Reklama

Głos z Torunia

Święto patronalne województwa kujawsko-pomorskiego

W 1991 i 1999 r. św. Jan Paweł II przebywał w województwie kujawsko-pomorskim, nawiedzając Włocławek, Bydgoszcz i Toruń. Z tej okazji 7 czerwca został ustalony jako święto województwa kujawsko-pomorskiego. Dodatkowo 15 lutego br. Sejmik Województwa Kujawsko-Pomorskiego obrał za patrona województwa św. Jana Pawła II

Niedziela toruńska 26/2016, str. 7

[ TEMATY ]

święto

Joanna Kruczyńska

Na okoliczność obchodów święta patronalnego województwa bp Andrzej Suski w słowie pasterskim do wiernych zachęca, by „każdorazowo dzień 7 czerwca przeżywany był w świątecznym duchu modlitwy za mieszkańców naszego województwa i jako dzień refleksji nad bogatym dziedzictwem duchowym, jakie pozostawił swoim rodakom Św. Jan Paweł II”.

Obchody święta patronalnego województwa w tym roku odbyły się w Toruniu 6 czerwca. O godz. 10.30 na toruńskim lotnisku Aeroklubu Pomorskiego władze województwa kujawsko-pomorskiego z marszałkiem Piotrem Całbeckim i z prezydentem miasta Torunia Michałem Zaleskim dokonały odsłonięcia tablicy upamiętniającej spotkanie w tym miejscu św. Jana Pawła II z mieszkańcami miasta i diecezji 7 czerwca 1999 r. Uroczystego poświęcenia tablicy dokonali biskupi toruńscy Andrzej Suski i Józef Szamocki.

W samo południe w toruńskiej katedrze Świętych Janów sprawowano Mszę św., której przewodniczył i słowo Boże wygłosił bp Andrzej Suski. Nawiązując w nim do Ewangelii dnia, w której Jezus głosi Kazanie na Górze, kaznodzieja podkreślił, iż jest to „konstytucja Królestwa Bożego”. Jezus pragnie, byśmy byli ubodzy w duchu nie w znaczeniu minimalizowania potrzeb, ale cieszenia się tym, co mamy. – Biedni są ludzie zdegustowani swoim bogactwem – mówił bp Suski, podkreślając jednocześnie, że Jezus – mówiąc o błogosławionych ubogich – nie pochwala nędzy, gdyż ta jest złem i uwłacza godności człowieka. – To nie po chrześcijańsku smucić się beznadziejnie – mówił dalej kaznodzieja. Ewangeliczna cichość to pokora milczenia, gdy trzeba, ale i odwaga mówienia rzeczy twardych, gdy trzeba. Wyznawca Chrystusa to człowiek sprawiedliwy, ale i miłosierny, bo „miłość miłosierna to taka, która bierze pod uwagę słabości i ograniczenia człowieka. To nie litość. To chęć realnej pomocy, bo w każdym z nas jest coś, co potrzebuje zaakceptowania, przebaczenia, przygarnięcia”. Czyste serce to takie, które patrzy na innych, nie zawłaszczając ich. Ci pokój czyniący są potrzebni, bo szczególnie dzisiaj tak łatwo jest skłócić ludzi, a ci, którzy dzisiaj cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, będą ostatecznymi wygranymi. – Za takimi wartościami opowiadają się uczniowie Jezusa i z takim programem przybył do nas św. Jan Paweł II – podkreślał Biskup Andrzej. – Jesteśmy wdzięczni św. Janowi Pawłowi II za to duchowe dziedzictwo, nauczanie, świadectwo życia i umiłowanie naszego narodu – mówił bp Suski.

Reklama

Eucharystia w toruńskiej katedrze – oprócz biskupów toruńskich Andrzeja Suskiego i Józefa Szamockiego – zgromadziła również: bp. Jana Tyrawę z diecezji bydgoskiej, bp. Wiesława Meringa z diecezji włocławskiej, delegatów biskupów diecezji płockiej i pelplińskiej, a także parlamentarzystów, władze wojewódzkie i miejskie, przedstawicieli służb mundurowych, harcerzy, delegacje szkół z terenu województwa, którym patronuje św. Jan Paweł II, oraz poczty sztandarowe.

W dalszej części obchodów święta patronalnego województwa w Collegium Maximum Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu otwarto wystawę „Projekt 966. Narodowy Jubileusz – Sztuka Polska 2016”. W Urzędzie Marszałkowskim odbyła się także uroczysta sesja sejmiku województwa, podczas której ogłoszono stanowisko biskupów popierające starania samorządu województwa w sprawie ustanowienia św. Jana Pawła II patronem województwa kujawsko-pomorskiego i ustanowienia 7 czerwca Dniem Patronalnym św. Jana Pawła II.

2016-06-23 08:07

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu – trwała pamiątka Vaticanum II

2020-01-24 16:19

[ TEMATY ]

święto

dziennikarze

św. Salezy

Grzegorz Gałązka

Co roku zwykle 24 stycznia – w liturgiczne wspomnienie św. Franciszka Salezego, patrona dziennikarzy – papieże ogłaszają orędzia na kolejny Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu.

Ustanowienie go wiąże się bezpośrednio z zaleceniami Soboru Watykańskiego II. W Kościele powszechnym jest on obchodzony na ogół w uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego, w tym roku będzie to 24 maja, ale w niektórych krajach są to inne daty – w Polsce przyjęto, że będzie to III niedziela września – w bieżącym roku będzie to 20 września. W tym roku jest on obchodzony po raz 54.

Dzień ten wprowadził do praktyki Kościoła w 1966 Paweł VI i jest to jedyne tego rodzaju wydarzenie o zasięgu międzynarodowym, a ustanowione bezpośrednio pod wpływem Soboru Watykańskiego II, a dokładniej soborowego dekretu „Inter mirifica” z 4 grudnia 1963. Celem tej inicjatywy jest podkreślanie roli, jaką środki przekazu odgrywają w dzisiejszym świecie, w tym także w Kościele oraz ich znaczenia dla procesu ewangelizacji i głoszenia jego misji w naszych czasach. Kościół pragnie zawsze, aby służyły one postępowi i dobru ludzkości, a nie szkodziły jej.

Z okazji kolejnych Dni papieże ogłaszają specjalne orędzia, opatrzone hasłem danego Dnia. Po raz pierwszy obchodzono go 7 maja 1967. Paweł VI przygotował łącznie 12 takich dokumentów – pierwszy z nich był zatytułowany „Środki społecznego przekazu” i nosił datę 1 maja tegoż roku. Jan Paweł II przejął ten zwyczaj a jego pierwsze orędzie (z datą 23 maja 1979) było zatytułowane „Środki przekazu na rzecz ochrony i rozwoju dzieciństwa w rodzinie i społeczeństwie”. W 1986 (20. Światowy Dzień Środków) papież ogłosił swój dokument 24 stycznia i od tego czasu prawie nieprzerwanie orędzia te noszą tę właśnie datę.

Papież Polak ogłosił łącznie 27 orędzi – ostatnie na 2005 rok, jego następca, Benedykt XVI – 8 (ostatnie na 2013), a obecny Ojciec Święty – dotychczas 7 (łącznie z tegorocznym).

CZYTAJ DALEJ

Kobe Bryant był gorliwym katolikiem, a tuż przed śmiercią uczestniczył we Mszy św.

2020-01-28 09:00

[ TEMATY ]

śmierć

koszykówka

youtube.com

Legenda NBA Kobe Bryant, który zginął w tragicznym wypadku helikoptera 26 stycznia, wspominany jest przez przyjaciół i duchownych jako gorliwy katolik.

Arcybiskup José H. Gomez z Los Angeles nazwał 41-letniego męża Vanessy Urbiety Cornejo Laine i ojca czwórki dzieci „bardzo dobrym katolikiem, wiernym katolikiem”, z którym często się spotykał - jak czytamy na amerykańskim portalu Fox News

„Pamiętam, jak kiedyś poszedłem na trening Lakersów i miałem z nim głęboką, bardzo dobrą rozmowę” - powiedział abp. Gomez dla CNS.

„Modlimy się za wieczny spokój jego duszy, jego córki, która również umarła, i za rodzinę. To musi być bardzo trudny czas dla jego rodziny. Módlmy się za niego i módlmy się za jego rodzinę ” - apeluje duchowny.

Ks. David Barnes z Bostonu powiedział, że Bryant był na Mszy św. w poranek swojej śmierci.

- „Przyjaciel napisał mi dziś wiadomość, że jego znajomy chodzi do tego samego kościoła katolickiego co Kobe i widział go dziś rano na Mszy” - opisuje dzień śmierci koszykarza kapelan z Uniwersytetu Bostońskiego

„Dla tych, którzy go opłakują, nie może być nic bardziej pocieszającego niż to, że Kobe czcił Boga tuż przed śmiercią” - dodał ks. Barnes.

Bryant i jego żona Vanessa, którzy oboje walczyli o utrzymanie małżeństwa w trudnych chwilach, wychowywali dzieci w wierze, a dzięki Fundacji Rodziny Kobe i Vanessy Bryant pomagali finansować schroniska dla bezdomnej młodzieży i inne projekty mające na celu pomoc biednym.

CZYTAJ DALEJ

Dlaczego Bóg przyjął ciało?

2020-01-28 13:27

[ TEMATY ]

duchowość

wiara

©Mazur/episkopat.pl

Pytania o wiarę, które rodzą się w naszych sercach często pozostawiamy samym sobie. A może nareszcie czas stawić im czoła i wspólnie na nie odpowiedzieć? Wychodzimy na przeciw naszym czytelnikom rozpoczynając cykl "Pytania o wiarę", w którym przedstawimy odpowiedzi biskupa Andrzeja Przybylskiego na niekiedy niełatwe pytania stawiane przez młodych ludzi.

Szczęść Boże! Przygotowując się do Bożego Narodzenia, często się zastanawiam, dlaczego Bóg przyjął ciało, to znaczy normalnie się urodził, normalnie się rozwijał, wzrastał, pewnie też przybierał na wadze i musiał jeść, jak każdy człowiek. Ciało sprawia przecież człowiekowi sporo trudności, zwłaszcza gdy jest niesprawne i chore. Czy Chrystus musiał zbawiać nas w sposób cielesny, skoro ma taką moc, aby wszystko stwarzać jednym gestem, pragnieniem woli czy swoim Boskim słowem?

Konrad

bp Andrzej Przybylski: Nie wiem czy musiał, ale z pewnością bardzo tego chciał i pewnie taki sposób zbawienia Bóg uznał za najbardziej skuteczny. Dla mnie w Twoim pytaniu najpiękniejszy jest wątek cielesności Boga. Wcielenie, czyli Boże Narodzenie, to cudowna tajemnica, w której Bóg przyjmuje ludzkie ciało, aby je konsekrować, czyli uświęcać. Konsekwencje grzechu dotknęły nie tylko ludzkiej duszy, sumienia czy nawet intelektu, ale zainfekowały również ludzkie ciało. To dlatego ono choruje, umiera, męczy się, ma w sobie wiele trudnych do opanowania pragnień.

Przecież w każdym okresie naszego życia mamy wiele kłopotów z ciałem. To z powodu cielesnej wygody często się nie modlimy, to ciało pcha nas w kierunku nieczystości i jest źródłem wielu grzechów. Mimo to Chrystus udowodnił nam przez swoje Wcielenie, że ciało nie musi być tylko źródłem grzechu, ale może być „mieszkaniem Boga”.

Z tej teologii cielesności wynika więc, że Kościół, w ślad za Chrystusem, jest jednym z największych obrońców ludzkiego ciała. Często błędnie oskarża się Kościół, że w imię wartości duchowych, jest przeciwko cielesności, tymczasem jest zupełnie odwrotnie.

Jezus tak bardzo dowartościował ludzkie ciało, że staje się ono dla każdego chrześcijanina wartością, o którą powinien dbać i którą powinien wydoskonalać.

Kiedy wstąpiłem do seminarium, naiwnie myślałem, że będę musiał żyć w celibacie, bo wszelka cielesność jest brzydka, a ja, świętobliwy ksiądz, nie mogę mieć w sobie tego co brzydkie.

Szybko wytłumaczono mi, że moja cielesność jest wielkim i pięknym darem, a celibat to znak ofiarowania Bogu tego, co w człowieku najpiękniejsze.

Myślę, że Chrystus miał wiele powodów, aby przyjąć ludzkie ciało. Najpierw chciał nam pokazać, że jest ono „świątynią Ducha Świętego”, że jest też miejscem naszego zbawienia. Cielesność Jezusa, to także wielka szkoła pracy nad ciałem.

Kiedy spoglądam na krzyż i widzę na nim rozpięte Ciało Chrystusa, to uświadamiam sobie, ile wysiłku, a niekiedy cierpienia, kosztuje praca nad cielesnością. Cała Jego droga cierpienia jest znakiem kierowania cielesnością. I tak przecież jest z naszym ciałem.

Nieźle się musimy namęczyć, żeby nauczyć się nim kierować i żeby to ciało nie kierowało całym naszym życiem.

Kiedy przyjmuje na Mszy św. Jezusa, to słyszę z ust kapłana: „Ciało Chrystusa”. Zastanawiało mnie zawsze, dlaczego, skoro przyjmujemy całego Chrystusa, kapłan w takim momencie podkreśla Jego cielesność. Dziś już rozumiem, że danie komuś swojego ciała jest pieczęcią prawdziwej miłości.

Chrystus daje nam swoje Ciało, aby przypieczętować swoją miłość. Z tego wynika też nauczanie o tym, że pieczęcią miłości jest ofiarowanie swojego ciała w małżeństwie sakramentalnym, że ja jako kapłan przez sakrament kapłan przez sakrament kapłaństwa chcę oddać Bogu swoje ciało, aby tym samym przypieczętować moją wielką miłość do Niego.

Wcielenie Jezusa Chrystusa to wielka szkoła przeżywania naszej ludzkiej cielesności. Kiedy będziesz w Boże Narodzenie zastanawiał się nadal, dlaczego Chrystus przyjął ludzkie ciało, to pomyśl sobie o swoim ciele i wszelkich kłopotach z nim związanych. Może właśnie dlatego Jezus przyjął ciało, aby nauczyć nas, jak sobie z nim radzić?

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję