Reklama

Felietony

Zakazać lodów za czerwony pasek! Bo jeszcze ktoś odkryje, że praca przynosi owoce

W krainie powszechnego dobrostanu, gdzie wszyscy mają być jednakowo szczęśliwi, pojawił się groźny przeciwnik: gałka lodów dla pilnego ucznia. Okazało się, że wanilia, czekolada i truskawka mogą stać się symbolem nierówności. Bo przecież w świecie, w którym coraz częściej mówi się wyłącznie o komforcie, braku presji i prawie do dobrego samopoczucia, coraz trudniej przypominać starą prawdę: wysiłek zasługuje na uznanie.

[ TEMATY ]

felieton

Andrzej Sosnowski

Adobe.Stock.pl

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Nieprawilna nagroda

Przez lata wydawało się oczywiste, że człowiek, który podejmuje trud, może otrzymać nagrodę. Sportowiec medal, artysta owacje, naukowiec wyróżnienie, a uczeń – choćby symbolicznego „loda” za czerwony pasek. Prosta zasada, którą rozumiały pokolenia.

Aż przyszła epoka "uśmiechniętej Polski", w której zaczęto podejrzliwie patrzeć nawet na pochwałę. Bo przecież w idealnej krainie powszechnej szczęśliwości nikt nie powinien poczuć, że ktoś zrobił coś lepiej. Najlepiej byłoby zorganizować świat bez podium, bez dyplomów, bez konkursów i bez zwycięzców. Same pierwsze miejsca. Same złote medale. Wszyscy mistrzowie świata już na starcie. Oczywiście, z wyjątkiem wyborów. Tu musi być zwycięzca. Tylko czy naprawdę tak wygląda wychowanie?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

O co chodzi?

Rzecznik praw dziecka Monika Horna-Cieślak domaga się od właścicielki pszczyńskiej lodziarni Pod Dębem, żeby skończyła z 25-letnią tradycją. Lokal od wielu lat rozdawał darmowe lody dzieciom, które na koniec roku szkolnego otrzymały świadectwo z czerwonym paskiem. Jak wskazano, inicjatywy tego typu mogą wywoływać nadmierną presję psychiczną, promować niezdrową rywalizację oraz prowadzić do wykluczenia dzieci, które z różnych powodów nie osiągają najwyższych wyników w nauce. Dlatego RPD "poprosiła" właścicielkę lodziarni o zaprzestanie rozdawania darmowych lodów dzieciom z dobrymi ocenami.

Ten lód nie jest za świadectwo. Jest za wszystkie wieczory, kiedy ktoś wybrał książkę

Reklama

W całej dyskusji umyka najważniejsze. Nagroda dla ucznia nie jest za kawałek papieru z ocenami. Jest symbolem czegoś większego. Jest za te wszystkie popołudnia, gdy ktoś powtarzał materiał zamiast godzinami przewijać TikToka. Za wieczory z książką. Za odmówienie sobie kolejnego bezcelowego spaceru po galerii handlowej. Za piątek, kiedy rówieśnicy szli na dyskotekę albo do klubu, a ktoś przygotowywał się do konkursu, olimpiady czy sprawdzianu.

To nie znaczy, że dziecko ma nie odpoczywać. Oczywiście, że ma. Ale trudno udawać, że systematyczna praca, samodyscyplina i rezygnacja z części przyjemności nie wymagają charakteru. Dlaczego więc dziecko zdolne i pracowite ma być kulturowo dyskryminowane? Dlaczego jego wysiłek mamy przemilczeć, żeby przypadkiem ktoś inny nie poczuł dyskomfortu? Czy naprawdę doszliśmy do momentu, w którym większym problemem jest nagrodzenie pracy niż promowanie lenistwa?

Co powiedzieliby Andrzej Radek i Ania Shirley z Zielonego Wzgórza?

Wyobraźmy sobie przez chwilę Andrzeja Radka z „Syzyfowych prac” Stefana Żeromskiego. Chłopca, który nie urodził się w świecie wygody. Nie miał wszystkiego podanego na tacy. Drogę do edukacji wykuwał własnym wysiłkiem, determinacją i uporem. Czy ktoś powiedziałby mu: „Andrzeju, nie możemy cię wyróżnić, bo inni poczują się gorzej”?

A może Ania Shirley z Zielonego Wzgórza? Dziewczynka, która dzięki ambicji, talentowi i pracy zdobyła Stypendium Avery’ego – prestiżową nagrodę, o której marzył każdy ambitny uczeń Akademii w Avonle'a. Nie było ono wyłącznie nagrodą za oceny. Było uznaniem dla miłości do języka, literatury, kreatywności i piękna słowa. To stypendium otwierało drogę do dalszej edukacji. Było znakiem: twoja praca ma znaczenie. Jak poczułaby się Ania, gdyby usłyszała: „Niestety, nie możemy dać ci nagrody, bo ktoś mógłby uznać, że to wykluczające”? Zapewne pierwszy raz w życiu zabrakłoby jej słów.

„Nauka jest jak niezmierne morze…”

Reklama

Stefan Zeromski w "Syzyfowych pracach" pisał: „Nauka jest jak niezmierne morze. Im więcej jej pijesz, tym bardziej jesteś spragniony”. Wielkie postacie historii nie traktowały wiedzy jako opresji. Widziały w niej drogę do wolności. Polska literatura pełna jest bohaterów, którzy uczą się, bo wiedzą, że edukacja może zmienić ich los. Wokulski z „Laki” B. Prusa zdobywa wiedzę, bo chce przekraczać granice swojego pochodzenia. Marcin Borowicz ze wspomnianych „Syzyfowych prac” dojrzewa dzięki spotkaniu z literaturą. Bohaterowie pozytywistyczni wierzą, że praca i nauka budują człowieka. A dzisiaj? Dzisiaj czasem sprawiamy wrażenie, jakbyśmy chcieli powiedzieć: „Nie wychylaj się. Nie staraj za bardzo. Nie pokazuj, że można”.

Kremówki też były nagrodą

Jest jeszcze jedna piękna historia. Jan Paweł II wspominał, że po maturze razem z kolegami poszli na kremówki. Zwykłe ciastko stało się symbolem młodości, radości i świętowania zakończenia pewnego etapu. Nikt wtedy nie analizował, czy kremówka tworzy nierówności społeczne. Nikt nie pytał, czy ci, którzy matury nie zdali, poczują się urażeni. Był wysiłek. Był egzamin. Była radość. Czasami naprawdę lód jest tylko lodem, a kremówka tylko kremówką. Nie zabierajmy dzieciom radości ze zwycięstwa Dobre wychowanie nie polega na tym, że likwidujemy wszystkie różnice. Polega na tym, że uczymy szacunku – zarówno do sukcesu innych, jak i do własnej drogi. Jedno dziecko pięknie śpiewa. Drugie świetnie gra w piłkę. Trzecie ma talent matematyczny. Czwarte kocha książki. Nie każde otrzyma tę samą nagrodę tego samego dnia. I... całe szczęście. Bo życie nie jest światem, w którym wszyscy dostają czerwony pasek za samo pojawienie się rano. Życie jest miejscem, gdzie pasja, talent i ciężka praca powinny mieć znaczenie.

A jeśli największym zagrożeniem dla współczesnego dziecka stała się darmowa gałka lodów za świadectwo, to może problemem nie jest lód. Może problemem jest to, że zapomnieliśmy, jak smakuje zasłużony sukces.

2026-06-06 08:13

Ocena: +37 -2

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jasełka w szkole - tradycja czy kontrowersja?

[ TEMATY ]

korepetycje z oświaty

Andrzej Sosnowski

Red.

Andrzej Sosnowski

Andrzej Sosnowski

Jasełka, czyli szkolne przedstawienia bożonarodzeniowe, od lat są częścią polskiej tradycji. Jednakże w ostatnich latach pojawiły się różne opinie na temat ich obecności w szkołach i placówkach oświatowych. Podczas gdy dla wielu jasełka są ważnym elementem kultury i religii, nie brakuje głosów, które kwestionują ich miejsce w świeckiej szkole.

Jasełka mają w Polsce długą i bogatą historię. Sięgają one czasów średniowiecza, kiedy to były popularnym elementem ludowej pobożności. W okresie zaborów polska szkoła, choć poddawana licznym restrykcjom, często organizowała jasełka jako symbol oporu i pielęgnowania narodowej tożsamości. Przedstawienia te były nie tylko religijnym, ale również kulturowym fenomenem, który integrował lokalne społeczności i wzmacniał poczucie narodowej wspólnoty. Od lat w szkołach organizowane są jako forma uczczenia świąt Bożego Narodzenia oraz integracji uczniów i społeczności szkolnej. Niemniej jednak…
CZYTAJ DALEJ

Kazachstan: nowy kościół poświęcony przez bp. Wętkowskiego

2026-07-10 07:31

[ TEMATY ]

Kazachstan

Vatican Media

W miejscowości Nura, należącej do diecezji Najświętszej Trójcy w Ałmaty, poświęcono nowy kościół pw. Najświętszej Maryi Panny Królowej Różańca Świętego. Obrzędu poświęcenia świątyni dokonał bp Krzysztof Wętkowski, a homilię wygłosił ordynariusz diecezji, bp José Luís Mumbiela Sierra. W uroczystości uczestniczyli kapłani, siostry zakonne i wierni z różnych części Kazachstanu.

W homilii bp José Luís Mumbiela Sierra nawiązał do objawień fatimskich, przypominając wezwanie Matki Bożej do modlitwy różańcowej, nawrócenia i zawierzenia Bogu. Podkreślił, że właśnie w świetle orędzia fatimskiego można właściwie odczytać historię miejscowego Kościoła.
CZYTAJ DALEJ

Londyn: szykany za obronę natury małżeństwa

2026-07-10 13:02

[ TEMATY ]

małżeństwo

Londyn

Karol Porwich/Niedziela

Fińska posłanka Päivi Räsänen poinformowała, że otrzymała informację o braku możliwości tranzytu przez lotnisko Heathrow w Londynie z powodu wyroku skazującego za przestępstwo określone przez fińskie prawo jako mowa nienawiści. Informację przekazał publicysta Rod Dreher, powołując się na wystąpienie parlamentarzystki podczas konferencji organizacji Alliance Defending Freedom (ADF). W 2019 r. Räsänen publicznie wyraziła przekonanie, że zgodnie z Pismem Świętym małżeństwem jest jedynie związek jednego mężczyzny z jedną kobietą.

Według relacji Drehera, Räsänen została poinformowana podczas lotu z Finlandii, że nie będzie mogła skorzystać z przesiadki na lotnisku Heathrow w drodze powrotnej. Do tej pory brytyjskie władze nie odniosły się publicznie do tych doniesień, a niezależne media nie potwierdziły szczegółów sprawy.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję