Reklama

Niedziela Łódzka

Krzysztof Ołdakowski SJ: „Franciszek uczył odpowiedzialności, nie prostych odpowiedzi”

Czy papież Franciszek rzeczywiście zmienił Kościół? Czym jest synodalność i dlaczego jedność z papieżem pozostaje fundamentem katolickiej tożsamości? O pontyfikacie Franciszka, medialnych uproszczeniach oraz zagrożeniach związanych z działalnością Bractwa św. Piusa X z o. Krzysztofem Ołdakowskim SJ rozmawia ks. Paweł Gabara.

2026-07-08 09:30

[ TEMATY ]

Krzysztof Ołdakowski SJ

Joanna Popławska

Krzysztof Ołdakowski SJ z nową książką "Papież Franciszek. Pasterz i prorok"

Krzysztof Ołdakowski SJ z nową książką Papież Franciszek. Pasterz i prorok

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ks. Paweł Gabara: Przez wiele lat pracował Ojciec w Watykanie jako dziennikarz i korespondent, obserwując z bliska pontyfikat papieża Franciszka. Jak z tej perspektywy ocenia Ojciec jego pontyfikat?

O. Krzysztof Ołdakowski SJ: Próbowałem odpowiedzieć na to pytanie w książce Papież Franciszek. Pasterz i prorok. Papież Franciszek był człowiekiem niezwykle autentycznym, o czym świadczy fakt, że sam przed światem odsłaniał swoje życie, mówiąc choćby o słabościach, o korzystaniu z pomocy psychiatry, o trudnych doświadczeniach młodości. Ta jego szczerość pozwala lepiej zrozumieć jego sposób przeżywania wiary i posługi. Był też papieżem bardzo życzliwym, np. wobec Polski. Regularnie pozdrawiał Polaków, przyjmował pielgrzymów, spotykał się z rodzinami ofiar tragedii i zawsze okazywał im wielką bliskość.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

- Czy obraz Franciszka obecny w mediach był zgodny z tym, którego ojciec doświadczył?

Reklama

- Nie zawsze. Mój obraz papieża zawiera się w dwóch słowach: pasterz i prorok. Już sam wybór imienia Franciszek był programem pontyfikatu: prostota, pokój, troska o ubogich, stworzenie i braterstwo. Wprowadził Niedzielę Słowa Bożego, Światowy Dzień Ubogich czy Światowy Dzień Dziadków i Osób Starszych. Nieustannie przypominał o Bożym miłosierdziu i powtarzał, że pasterz powinien „pachnieć owcami”, czyli być blisko ludzi. Kościół określał jako „szpital polowy”, który najpierw opatruje rany, a dopiero później stawia diagnozy.

- Wielu wiernych zapamiętało jednak papieża Franciszka przez pryzmat tematów budzących spory: migrantów, ekologii, Amoris laetitia czy osób LGBT. Dlaczego właśnie taki obraz się utrwalił?

- To efekt bardzo selektywnego odbioru i medialnych interpretacji. Wielu komentatorów skupiało się wyłącznie na kontrowersjach. Tymczasem Franciszek nie zmieniał nauki Kościoła, ale przypominał, że za każdą normą stoi konkretny człowiek. W Amoris laetitia nie chodzi o zniesienie wymagań, lecz o towarzyszenie ludziom w trudnych sytuacjach i pomoc w rozeznaniu. Podobnie w innych kwestiach – papież zachęcał do spotkania z człowiekiem, a nie do wydawania wyroków z dystansu, to dotyczy również troski Kościoła o osoby LGBT.

- Jednocześnie obserwujemy wzrost popularności środowisk odwołujących się do bardzo wyrazistej tożsamości i tradycji Kościoła. Skąd bierze się to zjawisko?

- Coraz więcej osób szuka prostych i jednoznacznych odpowiedzi. Takie środowiska dają poczucie bezpieczeństwa, jasno określają zasady i w pewnym sensie zdejmują z człowieka ciężar osobistego rozeznawania, do czego zachęcał papież Franciszek. Tymczasem chrześcijaństwo wymaga odpowiedzialności za własne decyzje, a to w życiu jest trudniejsze, ponieważ prowadzi nas do dojrzałości, której źródłem jest Ewangelia.

Reklama

- Jednym z najważniejszych pojęć pontyfikatu była synodalność. Wielu ludzi odbierało ją jednak jako próbę demokratyzacji Kościoła?

- Uważam, że to jest wielkie nieporozumienie. Synodalność nie oznacza demokracji, lecz współodpowiedzialność. Papież Franciszek uczynił z synodu nie jednorazowe wydarzenie, ale proces słuchania całego Kościoła. Ostateczne decyzje w Kościele nadal należą do papieża i biskupów, jednak wszyscy ochrzczeni mają prawo i obowiązek uczestniczyć w rozeznawaniu. Chodzi o podmiotowość wiernych, a nie o głosowanie nad prawdami wiary. Myślę, że źródłem zamieszania w rozumieniu synodalności, jest droga synodalna, którą idzie Kościół Niemiecki. Papież wielokrotnie podkreślał, że niemiecka droga synodalna nie ma nic wspólnego z synodalnością, którą od wieków podąża Kościół powszechny. Dla mnie synodalność to wspólnotowość, za którą jako wierzący chcemy wziąć odpowiedzialność.

Jedność z papieżem fundamentem Kościoła

- W ostatnich dniach wiele emocji wzbudziła sytuacja związana z Bractwem św. Piusa X. Jak Ojciec patrzy na ten problem powrotu bractwa do schizmy i ekskomuniki?

Reklama

- Chciałbym jasno powiedzieć, że dla Kościoła każdy człowiek jest ważny i nikogo nie można nigdy lekceważyć. Jednocześnie jedność z papieżem pozostaje fundamentem katolickiej tożsamości. Trzeba też odróżnić uczestnictwo w liturgii sprawowanej według dawnego rytu od przynależności do środowisk odrzucających posłuszeństwo Stolicy Apostolskiej. To są dwie różne rzeczy. Problem, ze schizmą jest i tego nie należy lekceważyć, a wręcz należy uświadamiać wiernym, jak wielką szkodę duchową ponieść mogą ci, którzy zwiążą się z każdą organizacją, wspólnotą, czy też osobą, która jest poza Kościołem. Warto przy tej okazji również wspomnieć, że wielu katolików sympatyzuje z duchownymi, którzy są w karach kościelnych, uczestniczą w sprawowanej przez nich liturgii, czy też słuchając ich błędnego nauczania je promują. Te wszystkie działania są niezgodne z nauczaniem i prawem Kościoła i niosą wielkie niebezpieczeństwo.

- Jak zatem rozmawiać z osobami, które wybierają takie środowiska?

- Przede wszystkim spokojnie i z szacunkiem. Jeżeli ktoś poprosi mnie o rozmowę, zawsze jestem do niej gotów. Trzeba jednak jasno powiedzieć, że jedność z Kościołem ma swoje konsekwencje i nie można jej traktować wybiórczo.

- Czy dzisiaj jedność nie staje się wartością niedocenianą?

- Jedność nie oznacza jednolitości. Kościół nie jest organizacją, w której wszyscy mają być identyczni. Jest miejsce dla różnych duchowości, wrażliwości, sposobów przeżywania liturgii i wiary. Ta różnorodność jest bogactwem, o ile pozostajemy wierni Ewangelii, nauczaniu Kościoła i zachowujemy jedność z następcą św. Piotra.

Ocena: +3 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

„Dziś jest czas miłosierdzia”. Krzysztof Ołdakowski SJ o akcji „Iskra z telefonu”

2026-07-06 15:01

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

jezuici łódź

Krzysztof Ołdakowski SJ

Joanna Popławska

O. Krzysztof Ołdakowski SJ, opiekun duchowy Grupy „Iskra Bożego Miłosierdzia”

O. Krzysztof Ołdakowski SJ, opiekun duchowy Grupy „Iskra Bożego Miłosierdzia”

Z Polski na cały świat - pod takim hasłem rozwija się inicjatywa „Iskra z telefonu”, która zachęca do szerzenia kultu Bożego Miłosierdzia poprzez codzienną modlitwę i prosty gest ustawienia obrazu Jezusa Miłosiernego jako tapety w telefonie. Akcja jest częścią trwającej Pielgrzymki Obrazów Jezusa Miłosiernego na lądach, morzach i w przestworzach, objętej honorowym patronatem kard. Konrada Krajewskiego, metropolity łódzkiego.

Pielgrzymka rozpoczęła się w Niedzielę Miłosierdzia Bożego, 12 kwietnia 2026 roku. Jej celem jest modlitwa o nawrócenie wszystkich narodów do Boga oraz o pokój na świecie. Organizatorzy zachęcają, by zabierać wizerunek Jezusa Miłosiernego wszędzie tam, dokąd prowadzi codzienne życie - w podróże samochodem, samolotem, statkiem czy podczas zwykłych obowiązków.
CZYTAJ DALEJ

Indie: prześladowania chrześcijan przedmiotem rozprawy przed Sądem Najwyższym

W 2025 roku w Indiach odnotowano ponad 800 aktów antychrześcijańskich, a w pierwszej połowie 2026 roku – 285. W obliczu ciągłej przemocy i bezczynności władz, abp Peter Machado z Bangalore postanowił zabrać głos w imieniu coraz bardziej zagrożonej mniejszości chrześcijańskiej przed Sądem Najwyższym tego kraju.

15 lipca trybunał ten wznowił rozpatrywanie petycji złożonej przez abp Machado, wraz z National Solidarity Forum i Evangelical Fellowship of India. Ich celem jest skłonienie władz Indii do podjęcia konkretnych kroków przeciwko przemocy, zastraszaniu i mowie nienawiści wymierzonej w społeczności chrześcijańskie. Petycja została zainicjowana w 2022 roku, po czym była wielokrotnie odraczana i odbywała się w trybie doraźnym.
CZYTAJ DALEJ

By Bóg zajmował pierwsze miejsce

2026-07-21 23:15

Biuro Prasowe AK

– Nie chce się mieć Boga jako największej wartości, jako najistotniejszego fundamentalnego punktu odniesienia do tworzenia prawa, do budowania autentycznej wolności – mówił abp Marek Jędraszewski, apelując, by Bóg zajmował pierwsze miejsce w życiu osobistym i społecznym.

Metropolita krakowski senior przewodniczył sumie parafialnej w kaplicy na Bobolówce w Sanktuarium św. Andrzeja Boboli w Strachocinie.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję