Reklama

Człowiek „opromieniony”

Niedziela Ogólnopolska 25/2016, str. 46-47

Archiwum ośrodka „Promień” w Mariówce

Dzieło Pomocy Chorym „Promień” w Mariówce jest dedykowane św. Janowi Pawłowi II

Stanisław Polak: – „Rehabilitacja ducha i ciała” – to podstawowa myśl przyświecająca pracy ośrodka „Promień” w Mariówce k. Przysuchy. Skąd wzięła się nazwa ośrodka?

S. Barbara Pełszyńska: – Nazwa „Promień” nawiązuje do tradycji zgromadzenia, które w okresie zaborów, ale nie tylko, prowadziło działalność ukrytą, m.in. pod tą nazwą. „Promień” poza tym kojarzy się z czymś małym, dyskretnym, a jednocześnie niesie światło i ciepło.

– Co dla Siostry Dyrektor znaczy określenie: rehabilitacja ducha?

– Rehabilitacja ducha to działania, które mają na celu przywrócenie prawidłowego i zdrowego funkcjonowania organizmu, co wyraża się także w harmonii wewnętrznej i wewnętrznym pokoju. Osoba zdrowa duchowo bierze aktywny udział w życiu, umie postawić sobie cele i je realizuje.

– Znane jest stwierdzenie: W zdrowym ciele zdrowy duch. Na czym polega w Waszym ośrodku troska o ducha?

– Przewlekły stres, pośpiech i wewnętrzne napięcie towarzyszą nam w codziennym życiu, dlatego istnieje wielka potrzeba, aby tworzyć miejsca rehabilitacji, w których będzie podejmowana również troska o duchowy wymiar życia człowieka. W naszym ośrodku dokładamy wszelkich starań, aby pomagać pacjentom dostrzegać również ich problemy wewnętrzne, poprawić kondycję emocjonalną, psychiczną i duchową. Dbamy o atmosferę wyciszenia, zaufania, akceptacji i życzliwości. Stałe punkty programu pobytu w ośrodku (oczywiście, dla chętnych) to treningi relaksacyjne, spotkania grupowe i indywidualne z psychologiem, refleksje wieczorne. Istnieje również możliwość spowiedzi, rozmowy z księdzem, indywidualnej modlitwy, adoracji Najświętszego Sakramentu i uczestniczenia we Mszy św. Do ośrodka przyjeżdża coraz więcej osób, zarówno świeckich, jak i kapłanów i sióstr zakonnych.

– Jakie intencje towarzyszą Wam, gdy chodzi o troskę o ciało?

– Naszym celem jest ofiarowanie swej wiedzy i doświadczenia wszystkim potrzebującym, dlatego cały personel dokłada starań, aby pogłębiać swoją wiedzę medyczną, by nasze usługi były świadczone w sposób profesjonalny, zgodny z obowiązującymi standardami medycznymi. W ośrodku leczeni są pacjenci z chorobami neurologicznymi, reumatologicznymi, z zaburzeniami krążenia obwodowego, a także z obrzękami limfatycznymi, np. po operacji sutka. Prowadzimy również szkołę rodzenia i zapewniamy rehabilitację leczącą niepłodność.

– Czy jest jakiś szczególny czynnik, który należy brać pod uwagę, gdy wybiera się rehabilitację w Mariówce?

– Myślę, że połączenie rehabilitacji fizycznej z możliwością odpoczynku, wyciszenia i uporządkowania swojego życia duchowego jest dobrą ofertą dla osób, które nie tylko szukają ulgi w cierpieniu fizycznym, ale też czują się przemęczone i wypalone zawodowo. Program jest bogaty, zajęcia odbywają się w godzinach dopołudniowych i popołudniowych. Pacjenci mają w planie 5 zabiegów i 2 gimnastyki dziennie (w sobotę 3 zabiegi i 1 gimnastykę). Ponadto istnieje możliwość uczestniczenia w spotkaniach, które mają na celu wzmocnienie odporności duchowej.

– Co oferuje ośrodek „Promień”?

– Każdy pacjent, który do nas przyjeżdża, jest badany przez lekarza – specjalistę z zakresu neurologii, balneologii i medycyny fizykalnej. Zapewniamy zakwaterowanie i całodzienne wyżywienie. Pokoje są jedno-, dwu- i trzyosobowe z łazienkami. W ośrodku znajduje się także 40-łóżkowy Oddział Rehabilitacji, z którego mogą skorzystać osoby wymagające warunków szpitalnych. Pacjenci, w zależności od stanu zdrowia, korzystają z zabiegów fizjoterapeutycznych w zakresie: elektroterapii, światłoterapii, pola magnetycznego, laseroterapii, ultradźwięków, diatermii krótkofalowej, krioterapii miejscowej, promieniowania podczerwonego. Istnieje również cała gama zabiegów wodnych: kąpiele wirowe kończyn górnych i dolnych, kręgosłupa, kąpiele perełkowe, solankowe i okłady borowinowe. Bardzo ważną rolę odgrywa leczenie ruchem, czyli gimnastyka, zarówno indywidualna, jak i grupowa. Ośrodek jest wyposażony w rowery treningowe, bieżnie, a także w inny sprzęt fizjoterapeutyczny do ćwiczeń. Uzupełnieniem zabiegów są różnego typu masaże i hipoterapia. Wielu chorych, szczególnie z chorobami neurologicznymi, potrzebuje terapii mowy, którą prowadzi logopeda, oraz terapii przy pomocy EEG Biofeedback. Bardzo ważnym uzupełnieniem rehabilitacji są spacery, którym służy przyjazne otoczenie. W odległości 4 km znajduje się nowoczesny basen, z którego chętni mogą korzystać.

– A obsługa rehabilitacyjna?...

– W ośrodku zatrudnionych jest kilkunastu fizjoterapeutów, kilku masażystów, logopeda, terapeuta zajęciowy, muzykoterapeuta, psycholog. Przez całą dobę dyżury pełnią pielęgniarki, a lekarz jest na wezwanie. Bardzo ważną rolę odgrywają również wolontariusze, którzy dobrowolnie niosą pomoc i angażują się w pracę na rzecz chorych. Wszystkich chętnych zapraszamy do współpracy.

– Jak wygląda pobyt w ośrodku?

– Pacjenci mogą korzystać z usług ambulatoryjnych (poradnia neurologiczna i Oddział Dzienny Rehabilitacji) w ramach NFZ oraz ubezpieczeń w LUXMED. Osoby, które mają dofinansowanie z PFRON, również mogą wybrać nasz ośrodek. Poza tym organizujemy odpłatne turnusy rehabilitacji leczniczej – nasza działalność ma charakter non profit i koszty, które ponoszą pacjenci, są pokryciem rzeczywistych kosztów turnusu rehabilitacyjnego. Wszystkie informacje można znaleźć na stronie internetowej: www.promien.mariowka.net lub zadzwonić pod nr tel. (48) 675-01-37 od poniedziałku do piątku w godz. 7-17.

– Jaką jeszcze działalność prowadzi ośrodek „Promień”?

– Organizujemy szkolenia specjalistyczne i konferencje naukowe. Do dyspozycji mamy aulę na 90 osób, kilka sal konferencyjnych i warsztatowych, kaplicę, jadalnię dla 90 osób. Studenci fizjoterapii, masażu i psychologii mogą też u nas odbywać swoje wakacyjne praktyki, osobom z oddalonych miejscowości na czas praktyk zapewniamy nocleg i wyżywienie.

2016-06-15 11:44

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

O. Kowalczyk SJ: dziś całe narody, niegdyś chrześcijańskie, odchodzą od Boga

2020-07-09 09:35

[ TEMATY ]

św. Jan Paweł II

youtube.com/zjazdgnieznienski

Dziś odchodzą od Boga całe narody, niegdyś chrześcijańskie. Składają ofiary Baalom i bożkom palą kadzidła. Między innymi bożkom współczesnych ideologii, o których pisał Jan Paweł II, wskazując na naciski, by zmienić znaczenie słowa „małżeństwo” - mówił jezuita o. Dariusz Kowalczyk w homilii podczas Mszy św. przy grobie św. Jana Pawła II.

Podczas cotygodniowej Mszy św. w języku polskim, sprawowanej przy grobie św. Jana Pawła II, dziekan Wydziału Teologii Papieskiego Uniwersytetu Gregoriańskiego zwracał uwagę na to, w jaki sposób inspiracje wypływające z dziesiejszych czytań liturgicznych konfrontują się ze współczesnymi wyzwaniami Kościoła i społeczeństw.

- W dzisiejszym pierwszym czytaniu, wziętym z proroka Ozeasza, miłość Boga do swego ludu wyrażona jest w obrazie rodzica, który uczy swe dziecko chodzić, a potem bierze je w ramiona, przytula do swego policzka. W tym obrazie możemy widzieć miłość ojcowską, ale także miłość matczyną. (...) U Ozeasza jest jednak także inny, negatywny, aspekt. Bóg miłuje swój lud, ale ten jest niewierny i odchodzi od Boga ku fałszywym bożkom. Dziś odchodzą od Boga całe narody, niegdyś chrześcijańskie. Składają ofiary Baalom i bożkom palą kadzidła. Między innymi bożkom współczesnych ideologii, o których Jan Paweł II, wskazując na naciski, by zmienić znaczenie słowa „małżeństwo”, pisze w książce „Pamięć i tożsamość” tak: „Można a nawet trzeba się zapytać, czy tu nie działa również jakaś ‘ideologia zła’, w pewnym sensie głębsza i ukryta, usiłująca wykorzystać nawet prawa człowieka przeciwko człowiekowi oraz przeciwko rodzinie” - mówił o. Kowalczyk SJ. Podkreślał, że jedną ze podstępnych form ideologii zła są obecnie "różne deklaracje i karty LGBT i geneder stanowiące poważne zagrożenie m.in. dla wychowania młodych pokoleń".

Jezuita przypomniał też, że współcześnie powinno pozostawać aktualnym pojęcie "gniewu Bożego", często niesłusznie uznawanego za przestarzały i za stojący w opozycji do Bożej Miłości.

- Nie! „Gniew Boży” nie jest przestarzałą kategorią. Bo to jest gniew właśnie miłości. Wyobraźmy sobie matkę, która kocha swego jedynego syna, ale ten syn wszedł na złą drogę, niszczy siebie i innych. Czyż w matce nie rodzi się gniew, gniew miłości? Tak! Kochająca matka odczuwa taki pełen bólu gniew, który nakierowany jest na oderwanie syna od zła, które go niszczy. Taki właśnie jest „gniew Boży” – zawsze nakierowany na nasze ostateczne zbawienie - wyjaśniał.

Mówiąc o wyzwaniach stojących współcześnie przed wspólnotą Kościoła, o. Kowalczyk SJ zwrócił uwagę m.in. na utrudnienia, jakie przyniosła tegoroczna pandemia koronawirusa.

- Jezus posyła swych uczniów w każdym pokoleniu przykazując im: „Idźcie i głoście: Bliskie jest już królestwo niebieskie. Uzdrawiajcie chorych, wypędzajcie złe duchy”. Kościelnym dramatem naszych czasów jest to, iż to wezwanie zostało w jakiejś mierze zawieszone z powodu zagrożenia koronawirusem. Wielu świętych, którzy oddali życie, towarzysząc chorym do końca, dziś nie miałoby szans. Musieliby siedzieć w domach i oglądać telewizję. Tak! Trzeba być odpowiedzialnym i nie popisywać się duszpasterską brawurą. Ale czy jako wierzący, w tym księża, nie mamy tutaj czegoś ważnego do przemyślenia – od strony duchowej, duszpasterskiej, ale także prawnego umocowania Kościoła w kontekście różnego rodzaju państwowych regulacji? Czy rzeczywiście nie mogło być żadnej możliwości, by kapłani byli przy umierających samotnie chorych? To trzeba przemyśleć - zachęcał. Mówił też o konieczności nieustannego budowania w Kościele właściwego podejścia do dóbr materialnych i kwestii finansowych.

- Kościół, wspólnota wiernych na czele z duchownymi, musi się nieustannie oczyszczać, by nie pokładać ufności w mamonie, ale z drugiej strony musi dobrze gospodarzyć, by mieć materialne środki na prowadzenie różnorakiej ewangelizacyjnej, duszpasterskiej i charytatywnej działalności. Często o rzekomych bogactwach Kościoła krzyczą najbardziej ci, którzy nie pamiętają, czy kiedykolwiek dali złotówkę na tacę. Karol Wojtyła żył skromnie, ale jednocześnie troszczył się o potrzeby duchowe i materialne Kościoła, czego walka o budowę świątyni w Nowej Hucie może być symbolem - przestrzegał.

Dziekan Wydziału Teologicznego papieskiej uczelni przypominał też, że dialog, podejmowany nieustannie przez Kościół powinien służyć przede wszystkim ewangelizacji.

- Jezus posyłając swych uczniów daje im jasne wskazania: Idźcie, głoście Ewangelię. „A jeśliby was gdzieś nie chciano przyjąć i nie dano posłuchu słowom waszym, wychodząc z takiego domu albo miasta, strząśnijcie proch z nóg waszych!”. To ważne słowa. Uczeń Chrystusa idzie do wszystkich, głosi słowo w porę i nie w porę, ale też nie traci czasu na zbędne przebywanie z tymi, którzy go tak naprawdę nie chcą słuchać. Wychodzi i idzie dalej. Dialog jest potrzebny, ale o tyle, o ile służy ewangelizacji, a nie ją zastępuje. Otwartości nie należy mylić z lękliwym przymilaniem się do świata, świata w sensie Janowym. Kościół nie powinien w żadnym stopniu ulegać tym, o których Jezus mówi, że „Ziemi sodomskiej i gomorejskiej lżej będzie w dzień sądu niż” im - mówił o. Kowalczyk SJ. Jako przykład podał niezłomną postawę papieża Polaka - Jan Paweł II szedł do wszystkich, ale niekiedy przemawiał mocno, na przykład uderzając proroczo w ideologie zła i w cywilizację śmierci. Dlatego, choć był przez wielu szczerze podziwiany, nie brakowało mu (i nie brakuje) wrogów i fałszywych przyjaciół. On jednak nie przestawał być skoncentrowany na powierzonej mu misji umacniania braci w wierze i głoszenia Królestwa Bożego.

W cotygodniowej Mszy św., sprawowanej w jęz. polskim przy grobie św. Jana Pawła II w Bazylice Watykańskiej, koncelebrowanej przez kilkudziesięciu kapłanów, uczestniczyli Polacy mieszkających w Rzymie i pierwsi pielgrzymi, powracający do Wiecznego Miasta. Eucharystii przewodniczył biskup gliwicki Jan Kopiec.

CZYTAJ DALEJ

Pomoc dla niepełnosprawnych

2020-07-10 21:02

Pomoc dla niepełnosprawnych

Dzięki wparciu Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych i innych instytucji udało się utrzymać wiele miejsc pracy. Podjęto ograniczenie ryzyka zakażenia m.in. w Domach Pomocy Społecznej.

Środowiskowe Domy Samopomocy, Warsztaty Terapii Zajęciowej, Centra Integracji Społecznej i inne placówki wsparcia dziennego, do których uczęszczają osoby z niepełnosprawnościami zostały zamknięte 11 marca, jednak mimo że nie prowadziły swojej standardowej działalności, otrzymywały stuprocentowe dofinansowanie do swoich działań. Jak informuje Ewa Kopolovets, dyrektor Wydziału Polityki Społecznej i Zdrowia Świętokrzyskiego Urzędu Wojewódzkiego w Kielcach, przed ponownym otwarciem placówek wojewoda dostarczył do nich środki ochrony osobistej, tj. maseczki, płyny do dezynfekcji, przyłbice i fartuchy.

– Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej rozstrzygnęło też konkurs na programy z Funduszu Solidarnościowego. W przyszłym tygodniu wojewoda podpisze umowy na dotacje z jednostkami, które otrzymają wsparcie w ramach programu "Opieka Wytchnieniowa" oraz na usługi opiekuńcze dla osób niepełnosprawnych. Łącznie przekazane zostanie wsparcie w wysokości prawie sześć milionów złotych – informuje Ewa Kopolovets.

Andrzej Michalski, dyrektor oddziału świętokrzyskiego Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych, podkreślił, że PFRON przez cały czas wspiera pracodawców, którzy zatrudniają osoby z niepełnosprawnościami. – Od 1 kwietnia zwiększyliśmy dofinansowanie do wynagrodzeń osób z niepełnosprawnościami, jak również dodatki za schorzenia specjalne. Wspieramy także zakłady aktywności zawodowej, które miały problemy w tym okresie. Mogą one uzyskiwać rekompensaty do wynagrodzeń dla osób niepełnosprawnych – wylicza dyrektor Michalski.

Do tej pory w całym kraju przyznano 49 takich rekompensat na kwotę 600 tysięcy złotych. Dzięki pomocy PFRON-u od początku pandemii udało się utrzymać 280 tysięcy miejsc pracy osób niepełnosprawnych.

– Żadne nie zostało zlikwidowane. Nie stracili pracy także pracownicy zatrudnieni w placówkach świadczących pomoc dla osób niepełnosprawnych, nawet gdy ich działanie zostało czasowo wyłączone lub ograniczone – uzupełnia senator Krzysztof Słoń.

Alina Rogula, dyrektor Domu Pomocy Społecznej im. św. Brata Alberta przy ul. Żeromskiego w Kielcach, podkreśla, że dzięki wsparciu finansowemu uczestnicy warsztatów terapii zajęciowej i ich rodziny mogli łatwiej przetrwać kryzys, który nadal trwa.

– Ta sytuacja najbardziej dotknęła Domy Pomocy Społecznej. W nich nie da pracować się zdalnie i ciężko jest zachować dystans, bo z człowiekiem trzeba być blisko. Nasze mieszkanki nie mogą korzystać z wyjść, a odwiedziny są tylko przez szybę i to jest dla nich dużym problemem – stwierdza.

Od początku pandemii, w województwie świętokrzyskim, przypadki zakażenia koronawirusem odnotowano w trzech Domach Pomocy Społecznej.

Oprac. A.D.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję