W centralnym punkcie ołtarza głównego znajduje się cudowny obraz Matki Bożej Rychwałdzkiej. To piętnastowieczna ikona namalowana na lipowej desce, która do Rychwałdu trafiła w 1644 roku jako dar Katarzyny z Komorowskich Grudzińskiej. Maryja, na złotym tle, z niezwykłą delikatnością trzyma na lewej ręce Dzieciątko Jezus, które z kolei błogosławi pątników. Historia tego wizerunku jest historią wdzięczności – to po uzdrowieniu Piotra Samuela Grudzińskiego w XVII wieku sława obrazu rozeszła się na całą Polskę, a Rychwałd stał się regionalną Częstochową.
Sanktuarium w Rychwałdzie to prawdziwa twierdza ducha franciszkańskiego. Franciszkanie, dbając o rozwój kultu, doprowadzili w 1965 roku do uroczystej koronacji obrazu koronami papieskimi. Dokonali tego wspólnie Prymas Polski kardynał Stefan Wyszyński oraz ówczesny arcybiskup Karol Wojtyła, mimo ulewnego deszczu i trudnych czasów politycznych. Dziś bazylika zachwyca nie tylko barokowym przepychem i ołtarzem polowym, ale przede wszystkim atmosferą skupienia, którą bracia pielęgnują poprzez liczne nabożeństwa, rekolekcje i dynamicznie działający dom rekolekcyjny.
Pielgrzymując przez Rychwałd w Roku Jubileuszowym, uświadamiamy sobie, jak bliskie św. Franciszkowi było życie pośród gór i natury. Tutaj, gdzie w tradycję wpisany jest szacunek do ziemi i obrzędów pasterskich, orędzie o „Pokoju i Dobru” brzmi wyjątkowo szczerze. Stając przed Panią Rychwałdzką, prośmy Ją, by uczyła nas franciszkańskiej prostoty – byśmy potrafili w każdym napotkanym człowieku, podobnie jak dawni pątnicy, widzieć brata. Niech ta beskidzka przystań będzie dla nas umocnieniem przed kolejnymi etapami naszej drogi.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
