Reklama

Niedziela Przemyska

Jak przeżywamy Rok święty Miłosierdzia?

Niedziela przemyska 23/2016, str. 8

[ TEMATY ]

Rok Miłosierdzia

Archiwum autorki

Uczestnicy zeszłorocznych dni skupienia

Uczestnicy zeszłorocznych dni skupienia

Rok Święty Miłosierdzia jest dobrą okazją do umocnienia ducha miłosierdzia w każdym z nas. Zachęca nas do tego Ojciec Święty Franciszek w specjalnym orędziu skierowanym do wszystkich wiernych. Daje też wskazówki, jak przeżyć ten rok, aby jak najwięcej „zaczerpnąć ze źródeł Bożego Miłosierdzia”.

Papież Franciszek podkreśla, że każdy człowiek może i powinien dać się „przytulić Miłosiernemu Bogu”. Ale zwraca też uwagę, że tak jak Jezus nie przyszedł „do zdrowych, ale do tych, którzy źle się mają” (por. Mt 9,12), tak też Rok Miłosierdzia to szansa na przebaczenie i nawrócenie dla tych, którzy trwają w grzechu i nie widzą możliwości wyjścia ze złej sytuacji. Bo miłosierdzie Boga nie zna granic, dla miłosierdzia Bożego nie ma spraw, których nie da się rozwiązać.

Reklama

Rok Miłosierdzia to z jednej strony wychodzący nam naprzeciw Bóg, który nas po prostu kocha. Jak Ojciec, Dobry Ojciec, który otwiera ramiona, wybacza, przytula, przywraca nam utraconą na skutek grzechu godność.

Rok Miłosierdzia to dla nas dar! Ale jest też druga strona, która mówi, że Rok Miłosierdzia to dla nas zadanie, byśmy na co dzień żyli miłosierdziem. Abyśmy nie tylko brali od Boga, ale też dawali tym, z którymi codziennie się spotyka­my. Bo – jak pisze papież Franciszek – jesteśmy „wezwani do życia miłosierdziem, ponieważ to nam zostało najpierw udzielone miłosierdzie. (...) Miłość nie może być przecież abstrakcyjnym słowem. Z samej swej natury jest ona konkretnym życiem: to intencje, zachowania, postawy, które przyjmuje się w codzienności” (MV 9). Konkretnie oznacza to, że w trakcie Roku Miło­sierdzia powinniśmy zrobić dokładny rachunek sumienia, aby sprawdzić, czy my sami umiemy wybaczać.

Czy umiemy przyjmować w naszej szarej codzienności, w zwyczajnych życiowych sytuacjach postawę miłosierdzia, bez chęci po­niżenia drugiego człowieka, wykorzystania go, bez rozwijania w sobie chęci zemsty. Papież przypomina przypowieść o nielitościwym dłuż­niku, któremu darowano wielki dług, a który nie chciał darować komuś długu maleńkiego (por. Mt 18, 23-35). Zastanówmy się więc, czy nie należy odnieść do siebie cytowanych wyżej słów Papieża, czy to nie ja powinienem porzucić żal, złość, przemoc i zemstę.

Reklama

Papież Franciszek daje nam też dość szczegółową wskazówkę dotyczącą naszego codziennego życia i budowania wzajemnych relacji.

Każdego dnia w na­szych rodzinach, w miejscach pracy, w naszych środowiskach żyjmy miłosierdziem. Poznawajmy Boga przez czytanie Pisma Świętego, regularne uczest­nictwo w Eucharystii i szczerą indywidualną modlitwę. Pamiętajmy o uczynkach miłosier­dzia co do duszy i co do ciała. Jakże piękny byłby świat, gdyby ludzie chcieli i potrafili okazywać sobie miłosierdzie! Nie czekajmy na innych. Zacznijmy od siebie, starając się być – jak to pod­kreśla papież Franciszek – „miłosierni jak Ojciec”.

Pragniemy podjąć wezwanie Ojca Świętego w Roku Miłosierdzia na wspólnej modlitwie i refleksji w czasie rekolekcji wszystkich chętnych, którzy pragną żyć w codzienności Bożym Miłosierdziem. Nasze dni skupienia odbędą się w Domu św. Jana Pawła II w Lipniku k. Kańczugi w dniach 12-15 czerwca oraz 11-14 września br.

Będziemy trwać w „szkole wyobraźni Miłosierdzia” według św. Jana Pawła II (w obecności jego relikwii w kaplicy domu). Zapoznamy się z już istniejącymi formami świadczenia miłosierdzia drugiemu człowiekowi oraz w świetle i z mocą Ducha Świętego w osobistym doświadczeniu odkrywać będziemy nowe możliwości dzielenia się darem Bożego Miłosierdzia.

Wezmą udział w tych dniach skupienia członkowie Wspólnoty Łańcucha Apostolskiej Miłości, sympatycy, wolontariusze – wszyscy, którzy pragną udoskonalić to, czym już żyją i co czynią, jak i odkryć nowe dzieła miłosierdzia według wskazań Ojca Świętego. Każdy z nas niech ochotnym sercem podejmie Boże wezwanie do życia zgodnie z hasłem: „Miłosierni jak Ojciec!”. Nikt z nas nie jest tak ubogi, by nie mógł dzielić się darem miłosierdzia z drugim człowiekiem. A tej umiejętności trzeba nam się dzień po dniu uczyć i ją nieustannie rozwijać. Dlatego spotkajmy się razem na wspólnej modlitwie i refleksji o Bożym Miłosierdziu. Niech ten szczególny, święty czas otwiera przed każdym z nas nowe horyzonty czerpania z Bożych Źródeł Miłosierdzia oraz świadczenia go innym.

Zgłoszenia są przyjmowane telefonicznie (p. Teresa, 502-482-630 lub (16) 678-73-61) oraz korespondencyjnie na adres sekretariatu ŁAM (Przemyśl, ul. Grodzka 11)

2016-06-01 14:21

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Drzwi Święte w diecezji sosnowieckiej

[ TEMATY ]

Rok Miłosierdzia

Jarosław Ciszek

Miejscami szczególnej modlitwy w Roku Jubileuszowym Miłosierdzia będą świątynie, w których 13 grudnia otwarte zostaną Drzwi Święte – Bramy Miłosierdzia.

W diecezji sosnowieckiej będzie to:
bazylika katedralna Wniebowzięcia NMP w Sosnowcu,
bazylika św. Andrzeja w Olkuszu,
bazylika NMP Anielskiej w Dąbrowie Górniczej,
kolegiata św. Wojciecha
św. Katarzyny w Jaworznie,
sanktuarium NMP Nieustającej Pomocy w Jaworznie – Osiedlu Stałym
kościół św. Stanisława w Czeladzi.

CZYTAJ DALEJ

Ona wskaże drogę

2021-08-31 12:08

Niedziela Ogólnopolska 36/2021, str. 26-27

[ TEMATY ]

Gietrzwałd

ARCHIWUM SANKTUARIUM

Są osoby, które zaczynają nowe życie od przyjścia do Matki. Gietrzwałd oddziałuje dziś na osoby uzależnione, poranione, zalęknione, identycznie jak w 1877 r. – mówi ks. Jarosław Klimczyk w 144. rocznicę objawień gietrzwałdzkich.

Pamiętam, jak wyjechałam na studia do Krakowa. Wtedy w każdy weekend wracałam do rodzinnego domu. Nawet gdy byłam chora, pociąg zawoził mnie do mamy. Tam się leczyłam, odpoczywałam. Zawsze tego czasu w domu było za mało. To samo czułam, gdy po raz pierwszy stanęłam w miejscu objawień Maryi w Gietrzwałdzie. Wydawało mi się, że znowu jestem w najbardziej bezpiecznym i ukochanym miejscu na świecie – mówi Agnieszka z Małopolski.

CZYTAJ DALEJ

Matka Boża Płacząca. Mija 175 lat od objawień w La Salette

2021-09-18 22:50

[ TEMATY ]

La Salette

Monika Książek

Jest rok 1846. Francja przechodzi poważny kryzys, epokę fermentu i zmian społecznych. Kraj przeżywa najpierw rewolucję, czasy napoleońskie, wreszcie lata nędzy. Rodzi się moda na racjonalizm i krytykę Kościoła. W wielu miejscach z wolna zanika wiara.

Nawet najzdrowsze zdawałoby się środowiska – wsie – tracą swą tożsamość i wyrzekają się swoich tradycji. W Corps ludzie żyją tak, jakby Boga nie było. Tam właśnie mieszkała Melania Calvat (lub Mathieu). W 1846 r. miała czternaście lat. Tam żył też jedenastoletni Maksymin Giraud. Choć oboje mieszkali w tej samej parafii, La Salette, pierwszy raz spotkali się dopiero na dwa dni przed objawieniem się Matki Najświętszej. Nic dziwnego, byli tak różni, że nawet gdyby się gdzieś zobaczyli, nie zauważyliby swojej obecności.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję