Reklama

Wiara

Poznają, że jesteście uczniami moimi

„I ujrzałem niebo nowe i ziemię nową (...). I Miasto Święte – Jeruzalem Nowe ujrzałem zstępujące z nieba od Boga, przystrojone jak oblubienica zdobna w klejnoty dla swego męża” (Ap 21, 1a. 2).
Magda: – Od dłuższego czasu noszę w sobie wkładkę. Przekonuję się, że to nie jest dobre. Udało mi się nawet porozmawiać o tym z mężem. Czy mógłby Ksiądz się za nas pomodlić?

2016-04-20 08:33

Niedziela Ogólnopolska 17/2016, str. 34

[ TEMATY ]

wiara

duszpasterstwo

Lars Zahner/Fotolia.com

Nie tylko mogę, ale chętnie to zrobię. Cieszę się z tych ważnych kroków w Twoim życiu. Widać, że Twoje wysiłki otwarcia się na Jezusa przynoszą piękne owoce. Oczywiście, jeszcze bardziej cieszy się Ten, który zmartwychwstał dla naszego usprawiedliwienia, czyli abyśmy mogli już więcej nie błądzić, by mógł nas poprowadzić.

Tak ważna jest nasza zażyłość z Panem, ale też, jak widzisz na swoim przykładzie, modlitwa wspólnoty i wspólne słuchanie słowa. Duch Święty przekonuje nas o grzechu, ale i o sprawiedliwości (por. J 16, 8). Kiedyś chciałem sam się poprawić. Na szczęście, dzięki Bogu dziś wiem, że to On jest Dawcą życia, On jest Ożywicielem.

Nowy etap

Teraz powoli stajesz się Bożym apostołem. Pan będzie stawiał przed Tobą tych, którzy potrzebują usłyszeć Ewangelię życia. Tak, pokaże ci, że sprawiedliwe jest głosić, przestrzegać i przekazywać Boże obietnice, które wszystkie sprowadzają się ostatecznie do obietnicy życia.

Reklama

Niedawno poznałem pewną młodą kobietę, która ku mojej radości dała się podprowadzić do odkrycia, że wiele jej zachowań, które bardzo ją bolały, którymi raniła najbardziej ukochanych, ma swoje źródło w tym, że oddała Złemu panowanie w swojej płciowości. To, co wydaje jej się wciąż czymś w niej naturalnym, odkrywa dziś jako szkodliwe. Tak, to były pokusy.

Bardzo cieszę się z Ciebie i innych odważnych kobiet. Obyście miały w swoich towarzyszach rzeczywiste wsparcie. Niestety, wielu z nich jeszcze bardziej potrzebuje przejrzenia na oczy. Ranią Was uleganiem swojej pożądliwości i do tego „pomagają” Wam w tym samym.

Wiesz, dlaczego w tym czasie lepiej układają się Twoje rozmowy z mężem? Myślę, że się domyślasz. Dziś jesteś w nich już inna. Duch Święty może nieustannie w Tobie pracować. Daje Ci pokój, łagodność, radość i inne swoje dary. Obyś tylko nie zeszła z nowej, dobrej drogi. Trzeba rozmawiać, ale tym, co nie podlega naszym decyzjom, jest określanie tego, co jest dobre. Obce ciało trzeba usunąć, bo ono jest stworzone do zabijania, a do tego czasu nie ma mowy o łączeniu się.

Do czego to prowadzi?

Św. Jan Apostoł uwięziony na wyspie Patmos, w miejscu, które wielu wydawało się przedsionkiem piekła, spotykał się z Bogiem w modlitwie – dla Niego nie istnieją granice, nie ma miejsc i sytuacji, w których bylibyśmy przez Niego opuszczeni. Tam miał piękną wizję odnowionej ludzkości, mieszkającej zgodnie, razem z Bogiem, w harmonii, w jednym przepięknym mieście o nazwie Jeruzalem, czyli „mieście pokoju”. I popatrz. Powoli wchodzisz do tego miasta, pokój płynący od Boga, na który otwierasz się przez pójście Jego drogą, jest w Tobie coraz większy. Pan wyzwala przez prawdę, bo nareszcie na serio zaczęłaś być Jego uczennicą. Wolna – coraz bardziej kochasz. Coraz mniej jest sytuacji, w których nie Ty panujesz nad sobą. Dlaczego wszyscy tego nie mają? Czekają na nas, którzy mamy już łaskę dotykania Bożego życia (por. 1 J 1, 1).

Już niedługo zakończenie okresu wielkanocnego. Nie daj się zagonić. Nie przegap okazji, które Bóg daje, choć nie bez przeszkód, by często spotykać się na modlitwie i dzielić wiarą z braćmi i siostrami, też apostołami. Bądźmy blisko rodzin, szczególnie tych, które jeszcze chodzą w ciemności brania, używania, zaspokajania, a przez to w lęku, nerwowości, smutku i przemocy.

Nie zapomnijcie przeczytać i wspólnie omówić nowej adhortacji o miłości w rodzinie. Na początek przynajmniej pierwszy i trzeci rozdział. Z Panem Bogiem.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

W Kościele jest miejsce dla każdego

2020-01-15 09:36

[ TEMATY ]

duchowość

wiara

freelyphotos.com

Opuszczenie. Odrzucenie. Wykluczenie z danej społeczności. Poczucie odosobnienia, nieużyteczności i inności. Co musiał czuć trędowaty człowiek, który cierpiąc na chorobę oznaczającą w jego czasach całkowite wykluczenie z publicznego życia, siedział w opuszczeniu na rynku w Asyżu, na zbitej glebie mokrej od łez kapiących mu z oczu?

A może inaczej. Jak ja się czuję, kiedy ktoś wyklucza mnie z danej grupy, przez odmienne zdanie, „gorszy” wygląd, czy brak siły przebicia? Co rodzi się w moim sercu, gdy ktoś publicznie uzna mnie niegodnym, niechcianym… wyobcowanym.

Do wspomnianego trędowatego podszedł tylko św. Franciszek, całując jego rany. Wszyscy z pogardą mijali cierpiącego, chcąc być od niego jak najdalej. A jak jest dziś w Kościele? Czy nie jesteśmy często właśnie tym tłumem ludzi z Asyżu, który gardzi ludźmi grzeszącymi, pogubionymi, chcąc być jak najdalej i nie chcąc mieć nic z nimi wspólnego? Dlaczego zamiast „ucałować” rany tych ludzi, my wybieramy często patrzenie na nich „z góry”?

Jezus na każdym kroku uczył nas, że mamy potępiać grzech a nie grzesznika. Gardzić złem, a nie zło czyniącym.

A kiedy w dalszym ciągu Go pytali, podniósł się i rzekł do nich: «Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci na nią kamień». I powtórnie nachyliwszy się pisał na ziemi. Kiedy to usłyszeli, wszyscy jeden po drugim zaczęli odchodzić, poczynając od starszych, aż do ostatnich. Pozostał tylko Jezus i kobieta, stojąca na środku. Wówczas Jezus podniósłszy się rzekł do niej: «Kobieto, gdzież oni są? Nikt cię nie potępił?» A ona odrzekła: «Nikt, Panie!» Rzekł do niej Jezus: «I Ja ciebie nie potępiam. - Idź, a od tej chwili już nie grzesz!».

Czy nie chcemy dziś uczynić z Kościoła hotelu dla świętych, kiedy on ma być jak mawia papież Franciszek szpitalem dla grzeszników? Czy Jezus nie naucza, że Bogu najbardziej zależy na tej zabłąkanej „owcy”? To dlaczego my tak często tych zagubionych odtrącamy? Kościół dziś musi się stać współczesnym św. Franciszkiem. Musimy wyjść z naszej strefy bezpieczeństwa i ukazać tym wykluczonym, że dla nich też jest miejsce w Kościele. Oczywiście nie musimy zgadzać się ze złem które dana osoba czyni, mamy prawo je potępiać. Naszym głównym zadaniem jest miłosierne pokazanie jej, że dla Boga jest kimś szalenie ważnym, że On właśnie na tą osobę czeka najbardziej.

Nie zmienimy świata zamykając się w swoim gronie, ale zmienić go możemy otwierając nasze serca na miłosierdzie.

W Kościele jest miejsce zarówno dla papieża jak i chłopaka z więzienia. Jezus chce przemieniać serca szczególnie tych pogubionych. Przyjęcie i akceptacja osoby taką jaka jest, to podstawa do procesu zmiany nastawienia w jej sercu. Kiedy zamiast potępienia damy ludziom zrozumienie i chęć niesienia pomocy, wtedy zaczną dziać się prawdziwe cuda.

Ciekawy jest fakt, że św. Franciszek podchodząc do trędowatego całuje jego rany. A może to wskazówka dla nas, trop do odnalezienia sensu ludzkiego pogubienia? Bo z czego ono się rodzi? Czy nie najczęściej z ran, które znaczą serce człowieka już od najmłodszych lat? Jak często zło popełnione względem małego dziecka, wychodzi „na jaw” w jego dorosłości? Złe wychowanie zbiera żniwa zła w przyszłości.

Nie oceniajmy człowieka, ale postarajmy się pomóc mu w odnalezieniu tych trudnych chwil w jego życiu, aby mógł oddać je nareszcie Bogu.

Pocałunek ran trędowatego to akt miłosierdzia względem grzesznika. Akt, który może pomóc mu otworzyć się na dar Bożego uzdrowienia. Jezus nikogo nie przekreśla. Dla niego najgorszy grzesznik może stać się świętym. Św Paweł mordował chrześcijan i co? Jest dziś traktowany jako wzór. Dla Boga nie istnieją takie słowa jak: „to koniec”.

Brońmy dobra, brońmy miłości, brońmy chrześcijańskich wartości przed atakami, pogardzajmy złem i złymi ideologiami, ale nigdy nie gardźmy drugim człowiekiem, bo nieważne jak bardzo by on był splamiony grzechem, nigdy nie przestanie być dzieckiem Boga.

Naszym zadaniem jest tą jego królewską tożsamość mu ukazać. Kluczem do tego może być pokazanie mu, że dla niego też jest miejsce w Kościele. I nie dopiero wtedy kiedy zmieni swoje życie. Może jeszcze bardziej teraz, w jego aktualnym pogubieniu.

______________________________

Artykuł zawiera tekst opublikowany w styczniowym numerze "Wzrastania". Więcej: Zobacz

Wzrastanie

CZYTAJ DALEJ

15 lat Rycerzy Kolumba w Polsce

2020-01-22 17:01

[ TEMATY ]

episkopat

konferencja

Rycerze Kolumba

rycerze

Artur Stelamsiak/Niedziela

Rycerze Kolumba obchodzą w Polsce 15 lat działalności. Z tej okazji przedstawiciele katolickiej wspólnoty zrzeszającej mężczyzn zorganizowali konferencje prasową w sekretariacie KEP

Podczas konferencji podsumowania 15-lecia działalności Rycerzy Kolumba w Polsce sekretarz generalny Episkopatu Polski bp Artur Miziński podkreślił, że ich misja jest ważnym elementem prowadzenia męskiej formacji katolickiej i wartości związanych z ojcostwem, której wciąż w Kościele w Polsce jest mało. Polscy Rycerze są natomiast pionierami takiej posługi w Europie Środkowo-Wschodniej.

Delegat stanowy Rycerzy Kolumba w Polsce Tomasz Wawrzkowicz powiedział, że wspólnota nazywana jest "prawym, mocnym ramieniem Kościoła katolickiego".

- To jest wielkie wyzwanie dla nas. Chcemy tym słowom sprostać. Chcielibyśmy być w każdej polskiej parafii, ale jeszcze dużo pracy przed nami - dodał.

Rycerze są obecni w kilkuset parafiach na terenie 28 diecezji. Do międzynarodowej wspólnoty Rycerzy zaproszeni są wszyscy pełnoletni mężczyźni będący praktykującymi katolikami, a także chcący formować się duchowo, działając dla dobra Kościoła i swoich parafialnych wspólnot. - Nasza struktura krajowa jest bardzo zróżnicowana. Rycerze są obecni zarówno w parafiach wielkomiejskich, w takich miastach jak Warszawa, ale też w małych wiejskich parafiach - tłumaczył Krzysztof Zuba, sekretarz stanowy Rycerzy Kolumba.

Filarami, na których opiera się duchowość Zakonu, są jego cztery główne zasady: Miłosierdzie, Jedność, Braterstwo i Patriotyzm.

Bycie Rycerzem Kolumba polega na realizacji tych zasad na dwóch płaszczyznach: wewnętrznej i zewnętrznej. Rycerze formują się poprzez wspólną modlitwę, życie sakramentalne, różaniec, adorację Najświętszego Sakramentu, wspólnotowe dni skupienia i rekolekcje oraz inne tradycyjne formy pobożności.

Jedną z nowych akcji charytatywnych Rycerze Kolumba prowadzą wspólnie z Tygodnikiem Katolickim „Niedziela”, Fundacją NIEDZIELA.Instytut Mediów oraz organizacją Pomoc Kościołowi w Potrzebie.

- To "Akacja Dom", która pomaga zbierać środki finansowe na mieszkania dla chrześcijan w Iraku. Dzięki mediom i pomocy w lokalnych wspólnotach i parafiach Rycerzy Kolumba udało się już zebrać ponad 48 tys. złotych. Oznacza to, że możemy pomóc ok. 12-13 rodzinom na miejscu w Iraku - mówił na konferencji ks. Zbigniew Kucharski, dyrektor Młodzieżowej Agencji Informacyjnej MAIKA, pełnomocnik zarządu ds. projektów Fundacji NIEDZIELA.Instytut Mediów. - Dzięki tej akcji każdy może włączyć się w budowę domów w Dolinie Niniwy, m.in. w dwóch miastach Bartella i Baszika, gdzie setki chrześcijańskich rodzin czekają na naszą pomoc - dodał ks. Kucharski.

Rycerze Kolumba za namową Jana Pawła II i na zaproszenie kard. Józefa Glempa przybyli do Polski w 2005 r. i rozpoczęli tu działalność. Pierwszą radą w Polsce w 2006 r. była krakowska Rada im. Jana Pawła II, mająca siedzibę przy Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach.

Obecnie Zakon skupia w Polsce 6 tys. członków działających w 105 radach na terenie 28 diecezji. Ich przełożonym jest obecnie delegat stanowy Tomasz Wawrzkowicz z diecezji rzeszowskiej. Krajowe duszpasterstwo Rycerzy powierzono kard. Franciszkowi Macharskiemu. Po jego śmierci Kapelanem Rycerzy w Polsce został mianowany metropolita częstochowski abp Wacław Depo.

CZYTAJ DALEJ

Indie: profanacja Najświętszego Sakramentu

2020-01-22 20:42

[ TEMATY ]

profanacja

Najświętszy Sakrement

Indie

davideucaristia/pixabay.com

W kościele św. Franciszka z Asyżu w Bengaluru – stolicy stanu Karnataka w południowo-zachodnich Indich, doszło do profanacji Najświętszego Sakramentu. Konsekrowane hostie zostały rozrzucone po posadzce. „Jestem zaszokowany i przepełniony bólem” – powiedział metropolita tamtejszej archidiecezji abp Peter Machado na wieść o tym wydarzeniu.

Sprawcy tego czynu nie ukradli nic z kościoła, stąd przypuszcza się, że chodziło im o zniszczenie świątyni i jej profanację. Arcybiskup wezwał wszystkich wiernych do zadośćuczynienia i najbliższy piątek 24 stycznia wyznaczył w archidiecezji dniem szczególnej adoracji, uwielbienia i przepraszania Jezusa eucharystycznego za popełniony czyn.

„Proszę wszystkich proboszczów i kapelanów, aby przez cały dzień w kościołach był wystawiony Najświętszy Sakrament, aby wszyscy wierni mogli się przed Nim pomodlić” – zaapelował hierarcha.

Zachęcił także do modlitwy w intencji sprawców tego haniebnego czynu, który obraża uczucia religijne wszystkich katolików.

Jedna z organizacji indyjskich zajmujących się obroną praw chrześcijan w tym kraju (United Christian Forum Human Rights – UCFHR) podała przy okazji, że w pierwszych dziewiętnastu dniach stycznia tego roku doszło już do 17 przypadków przemocy wobec chrześcijan. M.in. aresztowano jednego pastora, doszło do kilku aktów przemocy fizycznej oraz w kilku przypadkach zabroniono chrześcijanom spełniania funkcji religijnych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję