Reklama

Niedziela Wrocławska

Za ten obraz narażali życie

Niedziela wrocławska 22/2016, str. 8

[ TEMATY ]

parafia

Anna Buchar

Parafia pw. św. Marcina w Nowolesiu

Parafia pw. św. Marcina w Nowolesiu

Pomiędzy bujnie zalesionymi Wzgórzami Strzelińskimi, w uroczym i zacisznym miejscu przy drodze krajowej Strzelin – Ziębice leży osada Nowolesie. W niej znajduje się sanktuarium maryjne z cudownym obrazem Matki Bożej Różańcowej z Komarna z niewiarygodną, ale prawdziwą historią tułaczki z Kresów Wschodnich.

Sanktuarium Matki Bożej Różańcowej w Nowolesiu

Pierwsza wzmianka o kościele w Nowolesiu pochodzi z 1368 r., jednak obecna świątynia wybudowana została w roku 1867. W 1945 r. w wyniku układów międzynarodowych rozpoczęły się masowe przesiedlenia. Po latach II wojny światowej z różnych stron Polski i świata przybywali skołatani Polacy. Piastowska ziemia ojców ściągnęła rozproszone dzieci. W pierwszych dniach lipca 1946 r. z parafii Komorno (spod Lwowa) wraz ze swoim proboszczem ks. Marianem Czechem wyruszył transport repartiantów, który skierowany został do miejscowości Nowolesie i Dankowice. Pobożny lud jechał ze swoją Patronką, Matką Bożą Różańcową, czczoną w Komornie od XVII wieku. Cudowny obraz został przywieziony z narażeniem życia i był ukrywany w zbożu. Po staraniach miejscowych duszpasterzy i ludu nowoleskiego obraz Matki Bożej Różańcowej został uroczyście intronizowany 8 grudnia 1957 r. przez biskupa ordynariusza archidiecezji wrocławskiej Bolesława Kominka.

Reklama

Dekretem erekcyjnym kard. Henryka Gulbinowicza z dniem 11 lutego 1989 r. została utworzona rzymskokatolicka parafia Nowolesie z siedzibą w Białym Kościele, której proboszczem mianowany został ks. Stanisław Włodarski. Od tego czasu duszpasterz parafii oraz jej mieszkańcy zaczęli starać się o przyznanie tytułu sanktuarium. Rozpoczęły się intensywne prace remontowe kościoła, odnowiono obraz Matki Bożej. I tak oto 28 sierpnia 1997 r. ówczesny metropolita wrocławski kard. Henryk Gulbinowicz ustanowił dekretem sanktuarium Matki Bożej Różańcowej w parafii Nowolesie. 4 października 1997 r. odbyła się uroczystość ustanowienia i poświęcenia sanktuarium. Co ciekawe, wypadło to w 80. rocznicę objawienia Matki Bożej w Fatimie i w 40. intronizacji obrazu Matki Bożej Różańcowej z Komarna w ołtarzu głównym kościoła w Nowolesiu.

11 czerwca br. na wzgórzu przy sanktuarium postawiony zostanie krzyż na pamiątkę jubileuszu 1050. rocznicy Chrztu Polski. Co ciekawe, w tym roku jubileusz 150-lecia istnienia obchodzi kościół pw. św. Marcina w Nowolesiu, który od 19 lat jako sanktuarium Matki Bożej Różańcowej przyciąga rzesze pielgrzymów.

Historia świątyni w Białym Kościele

Wieś Biały Kościół była własnością rycerską. Z fundacji „szlachetnego Bogusława” około połowy XIII wieku wzniesiono tu kamienny kościół. Pierwsza wzmianka o wyposażeniu kościoła przez biskupa wrocławskiego Tomasza pochodzi z 1264 r. Jak historia ojczyzny, tak i dzieje kościoła zaznaczyły się pożarami, wojnami i latami odbudowy. Od 1984 do 1994 r. obecny proboszcz parafii ks. Stanisław Włodarski przy wsparciu Kurii Metropolitalnej i okolicznych darczyńców wznosił z ruin świątynię pod wezwaniem Panny Maryi. Przy poświęceniu kościoła 26 maja 1994 r. przez kard. Henryka Gulbinowicza zostało nadane kościołowi wezwanie Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny.

2016-05-24 13:23

Ocena: 0 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wzór dobrego opiekuna

Niedziela kielecka 53/2017, str. IV

[ TEMATY ]

parafia

TER

Patron świątyni

Patron świątyni

Jest wzorem prawdziwego chrześcijanina, z którego przykład winni brać wszyscy, a szczególnie ojcowie. Cichy, pokorny i opiekuńczy, wiedział, że największym skarbem jest rodzina, którą trzeba za wszelką cenę chronić. Św. Józef jest patronem kościoła w Zagnańsku

Parafia św. Józefa w Zagnańsku powstała „z oczywistej potrzeby duszpasterskiej”. W Zagnańsku był już kościół św. Rozalii, położony na wschodnim krańcu miejscowości, ale żeby do niego dotrzeć mieszkańcy z najdalej położonych zakątków parafii musieli iść 5 kilometrów. Pilną potrzebą była budowa kaplicy i salek katechetycznych, w których dzieci uczone byłyby katechezy. Kaplica powstała z inicjatywy ks. Józefa Piwowarczyka przy zaangażowaniu i pomocy wielu mieszkańców widzących konieczność posiadania w pobliżu miejsca modlitwy. W poświęconej przez bp. Stanisława Szymeckiego 19 września 1992 r. kaplicy sprawowano Msze św. w niedziele i święta. Kilka lat później, w czerwcu 1996 r. bp Kazimierz Ryczan erygował parafię. Pierwszym jej proboszczem był dzisiejszy biskup siedlecki Kazimierz Gurda. To on z dużym wsparciem parafian przez dwa lata przygotowywał kaplicę i salki katechetyczne. Po dwóch latach ks. Gurda został mianowany rektorem WSD w Kielcach. Powiększająca się z roku na rok parafia potrzebowała kościoła, stąd zadecydowano o rozbudowie kaplicy. Teren wykupiono od osób prywatnych. Dzisiaj nie ma starej kaplicy – jest kościół. Projekt wykonał architekt inż. Witold Kowalski z Kielc. Plany kaplicy i przyszłego kościoła były tak dobrze przemyślane, że mury kościoła wznoszone były obok kaplicy, a po zakończeniu prac budowlanych, kaplica, która znalazła się wewnątrz nowego kościoła, została rozebrana. Śladem po niej jest jedna ściana, która została włączona w mury nowej budowli. Obecnie trwają prace mające na celu wyposażenie świątyni. W ubiegłym roku położona została nowa posadzka, w przyszłym roku kościół wzbogaci się o nowe ławki. – Tego wszystkiego udało nam się dokonać dzięki ofiarności i życzliwości parafian – mówi ks. proboszcz Ryszard Niemiec – tak naprawdę to jest ich dzieło, wciąż otrzymuję od nich oznaki życzliwości i pomocy.

CZYTAJ DALEJ

Trzeba chłopa, żeby nie pił

Łatwo jest wpaść w nałóg alkoholowy. Wyjście z niego wymaga poświęcenia nie tylko osoby chorej, ale także najbliższych. Abstynencja pomaga odzyskać człowieczeństwo. O problemach związanych z alkoholem i życiu bez niego rozmawiamy z ks. Aleksandrem Radeckim.

Ks. Łukasz Romańczuk: Rozpoczynamy sierpień. Dlaczego Kościół troszczy się i zachęca w tym miesiącu do abstynencji od alkoholu?

Ks. Aleksander Radecki: Alkoholizm niszczy całe społeczeństwo. Zachęta daje zawsze nadzieję na pokonanie tej fali. Pamiętam, a było to bardzo dawno, na Dworcu PKP we Wrocławiu, był taki baner: „Przez abstynencję wielu, do trzeźwości całego narodu”. Potem ten baner niestety zniknął, ale znacznie później dowiedziałem się, że była to koncepcja ks. Franciszka Blachnickiego, którego słuchałem na własne uszy i on w 1980 r. przekonał mnie osobiście do tego, aby zdeklarować taką wolę podjęcia abstynencji ze względu na tych, którym pić absolutnie nie wolno. Podejmując próbę uświadomienia sobie, dlaczego ludzie mają jakieś opory przed abstynencją, odkryłem takie punkty: Pierwszy – to uzależnienie. Człowiek nie jest w stanie odmówić sobie wypicia alkoholu, a także nie jest w stanie się przyznać do tej słabości. Drugi – to strach przed opinią otoczenia (Co powiedzą, gdy nie wypiję?). Przeczytałem kiedyś takie zdanie: „Wszyscy wiedzą, że alkoholizm jest chorobą, ale jak nie pijesz, to pytają, czy jesteś chory”. Pojawia się obawa samotności, odrzucenia i wzięcia za donosiciela. Kolejna rzecz – to potrzeba zagłuszenia sumienia ostrzegającego przed popełnieniem grzechu – na trzeźwo byśmy pewnych rzeczy nie zrobili. Pewnego razu przygotowując się do zastępstwa „Orzecha”, na wykładach dla rodziców narzeczonych na zakończenie przygotowania do małżeństwa otrzymałem plan spotkania. Był tam m.in. punkt: oczepiny. Nie wiedziałem, co to jest i obejrzałem dwa filmiki na YouTubie. Zachowania i zabawa były takie, że na trzeźwo nikt by tego nie zrobił. To pozwoliło mi też zrozumieć, dlaczego po takiej uroczystości mało kto przyjdzie do kościoła na Mszę św. w niedzielę, a do Komunii św. tym bardziej. W takich i podobnych sytuacjach, jak przymus towarzyski („ze mną nie wypijesz?”), osiemnastka, imieniny, awans zawodowy – alkohol służy do zmiękczenia i zagłuszenia sumienia.

CZYTAJ DALEJ

Abp Jędraszewski: staramy się zrozumieć testament Powstańców Warszawskich

2021-08-02 12:47

[ TEMATY ]

abp Marek Jędraszewski

Powstanie Warszawskie

Narodowe Archiwum Cyfrowe

Powstanie Warszawskie, groby uliczne, sierpień 1944 r.

Powstanie Warszawskie, groby uliczne, sierpień 1944 r.

77 lat później staramy się zrozumieć testament tamtych ludzi, tamtych dni, naszych rodaków, którzy ginęli za wolną Polskę. Stąd dramatyczne pytanie, które także dziś musimy sobie stawiać, pytanie Wyspiańskiego: czy nam się „chce chcieć”? Czy chcemy być prawdziwie wolni? - mówił metropolita krakowski abp Marek Jędraszewski podczas Mszy św. w Bazylice Mariackiej w 77. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego.

Na początku Mszy św. głos zabrał archiprezbiter Bazyliki Mariackiej, ks. Dariusz Raś. – Prosimy Boga, aby każdy Polak znał bohaterską historię powstańców walczących w stolicy w 1944 r. i znajdował w nich wzór męstwa, patriotyzmu i poświęcenia – powiedział.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję