Reklama

Wskazuje cel życia

2016-06-23 08:07

Maria Fortuna-Sudor
Edycja małopolska 26/2016, str. 6

Maria Fortuna-Sudor
W Łagiewnikach poczty sztandarowe reprezentowały szkoły św. Jadwigi

Prawie 750 osób, reprezentujących Rodzinę Szkół im. św. Jadwigi Królowej Polski, przybyło z różnych stron Polski do Krakowa, gdzie świętowano 19. rocznicę kanonizacji swej patronki

Zgodnie z tradycją, uczniowie pod opieką wychowawców, nauczycieli oraz rodziców przybyli najpierw do Katedry Wawelskiej, aby w tym miejscu, tak szczególnym w życiu św. Jadwigi, modlić się za jej wstawiennictwem przed Czarnym Krzyżem. Tu również złożyli czerwone róże i „szkatułki miłosierdzia”.

Szansa

Następnie udali się do sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach, gdzie wysłuchali konferencji, wygłoszonej przez ks. prał. Franciszka Ślusarczyka, na temat Bożego miłosierdzia i jego apostołów – św. Siostry Faustyny i św. Jana Pawła II. Łagiewnicki misjonarz miłosierdzia mówił do uczniów: – Przybyliście do źródeł Bożego Miłosierdzia, w roku jubileuszowym. To szczególna szansa, byśmy mogli tak bardzo osobiście spotkać się z Jezusem Miłosiernym, który przed nami otwiera całe bogactwo serca.

Reprezentanci jadwiżańskich szkół uczestniczyli również w Mszy św. Przewodniczył jej bp Jan Zając. Hierarcha wygłosił także homilię. Nawiązując do patronki, zauważał, że dobra mama uczy mądrości życia. Bp Jan Zając przywołał znajdujący się nad ołtarzem w Katedrze Wawelskiej napis: „Czyń, co widzisz” i przekonywał zebranych, że te słowa są nadal aktualne.

Reklama

Przedsięwzięcie

– To piękne przedsięwzięcie gromadzące nas wokół patronki, do której przyjeżdżamy, aby się spotkać i wzajemnie ubogacać – przyznała Sabina Rylska. Przewodnicząca Ogólnopolskiej Rady Rodziny Szkół im. św. Jadwigi Królowej podkreśliła szczególną rolę kustosza Katedry Wawelskiej, ks. prał. Zdzisława Sochackiego, który dla Rodziny Jadwiżańskiej jest przyjacielem i opiekunem duchowym. Odnosząc się do roli patronki w kształtowaniu kolejnych pokoleń Polaków, Sabina Rylska wyjaśniała: – Św. Jadwiga jest dla młodego człowieka wzorem w naszych trudnych czasach. Powinniśmy pamiętać i wciąż przypominać, że nie żyjemy dla siebie, ale przede wszystkim dla innych, dla ojczyzny.

Że tak jest istotnie, mogłam się przekonać podczas wyboru „Królowej Roku 2016/2017”. 12 kandydatek (ubranych w nawiązujące do średniowiecznej mody stroje) z różnych stron Polski świadczyło, jak ważna jest dla nich św. Jadwiga. Wśród walczących o tytuł moją uwagę zwróciła wypowiedź Pauliny Gajdy (ZS w Suchej), która wyznawała: – Myślę, że bycie jak św. królowa Jadwiga – młodą, wykształconą kobietą, o silnym charakterze, o szerokich zainteresowaniach, dbającą o rozwój kulturowy, duchowy i osobisty, kobietą, która szanuje godność wszystkich, niezależnie od ich statusu społecznego, to cel, do którego warto w życiu dążyć.

Tagi:
szkoła patron

Chcą mieć za patrona kapłana męczennika

2019-09-03 13:09

Katarzyna Dołęgowska
Edycja przemyska 36/2019, str. 6-7

19 października odbędzie się uroczystość nadania imienia ks. Stanisława Kołodzieja Szkole Podstawowej w Kobylanach. Będzie ona uwieńczeniem wielu wydarzeń, w które zaangażowane są społeczność szkolna i lokalna w ramach realizacji projektu poświęconego przyszłemu Patronowi

archiwum Szkoły
Dzieci ze Szkoły Podstawowej w Kobylanach poznają dzieje życia i męczeństwa sługi Bożego ks. Stanisława Kołodzieja

Ksiądz Stanisław Kołodziej urodził się 1 lutego 1907 r. w Bączalu Górnym jako czwarte z pięciorga dzieci Józefa Kołodzieja i Marii z domu Smaś. Rodzina przeżyła wiele trudnych chwil, m.in. pożar domu, z którego ojciec wyprowadził dzieci oraz wyniósł półrocznego Stanisława. Już jako czternastoletni chłopiec stracił ojca, który podupadł na zdrowiu w wyniku uczestnictwa w walkach podczas I wojny światowej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ostanie pożegnanie diakona Mateusza Niemca

2019-09-10 07:17

Ks. Wojciech Kania

W kościele św. Jana Chrzciciela w Nisku odbyło się ostatnie pożegnanie diakona Mateusza Niemca. Mszy św. pogrzebowej przewodniczył bp Krzysztof Nitkiewicz.

Ks. Wojciech Kania

Uroczystości pogrzebowe diakona Mateusza Niemca rozpoczęły się 8 września w kościele św. Michała Archanioła w Sandomierzu. Mszy św. żałobnej przewodniczył bp pomocniczy senior Edward Frankowski. Wraz z nim Eucharystię sprawowali: ks. Rafał Kułaga, rektor seminarium wraz z księżmi wychowawcami i profesorami oraz duże grono kapłanów. We Mszy św. uczestniczyli alumni, siostry zakonne, pracownicy świeccy sandomierskiej uczelni oraz rodzina zmarłego diakona. Homilię wygłosił ks. Szymon Brodowski, ojciec duchowny seminarium. Po Mszy św. odbyło się czuwanie modlitewne za śp. diakona Mateusza zakończone wspólną modlitwą różańcową oraz Apelem Jasnogórskim.  

Główne uroczystości pogrzebowe odbyły się w parafii św. Jana Chrzciciela w Nisku z której pochodził diakon Mateusza. Mszy św. przewodniczył bp Krzysztof Nitkiewicz. Koncelebrowali profesorowie seminarium duchownego oraz grono kapłanów. W modlitwie żałobnej uczestniczyli licznie zebrani parafianie z parafii rodzinnej oraz parafii w Kocudzy, gdzie posługiwał diakon Mateusz na praktyce duszpasterskiej.

Zobacz zdjęcia: Uroczystości pogrzebowe diakona Mateusza Niemca

Rozpoczynając liturgię pogrzebową, bp Nitkiewicz podziękował rodzicom śp. diakona Mateusza za syna i złożył wyrazy współczucia całej rodzinie. - Podobnie jak w momencie wstąpienia Mateusza do Seminarium Duchownego ofiarowaliście go Chrystusowi, miejcie siłę, aby uczynić to teraz po raz drugi. On i wy znajdziecie w ten sposób pokój ponieważ Chrystus jest pokojem - powiedział biskup.

Homilie wygłosił ks. Rafał Kułaga rektor Wyższego Seminarium Duchownego w Sandomierzu. Oczywiście gromadzi nas na tej uroczystości smutek, ból i żal. Bo żegnamy diakona, który był nam bliski, z którym przeżyliśmy wiele wspólnych chwil, który – po ludzku sądząc nie tylko mógł, ale powinien jeszcze cieszyć się życiem. Miał przecież tylko 25 lat. I choć wielu wydawać się może, że człowiek potrafi bardzo dużo, to jednak staje bezradny wobec nadchodzącej nieuchronnie śmierci. Na nią trzeba być gotowym w każdej chwili, do niej przygotować się trzeba, bo nasze życie jest kruche i ułomne. Wobec śmierci wszyscy stajemy bezradni. Możemy tylko na nią czekać, ale czekać aktywnie, czyniąc jak najwięcej dobra – powiedział ks. rektor Rafał Kułaga.

Po Mszy św. kondukt żałobny wyruszył na cmentarz w Nisku, gdzie zostało złożone ciało diakona Mateusza.

Diakon Mateusz Niemiec zmarł w szpitalu w Lublinie w wieku 25 lat. Niedługo przed święceniami kapłańskimi, które miał przyjąć tego roku uległ poważnemu wypadkowi. Od tego czasu przebywał w śpiączce w szpitalu. Miał zapewnioną troskliwą opiekę szpitalną oraz otoczony był w całej diecezji modlitwą. Lekarze mimo ciągłych starań nie dali rady uratować jego życia. Zmarł 5 września. Cechowała go pogoda ducha, życzliwość i chęć niesienia pomocy innym. Był zaangażowany w duszpasterstwo osób niesłyszących. Wśród wychowawców seminarium duchownego oraz kolegów cieszył się bardzo dobrą opinią jako człowiek pracowity i odpowiedzialny. Uroczystościom pogrzebowym przewodniczył bp Krzysztof Nitkiewicz.

Diakon Mateusz Niemiec urodził się 26 kwietnia 1994 r. w Stalowej Woli. Należał do parafii św. Jana Chrzciciela w Nisku. Po ukończeniu Szkoły Podstawowej nr 5 w Nisku zaczął uczęszczać do Liceum Ogólnokształcącego im. KEN w Stalowej Woli. W 2013 r., po zdaniu egzaminu dojrzałości wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego w Sandomierzu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Australia: kard. Pell złożył apelację do sądu najwyższego

2019-09-17 13:20

pb (KAI/lepoint.fr/theguardian.com) / Canberra

Skazany za molestowanie dwóch 13-letnich chórzystów katedry w Melbourne w latach 90. XX w. australijski kardynał George Pell złożył apelację do australijskiego Sądu Najwyższego. Jest to ostatni krok prawny, jaki może podjąć 78-letni hierarcha, który od początku twierdzi, że jest niewinny. Wcześniej jego apelację odrzucił sąd najwyższy stanu Victoria.

Ks. Cezary Chwilczyński

Nie wiadomo, czy Sąd Najwyższy Australii z siedzibą w Canberze przyjmie apelację, choć jest to bardzo prawdopodobne, biorąc pod uwagę wątpliwości prawne, jakie wzbudził wyrok. Został on bowiem wydany pomimo „uzasadnionych wątpliwości”, przemawiających na korzyść oskarżonego. Chodziło m.in. o fakt, że jedna z ofiar przed śmiercią przyznała, że nie była molestowana przez kard. Pella, a także o to, że materiałem dowodowym w sprawie przeciwko purpuratowi były jedynie zeznania drugiej z ofiar, którym zaprzeczały relacje 20 świadków powołanych przez obronę.

Na razie Sąd Najwyższy Australii jedynie potwierdził 17 września otrzymanie wniosku apelacyjnego. Cała procedura może zająć wiele miesięcy. Być może będą konieczne przesłuchania stron. W tym czasie kard. Pell odsiaduje wyrok w więzieniu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem