Ks. Igor Urban podkreśla wyjątkowość Metropolitalnego Studium Organistowskiego. - Możemy powiedzieć, że jest to szkoła, która jest w dwóch wymiarach. Szkoła muzyczna, która w sumie nie różni się niczym innym, gdy chodzi o poziom zajęć muzycznych od innych placówek edukacyjnych w tym kierunku. Ale nie jest to zwykła szkoła muzyczna, bo ona jest nastawiona również na formację duchową i liturgiczną. Bo przygotowuje szczególnych muzyków, czyli takich, których zadaniem jest służba w kościele, pomoc ludziom w modlitwie śpiewem, pomoc ludziom również w medytacji muzyki liturgicznej - zaznacz ks. dyrektor, wskazując, że to właśnie połączenie profesjonalizmu i duchowości stanowi fundament studium. - Słuchacze naszego studium są na bardzo różnym poziomie muzycznym. (…) przychodzą do nas osoby, które nie znają jeszcze nawet nut. Takie, które nigdy nie grały na żadnym instrumencie, natomiast mają poczucie rytmu, mają głos, pragną służyć Panu Bogu w ten sposób i takie osoby rozpoczynają. Są też osoby, które już posiadają wykształcenie muzyczne, ale nie są organistami, na przykład są pianistami, chcą zacząć grać na instrumencie organowym. I my do tych osób się dostosowujemy bardzo indywidualnie.
Reklama
Z kolei Dominik Kozłowski, prowadzący emisję głosu zaznacza: - Organista musi też w większości przypadków śpiewać. (…) zaczynamy od ćwiczeń ogólnoemisyjnych, które mają nas nauczyć, gdzie umiejscowić głos, jak on ma się odezwać, jak ma brzmieć, żeby brzmiał pięknie. Następnie przechodzimy do praktyki, czyli pieśni kościelnych (…) każda pieśń to mały utwór muzyczny i trzeba umieć go zinterpretować również głosem - podkreśla Dominik Kozłowski, dodając: - Najtrudniejsza jest ta fizyczna część, jak ustawić krtań (…) po tygodniach, miesiącach, czasem latach praktyki udaje się coraz bardziej nad tym panować. A samo śpiewanie jest ciężką fizyczną pracą i zawsze to porównuję do siłowni. Tak jak mięśnie podpierające oddech potrzebują pracy, tak samo jak biceps czy triceps.”
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Natomiast Mateusz Żegleń wyjaśnia, że najważniejszym przedmiotem jest akompaniament liturgiczny. Organista nie tylko gra, organista przede wszystkim prowadzi śpiew całego zgromadzenia - wskazuje Mateusz Żegleń, dodając, że uczniowie mają konkretne zadania do nauki: - Podstawy zasad muzyki, naukę harmonii, układ liturgii (...) co, kiedy można wykonać, w jaki sposób powinno się to wykonać. I na całość nauki przypadają m.in. odpowiedzi mszalne, dialogi z celebransem, akompaniament harmonizacji organowej do pieśni kościelnej, prawodawstwo muzyczne i liturgiczne, rok liturgiczny.”
Metropolitalne Studium Organistowskie rozpoczyna nabór na nowy rok 2026/2027. - Zaproszony do naszego studium jest każdy, kto ma choć trochę predyspozycji muzycznych i ten drugi pierwiastek, który jest ważny, to jest wiara. Ciężko, żeby organista, który posługuje Bogu, sam był osobą niewierzącą. Rekrutacja odbywa się przez naszą stronę internetową: studiumorganistowskie.archidiecezja.wroc.pl Z kolei przesłuchanie pozwala określić, czy kandydat jest początkujący, czy już muzykiem. Proszę się niczym nie lęka. My naprawdę dostosowujemy się do każdego kandydata indywidualnie. Nie porównujmy się, że ten już tak dobrze gra, czy ten tak dobrze śpiewa. To jest ten czas, który daje nam Pan Bóg - zaznacza ks. Igor Urban.
Artykuł powstał na podstawie rozmowy w Katolickim Radiu Rodzina.
