Reklama

Mocą papieskiej bulli

2016-05-24 13:23

Papież Franciszek
Edycja przemyska 22/2016, str. 1

Rafał Czepiński

Franciszek Biskup, Sługa Sług Bożych, Czcigodnemu Bratu Adamowi Szalowi, dotychczasowemu biskupowi tytularnemu Lavellano i biskupowi pomocniczemu metropolitalnego Kościoła Przemyskiego obrządku łacińskiego, wybranemu na biskupa tegoż Kościoła, pozdrowienie i Apostolskie Błogosławieństwo.

My sami, podejmując z poczuciem wielkiej odpowiedzialności urząd Następcy Piotra, zatroskani o duchowy postęp i duszpasterskie potrzeby wiernych w różnych częściach świata, ogłaszamy im radosną nowinę o zmartwychwstaniu Chrystusa i Jego zbawcze dzieła. Teraz nosimy w sercu szczególną troskę o umiłowany Kościół Przemyski obrządku łacińskiego, któremu po ustąpieniu Czcigodnego Brata Józefa Michalika, chcemy wyznaczyć nowego gorliwego Pasterza.

Ty zaś, Czcigodny Bracie, której to wspólnoty jesteś synem i gorliwie tam jako kapłan i biskup trudziłeś się w posłudze parafialnej, w Seminarium Duchownym i w Kurii Biskupiej, ujawniając wyjątkowe dary serca i umysłu, a nade wszystko doświadczenie w administrowaniu, okazujesz się godny i wydajesz się odpowiedni do objęcia tego urzędu.

Reklama

A zatem po zasięgnięciu rady Kongregacji do spraw Biskupów, rozwiązawszy węzeł ze wspomnianym Kościołem tytularnym i z urzędem biskupa pomocniczego, naszą władzą apostolską ustanawiamy Cię Arcybiskupem Metropolitą Przemyskim Obrządku Łacińskiego, wraz z przysługującymi Tobie uprawnieniami i nałożonymi według prawa obowiązkami.

Zachęcamy, aby duchowieństwo i lud tejże owczarni, pomni na miłość i przywiązanie do Kościoła, uznali tę naszą wolę i przyjęli Ciebie ochotnym sercem, jako swego duchowego przewodnika i głosiciela prawdy.

Mocno ufamy, że w przyszłości Ty sam, Czcigodny Bracie, codzienną gorliwą służbą, wsparty wstawiennictwem Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski i Patronki archidiecezji przemyskiej, będziesz wytrwale wspierał wiernych powierzonych Twojej pasterskiej trosce, nie tylko w słuchaniu Bożego słowa, lecz nade wszystko w prowadzeniu codziennego życia według tego, co gorliwsze i bardziej wierne sumieniu.

Sporządzono w Rzymie, u św. Piotra w Jubileuszowym Roku Miłosierdzia, dnia 30 kwietnia, Roku Pańskiego 2016, w czwartym roku Naszego Pontyfikatu.

Tagi:
list

Reklama

Damaszek: Franciszek zaapelował o wznowienie dialogu

2019-07-22 13:13

st (KAI/vaticannews) / Damaszek

Przebywający w stolicy Syrii prefekt Dykasterii ds. Integralnego Rozwoju Człowieka kard. Peter Kodwo Appiah Turkson w towarzystwie kardynała Mario Zenari, nuncjusza apostolskiego w Syrii, i podsekretarza wspomnianej dykasterii, o. Nicola Riccardi OFM przekazał dziś prezydentowi Syrii Baszszarowi Hafizowi al-Asadowi list skierowany do niego przez Ojca Świętego.

PKWP
Damaszek

Jak informuje serwis vaticannews w papieskim przesłaniu znajduje się apel o ochronę życia ludności cywilnej, powstrzymanie katastrofy humanitarnej w regionie Idlib, podjęcie konkretnych inicjatyw na rzecz bezpiecznego powrotu przesiedleńców, o uwolnienie więźniów i dostęp rodzin do informacji o ich bliskich, zapewnienie humanitarnych warunków więźniom politycznym a także o wznowienie dialogu i negocjacji z udziałem wspólnoty międzynarodowej.

W wypowiedzi dla vaticannews sekretarz stanu Stolicy Apostolskiej kard. Pietro Parolin podkreślił charakter humanitarny tej papieskiej inicjatywy. Zaznaczył, że jej źródłem jest niepokój Franciszka i Stolicy Apostolskiej z powodu kryzysu humanitarnego w Syrii, szczególnie w prowincji Idlib. Mieszka tam ponad 3 miliony osób, z czego 1,3 miliona to emigranci wewnętrzni, zmuszeni przez trwający od dawna konflikt w Syrii do szukania schronienia na tym obszarze, który został zdemilitaryzowany w zeszłym roku. Niedawna ofensywa wojskowa dodatkowo pogorszyła ekstremalne warunki życia. „Papież śledzi z niepokojem i wielkim smutkiem dramatyczny los ludności cywilnej, a zwłaszcza dzieci które są wciągnięte w krwawe walki. Wojna niestety trwa nadal, nie zatrzymała się, nadal trwają bombardowania, na tym obszarze zniszczono różne struktury służby zdrowia, podczas gdy wiele innych musiało całkowicie lub częściowo zawiesić swoją działalność” – stwierdził kard. Parolin.

Sekretarz Stanu Stolicy Apostolskiej podkreślił, że w swoim liście Ojciec Święty trzy razy używa słowa „pojednanie”. „To jest jego cel, dla dobra tego kraju i jego bezbronnej ludności. Papież zachęca prezydenta Baszara al-Assada do dokonania znaczących gestów w tym niezwykle pilnym procesie pojednania i podaje konkretne przykłady. Przytacza na przykład warunki niezbędne dla bezpiecznego powrotu wypędzonych i osób przesiedlonych wewnętrznie oraz tych wszystkich, którzy chcą powrócić do kraju po tym, jak zostali zmuszeni do jego opuszczenia. Wspomina także o uwolnieniu więźniów i dostępie rodzin do informacji o swoich bliskich” – powiedział kard. Parolin.

Najbliższy współpracownik Franciszka podkreśla niepokój Ojca Świętego o los więźniów politycznych w Syrii, których liczba szacowana jest na dziesiątki tysięcy osób. Są one niekiedy przetrzymywane w nieoficjalnych więzieniach i w nieznanych miejscach, poddawane różnym formom tortur, nie mając żadnej pomocy prawnej ani kontaktu z rodzinami. Raporty niezależne donoszą, że wielu z nich umiera w więzieniu, a inni są skazani na śmierć.

„Stolica Apostolska zawsze podkreślała potrzebę poszukiwania realnego rozwiązania politycznego, aby zakończyć konflikt, przezwyciężając interesy partykularne. Należy to uczynić za pomocą narzędzi dyplomacji, dialogu, negocjacji, z pomocą wspólnoty międzynarodowej” – powiedział kard. Parolin. Sekretarz Stanu Stolicy Apostolskiej wyraził niepokój z powodu impasu w procesie negocjacji, zwłaszcza w Genewie, a także troskę o polityczne rozwiązanie kryzysu. „Z tego powodu w liście wysłanym do Prezydenta Assada Ojciec Święty zachęca go do okazanie dobrej woli i do pracy nad znalezieniem realnych rozwiązań, kładąc kres konfliktowi, który trwa nazbyt długo i spowodował śmierć wielu niewinnych osób” – stwierdził najbliższy współpracownik papieża Franciszka.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kościół wspomina dziś św. Brygidę - współpatronkę Europy

2019-07-23 10:07

ts (KAI) / Warszawa

23 lipca przypada liturgiczne święto Brygidy Szwedzkiej. Żyła ona w latach 1303-1373 i była jedną z najwybitniejszych postaci Kościoła, świętych i mistyczek swoich czasów. W 1999 r. papież Jan Paweł II ogłosił ją patronką Europy, wraz ze św. Katarzyną ze Sieny i św. Benedyktą od Krzyża (Edytą Stein). Również Szwecja uważa św. Brygidę za swoją patronkę.

Wikipedia

- Brygida może stać się dla współczesnych kobiet zachętą do odgrywania pierwszorzędnej roli w społeczeństwie, które będzie otaczać szacunkiem jej godność i pozwoli jej na równi z mężczyzną brać udział w wypełnianiu Bożego planu w odniesieniu do ludzkości - pisał w 2002 r. papież Jan Paweł II w specjalnym przesłaniu do przełożonej generalnej Zakonu Najświętszego Zbawiciela Świętej Brygidy, matki Tekli Famiglietti z okazji rozpoczęcia uroczystości 700. rocznicy urodzin św. Brygidy.

Św. Brygida pochodziła z zamożnej rodziny szwedzkiej z Finstad koło Uppsali. Już wcześnie zauważono, że była inna niż jej rówieśnicy. Kiedy miała siedem lat, miała się jej ukazać Matka Boska, która ukoronowała ją złotą koroną. W rok później miała następną wizję, w której ukazał się jej ukrzyżowany Jezus.

Chociaż od najmłodszych lat odznaczała się głęboką wiarą i marzyła o wstąpieniu do klasztoru, to jednak w wieku 14 lat, jak to często zdarzało się wówczas w rodach możnowładców, została żoną syna gubernatora Ulfa Gudmarssona. Miała z nim ośmioro dzieci, a jedną z jej córek była inna późniejsza wybitna święta średniowiecza - Katarzyna Szwedzka. Brygida i jej mąż byli powszechnie szanowani, m.in. ze względu na szeroką działalność dobroczynną.

Po kilkuletnim pobycie na dworze królewskim, w 1341 r. pielgrzymowała do Santiago de Compostela z mężem, który w drodze powrotnej zachorował, po czym wstąpił do cystersów, gdzie po kilku latach zmarł. Brygida osiadła wówczas w domu zakonnym, związanym z cystersami, gdzie prowadziła bardzo surowe życie ascetyczne.

W tym też czasie doznała objawień, pod których wpływem zaczęła pisywać listy do możnych tego świata, przepowiadając im ich przyszłe losy. Znane są m.in. jej ostrzeżenia i surowe napomnienia pod adresem krzyżaków, którym przepowiedziała ich upadek ("zostaną wyłamane ich zęby i skruszone ostrza ich mieczy"). Z wielką gorliwością przekazywała orędzie o Bożym miłosierdziu, zapisując słowa Pana: "Dopóki człowiek żyje, bramy nieba stoją dla niego otworem. Jeżeli ludzie zmienią swoje życie, i Ja złagodzę swój wyrok".

Przyczyniła się do zażegnania kilku wojen w Europie i zaprowadzenia pokoju. Ale największą sławę i trwałe miejsce w historii Kościoła zapewniły jej listy z 1352 r. do papieża Innocentego VI (1352-62), przebywającego wówczas w Awinionie, aby jak najszybciej wracał do Rzymu. Gdy nie odniosło to skutku, Brygida niezrażona, kontynuowała swą korespondencję z jego następcą, bł. Urbanem V (1362-70). Ten ostatni, właśnie pod wpływem listów szwedzkiej mistyczki, wrócił do Rzymu w 1367 r., ale z powodu zamieszek w tym mieście, znów je opuścił. Brygida przepowiedziała mu wtedy rychłą śmierć, co istotnie niebawem nastąpiło. Jej nalegania i wezwania kierowane do papieży przyczyniły się w wielkim stopniu do położenia kresu niewoli awiniońskiej, choć ona sama już tego nie doczekała.

Innym trwałym śladem działalności szwedzkiej świętej było założenie ok. 1346 r. w otrzymanej w darze od króla Vadstenie Zakonu Najświętszego Zbawiciela, znanego później jako brygidki. Pierwszą opatką klasztoru założonego ściśle według wskazań Brygidy została jej córka, św. Katarzyna.

Święta wiele pielgrzymowała, m.in. kilkakrotnie do Rzymu, a także do Ziemi Świętej (1371-72); wkrótce po powrocie z tej ostatniej podróży zmarła. Ciało jej złożono w klasztorze w Vadstenie. Już w 1391 r. Bonifacy IX ogłosił ją świętą.

- Św. Brygida wielokrotnie mówiła o reformie - zaznacza w rozmowie z KAI badacz jej dziejów, prof. Alf Härdelin. - Zawsze, kiedy mówiła o reformie, miała na myśli pojedynczego człowieka, a zwłaszcza osobistą odnowę osób sprawujących władzę - uważa profesor uniwersytetu z Uppsali. Jego zdaniem, Brygida nie wierzyła, żeby nawet dobrze pomyślane zmiany polityczne czy inicjatywy prawne mogły zreformować społeczeństwo. Była przekonana, że odnowa społeczeństwa może nastąpić tylko wówczas, gdy każdy dokona indywidualnej odnowy w swoim życiu osobistym i zawodowym. Taka odnowa stanowiła w jej mniemaniu punkt wyjścia do prawdziwej pokuty i nawrócenia. - Tak więc można śmiało powiedzieć, że Brygida była reformatorką społeczeństwa - uważa prof. Härdelin.

Zakon brygidek miał początkowo charakter kontemplacyjny. Po okresie rozkwitu z biegiem czasu w XIX w. domy zakonne uległy kasacie. Dzieło reformy zakonu podjęła w 1911 r. matka Elżbieta Hasselblad. Za zgodą papieża zmodyfikowała reguły św. Brygidy i zakon ze ściśle kontemplacyjnego nabrał charakteru apostolsko-kontemplacyjnego. Nową gałąź oficjalnie zatwierdzono w 1920 r. Obecnie zakon posiada 21 placówek na trzech kontynentach i liczy 570 zakonnic. Ze starej gałęzi, istniejącej od czasów średniowiecznych, pozostało tylko pięć klasztorów. Dom macierzysty sióstr brygidek znajduje się w Rzymie.

W Polsce pierwszy klasztor brygidek został założony w 1396 r. w Gdańsku z inicjatywy wielkiego mistrza krzyżackiego Konrada von Jungingena. Drugi klasztor ufundował ok. 1426 r. król Władysław Jagiełło w Lublinie, z wdzięczności za zwycięstwo grunwaldzkie. W XIX w. klasztory brygidek zostały skasowane przez władze kościelne i świeckie. Ostatni zamknięto w Grodnie w 1920 r. Obecnie brygidki mają w Polsce dwa domy (od 1991 r.) w Częstochowie i Gdańsku. Gdańskie brygidki pracują m.in. w Centrum Ekumenicznym założonym przez ks. prałata Henryka Jankowskiego w Gdańsku-Oliwie.

Strojem zakonnym sióstr jest szary habit z czarnym pasem. Na głowie noszą koronę ułożoną z trzech białych lnianych pasków. Łączy je pięć czerwonych punktów symbolizujących pięć ran Jezusa.

Przed kilkoma laty przedstawiciele Kościołów, wspólnot i organizacji z sześciu krajów europejskich założyli w Vadstenie międzynarodowe ekumeniczne Societas Brigitta-Europa (SBE). W swojej działalności czują się oni związani z osobą oraz klasztorami założonymi przez średniowieczną mistyczkę. Celem stowarzyszenia jest "pogłębianie świadomości bogactwa duchowego wniesionego przez tę świętą w całej Europie oraz podkreślenie jej aktualnego znaczenia". Ponadto przewiduje ono bliższą współpracę między poszczególnymi klasztorami brygidek oraz dni skupienia prowadzone przez siostry z Zakonu Najświętszego Zbawiciela Świętej Brygidy. Organizowane są też letnie spotkania dla młodzieży oraz imprezy kulturalne. Kolejnym elementem pracy SBE jest społeczne znaczenie św. Brygidy dla współczesnych, a także wydanie nowego, naukowo opracowanego zbioru jej przepowiedni, przetłumaczonego na najważniejsze języki świata.

W 2009 roku ukazała się w Polsce płyta z utworami naszych współczesnych kompozytorów dedykowanymi patronom Europy. Znajduje się na niej również hymn poświęcony św. Brygidzie. Autorem tej kompozycji jest Włodzimierz Korcz.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jak Lublin stał się Częstochową

2019-07-24 08:46

Anna Artymiak

Z okazji 70. rocznicy Cudu Lubelskiego Wydawnictwo Archidiecezji Lubelskiej „Gaudium” przygotowało książkę pt. „Cud. W 1949 r. Lublin stał się Częstochową”. Publikacja opracowana przez Mariolę Błasińską przedstawia historię i świadectwa uczestników niezwykłych wydarzeń w katedrze lubelskiej.

Katarzyna Artymiak

Historia i świadectwa

Książka Marioli Błasińskiej jest pierwszą tak obszerną rekonstrukcją wydarzeń. Zawiera świadectwa uczestników cudu, jak i analizę dokumentów z 20 archiwów państwowych i kościelnych z całej Polski. Autorce udało się dotrzeć do wielu źródeł, w tym do państwowych dokumentów, powszechnie uważanych za zniszczone, a także do będących jeszcze w opracowaniu zbiorów z sekretariatu prymasa Polski kard. Stefana Wyszyńskiego. Najcenniejszym i najbogatszym źródłem były jednak zbiory Archiwum Archidiecezjalnego i archikatedry lubelskiej. M. Błasińska wykorzystała również materiały ze zbiorów osób prywatnych. Tytułowe zagadnienie omówione jest w kontekstach historycznym i religijnym, było to bowiem wydarzenie, które wpisało się w dzieje regionu i całego kraju, stając się źródłem wielu głębokich przeżyć duchowych. Książkę ubogaca cenny materiał fotograficzny, na który składają się zdjęcia historyczne oraz współczesne, a także skany dokumentów państwowych i kościelnych.

Prezentacja książki

W przededniu rocznicy Cudu Lubelskiego w Trybunale Koronnym odbyła się promocja książki z udziałem autorki oraz zaproszonych gości, m.in. abp. Stanisława Budzika, biskupów Ryszarda Karpińskiego i Mieczysława Cisło, proboszcza archikatedry ks. Adama Lewandowskiego, dyrektora „Gaudium” ks. Marka Szymańskiego, dyrektora lubelskiego oddziału IPN Marcina Krzysztofika i Jacka Wołoszyna (KUL/IPN). W spotkaniu uczestniczyli także: Jerzy Cichocki - świadek wydarzeń sprzed 70 lat oraz rodziny Zygmunta Dempka, chemika który badał łzę na obrazie, i Heleny Rawczuk, młodej kobiety, która w lipcu 1949 r. zginęła przed katedrą.

Opowiadając o pracy nad książką, Mariola Błasińska podkreślała, że największe wrażanie zrobiły na niej świadectwa. Przywołała jedno, Stefani z Kozienic, do której 3 czerwca, dokładnie miesiąc przed rocznicą Cudu Lubelskiego, przyszła we śnie Matka Boża. Chora kobieta usłyszała słowa: „wytrzymaj jeszcze miesiąc”; była przekonana, że umrze. Kiedy dowiedziała się o cudzie w Lublinie, wybrała się do katedry. Modląc się przed obrazem Matki Bożej dostrzegła, że postać Maryi jest dokładnie taka sama, jak z jej snu. Uzdrowiona kobieta co roku przyjeżdżała do katedry i składała świadectwo; w latach 60. XX wieku złożyła wotum wdzięczności za dar uzdrowienia.

Relacja świadka

Bezpośrednim świadkiem zdarzenia z 1949 r. był gen. Jerzy Cichocki, obecnie prezes kraśnickiego okręgu Związku Piłsudczyków RP. - Byłem jednym z pierwszych świadków cudu, który miał miejsce w katedrze lubelskiej. W ostatnich dniach czerwca, po skończeniu gimnazjum, zdawałem egzaminy do technikum budowlanego w Lublinie. To była niedziela; miały być ogłoszone wyniki z pierwszej części egzaminu. Z kolegą pojechaliśmy do szkoły i okazało się, że zostaliśmy dopuszczeni do egzaminów ustnych. Wracając, szliśmy przez Krakowskie Przedmieście; po południu przechodziliśmy koło katedry. Zaproponowałem, by wstąpić na odmówienie pacierza w intencji dalszych egzaminów. Kiedy weszliśmy do kościoła było już po sumie, prawie pusto. Odmówiliśmy pacierz i w tym czasie usłyszeliśmy płacz, jakieś krzyki. Poszliśmy do lewej nawy by zobaczyć, co się stało. Odruchowo spojrzałem na obraz Matki Bożej i zobaczyłem, jak po prawej stronie utworzyła się krwawa łza, która popłynęła wzdłuż twarzy i zniknęła przy brodzie. Wszyscy padliśmy na twarz i zaczęliśmy się modlić. Zaraz pojechaliśmy do domu; o wszystkim opowiedziałem rodzicom, którzy tego samego dnia wybrali się do katedry - mówił J. Cichocki.

Wydawnictwo Archidiecezji Lubelskiej Gaudium zwraca się z prośbą, by świadkowie cudu, bądź osoby posiadające wiedzę lub materiały dotyczące samego wydarzenia jak i represji czy uzdrowień, zgłaszały się do siedziby wydawnictwa przy ul. Ogrodowej w Lublinie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem