Reklama

25 lat temu Jan Paweł II był w Kielcach

2016-06-23 08:07

Agnieszka Dziarmaga
Edycja kielecka 26/2016, str. 6-7

TD
Msza św. w rocznicę pobytu św. Jana Pawła II w Kielcach

Jan Paweł II był w Kielcach 3 czerwca 1991 r. Papież zakończył obrady III Synodu Diecezjalnego i spotkał się z osobami konsekrowanymi z całej Polski – natomiast 4 czerwca 2016 r., w 25. rocznicę tego wydarzenia miała miejsce uroczysta Msza św. na pl. św. Jana Pawła II z przejściem przez Bramę Miłosierdzia.

Papieski siew

W ćwierćwiecze później, po papieskiej wizycie, był czas i okazja, by powspominać.

Jan Paweł II w Kielcach, w obecności abp. Angela Sodano, watykańskiego sekretarza stanu, prymasa Polski kard. Józefa Glempa, kard. Franciszka Macharskiego i kard. Henryka Gulbinowicza, wziął udział w uroczystościach zamknięcia III Synodu Kościoła Kieleckiego. Dokonał poświęcenia krzyża synodalnego. Spotkanie z zakonnicami i zakonnikami, wizyta w budynku Kurii diecezjalnej, poświęcenie nowego domu biskupów kieleckich, stanowiły punkty wizyty w Kielcach. Historyczna koronacja wizerunku Matki Bożej Łaskawej, związana z Kielcami, miała natomiast miejsce 3 czerwca podczas Mszy św. w Masłowie. Ponadto w Kielcach Papież gościł w Muzeum Narodowym i w WSD, gdzie spożył kolację i spotkał się ze środowiskiem seminarium.

Reklama

Zamykając Synod, Jan Paweł II mówił m.in.: „Ciężar realizacji tego Synodu spoczywa na wszystkich, którzy poprzez chrzest włączeni są w szczególny sposób w tajemnicę Chrystusa. Inaczej na ludziach świeckich, inaczej na kapłanach, na rodzinach zakonnych, ale spoczywa na wszystkich. Wraz ze swym pasterzem i jego biskupami pomocniczymi macie stawać się nie tylko przewodnikami, ale jednocześnie żywymi przykładami dla własnej owczarni (por. 1 P 5, 3), wpatrzeni w Chrystusa Dobrego Pasterza. To On wybrał was spośród Ludu, abyście napełnieni Duchem Świętym byli gorliwymi pasterzami powierzonych wam wspólnot wiernych”.

Podczas pełnego entuzjazmu spotkania z osobami konsekrowanymi powiedział: „Specjalne słowo kieruję do męskich i żeńskich zakonów ściśle kontemplacyjnych. Wy macie szczególną część w działalności i życiu wierzącego i modlącego się Kościoła. Jesteście jakby na śladach apostołów, którzy oczekując zesłania Ducha Świętego, „trwali jednomyślnie na modlitwie razem z (...) Maryją, Matką Jezusa” (Dz 1, 14) . Wasze oddanie się Bogu, przeżywanie całego swojego życia jako swoistego dyżuru modlitwy i ascezy ukazuje i wyraża najgłębszą istotę powołania chrześcijańskiego”.

Ojciec Święty wtedy, w 1991 r. wszedł na kurialny dziedziniec, rozmawiał ze znajomymi, chętnie poznawał nowe twarze. Poświęcił Dom Biskupów. Przywitał się z panem Leonem Dziedzicem, kierowcą, a zarazem świadkiem posługi i prześladowań bp Czesława Kaczmarka. Wśród zakulisowych opowieści związanych z wizytą Papieża w Kielcach, do chętnie powtarzanych należy ta, odnotowana niegdyś w rozmowie z „Niedzielą” przez śp. pana Leona. Jan Paweł II, jeszcze jako abp Karol Wojtyła dobrze poznał niegdysiejszego kierowcę bp. Kaczmarka i zawsze o niego pytał. Wtedy, w 1991 r., gdy dostojnicy kieleckiego Kościoła ustawiali się do pamiątkowego zdjęcia, Ojciec Święty zawołał: A gdzie jest Leon, jeszcze jest tu dla niego miejsce...

Kieleckie obchody

4 czerwca br. Mszy św. koncelebrowanej przewodniczył bp Jan Piotrowski, w asyście bp. Piotra Skuchy z Sosnowca, bp. Mariana Florczyka – świadków tamtych wydarzeń oraz licznie zebranych kapłanów.

Uroczystości jubileuszowe rozpoczęło Oratorium słowo-muzyczne w wykonaniu uczniów Zespołu Szkół Katolickich Diecezji Kieleckiej im. Św. Stanisława Kostki. Eucharystię poprzedziła Koronka do Bożego Miłosierdzia połączona z rozważaniami zaczerpniętymi z encykliki „Dives In Misericordia”.

– To co wydarzyło się ćwierć wieku temu na tej ziemi i pośród jej ludu, powinno być żywą historią, która wciąż inspiruje mieszkańców ziemi świętokrzyskiej i wiernych diecezji kieleckiej do życia według wymogów Ewangelii we wspólnocie Kościoła i świadectwa wiary – mówił bp Jan Piotrowski.

W homilii bp Piotrowski podkreślił, że przedmiotem papieskiego nauczania w Masłowie przed 25 laty była troska o rodzinę: – Jej motywacją była prawda, że rodzina znajduje się u podstaw wszystkich ludzkich wspólnot, a Ewangelia potwierdza i pogłębia prawdę moralną o rodzinie. Tylko życie całą prawdą o małżeństwie, a w konsekwencji o macierzyństwie i ojcostwie oraz o każdym nowym poczętym życiu jest prawdziwym fundamentem rodziny i jej szczęśliwej przyszłości.

– To co wydarzyło się ćwierć wieku temu, powinno być historią żywą, która wciąż inspiruje (…) do dawania autentycznego świadectwa wiary – mówił bp Jan Piotrowski. – Co pozostało z tego wielkiego zasiewu wielkiej szansy, dokonanego ziarnami nauczania Jana Pawła II w Masłowie (…), czy nazbyt często nie żyjemy logiką zasiewu owego sługi, który zakopał swój talent? – pytał biskup kielecki.

Przypomniał, że Papież „potwierdził swoją miłość do ziemi świętokrzyskiej, kochającej wolność i prawdę”. – Czy tak rzeczywiście jest, kiedy cieszymy się wolnością i względnym powodzeniem? Powróćmy do wciąż aktualnego, zbudowanego na Ewangelii Chrystusa nauczania Jana Pawła II – zachęcał bp Piotrowski.

Po zakończonej Mszy św. celebransi i wierni przeszli w procesji z pl. Jana Pawła II do bazyliki, przekraczając, celem uzyskania odpustu zupełnego w Roku Miłosierdzia – Bramę Miłosierdzia.

W bazylice udano się przed ołtarz Matki Bożej Łaskawej Kieleckiej, gdzie bp Piotrowski zawierzył Kościół kielecki Jej opiece. – W macierzyńskie dłonie Matki Bożej Łaskawej Kieleckiej oddajemy mieszkańców miasta i diecezji (…). W 1050-lecie chrztu Polski wyznajemy: Tyś jest naszą Matką i Królową – mówił bp Piotrowski.

Wielu uczestników uroczystości oglądało wystawę znaczków emitowanych przez Pocztę Polską z okazji kolejnych wizyt apostolskich Jana Pawła II w ojczyźnie. Znajduje się ona w bazylice przy kaplicy Jana Pawła I.

Zwieńczeniem całości wystawy jest prezentacja znaczka wydanego z okazji kanonizacji, ukazującego św. Jana Pawła II w symbolicznej aureoli złożonej z jego przesłań – zawołań, poczynając od słów „Totus Tuus!” i „Nie lękajcie się”. Przestrzenna ekspozycja została wykonana na bazie i na podstawie albumu filatelistycznego pt. „Święty Jan Paweł II na znaczkach Poczty Polskiej”, zawierającego kilkadziesiąt znaczków poświęconych Ojcu Świętemu wraz z najważniejszymi przesłaniami pontyfikatu.

Z kolei pobyt Papieża na kieleckiej ziemi, m.in. moment koronacji wizerunku Matki Bożej z Dzieciątkiem, spotkanie z osobami konsekrowanymi czy Mszę św. podczas burzy na lotnisku w Masłowie można oglądać na wystawie planszowej rozmieszczonej wzdłuż ul. Jana Pawła II.

Tagi:
rocznica

Reklama

95. rocznica święceń kapłańskich Sługi Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego

2019-08-01 10:31

ks. Artur Niemira / Włocławek (KAI)

W sobotę 3 sierpnia 2019 r. o godz. 11.00 w katedrze włocławskiej bp Wiesław Mering będzie przewodniczył uroczystej Mszy św. z okazji 95. rocznicy święceń kapłańskich Sługi Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego, które przyjął w katedrze włocławskiej, w kaplicy Matki Bożej. W tym dniu przypada również 118. rocznica jego urodzin.

Instytut Prymasa Wyszyńskiego

Podczas Mszy św. w sobotę, 3 sierpnia, Biskup Włocławski poświęci portret Prymasa Tysiąclecia z fundacji Katolickiego Stowarzyszenia „Civitas Christiana”, który na stałe zawiśnie w kaplicy święceń Sługi Bożego.

Biskup Włocławski oraz Prezes Katolickiego Stowarzyszenia „Civitas Christiana” zapraszają do wzięcia udziału w uroczystościach szczególnie księży i wiernych świeckich diecezji włocławskiej, członków stowarzyszenia „Civitas Christiana”, a także przedstawicieli Akcji Katolickiej Diecezji Włocławskiej, ruchów, stowarzyszeń i szkół katolickich diecezji oraz przedstawicieli szkół noszących imię kard. Stefana Wyszyńskiego.

Późniejszy kardynał i prymas Polski Stefan Wyszyński święcenia kapłańskie przyjął 3 sierpnia 1924 r. we włocławskiej bazylice katedralnej z rąk bp. Wojciecha Owczarka. Tego samego dnia obchodził swoje 23. urodziny. Jak co roku, 3 sierpnia, będą miały miejsce specjalne uroczystości również w miejscu urodzin Prymasa Tysiąclecia – Zuzeli.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Inwigilowała ks. Blachnickiego dziś walczy z dyskryminacją

2019-08-22 09:01

Artur Stelmasiak

Internauci rozpoznali niebezpieczną współpracowniczkę komunistycznej służby, która stoi na czele stowarzyszenia współpracującego z warszawskim ratuszem.

Archiwum Główne Ruchu Światło-Życie

Chodzi o TW ps. "Panna", czyli Jolantę Gontarczyk, która na poczatku lat 80. rozpracowywała Solidarność, a później środowisko Polonii w RFN. Wraz z mężem inwigilowała Sługę Bożego ks. Franciszka Blachnickiego, który po wprowadzeniu stanu wojennego osiadł w Carlsbergu w Niemczech Zachodnich. - Wtedy Gontarczyk grała najbardziej katolicką i najbardziej patriotyczną kobietę w tym polonijnym środowisku - mówi "Niedzieli" Agnieszka Wolska z Kolonii, która od lat przypatruje się działalności TW "Panny".  

W latach 90. Jolanta Gontarczyk stała sie aktywistką feministyczną i ważnym członkiem warszawskiego SLD, gdzie pełniła wiele funkcji rządowych i samorządowych. Została odsunięta, gdy w 2005 roku ujawniono jej mroczną przeszłość, a IPN wszczął śledztwo ws. tajemniczej śmierci ks. Blachnickiego.

Internauci rozpoznali Jolantę Gontarczyk pod zmienionym nazwiskiem, jako Jolantę Lange. Przez kilka lat była ona w prezydium Komisji Dialogu Społecznego ds. Równego Traktowania, gdzie lobbowane są m. in. postulaty aktywistów LGBT. Obecnie jest także prezesem stowarzyszenia zajmującego się programami antydyskryminacyjnymi m. in. na zlecenie warszawskiego ratusza. Zmianę nazwiska z Gontarczyk na Lange potwierdza odpis z Krajowego Rejestru Sądowego. W zarządzie stowarzyszenia w 2008 r. zmieniło się nazwisko Jolanty, ale numer PESEL kobiety pozostał ten sam.

Jolantę Lange, jako Jolantę Gontarczyk rozpoznaje wiele osób z niemieckiej Polonii. - Mój mąż, jako członek Solidarności wyemigrował do RFN jeszcze przed stanem wojennym. W Carlsbergu poznał ks. Franciszka Blachnickiego i małżeństwo Gontarczyków. Wiele osób doskonale pamięta i rozpoznaje panią Gontarczyk, która znalazła sobie nową niszę dla swojej działalności - mówi Agnieszka Wolska.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Związki partnerskie: czym są faktycznie

2019-08-24 13:07

Marcin Przeciszewski / Warszawa (KAI)

Jednym z głównych postulatów środowisk LGBT+ jest wprowadzenie w Polsce „związków partnerskich”. Są one na ogół rozumiane jako prawnie legalizowany związek osób jednej płci. Tymczasem związki partnerskie w wielu krajach obejmują także pary heteroseksualne. Tak ma być i w Polsce, w świetle przygotowanych przez lewicę projektów ustaw. Tworzy się więc instytucję przypominającą rodzinę, cieszącą się jej przywilejami, ale której trwałość nie jest chroniona w żaden sposób, możliwą do rozwiązania na każde życzenie.

Voyagerix/fotolia.com

Definicja związku partnerskiego jest prosta. Jest to uznawany prawnie związek dwóch żyjących wspólnie osób, przyznający im możliwość zawiązania wspólnoty majątkowej, prawo do dziedziczenia oraz możliwość korzystania z większości przywilejów przysługujących dotąd rodzinie.

Historia

Pierwszym krajem, który zalegalizował istnienie związków partnerskich była Dania, w roku 1989. Proces ten obejmował stopniowo niektóre inne kraje Europy. Do dziś wprowadziły je: Szwecja (1995), Islandia (1996), Francja (1999), Niemcy (2001), Finlandia (2002), Portugalia (2001), Luksemburg (2004), Wielka Brytania (2005), Słowenia (2005), Andora (2005), Czechy (2006), Szwajcaria (2007), Węgry (2009), Austria (2010), Irlandia (2011), Liechtenstein (2011), Malta (2014), Chorwacja (2014), Cypr (2015), Grecja (2015), Estonia (2016) oraz Włochy (2016).

W wielu krajach, które zdecydowały się na legalizację związków partnerskich, obejmują one związki zarówno jedno- jak i różnopłciowe. Faktowi rejestracji takiego związku dwojga ludzi nie towarzyszy charakter ceremonii ślubnej, świadków, wymiany obrączek, publicznych pocałunków, itd. Sprowadza się do prostej rejestracji (w formie zwykłej umowy) w sądzie, urzędzie stanu cywilnego lub u notariusza.

Rejestrowane związki partnerskie dają podobne - choć nieco ograniczone - prawa w stosunku do tych, jakie mają małżeństwa, za wyjątkiem adopcji dzieci. Są jednak kraje, które parom żyjącym w takich związkach przyznają wszystkie prawa małżeństwa, włącznie z adopcją. Tak jest w Wielkiej Brytanii, w Szwecji, Hiszpanii czy na Malcie.

Model francuski

Dla przykładu, szerzej możemy omówić model francuski. We Francji - mimo silnych protestów prawicy oraz świata chrześcijańskiego - związki partnerskie zostały wprowadzone w 1999 r. w postaci Pacte civil de solidarité (PACS). Legalizuje on wspólne pożycie dwojga dorosłych osób bez względu na płeć.

PACS można zarejestrować w sądzie (Tribunal d’Instance) lub u notariusza, pod warunkiem, że jedna ze stron posiada obywatelstwo francuskie. Kontrakt może być zredagowany samodzielnie lub z pomocą notariusza. Może on zawierać jedynie obopólną wolę partnerów do zawarcia związku bądź dalsze regulacje dotyczące np. wspólnoty majątkowej oraz dziedziczenia. Informacja o zawarciu związku zostaje przekazana do urzędu stanu cywilnego gdzie dokonana zostaje adnotacja w akcie urodzenia. Zawarcie związku PACS w sądzie jest bezpłatne, zabiera ono zaledwie kilkanaście minut. W przypadku par heteroseksualnych odbywa się na to ogół beż żadnej ceremonii i bez świadków. Huczną ceremonię z tej okazji, wzorowaną na uroczystości ślubnej, urządzają zazwyczaj pary homoseksualne.

Samo zawarcie PCS nie ustanawia wspólnoty majątkowej pomiędzy partnerami, ale jeśli sobie życzą, mogą oni dokonać takiego wpisu do kontraktu. Związek partnerski niesie liczne przywileje podatkowe: partnerzy – tak jak małżeństwa - podlegają wspólnemu opodatkowaniu, jak również w przypadku opodatkowania spadku i darowizn. Uzyskanie spadku po partnerze nie ma jednak charakteru automatycznego, lecz wymaga zapisania tego w kontrakcie lub testamencie. Parter jest też współodpowiedzialny za długi swego partnera zaciągnięte w czasie związku.

Jeśli chodzi o świadczenia socjalne, to związki PACS mają przyznane te same prawa co małżeństwa i rodziny. Mogą korzystać ze wszystkich świadczeń rodzinnych i mieszkaniowych oraz przywilejów wynikających z rozwiniętej we Francji polityki rodzinnej. PACS nie pozwala jednak na adopcję dzieci.

Do rozwiązania PACS-u wystarczy by jeden z partnerów wysłał do sądu (Tribunal d’instance) list polecony informujący o zerwaniu paktu cywilnego. Od niedawna można to zrobić również za pośrednictwem internetu. Efekt złożenia deklaracji jest natychmiastowy i nie wymaga żadnych uzasadnień. Nie daje też możliwości odniesienia się doń drugiej stronie.

Inne kraje Europy

W innych krajach Europy, które przyjęły związki partnerskie, jest podobnie, choć rozwiązania różnią się w szczegółach. W niektórych dotyczą one wyłącznie par homoseksualnych. Tak jest np. w Wielkiej Brytanii, Niemczech, państwach skandynawskich, we Włoszech, Czechach czy na Węgrzech. Natomiast związki partnerskie także par hetero, rejestrowane są we Francji, Hiszpanii, Portugalii, Austrii, Chorwacji i Szwajcarii (Genewa, Zurych).

Generalnie rzecz biorąc, związki partnerskie (homo- bądź heteroseksualne) otrzymują większość przywilejów jakie miały dotąd zagwarantowane małżeństwa, na ogół za wyjątkiem adopcji. Rozwiązanie związku partnerskiego następuje na wniosek jednego z partnerów, tylko w niektórych krajach wymagane jest wspólne oświadczenie. Likwidacji związku partnerskiego nie towarzyszy procedura sądowa, która miałaby na celu jego ochronę bądź przynajmniej analizę sytuacji. Tak przecież jest w przypadku rozwodu orzekanego wobec małżeństwa, które jest instytucją chronioną przez państwo. Podczas procesu rozwodowego musi nastąpić wysłuchanie obu stron oraz świadków, wezwanie do porozumienia, itp. Dopiero po wyczerpaniu tych środków sąd orzeka rozwód. A jednocześnie decyduje w jaki sposób i przez kogo ma być sprawowana opieka nad dziećmi. Tymczasem natychmiastowe, administracyjne rozwiązanie związku partnerskiego w żaden sposób nie reguluje sytuacji dzieci. Oczywiście każdy z rodziców może wystąpić do sądu z wnioskiem o przyznanie mu praw odnośnie dzieci bądź odebranie ich drugiej stronie, ale może to trwać latami.

Francuskie statystyki informują, że tylko w niewielkim procencie PACS dotyczy związków jednopłciowych, a 96% takich związków jest zawieranych przez pary różnopłciowe (dane za 2010 r.). Obecnie co piąty związek mężczyzny i kobiety we Francji rejestrowany jest na mocy ustawy o PACS, a cztery piąte związków w formie małżeństwa.

Polskie projekty związków partnerskich

Pod koniec 2003 r. senator Maria Szyszkowska (SLD), zaproponowała projekt regulujący kwestię związków partnerskich, wzorowany na francuskiej ustawie „PACS”. Przewidywał on możliwość zawierania związków partnerskich przez pary zarówno jedno- jak i różnopłciowe.

W maju 2011 r. projekt ustawy o umowie związku partnerskiego złożyło w Sejmie SLD wraz z tzw. Grupą Inicjatywną aktywistów i aktywistek LGBT. Wedle tej propozycji dwie osoby fizyczne, pozostające „faktycznie we wspólnym pożyciu” określają „swoje wzajemne zobowiązania o charakterze majątkowym lub osobistym, w celu organizacji wspólnego życia”. Projekt nie precyzował, czy chodzi tu o osoby jednej czy różnych płci, a więc możliwość skorzystania zeń mieliby wszyscy. Zgodnie z projektem osoby pozostające w związku partnerskim miały zagwarantowaną m.in. możliwość posiadania wspólnoty majątkowej, wspólnego opodatkowania i odmowy zeznań przeciwko partnerowi. Przysługiwało im też prawo do pochowania zmarłego partnera i dziedziczenia w pierwszej kolejności majątku, a także starania się o rentę po zmarłym. O wygaśnięciu związku miała decydować śmierć jednego z partnerów lub złożenie wspólnego oświadczenia o rozwiązaniu związku. W przypadku złożenia go przez jedną stronę, skutkowałby po 6 miesiącach.

W 2012 r. do Sejmu trafiły aż 3 kolejne projekty ustaw o związkach partnerskich: Ruchu Palikota i Sojuszu Lewicy Demokratycznej, oraz grupy posłów Platformy Obywatelskiej. Przewidywały one także możliwość związków partnerskich dla osób różnej płci.

W kwietniu 2018 r. projekt ustawy o związku partnerskim dla par jedno- i różnopłciowych złożyła w Sejmie grupa posłów i posłanek Nowoczesnej. W założeniach projekt ten jest zbliżony do wcześniejszych projektów Ruchu Palikota i Sojuszu Lewicy Demokratycznej, ale w odróżnieniu od nich jest pierwszym projektem przewidującym możliwość adopcji dziecka partnera/partnerki. Osoby zawierające związek partnerski dostaną także prawo do: zmiany nazwiska na nazwisko partnerki lub partnera, informacji medycznej o stanie zdrowia partnera, do spadku, wspólnego rozliczania się z fiskusem, wspólnoty majątkowej, zasiłku opiekuńczego czy do odmowy udzielenia zeznań. Zgodnie z projektem związki partnerskie mają być zawierane w Urzędach Stanu Cywilnego.

Przewidywać można, że zmiana na scenie politycznej, która większość parlamentarną w Polsce oddawałaby w ręce partii lewicowych, doprowadziłaby do szybkiego wprowadzenia rejestracji związków partnerskich – prawdopodobnie dla wszystkich rodzajów par. Podobnie jak w innych krajach związek taki korzystać mógłby z większości przywilejów małżeństwa. A skoro byłby on instytucją dostępną dla wszystkich, to – podobnie jak we Francji - stawałby się realną konkurencją dla instytucji małżeństwa, co powodowałoby daleko idącą dekonstrukcję obecnego modelu społecznego, w którym rodzina oparta na małżeństwie odgrywa podstawową i niezastępowalną rolę.

Związki partnerskie wstępem do legalizacji małżeństw homoseksualnych

Wszędzie w Europie małżeństwa osób tej samej płci są naturalnym następstwem wprowadzenia rejestracji związków partnerskich. Prawna legalizacja małżeństw jednopłciowych – silnie wspierana przez propagandę środowisk LGBT+ oraz towarzyszące jej lobby polityczne - następowała zazwyczaj w kilka lub kilkanaście lat później. O ile legalizacja związków jednopłciowych nastąpiła w większości krajów Europy zachodniej w latach 90-tych, to prawne uznanie małżeństw homoseksualnych przyjmowane było już w obecnym stuleciu.

Małżeństwa cywilne, których małżonkowie stanowią osoby tej samej płci, zostały w Europie zalegalizowane do tej pory w Holandii (2001), Belgii (2003), Hiszpanii (2005), Norwegii (2009), Szwecji (2009), Portugalii (2010), Islandii (2010), Danii (2012), Francji (2013), Wielkiej Brytanii (2014), Luksemburgu (2015), Irlandii (2015), Finlandii (2017), Niemczech (2017), na Malcie (2017) oraz w Austrii (2019).

Charakterystyczne jest, że na terenie Europy legalizacja małżeństw osób jednej płci obejmuje jej cześć zachodnią oraz Skandynawię. W opozycji do tego, żadne z państw Europy środkowej nie podjęło takiej decyzji. Ponadto wiele krajów regionu na poziomie konstytucyjnym definiuje małżeństwo jako „związek kobiety i mężczyzny”. Oprócz Polski są to: Białoruś, Bułgaria, Chorwacja, Czarnogóra, Litwa, Łotwa, Mołdawia, Serbia, Słowacja, Ukraina i Węgry. Pokazuje to, że ta część Europy, mimo, że stanowi integralny element kultury Zachodu, potrafi zdystansować się od pewnych niebezpiecznych i autodestrukcyjnych nurtów funkcjonujących w jej ramach. Obala to także mit zakładający, że legalizacja małżeństw homoseksualnych ma być zdeterminowanym etapem w rozwoju naszego kręgu cywilizacyjnego.

W obecnym momencie historii kraje Europy środkowej i wschodniej mają szansę pokazać, że możliwy jest inny kierunek rozwoju cywilizacji Zachodu. A ponadto, że dalszy rozwój społeczeństw wcale nie musi być związany z porzuceniem podstawowych principiów wynikających z europejskiej tradycji, prawa naturalnego oraz zasad chrześcijańskich.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem