Reklama

Chorzy i Służba Zdrowia na kartach „Niedzieli”

2016-05-25 08:49

Abp Zygmunt Zimowski
Niedziela Ogólnopolska 22/2016, str. 30-31

Bożena Sztajner/Niedziela

W związku z 90. urodzinami „Niedzieli” Redakcja otrzymuje wiele serdecznych listów. W 14. numerze z datą 3 kwietnia br. zaprezentowaliśmy fragmenty korespondencji, którą nadesłali Kardynałowie, Arcybiskupi i Biskupi Kościoła z Polski oraz z placówek zagranicznych.
Zgodnie z obietnicą niektóre listy drukujemy w „Niedzieli”. Cała urodzinowa korespondencja ukaże się w Księdze Jubileuszowej „Niedzieli”. Obok prezentujemy list, który nadesłał do Redakcji abp Zygmunt Zimowski.

Z wielką radością przyjąłem wiadomość o Jubileuszu 90-lecia Tygodnika Katolickiego „Niedziela”. W związku z tym u początku tej krótkiej refleksji pragnę wyrazić słowa mojego uznania i wdzięczności za lata Waszej posługi poprzez słowo Prawdy dla dobra Kościoła w Polsce i na świecie. Niech Chrystus Miłosierny, dobry Samarytanin, błogosławi całej Redakcji, szczególnie w Roku Nadzwyczajnego Jubileuszu Miłosierdzia!

Kiedy wypowiadamy słowo „jubileusz”, zwłaszcza w tym czasie, nie sposób nie pomyśleć o innym wielkim i ważnym Jubileuszu – Miłosierdzia, który począwszy od dnia 8 grudnia 2015 r. przeżywamy w Kościele powszechnym pod hasłem „Misericordes sicut Pater” (Miłosierni jak Ojciec). Jak napisał Ojciec Święty Franciszek w bulli „Misericordiae vultus” – „Kościół ma misję głoszenia miłosierdzia Boga, bijącego serca Ewangelii, aby w ten sposób dotknąć serce i umysł każdego człowieka. Oblubienica Chrystusa czyni swoim zachowanie Syna Bożego, który wszystkim wychodzi naprzeciw, nie pomijając nikogo”. Możemy dodać: zwłaszcza chorych i cierpiących. Niech więc i Jubileusz Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wpisze się w Rok Święty Miłosierdzia. Niech i Wasze pismo stanie się posłannikiem prawdy o Bogu bogatym w miłosierdzie.

W ciągu tych 90 lat, począwszy od pierwszego numeru, który ukazał się z datą 4 kwietnia 1926 r., na wiele sposobów przekazywaliście orędzie nadziei, które Chrystus objawił w Ewangelii, a następnie je uwypuklił poprzez Sekretarkę Bożego Miłosierdzia – św. Siostrę Faustynę, że być miłosiernym oznacza przede wszystkim być wrażliwym na cierpienie drugiego człowieka, zwłaszcza chorego i potrzebującego pomocy duchowej, jak i materialnej (por. encyklika św. Jana Pawła II o miłosierdziu Bożym „Dives in misericordia”, nr 2).

Reklama

Pragnę przypomnieć, że w tym roku również Papieska Rada ds. Służby Zdrowia i Duszpasterstwa Chorych w Watykanie obchodzi 30. rocznicę swego istnienia i działalności. Będzie więc rzeczą pożyteczną, aby zobaczyć te dwie rocznice w wymiarze służby człowiekowi choremu i cierpiącemu. Dlatego pragnę przywołać na pamięć doniosłe fakty z tego okresu, które zawsze były zauważane przez Redakcję „Niedzieli” i przekazywane jej czytelnikom.

Cała misja ziemska Chrystusa naznaczona była właśnie tą troską. Jezus przyszedł na świat, aby uzdrowić tych, którzy byli więźniami zła, grzechu i choroby (por. Dz 10, 38). Często wychodził naprzeciw ludzkiemu cierpieniu, nie stronił od trędowatych, uciśnionych, poranionych na duszy i na ciele (por. Mk 1, 32-34). Jedynymi warunkami uzyskania uzdrowienia były wiara oraz ufność, że On jest Bogiem wszechmocnym, jedynym Zbawicielem świata, Panem życia i śmierci. Tak było ze wskrzeszeniem córki Jaira (por. Mk 5, 35-43); wskrzeszeniem Łazarza (por. J 11, 17-44) czy uzdrowieniem kobiety cierpiącej na krwotok (por. Łk 8, 40-48). Jezus upominał się o krzywdę człowieka odrzuconego, zepchniętego na margines życia społecznego, był przyjacielem wdów, sierot i ubogich. W tym przejawia się przede wszystkim Jego miłosierna miłość, do której naśladowania wezwany jest każdy z nas.

Na całym świecie Kościół katolicki stara się naśladować Chrystusa w Jego trosce o człowieka: zarówno o jego duszę, jak i o ciało. Świadczy o tym duża liczba katolickich szpitali, domów opieki socjalnej, domów dla osób w podeszłym wieku, stołówek, świetlic itp. To właśnie o ich działalności i posłudze wiele razy pisaliście na łamach tygodnika „Niedziela”. Dziś, kiedy Kościół jest tak często atakowany i pokazywany w mediach laickich jako struktura skostniała, przestarzała i zamknięta w sobie, należy eksponować ten aspekt, niezwykle konkretny i czytelny, także wobec ludzi, którzy oddalili się od Boga i od Kościoła. To jedno z podstawowych zadań mediów katolickich naszych czasów!

Kościół także w Polsce prowadził i nadal prowadzi liczne instytucje charytatywne. Pośród owych dzieł miłosierdzia istniejących na polskiej ziemi szczególne miejsce zajmują Bonifratrzy, posługujący chorym od ponad 400 lat. Przybyli oni do Krakowa w 1609 r., zaproszeni przez mieszczan krakowskich, i tutaj, w centrum miasta, zaczęły działać ich pierwszy konwent, a także szpital i kościół. W dzieło szpitalnictwa wpisują się również Kamilianie oraz liczne żeńskie zgromadzenia zakonne. Kościół w Polsce towarzyszy nie tylko chorym, ale także lekarzom, pielęgniarkom i wszystkim pracownikom służby zdrowia. W tym celu m.in. powołane zostało w 1994 r. na Jasnej Górze z okazji II Światowego Dnia Chorego Katolickie Stowarzyszenie Lekarzy; troszczy się ono o formację duchową tych, którzy na co dzień dbają o zdrowie swoich pacjentów.

Wielkim świadkiem tej troski Kościoła o chorych był Jan Paweł II, święty szlifowany cierpieniem. To właśnie jemu zawdzięczamy powstanie Papieskiej Rady ds. Służby Zdrowia i Duszpasterstwa Chorych, którą powołał do istnienia 11 lutego 1985 r. na mocy listu apostolskiego „Dolentium hominum”. W dokumencie tym Ojciec Święty stwierdził, że rada została powołana, aby „rozpowszechniać coraz lepszą formację etyczno-religijną chrześcijańskich pracowników służby zdrowia na całym świecie, przy uwzględnieniu różnorodnych sytuacji i specyficznych problemów, jakim muszą oni sprostać w wykonywaniu swej pracy, oraz by chronić podstawowe wartości oraz prawa związane z godnością i ostatecznym przeznaczeniem osoby ludzkiej” (nr 5). Cieszy fakt, że tygodnik „Niedziela” bardzo chętnie i rzeczowo informuje o działaniach Papieskiej Rady ds. Służby Zdrowia i Duszpasterstwa Chorych, a także publikuje liczne dokumenty i przesłania Stolicy Apostolskiej dotyczące świata osób chorych oraz tych, którzy się nimi opiekują. To dzięki Waszej posłudze wielu czytelników polskojęzycznych w kraju i na emigracji może dowiedzieć się o licznych działaniach Kościoła na rzecz chorych i za to Wam z serca dziękuję!

Św. Jan Paweł II w orędziu na II Światowy Dzień Chorego, celebrowany uroczyście 11 lutego 1994 r. w Częstochowie, nawiązał do wydanego dziesięć lat wcześniej listu apostolskiego „Salvifici doloris”, w którym pisze o „zbawczym sensie cierpienia”, poczynając od biblijnego Hioba, a kończąc na niezawinionym cierpieniu Syna Bożego (por. SD, 18). Ojciec Święty tłumaczy w tymże orędziu, że Pan Bóg jest bliski człowiekowi, który cierpi, może nawet jeszcze bardziej niż w innej sytuacji życiowej. W związku z tym „nie można stawiać zarzutów Bogu solidarnemu z ludzkimi cierpieniami” (św. Jan Paweł II, orędzie na II Światowy Dzień Chorego), gdyż „w Krzyżu Chrystusa nie tylko Odkupienie dokonało się przez cierpienie, ale samo cierpienie ludzkie zostało też odkupione” (SD, 19).

Pośród czytelników „Niedzieli” nie brakuje z pewnością ludzi chorych, cierpiących i samotnych, dla których jesteście duchowym wsparciem i prawdziwym przyjacielem w codzienności. Dlatego życzę całej Redakcji wielu pomysłów, abyście potrafili dotrzeć ze słowem pocieszenia i umocnienia do tych, którzy cierpią w domu rodzinnym, w sali szpitalnej czy domu opieki. Niech Wasza posługa jako tygodnika katolickigo będzie przedłużeniem i echem posługi Kościoła w trosce o tych, których Ojciec Święty Franciszek nazywa „ciałem Chrystusa”, czyli osoby pokrzywdzone i uciemiężone na duszy i na ciele.

Ze swojej strony pragnę bardzo podziękować zespołowi redakcyjnemu Tygodnika Katolickiego „Niedziela” nie tylko za informacje i inicjatywy płynące z Watykanu, ale również za pamięć o mnie podczas mojego osobistego doświadczenia cierpienia w dniach zmagania się z ciężką chorobą. Bóg zapłać i „ad multos annos!”.

Całej Redakcji i Czytelnikom z serca błogosławię i polecam opiece Matki Bożej Częstochowskiej.

Abp Zygmunt Zimowski
Przewodniczący Papieskiej Rady ds. Służby Zdrowia i Duszpasterstwa Chorych
Watykan, 14 grudnia 2015 r.
Liturgiczne wspomnienie św. Jana od Krzyża

Tagi:
Niedziela

Portal Niedzieli w pierwszej trójce katolickich serwisów internetowych

2019-10-11 08:56

niedziela.pl / wirtualnemedia

Według badania Gemius/PBI w sierpniu br. portal Tygodnika Katolickiego „Niedziela” zanotował 1,68 mln odsłon, co plasuje go na trzecim miejscu pod względem liczby odsłon wśród katolickich portali

Portal niedziela.pl pomimo mniejszej liczby użytkowników wyprzedził w zestawieniu odsłon takie serwisy jak: wiara.pl, opoka.org, Stacja7 czy Aleteia, lepsze wyniki osiągnęły tylko serwis Gościa Niedzielnego oraz Deon.pl

Cieszymy się z dużej liczby odsłon naszego portalu, dziękujemy Wam i dla Was nie zwalniamy tempa. Od nowego roku portal zyska odświeżoną, nowoczesną szatę graficzną, przyjazną dla oka współczesnego użytkownika internetu, bez względu na wiek.

Zachęcamy do częstego odwiedzania naszego portalu oraz zapraszania do tego bliskich. Zadaniem naszego serwisu jest głosić prawdę i bronić chrześcijańskich wartości. Jesteśmy w sieci po to, aby ukazywać, że możliwe jest połączenie wiary, prawdy, ciekawości świata oraz rzetelności. Jesteśmy po to, aby nasi czytelnicy mogli znaleźć swoje miejsce w Internecie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Św. Ignacy Antiocheński – biskup i męczennik

2017-12-20 12:28

Ks. Julian Nastałek
Edycja świdnicka 52/2017, str. VII

Św. Ignacy, biskup od roku 70 do 107, był drugim Następcą Piotra na stolicy w Antiochii, która dziś znajduje się w Turcji. Za panowania cesarza Trajana wybuchło prześladowanie chrześcijan i wtedy św. Ignacy jako głowa chrześcijan syryjskich został skazany na śmierć przez namiestnika Syrii. W liturgii wspomina się go 17 października

Wikimedia Commons
„Męczeństwo Ignacego z Antiochii”, Galeria Borghese w Rzymie

W Antiochii powstała kwitnąca wspólnota chrześcijańska i tam „po raz pierwszy nazwano uczniów chrześcijanami” (Dz 11,26). Euzebiusz z Cezarei, historyk z IV wieku, poświęcił cały rozdział swej „Historii Kościelnej” życiu i dziełu literackiemu Ignacego. „Z Syrii – pisze – Ignacy wysłany został do Rzymu, gdzie miano rzucić go dzikim zwierzętom na pożarcie, ze względu na świadectwo, jakie dał Chrystusowi. Odbywając swą podróż przez Azję, pod okiem surowych straży, w kolejnych miastach, gdzie się zatrzymywał, przepowiadaniem i ostrzeżeniami umacniał Kościoły; przede wszystkim z największym zapałem nawoływał do wystrzegania się herezji, które zaczynały się wówczas szerzyć i zalecał, by nie odrywać się od tradycji apostolskiej”.

Pierwszym etapem podróży Ignacego było miasto Smyrna, gdzie biskupem był św. Polikarp, uczeń św. Jana. Ignacy napisał tu cztery listy, skierowane do Kościołów Efezu, Magnezji, Tralleis i Rzymu. „Wyruszywszy ze Smyrny – pisze dalej Euzebiusz – Ignacy dotarł do Troady i stamtąd wysłał następne listy”: dwa do Kościołów Filadelfii i Smyrny, i jeden do biskupa Polikarpa. Wreszcie z Troady męczennik dotarł do Rzymu, gdzie w Amfiteatrze Flawiuszów rzucony został na pożarcie dzikim bestiom. Św. Ignacy wszystkie swoje listy rozpoczynał od słów: „Ignacy zwany Teoforem”, co znaczy: „ten, który nosi Boga”, głosi Jego naukę.

Żaden z Ojców Kościoła nie wyraził z taką intensywnością, jak Ignacy, pragnienia jedności z Chrystusem i życia w Nim. Ignacy błaga chrześcijan Rzymu, by nie uniemożliwiali mu męczeństwa, albowiem z niecierpliwością czeka na „połączenie się z Jezusem Chrystusem”. I wyjaśnia: „Nie rozprawiajcie o Jezusie Chrystusie, gdy równocześnie pragniecie świata. Niechaj nie mieszka w was zazdrość. Nawet gdybym prosił, będąc u was, nie słuchajcie; uwierzcie raczej temu, co teraz do was piszę. Piszę zaś, będąc przy życiu, a pragnąc śmierci. Moje upodobania zostały ukrzyżowane i nie ma już we mnie pożądania ziemskiego. Jedynie woda żywa przemawia do mnie z głębi serca i mówi: Pójdź do Ojca. Nie cieszy mnie zniszczalny pokarm ani przyjemności świata. Pragnę Bożego chleba, którym jest Ciało Jezusa Chrystusa z rodu Dawida, i napoju, którym jest Jego Krew – miłość niezniszczalna (…) Szukam tego, który umarł za mnie, chcę tego, który zmartwychwstał dla nas... Pozwólcie, abym był naśladowcą męki mego Boga! (…) Jestem Bożą pszenicą. Zostanę starty zębami dzikich zwierząt, aby się stać czystym chlebem Chrystusa”.

Ignacy jest wyczulony na prawdę wcielenia Syna Bożego oraz na Jego prawdziwe i konkretne człowieczeństwo: Jezus Chrystus, pisze Ignacy do mieszkańców Smyrny, „jest prawdziwie z plemienia Dawida”, „rzeczywiście narodził się z Dziewicy”, „rzeczywiście został za nas przybity”.

Ignacy nazywa sam siebie „człowiekiem, któremu powierzone zostało zadanie jedności”. Jedność jest nade wszystko cechą Boga, który istniejąc w trzech Osobach, jest Jednym w całkowitej jedności. Jedność, którą chrześcijanie mają zrealizować na tej ziemi, nie jest niczym innym, jak naśladownictwem, możliwie jak najbardziej zgodnym z Boskim wzorem. W ten sposób Ignacy dochodzi do tematu jedności Kościoła i w liście do chrześcijan w Tralleis pisze: „Jest zatem rzeczą konieczną, abyście – tak, jak to czynicie – nie robili nic bez waszego biskupa, lecz abyście byli posłuszni także i kapłanom niby Apostołom Jezusa Chrystusa, który jest naszą nadzieją. W Nim się znajdziemy, jeśli tak właśnie żyć będziemy. Trzeba też, aby i diakoni, będący sługami tajemnic Jezusa Chrystusa, podobali się wszystkim na wszelki sposób (…). Podobnie niechaj wszyscy szanują diakonów jak [samego] Jezusa Chrystusa, a także biskupa, który jest obrazem Ojca, i kapłanów jak Radę Boga i Zgromadzenie Apostołów: bez nich nie można mówić o Kościele”.

Ignacy jako pierwszy w literaturze chrześcijańskiej przypisuje Kościołowi przymiotnik „katolicki”, to jest „powszechny”: „Gdzie jest Jezus Chrystus – stwierdza – tam jest Kościół katolicki”. I właśnie na służbie jedności Kościoła katolickiego wspólnota chrześcijańska Rzymu pełni swego rodzaju prymat w miłości: „W Rzymie przewodzi on godny Boga, czcigodny, godny, by nazywać go błogosławionym... Przewodzi miłości, która ma prawo Chrystusa i nosi imię Ojca”.

Św. Ignacy Antiocheński jest prawdziwie „doktorem jedności”: jedności Boga i jedności Chrystusa, na przekór rozmaitym herezjom, które zaczynały krążyć i dzieliły człowieka i Boga w Chrystusie; jedności Kościoła, jedności wiernych „w wierze i miłości, od których nie ma nic bardziej znamienitego”. Nawołuje wiernych dnia wczorajszego i dzisiejszego do coraz doskonalszej syntezy między dążeniem do Chrystusa i oddaniem Jego Kościołowi.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bielsko-Biała: najstarsza bielska świątynia znowu w średniowiecznym blasku

2019-10-17 19:30

rk / Bielsko-Biała (KAI)

Zakończyły się prace konserwatorskie przy najstarszej na terenie Bielska-Białej, XIV-wiecznej świątyni pw. św. Stanisława BM. Dzięki przedsięwzięciu kościół uchroniono przed postępującym niszczeniem, ale i przywrócono do jego pierwotnego, średniowiecznego kształtu estetycznego. Podczas prac specjaliści odkryli fragmenty barwnej polichromii na wschodniej ścianie prezbiterium.

Silar / Wikipedia
Tryptyk ołtarzowy w kościele św. Stanisława

Radości nie ukrywa proboszcz parafii ks. Zygmunt Siemianowski. „To ważny dzień dla naszej wspólnoty. Świątynia była pęknięta w dwóch miejscach - od fundamentu po strop. Zahamowano dalszy proces niszczenia, przywrócono wygląd oryginalny” – dodał.

Właściciel firmy konserwatorskiej „AC Konserwacja Zabytków” Aleksander Piotrowski poinformował, że w wyniku prac usunięto cementowe tynki na świątyni. „Przywróciliśmy natomiast, o ile to jest dziś możliwe, we wszystkich wymiarach pierwotny aspekt technologiczny budowy tej świątyni, polegający na użyciu wapna gaszonego” – zaznaczył i zaznaczył, że zewnętrzna warstwa obiektu została pomalowana farbą wapienną.

Dzięki inwestycji konserwatorsko-budowlanej wykonane zostały m.in. takie prace jak: izolacja fundamentów kościoła, konserwacja więźby dachowej oraz zabezpieczenie stropu kościoła. Przywrócono nawiązujące do średniowiecza tynki na elewacjach zewnętrznych, które zostały niefortunnie pokryte w minionym wieku tynkami cementowymi. Ich obecność stanowiła zagrożenie dla bezcennych polichromii gotyckich i renesansowych zachowanych w prezbiterium i na łuku tęczowym we wnętrzu świątyni.

Zdaniem ks. dr. Szymona Tracza, konserwatora architektury i sztuki sakralnej diecezji bielsko-żywieckiej, prawdziwą sensacją było odkrycie fragmentów barwnej polichromii na wschodniej ścianie prezbiterium. Historyk sztuki z UPJPII i przypomniał, że na ziemiach polskich na zewnątrz budowli zachowało się bardzo mało średniowiecznych wypraw tynkarskich i dekoracji malarskich.

Zabiegi konserwatorskie związane były z projektem „Stare Bielsko – odNowa – prace konserwatorskie, restauratorskie i roboty budowlane w zabytkowym kościele św. Stanisława BM dla utworzenia nowej oferty kulturalnej regionu”. Jego realizacja stała się możliwa dzięki funduszom z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Śląskiego, wkładu własnego parafii oraz wydatnej pomocy Urzędu Miasta Bielska-Białej. Koszt realizacji projektu wyniósł ponad 2 miliony złotych.

Gotycki kościół św. Stanisława wybudowano w drugiej połowie XIV w. Został ufundowany przez księcia cieszyńskiego Przemysława I Noszaka. To najstarszy obiekt na terenie miasta. W kościele oprócz imponującego, późnogotyckiego tryptyku z początku wieku XVI, przypisywanego Mistrzowi Rodziny Marii, znajdują się m.in. portale z 1380 roku, drzwi z zakrystii do prezbiterium z 1500 r., gotyckie polichromie.

Świątynia pełniła funkcję kościoła parafialnego dla miasta Bielska i wsi Bielsko do 1447 r. Wówczas stała się kościołem filialnym parafii św. Mikołaja w Bielsku. W 1953 r. została erygowana parafia św. Stanisława w Starym Bielsku. Od 1992 r. parafia należy do diecezji bielsko-żywieckiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem