W niedzielę parafia w Gietrzwałdzie poinformowała w ogłoszeniach duszpasterskich, że figura Matki Bożej powinna wrócić w otoczenie źródełka za miesiąc. W minionym tygodniu zdemontowano zarówno odlaną z betonu figurę, jak i metalowe płotki i altanę - wszystkie te elementy zostaną poddane konserwacji. Kosztów tych prac nie podano.
Obecnie miejsca, w których doszło do demontażu są odgrodzone taśmą, ale w żaden sposób nie utrudnia to korzystania ze źródełka.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Parafia poinformowała, że znacznie dłużej, bo dwa lata, potrwa renowacja ołtarza bocznego św. Józefa, który znajdował się w bazylice. Ołtarz także w minionym tygodniu został częściowo zdemontowany i przewieziony do pracowni konserwatorskiej. Poinformowano, że koszt jego renowacji wyniesie 250 tys. zł, z czego 70 tys. zł na ten cel przekazał w ramach dotacji Urząd Marszałkowski w Olsztynie.
Do jesieni mają potrwać prace remontowe i konserwatorskie związane ze wzmacnianiem fundamentów i murów świątyni. Parafia otrzymała na nie wsparcie z resortu kultury.
Reklama
Gietrzwałdzkie sanktuarium przygotowuje się do jubileuszu 150. rocznicy objawień Matki Bożej, które Kościół katolicki uznał za prawdziwe. Jubileusz rozpocznie się 27 czerwca 2027 r. i potrwa do czerwca 2028 r. Centralnym punktem obchodów będą uroczystości 12 września 2027 r. Szacuje się, że weźmie w nich udział blisko pół miliona pielgrzymów, a Gietrzwałd przez ten rok odwiedzi 5-6 mln osób.
Sanktuarium maryjne w Gietrzwałdzie rozpoczęło w sierpniu 2025 r. starania o uzyskanie statusu pomnika historii. Wniosek został pozytywnie zaopiniowany przez warmińsko-mazurskiego konserwatora zabytków i został przesłany do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
Sejmik warmińsko-mazurski zdecydował, że przyszły rok będzie Rokiem 150-lecia Objawień Maryjnych w Gietrzwałdzie. Posłowie PSL, PiS i Konfederacji proponują, aby także Sejm ustanowił 2027 rok Rokiem Objawień Matki Bożej Gietrzwałdzkiej. Podczas niedzielnych nabożeństw w Gietrzwałdzie księża odczytują tę informację dodając, że mają nadzieję, iż Sejm podejmie tego typu uchwałę.
W projekcie proponowanej uchwały napisano, że „ruch gietrzwałdzki był jednym z fundamentów odzyskania niepodległości w 1918 r.”. Zaznaczono, że „przebudzenie świadomości narodowej, do której doszło w 1877 r., zjednoczyło Polaków ponad kordonami zaborców”.
Reklama
Objawienia w Gietrzwałdzie są jednymi z 12 objawień maryjnych na świecie uznanych przez Watykan. Dochodziło do nich od 27 czerwca do 16 września 1877 r. Głównymi wizjonerkami były 13-letnia Justyna Szafryńska i 12-letnia Barbara Samulowska. Według relacji wizjonerek Matka Boża przemówiła do nich po polsku - w gwarze warmińskiej. Wzywała do pokuty i nawrócenia, głębokiej przemiany życia, zachowania trzeźwości i codziennej modlitwy różańcowej, a także podkreślała wagę życia sakramentalnego, zwłaszcza uczestnictwa w mszy.
Obecnie toczy się proces beatyfikacyjny jednej z wizjonerek - Barbary Samulowskiej, która jako zakonnica pracowała do 1950 roku na misjach w Gwatemali. Tam zmarła i została pochowana.
Losy drugiej z wizjonerek, Justyny Szafryńskiej, która początkowo także była zakonnicą, ale wystąpiła ze zgromadzenia i założyła rodzinę, wciąż wymagają badań.
W ocenie historyków objawienia gietrzwałdzkie miały znaczny wpływ na życie religijne i narodowe.
Na uroczystości w Gietrzwałdzie papieża Leona XIV zaprosił oficjalnie prezydent Andrzej Duda. Ponowił je jego następca prezydent Karol Nawrocki oraz premier Donald Tusk. Podobne zaproszenie skierowało także Prezydium Konferencji Episkopatu Polski w grudniu 2025 r.
W 2027 r. w Polsce zaplanowane są wybory parlamentarne, a przyjazd papieża w tym roku nie jest możliwy, bowiem, jak wynika relacji przewodniczącego Episkopatu abp. Tadeusza Wojdy, papież poinformował, iż jego kalendarz na rok 2026 jest już wypełniony i nie ma nawet „jednego pełnego wolnego tygodnia”. Wizyta Leona XIV mogłaby się odbyć w 2028 roku. Nie wiadomo, czy papież odwiedzi Gietrzwałd.
