Wśród ofiar, pracujących przy zbiorach palm olejowych, było piętnastu mężczyzn, trzy kobiety oraz dwoje nieletnich, z których najmłodsze miało dziewięć lat. Według władz, ataku dokonali uzbrojeni członkowie gangów przestępczych, którzy otworzyli ogień do osób szukających schronienia w kościele przed rozpoczęciem pracy.
W swoim oświadczeniu biskupi Hondurasu stanowczo potępili zbrodnię, podkreślając, że każdy człowiek jest stworzony na obraz Boga. Odnieśli się również do nasilającej się fali przemocy w północnych regionach Corinto i Omoa, graniczących z Gwatemalą, gdzie w ostatnim okresie zginęło wielu policjantów i cywilów. Kościół odrzucił wszelkie próby usprawiedliwiania tych czynów oraz zaapelował o jedność społeczną i wspólne budowanie sprawiedliwości, prawdy i pokoju.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Solidarność z mieszkańcami Hondurasu
Reklama
Także Rada Biskupów Ameryki Łacińskiej i Karaibów (CELAM) wyraziła solidarność z ludnością Hondurasu. W przesłaniu podpisanym przez kardynała Jaime Spenglera oraz biskupa Lizardo Estrada Herrera podkreślono, że żadne ludzkie życie nie może być traktowane jak ofiara systemu przemocy. Autorzy dokumentu zaznaczyli, że narastająca przemoc niszczy tkankę społeczną i odbiera nadzieję na braterstwo. Życie ludzi ubogich, robotników oraz obrońców swoich terytoriów nie może być sprawą obojętną, nie może być niszczone bezkarnie ani też marginalizowane. Rada wezwała do budowania kultury spotkania i ochrony, w której godność każdej osoby będzie uznawana za dar.
Do potępienia tragedii przyłączyła się również ekumeniczna sieć Iglesias y Minería. Organizacja stwierdziła, że region Bajo Aguán, gdzie doszło do masakry, stał się „strefą śmierci” dla osób walczących o prawo do ziemi. Przypomniano, że w przeszłości wielokrotnie zabijano tam działaczy społecznych, w tym współzałożyciela duszpasterstwa ekologicznego w Hondurasie, Juan Antonio López, zamordowanego w Tocoa we wrześniu 2024 roku.
Zdaniem sieci utrzymująca się przemoc uwidacznia głębokie problemy strukturalne kraju, takie jak ubóstwo, nierówności społeczne i bezkarność, a także brak skutecznego działania państwa lub nawet jego współudział. Organizacja wezwała władze lokalne i krajowe do uregulowania kwestii własności ziemi w ramach reformy rolnej, uznając to za podstawowy warunek pokoju i ochrony praw człowieka. Zaapelowano również o zdecydowaną walkę z siatkami przestępczymi działającymi w regionie.
Atmosfera zastraszania
Pochówki większości z dwudziestu ofiar odbyły się jednocześnie na cmentarzu w Rigores. Mieszkańcy mówią o atmosferze strachu i podkreślają, że rozwój upraw afrykańskich palm olejowych od lat prowadzi do konfliktów i tragedii związanych z prawem do ziemi. Spory te, często z udziałem prywatnych firm ochroniarskich związanych z sektorem rolnym, od dziesięcioleci destabilizują region. Intensywna ekspansja plantacji palm olejowych w północnym Hondurasie doprowadziła do wyparcia tradycyjnych upraw, takich jak kukurydza, fasola czy owoce cytrusowe.
W ciągu ostatnich pięćdziesięciu lat w konfliktach o ziemię zamordowano ponad dwieście osób. Kolejnym rządom w Tegucigalpie nie udało się jednak doprowadzić do trwałego rozwiązania problemu.
