i dalekim i zjednoczył w jedną rodzinę ludzi wszystkich ras i pokoleń.
CZYTAJ DALEJ

O. Marcin Ciechanowski: Kościół widzi w seansach spirytystycznych śmiertelne zagrożenie, ponieważ złe duchy to mistrzowie fałszu

2026-09-16 20:44

[ TEMATY ]

o. Marcin Ciechanowski

Karol Porwich/Niedziela

O. Marcin Ciechanowski

O. Marcin Ciechanowski

Dlaczego Kościół uznaje spirytyzm i wywoływanie duchów za tak niebezpieczne, nawet jeśli udział w seansie jest motywowany jedynie ciekawością?

Ludzka dusza jest jak dom, który nigdy nie pozostaje pusty. Jeśli nie zamieszkuje go Bóg, natychmiast wprowadzają się tam inni, mroczni lokatorzy. Spirytyzm i wywoływanie duchów – nawet motywowane jedynie dziecięcą ciekawością – są w rzeczywistości otwieraniem drzwi, przez które do wnętrza człowieka wślizguje się duch zamieszania.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję