Reklama

Polska Jerozolima i pusty grób zawsze inspirują

2016-04-21 11:41


Edycja kielecka 17/2016, str. 1, 6

TD
Bazylika w Miechowie

Z ks. kan. Mirosławem Kaczmarczykiem, proboszczem parafii i bazyliki Grobu Bożego w Miechowie oraz kustoszem tamtejszego sanktuarium, rozmawia Agnieszka Dziarmaga

AGNIESZKA DZIARMAGA: – Pielgrzymowanie do Miechowa – polskiej Jerozolimy czy – jak kto woli – sanktuarium Grobu Bożego ma bardzo głębokie i historycznie dawne korzenie.

KS. KAN. MIROSŁAW KACZMARCZYK: – Pielgrzymki towarzyszyły chrześcijaństwu od jego zarania. Są one formą pobożności przejętą przez chrześcijan od Żydów. Pierwszym, najważniejszym celem pielgrzymowania wyznawców Chrystusa była i nadal jest Ziemia Święta. Nową erę pielgrzymowania rozpoczęło przejęcie Ziemi Świętej przez wyznawców islamu. Wówczas pielgrzymki zaczęły zanikać. Jednak nie trwało to długo. Ożywienie ruchu pielgrzymkowego w średniowieczu wiązało się z nadaniem pielgrzymce charakteru pokutnego. W czasach, kiedy pokuty były bardzo ciężkie i długotrwałe, pielgrzymka stała się jedną z nich. Nowy impuls do reinterpretacji tej idei dał Sobór Watykański II, który ukazał cały Kościół jako pielgrzymującą wspólnotę ludu Bożego. Można powiedzieć, że ta wizja wniosła najwięcej w teologię pielgrzymowania.
Kult sanktuarium miechowskiego nieodłącznie wiązał się z zakonem bożogrobców. Początki Zakonu Rycerskiego Stróżów Świętego Grobu Bożego, w Polsce popularnie zwanego bożogrobcami, sięgają czasów pierwszej wyprawy krzyżowej i zdobycia Jerozolimy przez krzyżowców w 1099 r. Właśnie wtedy Gotfryd z Bouillon osadził grupę kanoników przy Bazylice Grobu Chrystusa w Jerozolimie. Głównymi zadaniami zakonu w tym czasie były opieka nad Bazyliką Grobu Chrystusowego, prowadzenie hospicjum i troska o pielgrzymów licznie odwiedzających to miejsce. W Europie bożogrobcy szerzyli kult grobu Pańskiego i nabożeństwa pasyjne oraz prowadzili działalność charytatywną.

– Kiedy dokładnie trafili na ziemie polskie?

– Przyjmuje się za „Rocznikiem kapituły krakowskiej”, „Rocznikiem miechowskim” i przekazem Jana Długosza, który tradycję tę utrwalił, iż Jaksa z Miechowa, herbu Gryf, udał się do Jerozolimy w 1162 r. Gościnność zakonników, u których się zatrzymał, i atmosfera Góry Kalwarii, gdzie – według najstarszego dokumentu klasztoru miechowskiego – „Jaksa odwiedził grób Pański i bił czołem w miejscu, gdzie stąpały nogi Pana”, zachwyciły go. Zapragnął ufundować dla bożogrobców w swojej posiadłości w Miechowie klasztor i replikę grobu. W tym samym roku wrócił do Miechowa z bożogrobcem Marcinem Gallusem i kilkoma kanonikami i darował zakonnikom dobra – trzy wsie: Miechów, Zagorzyce i Komorów.
Prawdopodobnie kanonicy miechowscy już w XII wieku zorganizowali sanktuarium pielgrzymkowe wokół kopii grobu Chrystusa. Wskazują na to wezwanie nowej świątyni klasztornej – Świętego Grobu oraz wiarygodna tradycja, według której Jaksa w 1163 r. przywiózł do Miechowa relikwie Ziemi Świętej. Nie były to raczej worki z ziemią, jak sugeruje Nakielski, lecz mogła to być kasetka relikwiarzowa podobna do przechowywanej obecnie w Watykanie, w której znajduje się ziemia z miejsc związanych z życiem Chrystusa.

– Wtedy także zbudowano pierwszą świątynię, która szybko stała się znanym ośrodkiem pielgrzymkowym.

– Wkrótce podjęto prace nad wzniesieniem zabudowań klasztornych i budową nowej świątyni pw. Świętego Grobu, która była konsekrowana przez biskupa Gedkę 15 lipca 1186 r. Już na początku XIII wieku Miechów stał się znanym ośrodkiem pielgrzymkowym. Napływ pielgrzymów musiał być wielki, skoro już w 1233 r. bożogrobcy przystąpili do budowy nowej, większej świątyni, której fragmenty murów znajdują się częściowo w dolnych kondygnacjach obecnego kościoła. Kaplica Grobu Bożego – główny cel pielgrzymek została w tym czasie otoczona krużgankami, w których ustawiono stacje Męki Pańskiej.
Kościół z kaplicą Świętego Grobu w Miechowie już od początku XIII wieku był znanym ośrodkiem pielgrzymkowym. Do sanktuarium przez wieki pielgrzymowali zarówno wielcy i uczeni, jak i prosty lud. Jego znaczenie podnosiły odpusty zastępcze, udzielone świątyni po opanowaniu Jerozolimy przez wyznawców islamu. Pielgrzymowała tu m.in. królowa Jadwiga, aby omówić sprawę budowy w Krakowie klasztoru dla bożogrobców. Król Stefan Batory dwukrotnie odbył pielgrzymkę do grobu Pańskiego, gdzie jego bratanek – Andrzej Batory był prepozytem klasztoru. Leszek Biały, nawiedzając to święte miejsce, przeznaczył fundusze na świece dla sanktuarium, które paliły się w ciągu dnia i nocy, tak jak w Jerozolimie przy grobie Chrystusa. Miechów nawiedzili również święci i błogosławieni, m.in. św. Jan z Kęt, bł. Wincenty Kadłubek. Należy także zaznaczyć w tym miejscu, że wielokrotnie do sanktuarium Bożego Grobu przybywał podczas swoich podróży do Warszawy i biskupich peregrynacji ówczesny metropolita krakowski kard. Karol Wojtyła – św. Jan Paweł II.

– Bożogrobcy zasłynęli z urządzania grobu Chrystusa i nabożeństw pasyjnych, choć to nie była ich jedyna „specjalność” duszpasterska…

– Nadawali oni szczególnie uroczystą oprawę liturgiczną nabożeństwom w dni odpustowe, zwłaszcza w trzecią niedzielę po Wielkanocy, kiedy przypadało święto Grobu Chrystusowego z przypisanym doń odpustem. W Miechowie obchodzono także uroczyście dzień 15 lipca, jako święto zdobycia Jerozolimy, zamienione następnie na święto poświęcenia kościoła Grobu Chrystusowego. Na uroczystości te przybywały corocznie rzesze pielgrzymów. Podobnie rzecz się miała w okresie Wielkiego Tygodnia.
Car rosyjski ukazem z 1819 r. nakazał kasatę wszystkich zakonów w Królestwie Polskim, w tym również bożogrobców. Utracili wówczas wszystko, co posiadali

– Od kiedy możemy mówić o odnawianiu kultu grobu Bożego w Miechowie?

– Po zakończeniu II wojny światowej sanktuarium w Miechowie poddano pracom remontowym. W 1951r. ówczesny proboszcz ks. Jan Widłak odrestaurował kaplicę Bożego Grobu i przygotował ją do kultu religijnego, a w 1957 r. wystarał się o prawo odpustu dla wiernych odwiedzających grób Pana Jezusa w kościele miechowskim.
W 1996 r. Ojciec Święty Jan Paweł II podniósł miechowski kościół do godności bazyliki mniejszej, zaś w kolejnym roku biskup kielecki Kazimierz Ryczan wydał dekret erygujący Miechowską Kapitułę Kolegiacką przy bazylice, która tym samym otrzymała także tytuł kolegiaty.
Od tego momentu do świątyni miechowskiej przybywa coraz więcej pielgrzymów indywidualnych i pielgrzymek zorganizowanych z całej Polski. Do sanktuarium pielgrzymują także dziesiątki grup zorganizowanych, w tym zagraniczne z: Włoch, Wielkiej Brytanii, Niemiec, Kanady i Stanów Zjednoczonych.
Sądzę, że pielgrzymi, którzy tu przybywają, znajdują warunki sprzyjające modlitwie i wyciszeniu. Wielu wiernych przeżywa w kaplicy Bożego Grobu chwile intensywnej modlitwy i kontemplacji oraz głębokiej odnowy duchowej. Pragnieniem Kapituły Kolegiackiej w Miechowie i wszystkich mieszkańców w parafii jest, aby miechowska bazylika Grobu Pańskiego pełniła taką rolę jak w czasach znamienitego zakonu bożogrobców, a więc ważnego centrum życia religijnego, kulturalnego i edukacyjnego. Wydarzenia, które mają miejsce w ostatnich kilkunastu latach w miechowskim sanktuarium, są niewątpliwie znakiem, że Miechów – polska Jerozolima po blisko 200 latach odzyskuje dawne znaczenie.

Tagi:
Bazylika bożogrobcy

Reklama

Jubileusz Bazyliki Sacré-Coeur w Paryżu

2019-11-02 15:25

Krzysztof Bronk/vaticannews / Paryż (KAI)

Od 20 października trwa w Paryżu Jubileusz Bazyliki Najświętszego Serca na Montmartre. Obchody potrwają przez cały rok. Przewidziano wielkie spotkania dla różnych kategorii wiernych. W bazylice jest święta brama, można skorzystać ze spowiedzi, dzień i noc trwa adoracja Najświętszego Sakramentu. Francuzi powracają też do objawień, które otrzymała św. Małgorzata Maria Alacoque, i do prośby Jezusa, by poświęcić Francję Jego Sercu. Szacuje się, że przez najbliższy rok świątynię odwiedzi 12 mln pielgrzymów.

wikipedia.org

Początki bazyliki na Montremartre sięgają 1870 roku. Kiedy wybuchła wojna francusko-pruska, dwóch przemysłowców złożyło ślubowanie, że jeśli Paryż zostanie oszczędzony od działań wojennych, to oni wybudują na tym wzgórzu świątynię ku czci Serca Jezusa. Po wojnie ruszyła budowa. Bazylika była gotowa w 1914 roku, jednakże nowa wojna przeszkodziła w konsekracji świątyni. Odbyła się ona dopiero w 1919 roku. Stąd też obecny jubileusz.

„Papież Franciszek zachęca nas do wychodzenia na peryferie, my mamy to szczęście, że to ludzie z peryferii przychodzą do nas” – mówi ks. Jean Laverton, rektor bazyliki, podkreślając, że Boże Serce nadal przyciąga do siebie Francuzów, zwłaszcza tych z problemami. Jego zdaniem o szczególnej sile oddziaływania tej bazyliki na turystów i wiernych decyduje fakt, że jest to przestrzeń przeniknięta obecnością Najświętszego Sakramentu i modlitwą sióstr benedyktynek. „Adoracja eucharystyczna jest podstawową misją tej bazyliki” – mówi s. Cécile-Marie w rozmowie z dziennikiem La Croix. Jak podkreśla, adoracja przyciąga i przemienia wszystkich, również tych, którzy uważają się za niedowiarków czy poszukujących.

Jak podaje tygodnik Famille Chretienne, jubileusz paryskiej Bazyliki Sacré-Coeur stał się okazją, by powrócić do myśli o poświęceniu Francji Najświętszemu Sercu. Prosił o to Jezus już w XVII w. podczas objawień, które miała św. Małgorzata Maria Alacoque. Jak mówią pomysłodawcy tej inicjatywy, nie chodzi tu o powrót do barokowej pobożności czy o akcję o charakterze politycznym. Francja przeżywa dziś jednak poważny kryzys i jest krajem coraz bardziej podzielonym. Chcemy prosić Serce Jezusa, aby wylało swą miłość na wszystkich Francuzów – tłumaczy brat Baptiste, karmelita z klasztoru w Broussey. Zastrzega on, że decyzję o zasadności i formie ewentualnego poświęcenia podejmą biskupi.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp Kamiński do katechetów: Róbcie swoje i zawierzcie Bogu

2019-12-14 21:04

mag / Warszawa (KAI)

Róbcie swoje i zawierzcie Bogu – zachęcał katechetów bp Romuald Kamiński. W auli kurialnej odbył się adwentowy dzień skupienia dla nauczycieli religii z diecezji warszawsko-praskiej. W tym roku naukę rekolekcyjną wygłosił ks. Stefan Moszoro-Dąbrowski z Opus Dei. Mówił w niej o tym jak skutecznie przepowiadać Ewangelię. Oparł się przy tym na adhortacji papieża Franciszka Christus Vivit oraz nauczaniu papież Benedykta XVI.

Artur Stelmasiak
Bp Romuald Kamiński

Duchowny podkreślił, że podstawowym zadaniem nauczyciela religii jest prowadzić dzieci i młodzież do Jezusa Chrystusa. – Wasze przepowiadanie musi być zawsze oparte na prawdzie. Przyznał, że wymaga to mądrości i roztropności, by stać się ofiarą konfliktu. Zwrócił uwagę, że najskuteczniejszą metodą w edukacji jest doprowadzanie młodego człowieka, by sam mógł odkryć wartości. - W praktyce będzie to oznaczało dla nas umiejętne słuchanie, towarzyszenie, wypracowanie przez wielu z nas umiejętność zadawania pytań, tak aby podprowadzać dzieci i młodzież pod różne odpowiedzi, by sama Prawda swoim pięknem i siłą dobra przyciągnęła ich – tłumaczył ks. Moszoro-Dąbrowski.

Przyznał, że droga ucznia Zbawiciela nigdy nie była prosta. – Trzeba będzie nieustannie iść pod prąd będąc mocnym w wierze. Duchowe męstwo nie oznacza jednak hardości czy braku miłości – podkreślił.

- Jan Chrzciciel mówił a tłumy do niego ciągnęły. W jego ostrym nauczaniu było coś co poruszało ludzi i ich przyciągało. Tak więc nauczając trzeba zawsze wychodzić naprzeciw – mówił rekolekcjonista, zachęcając katechetów by sami starali się postawić w sytuacji konkretnego ucznia.

-W dzieciach jest odbicie tego czego doświadczają w swoich domach. Ich bunt i agresja są wynikiem tego, że sobie nie radzą z tym co ich spotyka. Głosząc więc naukę Chrystusa róbcie to z miłością. Niech w waszej postawie będzie empatia i zrozumienie. Pamiętajcie, że lekarz leczy, a nauczyciel naucza prawdy prowadząc do Jezusa – podsumował duchowny.

Składając katechetom świąteczne życzenia ordynariusz warszawsko-praski, bp Romuald Kamiński podziękował nauczycielom za ich oddaną posługę. Zwrócił uwagę na wyjątkowość i ponadczasowość ich pracy.

W ostatecznym rozrachunku, kiedy człowiek staje na progu wieczności, wszystko co doczesne a więc dobra materialne i intelektualne okazują się nieprzydatne. Pozostaje mu tylko to co może pomóc przejść na drugą stronę. Trzeba jednak mieć w życiu kogoś kto będzie nas należycie prowadził do spotkania z Panem. Wy do tej grupy należycie i z tego się cieszcie – zachęcał bp Kamiński.

Życzył im również wewnętrznej równowagi płynącej z życia w bliskości z Bogiem. Bez względu co będzie się działo w waszym otoczeniu, nie zamartwiajcie się. Róbcie swoje, a waszych sercach niech zawsze panuje pokój – podsumował duchowny.

Na terenie diecezji warszawsko-praskiej pracuje około 800 katechetów. W tym 2/3 to osoby świeckie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp Kamiński do katechetów: Róbcie swoje i zawierzcie Bogu

2019-12-14 21:04

mag / Warszawa (KAI)

Róbcie swoje i zawierzcie Bogu – zachęcał katechetów bp Romuald Kamiński. W auli kurialnej odbył się adwentowy dzień skupienia dla nauczycieli religii z diecezji warszawsko-praskiej. W tym roku naukę rekolekcyjną wygłosił ks. Stefan Moszoro-Dąbrowski z Opus Dei. Mówił w niej o tym jak skutecznie przepowiadać Ewangelię. Oparł się przy tym na adhortacji papieża Franciszka Christus Vivit oraz nauczaniu papież Benedykta XVI.

Artur Stelmasiak
Bp Romuald Kamiński

Duchowny podkreślił, że podstawowym zadaniem nauczyciela religii jest prowadzić dzieci i młodzież do Jezusa Chrystusa. – Wasze przepowiadanie musi być zawsze oparte na prawdzie. Przyznał, że wymaga to mądrości i roztropności, by stać się ofiarą konfliktu. Zwrócił uwagę, że najskuteczniejszą metodą w edukacji jest doprowadzanie młodego człowieka, by sam mógł odkryć wartości. - W praktyce będzie to oznaczało dla nas umiejętne słuchanie, towarzyszenie, wypracowanie przez wielu z nas umiejętność zadawania pytań, tak aby podprowadzać dzieci i młodzież pod różne odpowiedzi, by sama Prawda swoim pięknem i siłą dobra przyciągnęła ich – tłumaczył ks. Moszoro-Dąbrowski.

Przyznał, że droga ucznia Zbawiciela nigdy nie była prosta. – Trzeba będzie nieustannie iść pod prąd będąc mocnym w wierze. Duchowe męstwo nie oznacza jednak hardości czy braku miłości – podkreślił.

- Jan Chrzciciel mówił a tłumy do niego ciągnęły. W jego ostrym nauczaniu było coś co poruszało ludzi i ich przyciągało. Tak więc nauczając trzeba zawsze wychodzić naprzeciw – mówił rekolekcjonista, zachęcając katechetów by sami starali się postawić w sytuacji konkretnego ucznia.

-W dzieciach jest odbicie tego czego doświadczają w swoich domach. Ich bunt i agresja są wynikiem tego, że sobie nie radzą z tym co ich spotyka. Głosząc więc naukę Chrystusa róbcie to z miłością. Niech w waszej postawie będzie empatia i zrozumienie. Pamiętajcie, że lekarz leczy, a nauczyciel naucza prawdy prowadząc do Jezusa – podsumował duchowny.

Składając katechetom świąteczne życzenia ordynariusz warszawsko-praski, bp Romuald Kamiński podziękował nauczycielom za ich oddaną posługę. Zwrócił uwagę na wyjątkowość i ponadczasowość ich pracy.

W ostatecznym rozrachunku, kiedy człowiek staje na progu wieczności, wszystko co doczesne a więc dobra materialne i intelektualne okazują się nieprzydatne. Pozostaje mu tylko to co może pomóc przejść na drugą stronę. Trzeba jednak mieć w życiu kogoś kto będzie nas należycie prowadził do spotkania z Panem. Wy do tej grupy należycie i z tego się cieszcie – zachęcał bp Kamiński.

Życzył im również wewnętrznej równowagi płynącej z życia w bliskości z Bogiem. Bez względu co będzie się działo w waszym otoczeniu, nie zamartwiajcie się. Róbcie swoje, a waszych sercach niech zawsze panuje pokój – podsumował duchowny.

Na terenie diecezji warszawsko-praskiej pracuje około 800 katechetów. W tym 2/3 to osoby świeckie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem