Abp Mokrzycki mówił o sytuacji w Ukrainie w rozmowie z szefem polskiej Sekcji Vatican News ks. Pawłem Rytel-Andrianikiem podczas XVI Konwencji Stanowej Rycerzy Kolumba w Licheniu.
Pytany o sytuację w Ukrainie po niedawnym bombardowaniu Kijowa, które pociągnęło za sobą śmierć 20 osób, abp Mokrzycki powiedział:
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Niestety wojna w dalszym ciągu trwa i nie widzimy jakiejś iskry nadziei na jej szybkie zakończenie. Lwów też został niedawno zbombardowany rakietami i dronami. Tak się dzieje w całej Ukrainie, ale najgorsza sytuacja panuje na wschodzie.
Bombardowania obejmują całą Ukrainę
Hierarcha regularnie otrzymuje wiadomości z pierwszej ręki ze wschodu Ukrainy od biskupa diecezjalnego charkowsko-zaporoskiego Pawło Honczaruka i biskupa pomocniczego tej diecezji, Jana Władysława Sobiło:
Zawsze nas informują. Oni najbardziej przeżywają tę tragedię i najbardziej cierpią, bo linia frontu przebiega 15-30 kilometrów od nich. Niestety, rakiety i bomby spadają także na centralną Ukrainę, Odessa i Zakarpacie.
Ciągle żyjemy w niepewności, bo nie wiemy czy te rakiety przylecą w nocy, czy w dzień, spadają o różnych porach dnia. Dzieci w szkołach muszą się kryć w schronach. To bardzo uciążliwe, bardzo smutne i tragiczne dla nas wszystkich, mieszkańców Ukrainy”.
Kościół nie ustaje w modlitwie o pokój
Abp Mokrzycki podziękował za wsparcie i pomoc humanitarną ze strony Rycerzy Kolumba, Caritas i wielu parafii, a także za modlitwy i apele o pokój ze strony całego Kościoła z Leonem XIV na czele:
Ojciec Święty Leon XIV zachęca w każdą niedzielę, czy podczas audiencji generalnych do modlitw o pokój. I wierni we wszystkich kościołach na świecie modlą się o ten pokój - na Bliskim Wschodzie, ale też w Ukrainie.
