Nagranie, pokazujące, jak niemiecka policja brutalnie bije, powala na ziemię i zakuwa w kajdanki działaczy ROG, którzy chcieli umieścić krzyż na miejscu głazu upamiętniającego ofiary II wojny światowej w Berlinie, zbulwersowało opinię publiczną. Pojawiły się informacje, że Robert Bąkiewicz został aresztowany przez Niemców. W pewnym momencie Bąkiewicza pacyfikowało aż… pięciu Niemców.
Dramatyczne wydarzenia w Berlinie. „Zostaliśmy pobici, ale krzyż trzymaliśmy do końca”
Wstrząsająca relacja uczestników wyjazdu do Berlina, zorganizowanego przez Roty Marszu Niepodległości (ROG). Celem delegacji było uczczenie pamięci Polaków zamordowanych przez Niemców w obozach koncentracyjnych oraz wspólna modlitwa
Polacy przynieśli ze sobą duży krzyż, jednak nie pozwolono im dotrzeć na miejsce pamięci. Jak relacjonują Dariusz Potyczka i Dariusz Żaczek, zaledwie kilkadziesiąt metrów przed celem zostali otoczeni i brutalnie spacyfikowani przez niemiecką policję.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Bilans starcia jest dramatyczny: kilkunastu uczestników odniosło obrażenia, a trzej z nich – w tym Robert Bąkiewicz – trafili do berlińskich szpitali. Mimo powalenia na ziemię i użycia siły, uczestnicy do końca starali się chronić niesiony krzyż.
Mężczyźni apelują do rodaków w kraju:
„Gromadźmy się przy krzyżach w swoich parafiach. Brońmy krzyża, brońmy naszej wiary. Bo jeżeli my, Polska, tego nie obronimy, to już nikt tego nie zrobi” .
Polski konsul w Berlinie działa w sprawie interwencji niemieckiej policji wobec członków Ruchu Obrony Granic; ustala w tej chwili okoliczności zdarzenia i powody ich zatrzymania — poinformował we wtorek na X rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych Maciej Wewiór.
We wtorek grupa członków nieformalnej inicjatywy Ruch Obrony Granic chciała umieścić krzyż przy znajdującym się w centrum Berlina głazie upamiętniającym Polaków zamordowanych przez Niemców podczas II wojny światowej. Ich działania zostały jednak przerwane przez interwencję niemieckiej policji.
— Blanka Bąkiewicz (@BlankaBakiewicz) June 16, 2026
Reklama
Późnym popołudniem w mediach społecznościowych zaczęły pojawiać się nagrania, na których niemieccy policjanci próbują zatrzymać niosących krzyż członków Ruchu Obrony Granic. W pewnym momencie między nimi a funkcjonariuszami wywiązała się szarpanina. Niektórzy spośród członków ROG, m.in. jego lider Robert Bąkiewicz — zostali unieruchomieni przez policjantów oraz skuci i tymczasowo zatrzymani.
W nagraniu opublikowanym na swoim profilu na X Bąkiewicz podkreślał wcześniej, że członkowie Ruchu Obrony Granic nie prowadzą żadnego zgromadzenia, a chcieli jedynie pomodlić się przed pomnikiem upamiętniającym polskie ofiary oraz umieścić tam krzyż, oraz tabliczki informujące o niemieckich zbrodniach. Apelował także do polskiej ambasady w Berlinie o pomoc w negocjacjach z niemiecką policją, wyrażając obawę, że ta użyje wobec nich siły.
Działacze ROG w szpitalu
Jak przekazała Blanka Bąkiewicz, córka lidera ROG, do szpitala trafili też inni pobici przez Niemców działacze Ruchu.
Jest źle. Zabiera ich karetka. Jacek, Paweł i Tata w ciężkim stanie. Tata wymiotuje. Ma połamane żebra — przekazała Blanka Bąkiewicz.
