Reklama

Książki

Apostołowie Bożego Miłosierdzia

Tysiące ludzi z całego świata zabierze do swych domów kawałek pięknej Polski dzięki „Apostołom Bożego Miłosierdzia”

Niedziela Ogólnopolska 18/2016, str. 30-31

[ TEMATY ]

książka

Michał Klag

Od lewej: ks. prof. Jan Machniak, Jolanta Sosnowska, Adam Bujak

W słynnej sali Okna Papieskiego, ozdobionej cennymi obrazami, portretami i rzeźbami, tam, gdzie przez wiele lat pracował metropolita krakowski kard. Karol Wojtyła, zebrali się licznie zaproszeni goście: duchowni, organizatorzy Światowych Dni Młodzieży, przedstawiciele krakowskiej nauki, kultury i mediów, współpracownicy i przyjaciele wydawnictwa Biały Kruk. W miejscu tak bardzo związanym z przyszłym świętym papieżem Janem Pawłem II, w którym spędził on wiele lat, wspominano jego wysiłki i zasługi w uświadamianiu całemu światu znaczenia i mocy Bożego Miłosierdzia. W pięknych wnętrzach Pałacu Arcybiskupów Krakowskich przy ul. Franciszkańskiej 3 w Krakowie odbyła się prezentacja najnowszej, bogato ilustrowanej książki wydawnictwa Biały Kruk zatytułowanej „Apostołowie Bożego Miłosierdzia”. Wspaniale wydany album ma sześć wersji językowych i jest oficjalną publikacją lipcowych Światowych Dni Młodzieży 2016.

Polskie drogowskazy miłosierdzia

Autorzy książki – ks. prof. Jan Machniak z Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II i wiceprezes wydawnictwa Biały Kruk Jolanta Sosnowska barwnie opisali w niej sylwetki i działalność dwóch osób, które w decydujący sposób przyczyniły się do ustanowienia i rozpropagowania kultu Bożego Miłosierdzia w świecie. Św. Siostra Faustyna przekazała ludziom przesłanie Jezusa, a św. Jan Paweł II mocą swojego papieskiego urzędu nadał mu oficjalną rangę, ustanawiając ogólnokościelne święto Bożego Miłosierdzia. Te dwie postaci zostały w narracji książki znakomicie ze sobą powiązane. To wspaniałe kompendium wiedzy o Bożym Miłosierdziu, szczególnie przydatne przed zbliżającymi się Światowymi Dniami Młodzieży, i to zarówno dla Polaków, jak i dla cudzoziemców. Publikacja jasno ukazuje istotę i sens Bożego Miłosierdzia oraz dzieje rozprzestrzeniania się jego kultu na całym świecie.

To jednak nie wszystko: album jest także prezentacją Krakowa jako stolicy kultu Bożego Miłosierdzia i miejsca, w którym odbędą się Światowe Dni Młodzieży. To również prezentacja Polski jako kraju o ponadtysiącletniej chrześcijańskiej historii. W książce znalazły się bowiem wątki związane z przypadającą w tym roku 1050. rocznicą przyjęcia chrztu przez księcia Mieszka I i wejścia jego państwa w krąg cywilizacji łacińskiej. Biorąc pod uwagę, że publikacja ma aż sześć wersji językowych (polską, angielską, niemiecką, włoską, francuską i hiszpańską) oraz że będzie rozpowszechniana wśród pielgrzymów, którzy przyjadą w lipcu do Krakowa, można być pewnym, iż we wspaniały sposób przyczyni się do rozpropagowania naszego kraju, jego tradycji, historii, wiary i kultury dosłownie na całym świecie. Będzie też oficjalnym prezentem organizatorów ŚDM dla ok. 1,2 tys. biskupów, arcybiskupów i kardynałów, którzy przybędą do podwawelskiego grodu pod koniec lipca ze 176 krajów.

Reklama

W stolicy miłosierdzia

Jak zawsze w przypadku publikacji Białego Kruka bogatą zawartość merytoryczną album łączy z piękną formą edytorską. Książka ukazała się na kredowym papierze, w twardej lakierowanej oprawie, a ilustruje ją ponad 120 zdjęć wykonanych przez wielkiego mistrza fotografii Adama Bujaka; towarzyszył on ze swym aparatem Karolowi Wojtyle – Janowi Pawłowi II przez ponad 40 lat!

Inicjatorem wydania albumu był kard. Stanisław Dziwisz. – Potrzebna jest taka publikacja, żeby dać ją do rąk biskupom – i nie tylko biskupom – którzy przyjadą do Krakowa na Światowe Dni Młodzieży. Dlaczego? Ponieważ wiadomo, że Kraków jest stolicą Bożego Miłosierdzia. To stąd, z Krakowa, wyszła iskra Boża, która rozpaliła w świecie kult Bożego Miłosierdzia – powiedział metropolita. – Przesłanie Jezusa o Bożym Miłosierdziu to ogromny dar i przywilej Bożej Opatrzności dla Kościoła krakowskiego. Warto o tym nieustannie przypominać – dodał.

O innym ważnym zadaniu książki wspomniał prezes wydawnictwa Biały Kruk Leszek Sosnowski. – Chcieliśmy również przypomnieć tym, którzy przyjadą do nas ze świata, czym są Kraków i Polska; przypomnieć, że to tutaj Jan Paweł II zawierzył świat Bożemu Miłosierdziu w 2002 r. – powiedział. – Wszyscy duszpasterze i tysiące pielgrzymów z różnych stron świata w postaci tej książki zabiorą do siebie kawałek Polski, jej wiary, tradycji, ale też współczesności.

Reklama

Miłosierdzie pod strzechy

Współautor książki – ks. prof. Jan Machniak jest rektorem Międzynarodowej Akademii Bożego Miłosierdzia i wybitnym znawcą teologicznej problematyki Bożego Miłosierdzia. Podkreślił, że praca została jednak napisana tak, by przedstawione w niej orędzie Bożego Miłosierdzia było zrozumiałe nie tylko dla teologów. – Karol Wojtyła przyjechał wraz z ojcem do Krakowa miesiąc po śmierci Siostry Faustyny. Z kultem Bożego Miłosierdzia zetknął się szybko. Obrazek z wizerunkiem Jezusa Miłosiernego na pewno znajdował się w jego kleryckim modlitewniku – powiedział ks. prof. Machniak, który zwrócił też uwagę na tryptyk zamieszczony na okładce książki, przedstawiający Jezusa Miłosiernego oraz postacie św. Siostry Faustyny i św. Jana Pawła II po bokach. – To kwintesencja tej książki, bo nie byłoby św. Siostry Faustyny i św. Jana Pawła II, gdyby nie Boże Miłosierdzie. Oni zostali wybrani do tego, by orędzie Bożego Miłosierdzia przypomnieć i przeprowadzić przez cały XX wiek, a następnie wprowadzić je i cały świat w wiek XXI – zaznaczył ksiądz profesor.

Współautorka książki – znakomita publicystka Jolanta Sosnowska powiedziała, że w swoim tekście chciała przekazać przede wszystkim fascynację obiema postaciami – zarówno Siostrą Faustyną, jak i Janem Pawłem II. Jak dodała, zamierzeniem autorów publikacji było również ukazanie żarliwości polskiej religijności, co było możliwe także dzięki fascynującym zdjęciom Adama Bujaka. Bo album „Apostołowie Bożego Miłosierdzia” nie byłby tak wspaniały, gdyby nie piękne zdjęcia Mistrza Adama. Ten znakomity artysta, wieloletni fotograf kard. Karola Wojtyły i papieża Jana Pawła II, uwiecznił na zdjęciach m.in. sanktuarium Bożego Miłosierdzia w krakowskich Łagiewnikach, odwiedzających je papieży Jana Pawła II i Benedykta XVI, rzesze rozmodlonych pielgrzymów, wiernych przeżywających głęboko tajemnicę Bożej miłości, siostry ze Zgromadzenia Matki Bożej Miłosierdzia świadczące posługę chorym, a także najmłodsze sanktuarium Krakowa – imponujący Dom św. Jana Pawła II na Białych Morzach.

„Apostołowie Bożego Miłosierdzia”, teksty – kard. Stanisław Dziwisz, ks. prof. Jan Machniak, Jolanta Sosnowska, fotografie – Adam Bujak. Wydawnictwo Biały Kruk, 168 str., 20,5 x 25 cm, papier kredowy matowy 150 g, twarda oprawa.

* * *

Oferta dla czytelników „Niedzieli”

Czytelnikom „Niedzieli” polecamy zamówić najnowszą, bogato ilustrowaną książkę „Apostołowie Bożego Miłosierdzia” bezpośrednio w wydawnictwie Biały Kruk: za 1 egz. zapłacą Państwo 49 zł (zamiast 59 zł), a przy zamówieniu 2 egz. – 45 zł za egz. Wersja polska jest już dostępna i wydawnictwo wysyła ją natychmiast po otrzymaniu zamówienia.
W czerwcu dodatkowo będzie można nabyć jeszcze pięć wersji językowych książki „Apostołowie Bożego Miłosierdzia”: angielską, niemiecką, francuską, hiszpańską i włoską. Wersje obcojęzyczne można już zamawiać. Należność za nie – płatna po otrzymaniu książek.
Wystarczy zadzwonić (oprócz niedziel) i zamówić pod numerami: (12) 260-32-90, (12) 260-32-40, (12) 254-56-02. Można też wysłać faks: (12) 254-56-00 lub e-mail: marketing@bialykruk.pl.
Przy zamówieniu od 120 zł koszty przesyłki (12 zł) ponosi wydawnictwo.

2016-04-27 08:50

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Książka „Życie po śmierci”. Teologiczne śledztwo

2020-07-31 12:57

[ TEMATY ]

książka

Obudziłam się pod białym prześcieradłem w szpitalnym prosektorium. Wiedziałam, że urodziłam żywe dziecko i znałam dokładną godzinę swojej śmierci.

Według ankiet przeprowadzonych w ciągu ostatnich 40 lat, do Doświadczenia Śmierci Klinicznej, near death expierience, (NDE) przyznaje się od 4,2 do 5% społeczeństwa.

Czy to możliwe, aby kilka tysięcy przebadanych ludzi, w różnym wieku, na przestrzeni kilkudziesięciu lat, z pięciu kontynentów, o różnych wierzeniach i światopoglądach, miało tę samą halucynację albo byli ze sobą w spisku?

Badania dra Pima van Lommela przeprowadzone w latach 1988-1992 opublikowane w prestiżowym piśmie medycznym „The Lancet”, objęły 344 pacjentów z grupy 509, które przeżyły reanimację po zawale serca. Na świecie istniały jeszcze trzy programy badawcze nad Doświadczeniem Śmierci Klinicznej: jeden w USA i dwa w Wielkiej Brytanii, objęły one 562 pacjentów. Wszystkie dały podobne wyniki, ale żaden nadal naukowo nie wytłumaczył zadziwiającego zjawiska.

Bo najważniejszy wniosek z tych programów badawczych jest taki, że Doświadczenia Śmierci Klinicznej, pochodzą z chwili, gdy funkcje mózgowe są całkowicie zatrzymane. Pacjenci pamiętali dokładnie treść rozmów lekarzy i podejmowane czynności w czasie, kiedy ich elektroencefalogram (EEG) był płaski. Żadne halucynacje nie mogłyby być zapamiętane, gdyż kora mózgowa w tym momencie była nieaktywna.

Będąc z „drugiej strony”, widziałem moment, kiedy lekarz wyszedł z sali i zakomunikował moim bliskim, że umarłem i teraz trwa tylko procedura odłączania. Słyszałem, jak rodzina rozmawia o moim pogrzebie. Żona mówiła, żeby pochować mnie w ślubnym garniturze.

Podczas swojego teologicznego śledztwa korzystałem z najbardziej znanych relacji pacjentów po NDE. Pod lupę wziąłem takie światowe bestsellery jak Trafiona przez piorun Glorii Polo, Niebo istnieje naprawdę Coltona Burbo, Dowód Ebena Alexandra, Przejście Piotra Kalinowskiego, Byłem w niebie Richarda Sigmunda oraz wielu innych. Korzystałem także z badań autorstwa Raymonda Moody’ego (Życie po życiu), Pima van Lommela (Wieczna świadomość) oraz opracowań Antoniego Socciego (Ci, którzy wrócili z zaświatów) oraz Johna Burkego (Zobaczyć niebo).

Osobiście spotkałem się także z pacjentami, przeprowadziłem wywiady oraz zebrałem dokumentację medyczną. Czy świadkowie życia po śmierci mówią prawdę?

Ks. Wiktora Szponar urodził się w 1991 roku w Sosnowcu, obecnie jest wikariuszem w parafii św. brata Alberta w Gdańsku. Przed wstąpieniem do seminarium był reporterem

w TVP Gdańsk, wcześniej współpracował ze Studencką Agencją Radiową na Politechnice Gdańskiej.

Studiował na Uniwersytecie Gdańskim administrację i dziennikarstwo, które przerwał, żeby zostać księdzem. Jako kleryk IV roku był redaktorem prowadzącym książkę „Księża bez cenzury. Rozmowy pod koloratką”, która okazała się bestsellerem. Interesuje się teologią moralną, jest miłośnikiem liturgii i Pisma Świętego.

CZYTAJ DALEJ

Chrześcijaństwo jest wymagające

2020-08-05 07:20

Niedziela Ogólnopolska 32/2020, str. 14-15

[ TEMATY ]

chrześcijaństwo

chrześcinie

Karol Porwich

Bycie chrześcijaninem nigdy nie było i nie jest łatwe. Ono wciąż zobowiązuje i stawia przed nami nowe wyzwania. Dzisiaj, podobnie jak w pierwszych wiekach chrześcijaństwa, wiara wymaga od nas odwagi w jej wyznawaniu i dzieleniu się nią z innymi.

Trudno być wyznawcą Chrystusa, gdy widzi się przed sobą katowski nóż islamskiego bojownika, ale również niełatwo żyć po chrześcijańsku, gdy ma się przed oczami kolorowe billboardy, perspektywy doczesnych sukcesów i niezmierzone bogactwo rozrywki oddalone o kilka kliknięć myszką. Te dwa światy wydają się bardzo odległe, w rzeczywistości jednak powoduje to, że każdy chrześcijanin staje przed tym samym wyzwaniem: stawiać Boga na pierwszym miejscu. Świadectwo wiary jest zadaniem dla wszystkich chrześcijan.

Własne wyobrażenie wiary

To nie jest tak, że nagle bycie chrześcijaninem stało się dziś trudniejsze; że zaczęło wymagać podjęcia spraw, którymi dawniej chrześcijanie nie musieli się zajmować, czy rozwiązywania dylematów, których nie mieli nasi ojcowie. To raczej kwestia tego, że dzisiaj człowiek z dużą łatwością odrzuca odpowiedzialność za swoje życie przed Bogiem. Współczesny człowiek jest przekonany, że wszystko zależy od jego subiektywnej oceny. Posunięty do skrajnych konsekwencji indywidualizm lansuje ideę, według której każdy staje wobec własnej prawdy, a to prowadzi do zaprzeczenia właściwego obrazu prawdziwego Boga.

Wielu chrześcijan deklaruje się jako wierzący, ale żyje na sposób pogański. Tacy chrześcijanie są święcie przekonani, że to jest „właściwe” życie po Bożemu. Dlaczego? Ponieważ mają oni własne wyobrażenie wiary i po swojemu ją przeżywają. Są chrześcijanami, ale zachowują swoje własne nawyki, sposób myślenia, swoje obyczaje. Swoje bycie wierzącymi oceniają tak, jak ocenia je świat, mierzą taką samą miarą, jak mierzy świat. A przecież punkt widzenia świata jest zupełnie przeciwny punktowi widzenia Chrystusa. Miara świata jest zupełnie inna niż miara Chrystusowa.

Nie można być chrześcijaninem i jednocześnie uważać życie za nieszczęśliwy los, a życiowe przeciwności za zły urok. Nie można być chrześcijaninem i jednocześnie uważać chorobę za przekleństwo. Nie można być chrześcijaninem i jednocześnie uważać, że wszystko w moim życiu zależy ode mnie. Nie można być chrześcijaninem, a drugiego człowieka uważać za śmiecia, za środek produkcji lub przyjemności. Nie można być chrześcijaninem, gdy traktuje się przykazania Boże i naukę Kościoła jak kulę u nogi. Bycie chrześcijaninem zobowiązuje, bo chrześcijaństwo jest wymagające!

Świat zniewala, a Chrystus wyzwala

Chrześcijaństwo jest jak nowe, młode wino, które stale fermentuje. „Nikt nie wlewa młodego wina do starych worków skórzanych. (...) Młode wino wlewa się do młodych worków skórzanych!” (Mk 2, 22) – uczy Jezus. Kto zamyka chrześcijaństwo w ciasne ramki ludzkich poglądów czy przyzwyczajeń, wtedy staje się ono dla niego uciążliwe, staje się nieznośne. Bycie chrześcijaninem to nie jest sprawa rodzinnej tradycji, uczuć, ale sprawa przekonania, sprawa traktowania, inaczej niż inni, danego ci w prezencie życia. Postacie świata i chrześcijaństwa są nie do pogodzenia. Świat opiera się na egoizmie, a Chrystus na altruizmie; świat jest zachłanny, natomiast Chrystus wielkoduszny; świat jest naładowany zmysłowością, tymczasem Chrystus jest opromieniony czystością; świat jest przykładem pychy, za to Chrystus jest przykładem pokory; świat jest uzbrojony w przemoc, a Chrystus w cierpliwość; świat zniewala, natomiast Chrystus wyzwala; świat jest robaczywy na skutek dziedzictwa grzechu pierworodnego, tymczasem Chrystus jest wzorem nowego, młodego, pełnego świeżości człowieka.

Nie można pogodzić skarlałego życia ze zdrowym wzrostem. Nie można chrześcijaństwa wcisnąć w ramy tego świata, tak jak orła nie można zamknąć w klatce. Orzeł albo ją rozwali, albo zginie. Albo chrześcijaństwo ustrzeże się światowej trucizny, albo świat zagłuszy chrześcijaństwo, bo jak dziś widzimy, taki ma cel. „Świat będzie was nienawidził – mówił już św. Augustyn w V wieku. – Świat niszczy, ale nie zniszczy, walczy, ale nie zwalczy. Przeciw żołnierzom Chrystusa wysyła dwie armie: schlebia, aby zwieść, trwoży, aby załamać”.

Zazdroszczę tym, którzy wierzą

Być chrześcijaninem znaczy przyznawać się do Chrystusa, który powiedział o sobie: „Ja jestem drogą i prawdą, i życiem” (J 14, 6). „Przyznając się do Chrystusa – powiedział św. Jan Paweł II w 1984 r. do młodzieży szwajcarskiej – przekonacie się, że prawda was wyzwala (...). Przyznając się do Chrystusa, macie udział w życiu, które zwyciężyło wszelką beznadziejność i zwątpienie, a nawet śmierć. (...) Chrystus jest jedyną drogą alternatywną wobec licznych błędnych dróg tego naszego świata”.

Oriana Fallaci, włoska dziennikarka i pisarka, deklarująca się jako „chrześcijańska ateistka”, napisała: „Chrześcijaństwo jest doprawdy wyzwaniem nie do odparcia, imponującym zakładem człowieka ze sobą samym, zazdroszczę tym, którzy wierzą”.

Wiara przeżywana, wyznawana i praktykowana pomaga człowiekowi żyć, radować się i cierpieć. Wiara jest podstawą, trwałym gruntem prawdziwej rzeczywistości, na którym można oprzeć całe swoje życie.

CZYTAJ DALEJ

Takiej jedności nam trzeba

2020-08-14 08:25

[ TEMATY ]

Cud nad Wisłą

Bitwa Warszawska

Ks. Ignacy Skorupka

Konkatedra na Kamionku

Łukasz Krzysztofka/Niedziela

Wszyscy jesteśmy dłużnikami tej bitwy, wojny, tego trudu dowódców i żołnierzy, którzy ocalili nas wszystkich – powiedział kard. Kazimierz Nycz w czasie Mszy św. inaugurującej główne obchody setnej rocznicy Bitwy Warszawskiej 1920 r.

Eucharystię w stołecznej konkatedrze Matki Bożej Zwycięskiej na Kamionku z metropolitą warszawskim koncelebrowali także bp Romuald Kamiński i bp Marek Solarczyk.

We Mszy św. uczestniczyli przedstawiciele władz, w tym m.in. wicemarszałek Sejmu Małgorzata Gosiewska i sekretarz stanu w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego Jarosław Selin. Była także licznie zgromadzona młodzież harcerska ze Związku Harcerstwa Polskiego, Związku Harcerstwa Rzeczypospolitej oraz Skautów Europy.

Kard. Nycz w homilii wyraził nadzieję, że sprawa długu wdzięczności będzie przenoszona na kolejne pokolenia Polaków i będzie zapisana w ich sercach. - Spłacamy go dziś modlitwą i czynem naszych codziennych dni, które podejmujemy w różnych wymiarach naszego powołania. Chcemy także spłacać wiernością tym wartościom, o które walczyli żołnierze tej wojny i tej bitwy, a była to wolność Ojczyzny, Warszawy, ale także Europy – podkreślił metropolita warszawski i dodał, że uczestnicy wojny 1920 walczyli również o sprawiedliwość, wiarę, godność każdego człowieka, rodziny i całej społeczności ludzkiej zagrożonej ideologią bolszewicką.

Metropolita warszawski zwrócił również uwagę na potrzebę jedności na wzór tej, która była udziałem społeczeństwa polskiego w tamtych czasach. - Polska skołatana czasem rozbiorów, siedmioma latami wojny, z tego trzema latami wojen o granice na wschodzie i zachodzie, potrafiła poderwać się, zmobilizować, być razem w obronie Ojczyzny od jesieni roku 1919 aż do marca roku 1921. Oficerowie i żołnierze, mieszczanie i chłopi, wykształceni i prości stawali w obronie Ojczyzny – zaznaczył kard. Nycz i dodał, że to była jedność w różnorodności, która przyniosła owoce, za które dzisiaj Bogu dziękujemy.

Po Mszy św. została odsłonięta tablica poświęcona ks. Ignacemu Skorupce i żołnierzom Armii Ochotniczej. To właśnie w tym miejscu, w kaplicy pod wezwaniem Bożego Ciała, na starym Cmentarzu Kamionkowskim 13 sierpnia 1920 roku ks. Ignacy Skorupka celebrował swoją ostatnią Mszę. Po odprawionym nabożeństwie dla żołnierzy I batalionu oraz żegnających cywilów, mając przy boku ppor. Mieczysława Słowikowskiego wyruszyli sprzed gimnazjum im. Władysław IV w stronę Rembertowa i Ząbek, prosto na front. Ks. Skorupka zginął bohaterską śmiercią pod Ossowem na drugi dzień - 14 sierpnia 1920 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję