W prezbiterium stanął telebim, a ławki kościoła wypełniły się kibicami piłki nożnej.
To "wydarzenie" odbyło się w cieniu sytuacji, która miała miejsce po meczu, bowiem reprezentacja Niemiec świętowała zwycięstwo 7:1 nad Curaçao, ale wieczór zakończył się wspólną modlitwą piłkarzy obu drużyn. Na środku stadionu NRG w Houston kilku zawodników zebrało się po meczu, aby wspólnie się pomodlić. Niemieccy piłkarze, Felix Nmecha i Jonathan Tah, utworzyli krąg z pięcioma piłkarzami Curaçao, objęli się i skłonili głowy. „Jesteśmy przeciwnikami w tym meczu. Po meczu wszyscy jesteśmy chrześcijanami i braćmi. Po prostu odmówiliśmy razem krótką modlitwę, ponieważ wszyscy jesteśmy bardzo wdzięczni” - wyjaśnił Nmecha w wywiadzie dla niemieckiej stacji telewizyjnej ARD. Pisaliśmy o tym tutaj: Mecz Mundialu pomiędzy Niemcami i Curacao zakończył się... wspólną modlitwą. "Wierzymy, że Jezus jest uwielbiony poprzez grę".
PAP
PAP
Pomóż w rozwoju naszego portalu
