Reklama

Warszawa: Capstrzyk Niepodległości pod pomnikiem Józefa Piłsudskiego

2014-11-11 08:59

kos / Warszawa / KAI

pl.wikipedia.org

Wieczorem przez siedzibą Dowództwa Garnizonu Warszawa, pod pomnikiem Marszałka Józefa Piłsudskiego odbył się Capstrzyk Niepodległościowy. Podczas uroczystości odczytano Apel Pamięci a pod pomnikiem złożono kwiaty i "Ogień Niepodległości" przekazany przez harcerzy.

W uroczystości wzięli udział m.in. gen. Mieczysław Gocuł, szef Sztabu Generalnego, przedstawiciele Kancelarii Prezydenta, najwyżsi dowódcy wojskowi, kapelani, kombatanci, weterani oraz harcerze i uczniowie. Obecni byli ordynariusze wojskowi: bp Józef Guzdek - Biskup Polowy WP i bp Mirosław Wola - ewangelicki Naczelny Duszpasterz Wojskowy.

Minister obrony narodowej Tomasz Siemoniak podkreślił, że w sprawach bezpieczeństwa Polski nie ma kompromisów. - Mamy nadal do rozwiązania mnóstwo problemów, ale niepodległość jest absolutnym fundamentem. Polska nigdy więcej nie może być samotna. Po 15 latach członkostwa w Sojuszu Północnoatlantyckim mamy czas realnego wyzwania - mówił wicepremier.

Tomasz Siemoniak powiedział, że kryzys ukraińsko-rosyjski zburzył dotychczasowy spokój w Europie, zaś NATO wyciąga wnioski. "Zachód musi pokazać swoją siłę tu i teraz. Doceńmy obecność na polskiej ziemi ponad tysiąca ćwiczących sojuszniczych żołnierzy" - zachęcał minister Siemoniak.

Reklama

Podczas capstrzyku odczytany został apel pamięci, który zakończyła salwa honorowa.

Asystę uroczystości stanowiła Kompania Reprezentacyjna WP oraz pododdziały wszystkich rodzajów sił zbrojnych, a także straży granicznej, policji, służby więziennej, służby celnej oraz szkół z profilami wojskowymi. Oprawę muzyczną zapewniła Orkiestra Wojskowa z Torunia, która przed capstrzykiem wystąpiła z okolicznościowym koncertem pieśni patriotycznych.

Uroczystość zakończyło symboliczne przekazanie przez harcerzy „Ognia Niepodległości” poprzedzone złożeniem u stóp pomnika wieńców i zapaleniem zniczy. Następnie przed zebranymi przedefilowały pododdziały WP i innych służb mundurowych oraz harcerze.

Capstrzyk to sygnał wieczornego apelu odgrywany zazwyczaj na trąbce, a także przemarsz oddziałów wojska lub innej organizacji ulicami miasta w przeddzień ważnych uroczystości; często łączony z występami orkiestr. Przed wojną capstrzyki poprzedzały większość wojskowych i państwowych świąt. W ostatnich latach Wojsko Polskie wraca do tej tradycji - "Capstrzyki Niepodległości" w Warszawie odbywają się od 2009 r.

Tagi:
Piłsudski Józef Niepodległość

Reklama

Józef Piłsudski

2018-11-07 08:41

Grzegorz Gadacz
Niedziela Ogólnopolska 45/2018, str. 20

Działacz społeczny i niepodległościowy, żołnierz, polityk, Naczelnik Państwa, pierwszy marszałek Polski, dwukrotny premier

Zespół: Instytut Józefa Piłsudskiego
Józef Piłsudski (1867 – 1935)

Urodził się w Zułowie na Wileńszczyźnie w zubożałej rodzinie ziemiańskiej, w której pielęgnowano polskie tradycje narodowe. Na studiach medycznych w Charkowie związał się z socjalistyczno-rewolucyjnym ruchem „Narodnaja Wola”.

W 1887 r. Piłsudski został aresztowany pod zarzutem udziału w spisku zmierzającym do obalenia cara Aleksandra II i zesłany na pięć lat na Syberię. Po powrocie działał w litewskim oddziale Polskiej Partii Socjalistycznej, szybko stał się jednym z liderów. Wkrótce został redaktorem naczelnym „Robotnika” – organu prasowego PPS. Był wyjątkowo zdolnym organizatorem i publicystą, przy czym nie interesowały go kwestie doktrynalne. Opowiadał się za łączeniem haseł socjalistycznych z postulatem niepodległości Polski i przyciągnięcia do tej idei szerokich rzesz robotników.

Ponownie aresztowany zdołał uciec i zaangażował się w przygotowywanie planów powstania niepodległościowego. Z jego inicjatywy w 1908 r. powstał konspiracyjny Związek Walki Czynnej, który miał być zalążkiem późniejszej armii polskiej. Sam Piłsudski stanął jako komendant na czele jawnego Związku Strzeleckiego.

Za śmiertelnego wroga Polski uważał Rosję. Związał się więc z jej przeciwnikami – Niemcami i Austro-Węgrami. Po wybuchu I wojny światowej w sierpniu 1914 r. powstały Legiony Polskie. Piłsudski brał udział w ich tworzeniu i dowodził jedną z trzech brygad legionowych. Mimo że Legiony były skromną formacją wchodzącą w skład wojsk austriackich, odegrały ogromną rolę dla sprawy polskiej. Przez ich szeregi przeszło w latach 1914-17 kilkadziesiąt tysięcy żołnierzy, nabywając doświadczenia bojowego i stając się zaczynem armii, której młode polskie państwo najbardziej po swoim powstaniu potrzebowało.

Po obaleniu caratu w Rosji, w 1917 r. Piłsudski zmienił strategię. Po odmowie złożenia przysięgi na wierność cesarzowi Niemiec został aresztowany i osadzony w Magdeburgu. Już jako zwycięski dowódca polskich oddziałów cieszył się dużą popularnością. Osadzenie go w więzieniu, uznawane za niesprawiedliwe, tylko ją zwiększyło.

Po klęsce Niemiec, 11 listopada 1918 r., zwolniony z więzienia, udał się do Warszawy, gdzie otrzymał naczelne dowództwo nad polskimi wojskami oraz, jako Naczelnik Państwa, misję utworzenia rządu narodowego. Zdawał sobie sprawę z konieczności zjednoczenia głównych sił politycznych i wbrew swojemu środowisku szukał porozumienia z Narodową Demokracją.

Piłsudski marzył o wielkim państwie federacyjnym, nawiązującym do tradycji Rzeczypospolitej Obojga Narodów. W jego skład miałyby wejść, oprócz Polski: Litwa, Łotwa, Ukraina i Białoruś. Sąsiedzi jednak nie byli zainteresowani tworzeniem unii z Polską, a walki z nimi o granice uniemożliwiły takie porozumienie w przyszłości.

Od roku 1919 prowadził wojnę z bolszewicką Rosją. Punktem kulminacyjnym zmagań była Bitwa Warszawska w sierpniu 1920 r., w czasie której Piłsudski dowiódł swoich talentów wojskowych.

W maju 1926 r., uznając, że dotychczasowy układ polityczny szkodzi Polsce, zdecydował się na dokonanie zbrojnego przewrotu. Ogromne poparcie społeczne pozwoliło mu przez wiele lat sprawować rządy autorytarne w kraju.

Józef Piłsudski zmarł 12 maja 1935 r. Jego pogrzeb stał się ogromną manifestacją narodową. Ciało Naczelnika zostało pochowane na Wawelu, a serce zostało umieszczone w grobie jego matki na cmentarzu Na Rossie w Wilnie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp Kamiński do katechetów: Róbcie swoje i zawierzcie Bogu

2019-12-14 21:04

mag / Warszawa (KAI)

Róbcie swoje i zawierzcie Bogu – zachęcał katechetów bp Romuald Kamiński. W auli kurialnej odbył się adwentowy dzień skupienia dla nauczycieli religii z diecezji warszawsko-praskiej. W tym roku naukę rekolekcyjną wygłosił ks. Stefan Moszoro-Dąbrowski z Opus Dei. Mówił w niej o tym jak skutecznie przepowiadać Ewangelię. Oparł się przy tym na adhortacji papieża Franciszka Christus Vivit oraz nauczaniu papież Benedykta XVI.

Artur Stelmasiak
Bp Romuald Kamiński

Duchowny podkreślił, że podstawowym zadaniem nauczyciela religii jest prowadzić dzieci i młodzież do Jezusa Chrystusa. – Wasze przepowiadanie musi być zawsze oparte na prawdzie. Przyznał, że wymaga to mądrości i roztropności, by stać się ofiarą konfliktu. Zwrócił uwagę, że najskuteczniejszą metodą w edukacji jest doprowadzanie młodego człowieka, by sam mógł odkryć wartości. - W praktyce będzie to oznaczało dla nas umiejętne słuchanie, towarzyszenie, wypracowanie przez wielu z nas umiejętność zadawania pytań, tak aby podprowadzać dzieci i młodzież pod różne odpowiedzi, by sama Prawda swoim pięknem i siłą dobra przyciągnęła ich – tłumaczył ks. Moszoro-Dąbrowski.

Przyznał, że droga ucznia Zbawiciela nigdy nie była prosta. – Trzeba będzie nieustannie iść pod prąd będąc mocnym w wierze. Duchowe męstwo nie oznacza jednak hardości czy braku miłości – podkreślił.

- Jan Chrzciciel mówił a tłumy do niego ciągnęły. W jego ostrym nauczaniu było coś co poruszało ludzi i ich przyciągało. Tak więc nauczając trzeba zawsze wychodzić naprzeciw – mówił rekolekcjonista, zachęcając katechetów by sami starali się postawić w sytuacji konkretnego ucznia.

-W dzieciach jest odbicie tego czego doświadczają w swoich domach. Ich bunt i agresja są wynikiem tego, że sobie nie radzą z tym co ich spotyka. Głosząc więc naukę Chrystusa róbcie to z miłością. Niech w waszej postawie będzie empatia i zrozumienie. Pamiętajcie, że lekarz leczy, a nauczyciel naucza prawdy prowadząc do Jezusa – podsumował duchowny.

Składając katechetom świąteczne życzenia ordynariusz warszawsko-praski, bp Romuald Kamiński podziękował nauczycielom za ich oddaną posługę. Zwrócił uwagę na wyjątkowość i ponadczasowość ich pracy.

W ostatecznym rozrachunku, kiedy człowiek staje na progu wieczności, wszystko co doczesne a więc dobra materialne i intelektualne okazują się nieprzydatne. Pozostaje mu tylko to co może pomóc przejść na drugą stronę. Trzeba jednak mieć w życiu kogoś kto będzie nas należycie prowadził do spotkania z Panem. Wy do tej grupy należycie i z tego się cieszcie – zachęcał bp Kamiński.

Życzył im również wewnętrznej równowagi płynącej z życia w bliskości z Bogiem. Bez względu co będzie się działo w waszym otoczeniu, nie zamartwiajcie się. Róbcie swoje, a waszych sercach niech zawsze panuje pokój – podsumował duchowny.

Na terenie diecezji warszawsko-praskiej pracuje około 800 katechetów. W tym 2/3 to osoby świeckie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Niechciany pomnik

2019-12-15 15:43

Beata Pieczykura

– Dopóki my żyjemy, król Jan III Sobieski stanie na Kahlenbergu w Wiedniu. Pomnik monarchy jest darem Polaków dla Europy, a nie dla Wiednia – powiedział Piotr Zapart, przewodniczący Komitetu Budowy Pomnika Króla Jana III Sobieskiego w Wiedniu na Kahlenbergu, 15 grudnia na Jasnej Górze. Podkreślił, że na celu przywrócenie pamięci o Janie III Sobieskim, jednym z najsłynniejszych europejskich władców, który „jako obrońca wiary chrześcijańskiej ruszył, aby Europa zachowała wartości i swój kształt”.

Beata Pieczykura/Niedziela

Pomnik króla Jana III Sobieskiego, pierwotnie przeznaczony dla Wiednia, odwiedza miasta historycznie związane z monarchią. Od 15 grudnia do 3 stycznia jest prezentowany na Jasnej Górze przed bramą Lubomirskich. Był pokazywany w Krakowie. Po Częstochowie odwiedzi m.in. Warszawę, Brzeg, Nysę.

15 grudnia na Jasnej Górze uroczystość zorganizowały Fundacja Order Jana III Sobieskiego oraz Międzynarodowy Komitetu Budowy Pomnika Króla Jana III Sobieskiego w Wiedniu na Kahlenbergu. Rozpoczęła je Msza św. w Kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej.

Beata Pieczykura/Niedziela

Pomnik autorstwa rzeźbiarza prof. Czesława Dźwigaja (3 m wys., ok. 7,5 m dł., odlany w Gliwicach) przedstawia króla Sobieskiego na koniu, z buławą, którą wskazuje kierunek natarcia. Za nim – w bryle wykonanej w brązie – widać skrzydła husarskie, głowy koni i postaci biorących udział w obronie Europy przed armią Imperium Osmańskiego.

Związki króla Sobieskiego z Matką Bożą Częstochowską przypominają ojcowie paulini z Jasnej Góry. Maryi właśnie władca przypisywał Wiktorię Wiedeńską, jako wyraz dziękczynienia za tryumf oręża polskiego nad Turkami pozostawił w klasztorze wiele pamiątek, takich jak m.in. wieczna lampka, przedmiot przypominający fragment husarskiego skrzydła, tureckie kołczany, tuziny strzał oraz tarcza z wielkiej żółwiej skorupy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem