Reklama

Drogi do świętości

Przebaczenie szansa na uzdrowienie

2016-06-22 09:08

Małgorzata Czekaj
Niedziela Ogólnopolska 26/2016, str. 50-51

Voyagerix/Fotolia.com

Pewnie gdyby zapytać pierwszą, przypadkowo spotkaną osobę mogłaby bez wahania wymienić co najmniej kilka osób, wobec których ma jakiś żal. I ja wciąż „mam coś” do kogoś. Czy nie ma wyjścia z tych wszystkich wzajemnych żalów, złości i beznadziei? Jest! Przebaczenie to pierwszy krok do uzdrowienia.

… jako i my odpuszczamy

Relacje z Bogiem, samym sobą i innymi, pełne harmonii, ładu i porządku, zostały zachwiane przez grzech pierworodny, czyli moment, w którym odwróciliśmy się od Boga i postanowiliśmy żyć po swojemu. Grzeszymy; jesteśmy ranieni i ranimy innych – świadomie lub nieświadomie (por. Rz 7, 19). Moglibyśmy tak błądzić, walczyć ząb za ząb, ale dzięki Bogu mamy wybór: podjąć decyzję o przebaczeniu. Jesteśmy codziennie zapraszani do tego, aby przebaczać tym, których spotykamy w domu i pracy; kierowcy autobusu, który na nas nie zaczekał; pani w sklepie, która była nieuprzejma; nauczycielowi, który się na nas uwziął; szefowi, który odmówił urlopu w wakacje... i wiele, wiele innych. Czasami trzeba podjąć konkretną decyzję przebaczenia poważnej krzywdy wyrządzonej nam w przeszłości, np. w dzieciństwie. Te decyzje, jeżeli będziemy współpracować z łaską Bożą, mogą nas doprowadzić do wolności serca, czyli stanu, w którym bez względu na okoliczności, czy postępki ludzi nie będziemy żyli pod dyktat negatywnych emocji, ale miłości i pokoju. Pamiętajmy, że nieprzebaczenie powoduje w nas gromadzenie złości, żalu, gniewu, goryczy, czasem wręcz wściekłości i nienawiści, a to z kolei może doprowadzić do poważnych konsekwencji psychicznych i duchowych, a nawet fizycznych.

Przebaczenie to warunek otwarcia się na miłość Bożą

która leczy, podnosi i uzdrawia. Sam fakt, że odczuwamy złość, gniew i inne emocje w związku z doznaną krzywdą jest naturalny. Jeśli uczucia pojawiają się w nas spontanicznie, nie są grzechem. Tylko to, co pod ich wpływem robimy, zależy od nas. Nie możemy ich ignorować, ani zaprzeczać im. Krystyna Sobczyk w książce „Przebaczenie. Powrót do życia” proponuje modlitwę uczuć, której możemy nauczyć się m.in. z Księgi Psalmów. Chodzi o szczere wylanie serca przed Bogiem. On ma moc zmienić w nas to, czego my nie potrafimy. Kiedy w Imię Jezusa mówimy: „Przebaczam”, wtedy Chrystus może wejść do naszego serca i uzdrowić je. Zamiast nienawiści, otrzymamy miłość, zamiast gniewu – łagodność... Doświadczyłam tego na własnej skórze. Z powodu braku miłości od najbliższej osoby, cierpiałam i czułam złość, frustrację, samotność. Gdy podjęłam decyzję o przebaczeniu, Bóg uzdrowił ten brak i sprawił, że moje serce na nowo zapragnęło żyć i kochać. Łaska uzdrowienia może nastąpić od razu albo być procesem, przez który Pan Bóg będzie nas prowadził. Dobrze jest skorzystać wtedy z modlitwy wstawienniczej doświadczonych osób lub poddać się kierownictwu duchowemu. Niekiedy potrzebna jest terapia, aby zrozumieć pewne mechanizmy obronne i schematy, które nami rządzą. Pomocne modlitwy można znaleźć w powyższej książce Krystyny Sobczyk. Trzeba dodać, że

Reklama

przebaczenie nie jest oznaką słabości, ale mocy

S. Gaudia Skass ze Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia powiedziała: „W filmie «Gladiator» jest scena, w której Maximus, podczas decydującej walki na arenie daruje życie swojemu przeciwnikowi. (...) Okazał moc w tym, że nie zabił, nie bał się zaryzykować i zostawić przeciwnika żywego. Agresja, przemoc, zemsta są zawsze oznaką słabości, lęku. Miłosierdzie to miłość mocna, gotowa zapłacić każdą cenę dla dobra drugiej osoby. Moc Jezusa Miłosiernego przejawia się na przykład w momencie, kiedy pyta żołnierza, który Go uderzył: Dlaczego mnie bijesz? W tym pytaniu nie ma agresji, oskarżenia, ale jest troska o zbawienie tego człowieka. Moc Jezusa jest właśnie w miłości, która potrafi przebaczać”. Przebaczenie to nie przyzwolenie na to, aby mówić: nic się nie stało, choć się stało; aby udawać, że ktoś nie ma winy (bo chodzi o to, że ma), aby mówić: zapomnijmy o tym, kiedy nie potrafimy zapomnieć. Przebaczenie nie jest sprzeczne z prawami ludzkiej psychiki. Samo przez się nie oznacza jeszcze pojednania z krzywdzicielem, bo do odbudowania relacji potrzebna jest prawdziwa skrucha drugiej osoby. Chodzi przede wszystkim o uzdrowienie osoby, która przebacza. Ważne jest, aby w przebaczeniu wytrwać. Żal, rozgoryczenie i inne uczucia mogą powracać. W moim przypadku pomogło mocne oparcie się na miłości Bożej, wspólnota oparta na prawdziwych, braterskich relacjach i formacja w tej wspólnocie. W Roku Miłosierdzia jesteśmy zaproszeni, aby być miłosierni względem naszych bliźnich. Miłosierdziem jest nie tylko czynienie dobra, ale też danie sobie szansy na prawdziwe uzdrowienie – przebaczenie „do dna serca”.

* * *

Małgorzata Czekaj
Do Wspólnoty „Galilea" przyszłam w listopadzie 2012 r. na Mszę św. z modlitwą o uzdrowienie i... zostałam : ) Decydującym czynnikiem było oczywiście osobiste doświadczenie miłości Pana Boga, ale nie byłoby tego bez ludzi, którzy posługują tam z ogromną życzliwością i otwartością na drugą osobę. Wspólnota dała mi oparcie zaraz po tym, jak podjęłam decyzję, aby żyć razem z Bogiem w Kościele. Dziś uczestniczę w formacji tej wspólnoty i poznaję jej charyzmat.

Tagi:
młodzi przebaczenie Niedziela Młodych

Abp Szal do młodych na FSM: dobrze, że tu jesteście

2019-07-22 07:56

pab / Kalwaria Pacławska (KAI)

Dobrze, że tu jesteście. Obyście wrócili do swoich środowisk i powiedzieli: spotkaliśmy Chrystusa – mówił w niedzielę abp Adam Szal do młodzieży zgromadzonej na 32. Franciszkańskim Spotkaniu Młodych w Kalwarii Pacławskiej koło Przemyśla. Metropolita przemyski przestrzegał też przed aktywizmem, który kończy się tylko na działaniu, a brakuje w nim czasu na refleksję.

Monika Jaracz | Archidiecezja Krakowska

W homilii abp Adam Szal stwierdził, że młodzież zgromadzona na FSM-ie tworzy „jedność w wielości”. – Jest nas tak wielu, a jesteśmy jednym Kościołem, jedną wspólnotą braci i sióstr, którzy przybyli tutaj po to, aby spotkać się z Panem Bogiem – mówił.

Kaznodzieja ocenił, że słowa Chrystusa, które wypowiedział do Marii i do Marty, odnoszą się także do każdego z nas, bo także mamy często pokusę aktywizmu i działania. – Bardzo często mówi się pochlebnie o młodzieży, że bardzo lubi być aktywna i działać w różnych strukturach, w szkole czy we wspólnotach albo w parafii. Ale łatwo jest poprzestać tylko na aktywizmie – mówił.

– A tymczasem potrzeba właśnie takiego spotkania jak to, które dzisiaj się rozpoczyna po to, aby usiąść u stóp Pana. Aby zwalczyć tę pokusę aktywności, która każe nam uważać, że wszystko można zrobić, wszystko można sobie załatwić, wszystko można kupić za pieniądze. Trzeba usiąść u stóp Jezusa i wyleczyć się z przekonania że wszystko musimy sami zrobić. Owszem zbawienie zależy od nas, ale nie zależy tylko od nas. Zbawienie zależy także od łaski Chrystusa – podkreślił metropolita przemyski.

Abp Szal nawiązał także do sceny spotkania z Jezusem dwóch uczniów idących do Emaus. Życzył młodym, aby tak jak bohaterowie biblijnego tekstu – na Kalwarii spotkali Chrystusa i wrócili do swoich domów z radosną nowiną o Nim.

– Dobrze, że tu jesteście. Obyście wrócili do swoich domów, do swoich szkół, do swoich środowisk i powiedzieli tak jak ci dwaj uczniowie: spotkaliśmy Chrystusa, poznaliśmy go w Słowie Bożym, poznaliśmy Go na Eucharystii, poznaliśmy Go w młodym Kościele, który tutaj tworzycie. I oby to spotkanie było nie tylko wspomnieniem, ale oby w was trwało – powiedział hierarcha.

32. FSM potrwa do soboty. Jego hasło brzmi „Obecność” i nawiązuje do obecności Boga w Eucharystii. Oprócz codziennych Eucharystii, będą również nabożeństwa, które w swojej formie są odmienne od tych znanych na co dzień z naszych kościołów.

Każdego dnia odbywać się będą konferencje z zaproszonymi gośćmi. W tym roku będą to m.in. ks. Wojciech Węgrzyniak, Maciej Bodasiński, Ida Nowakowska, ks. Krzysztof Porosło, o. Jarosław Wysoczański OFMConv.

Na FSM zapraszani są także muzycy, którzy każdego wieczoru bawią młodzież. W tym roku do Kalwarii Pacławskiej przybędą m.in. Mate.O i Tęgie Chłopy, wystąpi także TeatrA. Nie zabraknie ponadto spotkań w grupach i czasu wolnego.

Organizatorem Spotkania jest krakowska Prowincja św. Antoniego i bł. Jakuba Strzemię Zakonu Braci Mniejszych Konwentualnych (Franciszkanów).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kościół wspomina dziś św. Brygidę - współpatronkę Europy

2019-07-23 10:07

ts (KAI) / Warszawa

23 lipca przypada liturgiczne święto Brygidy Szwedzkiej. Żyła ona w latach 1303-1373 i była jedną z najwybitniejszych postaci Kościoła, świętych i mistyczek swoich czasów. W 1999 r. papież Jan Paweł II ogłosił ją patronką Europy, wraz ze św. Katarzyną ze Sieny i św. Benedyktą od Krzyża (Edytą Stein). Również Szwecja uważa św. Brygidę za swoją patronkę.

Wikipedia

- Brygida może stać się dla współczesnych kobiet zachętą do odgrywania pierwszorzędnej roli w społeczeństwie, które będzie otaczać szacunkiem jej godność i pozwoli jej na równi z mężczyzną brać udział w wypełnianiu Bożego planu w odniesieniu do ludzkości - pisał w 2002 r. papież Jan Paweł II w specjalnym przesłaniu do przełożonej generalnej Zakonu Najświętszego Zbawiciela Świętej Brygidy, matki Tekli Famiglietti z okazji rozpoczęcia uroczystości 700. rocznicy urodzin św. Brygidy.

Św. Brygida pochodziła z zamożnej rodziny szwedzkiej z Finstad koło Uppsali. Już wcześnie zauważono, że była inna niż jej rówieśnicy. Kiedy miała siedem lat, miała się jej ukazać Matka Boska, która ukoronowała ją złotą koroną. W rok później miała następną wizję, w której ukazał się jej ukrzyżowany Jezus.

Chociaż od najmłodszych lat odznaczała się głęboką wiarą i marzyła o wstąpieniu do klasztoru, to jednak w wieku 14 lat, jak to często zdarzało się wówczas w rodach możnowładców, została żoną syna gubernatora Ulfa Gudmarssona. Miała z nim ośmioro dzieci, a jedną z jej córek była inna późniejsza wybitna święta średniowiecza - Katarzyna Szwedzka. Brygida i jej mąż byli powszechnie szanowani, m.in. ze względu na szeroką działalność dobroczynną.

Po kilkuletnim pobycie na dworze królewskim, w 1341 r. pielgrzymowała do Santiago de Compostela z mężem, który w drodze powrotnej zachorował, po czym wstąpił do cystersów, gdzie po kilku latach zmarł. Brygida osiadła wówczas w domu zakonnym, związanym z cystersami, gdzie prowadziła bardzo surowe życie ascetyczne.

W tym też czasie doznała objawień, pod których wpływem zaczęła pisywać listy do możnych tego świata, przepowiadając im ich przyszłe losy. Znane są m.in. jej ostrzeżenia i surowe napomnienia pod adresem krzyżaków, którym przepowiedziała ich upadek ("zostaną wyłamane ich zęby i skruszone ostrza ich mieczy"). Z wielką gorliwością przekazywała orędzie o Bożym miłosierdziu, zapisując słowa Pana: "Dopóki człowiek żyje, bramy nieba stoją dla niego otworem. Jeżeli ludzie zmienią swoje życie, i Ja złagodzę swój wyrok".

Przyczyniła się do zażegnania kilku wojen w Europie i zaprowadzenia pokoju. Ale największą sławę i trwałe miejsce w historii Kościoła zapewniły jej listy z 1352 r. do papieża Innocentego VI (1352-62), przebywającego wówczas w Awinionie, aby jak najszybciej wracał do Rzymu. Gdy nie odniosło to skutku, Brygida niezrażona, kontynuowała swą korespondencję z jego następcą, bł. Urbanem V (1362-70). Ten ostatni, właśnie pod wpływem listów szwedzkiej mistyczki, wrócił do Rzymu w 1367 r., ale z powodu zamieszek w tym mieście, znów je opuścił. Brygida przepowiedziała mu wtedy rychłą śmierć, co istotnie niebawem nastąpiło. Jej nalegania i wezwania kierowane do papieży przyczyniły się w wielkim stopniu do położenia kresu niewoli awiniońskiej, choć ona sama już tego nie doczekała.

Innym trwałym śladem działalności szwedzkiej świętej było założenie ok. 1346 r. w otrzymanej w darze od króla Vadstenie Zakonu Najświętszego Zbawiciela, znanego później jako brygidki. Pierwszą opatką klasztoru założonego ściśle według wskazań Brygidy została jej córka, św. Katarzyna.

Święta wiele pielgrzymowała, m.in. kilkakrotnie do Rzymu, a także do Ziemi Świętej (1371-72); wkrótce po powrocie z tej ostatniej podróży zmarła. Ciało jej złożono w klasztorze w Vadstenie. Już w 1391 r. Bonifacy IX ogłosił ją świętą.

- Św. Brygida wielokrotnie mówiła o reformie - zaznacza w rozmowie z KAI badacz jej dziejów, prof. Alf Härdelin. - Zawsze, kiedy mówiła o reformie, miała na myśli pojedynczego człowieka, a zwłaszcza osobistą odnowę osób sprawujących władzę - uważa profesor uniwersytetu z Uppsali. Jego zdaniem, Brygida nie wierzyła, żeby nawet dobrze pomyślane zmiany polityczne czy inicjatywy prawne mogły zreformować społeczeństwo. Była przekonana, że odnowa społeczeństwa może nastąpić tylko wówczas, gdy każdy dokona indywidualnej odnowy w swoim życiu osobistym i zawodowym. Taka odnowa stanowiła w jej mniemaniu punkt wyjścia do prawdziwej pokuty i nawrócenia. - Tak więc można śmiało powiedzieć, że Brygida była reformatorką społeczeństwa - uważa prof. Härdelin.

Zakon brygidek miał początkowo charakter kontemplacyjny. Po okresie rozkwitu z biegiem czasu w XIX w. domy zakonne uległy kasacie. Dzieło reformy zakonu podjęła w 1911 r. matka Elżbieta Hasselblad. Za zgodą papieża zmodyfikowała reguły św. Brygidy i zakon ze ściśle kontemplacyjnego nabrał charakteru apostolsko-kontemplacyjnego. Nową gałąź oficjalnie zatwierdzono w 1920 r. Obecnie zakon posiada 21 placówek na trzech kontynentach i liczy 570 zakonnic. Ze starej gałęzi, istniejącej od czasów średniowiecznych, pozostało tylko pięć klasztorów. Dom macierzysty sióstr brygidek znajduje się w Rzymie.

W Polsce pierwszy klasztor brygidek został założony w 1396 r. w Gdańsku z inicjatywy wielkiego mistrza krzyżackiego Konrada von Jungingena. Drugi klasztor ufundował ok. 1426 r. król Władysław Jagiełło w Lublinie, z wdzięczności za zwycięstwo grunwaldzkie. W XIX w. klasztory brygidek zostały skasowane przez władze kościelne i świeckie. Ostatni zamknięto w Grodnie w 1920 r. Obecnie brygidki mają w Polsce dwa domy (od 1991 r.) w Częstochowie i Gdańsku. Gdańskie brygidki pracują m.in. w Centrum Ekumenicznym założonym przez ks. prałata Henryka Jankowskiego w Gdańsku-Oliwie.

Strojem zakonnym sióstr jest szary habit z czarnym pasem. Na głowie noszą koronę ułożoną z trzech białych lnianych pasków. Łączy je pięć czerwonych punktów symbolizujących pięć ran Jezusa.

Przed kilkoma laty przedstawiciele Kościołów, wspólnot i organizacji z sześciu krajów europejskich założyli w Vadstenie międzynarodowe ekumeniczne Societas Brigitta-Europa (SBE). W swojej działalności czują się oni związani z osobą oraz klasztorami założonymi przez średniowieczną mistyczkę. Celem stowarzyszenia jest "pogłębianie świadomości bogactwa duchowego wniesionego przez tę świętą w całej Europie oraz podkreślenie jej aktualnego znaczenia". Ponadto przewiduje ono bliższą współpracę między poszczególnymi klasztorami brygidek oraz dni skupienia prowadzone przez siostry z Zakonu Najświętszego Zbawiciela Świętej Brygidy. Organizowane są też letnie spotkania dla młodzieży oraz imprezy kulturalne. Kolejnym elementem pracy SBE jest społeczne znaczenie św. Brygidy dla współczesnych, a także wydanie nowego, naukowo opracowanego zbioru jej przepowiedni, przetłumaczonego na najważniejsze języki świata.

W 2009 roku ukazała się w Polsce płyta z utworami naszych współczesnych kompozytorów dedykowanymi patronom Europy. Znajduje się na niej również hymn poświęcony św. Brygidzie. Autorem tej kompozycji jest Włodzimierz Korcz.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jutro XIV Ogólnopolski Dzień Bezpiecznego Kierowcy

2019-07-24 11:20

BP KEP / Warszawa (KAI)

W czwartek, 25 lipca, we wspomnienie św. Krzysztofa już po raz 14. będzie obchodzony Dzień Bezpiecznego Kierowcy. Ogólnopolskie uroczystości z modlitwą w intencji bezpieczeństwa na drogach odbędą się w Zagórzu na Podkarpaciu pod przewodnictwem abp. Adama Szala.

©bnenin - stock.adobe.com

W związku z przypadającym w Tygodniu św. Krzysztofa Dniem Bezpiecznego Kierowcy o ostrożną, kulturalną i rozważną jazdę na co dzień zaapelowali ks. podinsp. dr Marian Midura – krajowy duszpasterz kierowców, Krzysztof Hołowczyc – kierowca rajdowy oraz Fundacja Kierowca Bezpieczny. Zwrócili się do wszystkich uczestników ruchu o poszanowanie życia, bo jest ono darem Bożym. „Kierujmy się miłością na drogach!” – wzywają w apelu.

Ogólnopolskie uroczystości z okazji Dnia Bezpiecznego Kierowcy rozpoczną się modlitwą za wszystkich kierowców 25 lipca w parafii pw. św. Józefa Rzemieślnika w Zagórzu. Mszy św. o godz. 11.00 będzie przewodniczył metropolita przemyski abp Adam Szal. Po Eucharystii udzieli on błogosławieństwa kierowcom i dokona obrzędu poświęcenia pojazdów.W południe zebrani odmówią modlitwę Anioł Pański w intencji kierowców, o bezpieczeństwo w ruchu drogowym, za ofiary wypadków i za zmarłych funkcjonariuszy. Następnie zostanie poświęcona figura św. Krzysztofa. Po uroczystościach będzie miał miejsce piknik bezpieczeństwa ruchu drogowego, podczas którego będzie można obejrzeć m.in. pokazy ratownictwa drogowego i edukacyjne pokazy dotyczące bezpieczeństwa w ruchu drogowym.

Obok uroczystości w Zagórzu w całej Polsce z okazji Dnia Bezpiecznego Kierowcy będzie trwała modlitwa w intencji kierowców i uczestników ruchu drogowego, a po Mszach św. będą święcone pojazdy. Modlitwom w intencji kierowców będą towarzyszyć działania, których celem jest troska o bezpieczeństwo na drogach – troska o zdrowie i życie ludzkie, bezpośrednie wpływanie na świadomość komunikacyjną społeczeństwa, a także propagowanie trzeźwej i bezpiecznej jazdy. Tego dnia Wydział Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie przeprowadzi akcję „Dzień bez mandatu”, podczas której kierowcy, którzy popełnili drobne wykroczenia, zamiast otrzymać mandat, wezmą udział w próbie na symulatorze zderzeń.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem