Reklama

Wakacje z Bogiem

2016-07-14 08:55

Ks. Adam Stachowicz
Edycja sandomierska 29/2016, str. 4-5

Ks. Adam Stachowicz
Wisłok Wielki – o co młodzież pyta Księdza Biskupa

Niedługo półmetek wakacji. Większość z nas już wypoczywała albo właśnie wyjeżdza na zasłużony urlop. Na naszych łamach prezentowaliśmy tzw. plan ogólny „Wakacji z Bogiem”, dziś zajmiemy się konkretną realizacją tego hasła

Ruch Światło-Życie dla swoich członków ma bogatą ofertę formacyjną nie tylko w ciągu roku szkolnego, ale również w czasie wakacji. Posługujący na wakacyjnych turnusach moderatorzy i animatorzy udowadniają, że można wypoczywać i jednocześnie uczyć się. Można poznawać nowych ludzi, ale przede wszystkim poznawać Pana Jezusa i odkrywać Boże działanie w świecie.

Miłosierni jak Ojciec

„Piętnaście dni w ciągu wakacji może odmienić całe życie” – takie słowa wypowiada wiele osób, które rozpoczęły swoją przygodę z Oazą. Hasłem tegorocznych oaz wakacyjnych i całego przyszłego roku formacyjnego w parafiach są słowa: „Miłosierni jak Ojciec”. Jak zaznacza ks. Marek Kuliński, diecezjalny moderator Ruchu Światło-Życie: – W turnusach biorą udział osoby, które są zaangażowane w Ruch Światło-Życie, jak również i takie, które po raz pierwszy właśnie na takich wakacyjnych wyjazdach mają doczynienia z wypoczynkiem, formacją i modlitwą. Tegoroczny temat – dodaje – przypomina nam o trwającym Roku Miłosierdzia i przygotowuje do ŚDM. Bardzo wiele mówimy o tym wydarzeniu podczas oazowych spotkań .

Od 25 czerwca do 11 lipca w rekolekcjach uczestniczyło blisko 300 uczestników pod opieką ponad 60-osobowej kadry wychowawczej, tworząc 6 turnusów w ośrodkach bieszczadzkich oraz w Ulanowie. W rekolekcjach w Uhercach Mineralnych wzięło udział kilkanaście rodzin.

Reklama

Jak żyją na co dzień

Dla wielu młodych ludzi rekolekcje oazowe to wspaniały czas, aby wśród rówieśników dobrze się bawić, a równocześnie przeżyć wspaniałą przygodę z Bogiem, to czas wypoczynku i formacji duchowej. Całość rekolekcji związana jest z poszczególnymi tajemnicami Różańca, dlatego każdy dzień dotyczy innej tajemnicy. Uczestnicy podczas kilkunastu dni wakacji przeżywają cały rok liturgiczny. Modlitwa różańcowa towarzyszy oazowiczom dlatego, że Ruch Światło-Życie oddany jest w macierzyńską opiekę Maryi Niepokalanej.

Oczywistą sprawą jest, że każdy dzień związany jest z Mszą św. Członkowie Ruchu starają się o jej piękno i czytelność. Nacisk kładzie się również na obcowanie ze Słowem Bożym, dlatego na turnusie nie może zabraknąć Namiotu Spotkania, czyli osobistego rozważania Pisma Świętego, czy celebracji Słowa Bożego. Moderatorzy przykładają dużą wagę do duchowej strony rekolekcji, a wyraża się to m.in. poprzez dobre przygotowanie oraz danie możliwości przystąpienia do sakramentu pokuty i pojednania.

Każdego dnia animatorzy prowadzą spotkania w grupach i wspólnie ze swoimi podopiecznymi spędzają dużo czasu na rozmowach i przygotowaniach do poszczególnych obowiązków. Jest wspólny śpiew oraz czas na modlitwę osobistą i wspólnotową. Ale nie brak jest też czasu na gry i zabawy. No i oczywistym jest, że będąc w Bieszczadach, nie może zabraknąć wypraw w góry oraz w ciekawe okolice.

Dzień na Oazie pełen jest wrażeń i atrakcji, a czas dokładnie dopięty. To na głowie moderatorów spoczywa obowiązek, aby uczestnicy, wyjeżdżając z piętnastodniowych rekolekcji, wynieśli z nich poczucie, że dobrze się bawili, czegoś się nauczyli, poznali między sobą, a przede wszystkim – na nowo odnaleźli Jezusa obecnego w ich życiu.

Poznać i pokochać Jezusa

Po co można pojechać na Oazę? Czego najczęściej poszukują młodzi ludzie? Co w takiej formie wspólnych wakacji pociąga małżeństwa i rodziny? Niewątpliwie chcą poznawać nowych ludzi. Ale oazowe rekolekcje to również szansa dla rodzin – Domowy Kościół, gałąź rodzinna Ruchu Światło-Życie, jest miejscem, gdzie całe rodziny rozczytują, jakie mają zadanie i rolę w Kościele oraz co on im może zaoferować.

Jednak „Wakacje z Bogiem” to przede wszystkim czas poznawania Pana Jezusa samemu czy całą rodziną. Przeżycia duchowe i przemianę serc uczestniczących w rekolekcjach wakacyjnych widać nie tylko po uśmiechniętych twarzach, ale da się usłyszeć podczas wypowiadanych świadectw. Zarówno małżonkowie, jaki i młodzież oraz dzieci chętnie dzielą się z innymi tym, co przeżywają. Ze wspólnym spotkaniem w trakcie trwania turnusu czy podczas Dni Wspólnoty nieodłącznie związana jest Godzina Świadectw.

Biskup u oazowiczów

Podczas trwania turnusu mieliśmy okazję do spotkania z wyjątkowym gościem. Uczestników rekolekcji oazowych odbywających się w pierwszym turnusie w ośrodkach bieszczadzkich odwiedził bp Krzysztof Nitkiewicz. 2 lipca, w siódmym dniu rekolekcyjnych przeżyć, wszystkie bieszczadzkie ośrodki gościły Biskupa Ordynariusza. Podczas spotkań z młodzieżą i kadrą wychowawczą Ksiądz Biskup zachęcał do tego, aby czas Oazy był umacnianiem więzi z Panem Bogiem oraz budowaniem wspaniałych wzajemnych relacji między młodymi. Podkreślał, że Oaza ma pomagać otworzyć szerzej serce, aby było w nim miejsce dla Boga i dla drugiego człowieka. Bp Nitkiewicz zachęcał też młodych, aby po powrocie do parafii zaangażowali się w przygotowania do ŚDM oraz zaprosił wszystkich na Dzień Wspólnoty, który odbędzie się 23 lipca w Sandomierzu. Przypominał także o spotkaniu młodych z Papieżem w Krakowie.

Tagi:
wakacje

Reklama

Neckermann Polska wstrzymuje jutrzejsze loty i sprzedaż

2019-09-24 15:42

niedziela.pl

Konieczność repatriacji przez brytyjskie władze do Wielkiej Brytanii kilkuset tysięcy turystów z powodu upadku brytyjskiej firmy Thomas Cook PLC wpływa na całą branżę turystyczną na świecie, w tym także na Klientów Neckermann Polska. - pisze w oświadczeniu Prezes Maciej Nykiel

Free-Photos/pixabay.com

Neckermann Polska wstrzymuje wszystkie wyloty zaplanowane na 25.09.2019 r. oraz czasowo wstrzymuje możliwość składania jakichkolwiek rezerwacji.

Poniżej treść oświadczenia:

Komplikacji uległa sytuacja w niektórych hotelach, na lotniskach, firmach transportowych i miejscowościach wakacyjnych, spowodowana koniecznością repatriacji przez brytyjskie władze do Wielkiej Brytanii kilkuset tysięcy turystów z powodu upadku brytyjskiej firmy Thomas Cook PLC. Ta sytuacja ma obecnie wpływ na całą branżę turystyczną na świecie, w tym także na Klientów Neckermann Polska. Ma to swój wyraz w szczególności w tych destynacjach, w których Brytyjczycy mieli największy udział, np. na greckiej wyspie Zakynthos oraz hiszpańskiej Majorce. Dochodzi tam do sytuacji, które zakłócają typowy przebieg świadczenia usługi turystycznej.

Jednocześnie zapewniam, że w tej skomplikowanej i trudnej sytuacji we wszystkich naszych działaniach kierujemy się w pierwszej kolejności ochroną interesów naszych Klientów. Wszyscy Pracownicy i wszystkie działy centrali oraz biur własnych Neckermann Polska pracują obecnie nad tym, aby w sposób szybki i skuteczny reagować na wszelkie zdarzenia w destynacjach wakacyjnych i w przypadku wystąpienia problemów udzielać pomocy naszym polskim Klientom. Wszelkich dodatkowych informacji naszym Klientom udzielają pracownicy pod numerem infolinii 22 212 0500. Wszystkie biura Neckermann w całej Polsce są dzisiaj otwarte i normalnie funkcjonują. Firma Neckermann Polska pozostaje w stałym kontakcie z Urzędem Marszałkowskim Województwa Mazowieckiego, ubezpieczycielem oraz Ministerstwem Spraw Zagranicznych RP. W przypadku pojawienia się jakichkolwiek nowych faktów, będziemy podawać je w kolejnych komunikatach.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jak prymas Wyszyński papieża wybierał

2019-10-16 12:28

Grzegorz Polak
Niedziela Ogólnopolska 42/2019, str. 26-27

14 października 1978 r. do Kaplicy Sykstyńskiej wchodzi 111 kardynałów z 49 krajów. Nikt z nich nie przeczuwa, że za 2 dni zmienią bieg historii

Instytut Prymasowski Stefana Kardynała Wyszyńskiego
Bachledówka k. Zakopanego, lipiec 1973 r

Śmierć Jana Pawła I, po zaledwie 33-dniowym pontyfikacie, jest ogromnym szokiem także dla kardynałów. Zastanawiają się, co przez to doświadczenie chciał im powiedzieć Duch Święty. Nie mają czasu na dogłębne analizy, bo termin nowego, drugiego już konklawe w 1978 r. zbliża się wielkimi krokami.

Do Kolegium Kardynalskiego dociera informacja o manifeście wybitnych ojców soborowych, którzy domagają się charyzmatycznego pasterza. Kardynałowie mają świadomość, że nowy papież powinien być człowiekiem o silnej, wyrazistej osobowości, który byłby zdolny zahamować kryzys w Kościele. Kryzys, który – jak zauważył założyciel Wspólnoty św. Idziego prof. Andrea Riccardi – wynika nie z zewnętrznych sił bądź czynników, jak w czasach rewolucji francuskiej czy polityki państw ateistycznych, ale pochodzi z wnętrza Kościoła.

Nie do końca spełniają te wymagania i oczekiwania dwaj główni faworyci mediów, jak również większości elektorów: arcybiskup Genui kard. Giuseppe Siri, który z trudem przyjmuje zmiany posoborowe inicjowane przez Pawła VI, oraz arcybiskup Florencji kard. Giovanni Benelli, zdolny zachować ciągłość linii tego papieża.

Wojtyła powodem konfliktu z Sowietami?

Niektórzy z wpływowych kardynałów niewłoskich stawiają na kandydatów spoza Włoch. Arcybiskup Sao Paolo kard. Paulo Evaristo Arns oświadcza wprost, że najlepszym pretendentem byłby kard. Karol Wojtyła. O metropolicie krakowskim dużo się mówi przed konklawe w kręgach Kurii Rzymskiej. Cieszy się on tam opinią wspaniałego człowieka, zdolnego pasterza, ale nikt poważnie nie bierze pod uwagę jego kandydatury. Dlaczego? Bo – jak wspomina w niedawnym wywiadzie dla PAP znakomity watykanista Luigi Accattoli – ich zdaniem, „wybór papieża z kraju komunistycznego byłby wielkim zagrożeniem, gdyż mógłby doprowadzić do konfliktu z sowieckim systemem”.

Daleki od takiego myślenia jest arcybiskup Wiednia kard. Franz König, który jeszcze przed konklawe daje niedwuznacznie do zrozumienia, że sytuacja w Kościele dojrzała do tego, by papieżem mógł zostać nie-Włoch. Kardynał dobrze się orientuje w realiach socjalistycznych, bo jako pierwszy purpurat z Zachodu w charakterze nieformalnego przedstawiciela papieża odwiedza kraje Europy Środkowo-Wschodniej. Zna abp. Wojtyłę z jego wizyt w Wiedniu i ze swoich rewizyt w Krakowie. Ceni jego intelekt, walory moralne i talenty duszpasterskie. W rozmowach z członkami Kolegium Kardynalskiego sonduje możliwość wyboru nie-Włocha i w tym kontekście wymienia nazwisko Wojtyły, lobbując, jak byśmy dzisiaj powiedzieli, za jego kandydaturą.

Dlaczego Prymas odmówił

Kardynał König rozmawia także na ten temat z kard. Wyszyńskim. Wedle znanej anegdoty, słowa arcybiskupa Wiednia o godnym następcy św. Piotra z Polski Prymas odnosi do siebie, choć jedzie na konklawe z absolutnym przekonaniem, że papieżem powinien zostać Włoch. Znane są jego wypowiedzi sprzed konklawe na ten temat, zapisuje także to przekonanie w „Pro memoria”.

Kiedy dwaj główni faworyci włoscy blokują się nawzajem, bo żaden z nich nie może uzyskać wymaganej większości głosów, w przerwie między głosowaniami zgłasza się do Prymasa grupa elektorów z pytaniem, czy przyjąłby wybór. Kardynał Wyszyński zdecydowanie odmawia i po raz kolejny wyraża przekonanie, że papieżem powinien zostać Italczyk. Tłumaczy się ponadto zaawansowanym wiekiem, brakiem wszechstronnego przygotowania oraz koniecznością obrony Kościoła na Wschodzie, co określa jako swoje życiowe zadanie. „Do mnie należy nawet paść na granicy polsko-sowieckiej, gdyby Bóg tego ode mnie zażądał” – czytamy w „Pro memoria”. Mówi jednak kardynałom: „Gdyby wybór padł na kard. Wojtyłę, uważam, że miałby obowiązek wybór przyjąć, gdyż jego zadania w Polsce są inne”. Kiedy Prymas się orientuje, że szanse metropolity krakowskiego rosną, staje się gorącym rzecznikiem jego kandydatury.

To Jej dzieło!

Drugiego dnia konklawe, wobec niemożności uzyskania przewagi jednego z włoskich kandydatów, kard. König podczas posiłków wymienia nazwisko kard. Wojtyły, czym daje do zrozumienia, że będzie na niego głosował.

Nazajutrz, 16 października, po obiedzie, jak wynika z lakonicznych zapisków Prymasa, przejmuje on inicjatywę. Staje się, używając języka piłkarskiego, głównym rozgrywającym. W „Pro memoria” zapisuje: „Po obiedzie długa moja rozmowa z kard. Królem, a później z kard. Königiem. Nic więcej! Później z kardynałami niemieckimi. Nic więcej!”. Co to oznacza – wiadomo. Wymienieni należą do grona wpływowych purpuratów, których kard. Wojtyła ma po swojej stronie. Można się domyślić, że dyskutują o tym, jak zmobilizować do postawienia na metropolitę krakowskiego elektorów niezdecydowanych. Czas poobiedniego wypoczynku jest dla nich bardzo pracowity. „Czuło się ożywienie na korytarzach” – notuje kard. Wyszyński.

„Grupa Prymasa” okazuje się skuteczna, bo ósme głosowanie jest formalnością. Kardynał Wyszyński przesuwa się do metropolity krakowskiego, który siedzi za nim w drugim rzędzie, i prosi go o przyjęcie wyboru. „Gdyby Księdza Kardynała wybrano, proszę pomyśleć, czy nie przyjąć imienia Jana Pawła II. Dla włoskiej opinii publicznej byłoby to obrócenie na dobro tego kapitału duchowego, który zebrał Jan Paweł I” – czytamy w „Pro memoria”.

Podczas homagium obaj płaczą. Prymas wspomina po powrocie do Polski w jednym z kazań: „(...) usta nasze niemal jednocześnie otworzyły się imieniem Matki Bożej Jasnogórskiej: to Jej dzieło! Wierzyliśmy w to mocno i wierzymy nadal”.

Później Prymas wypowie prorocze słowa, które Papież zapisze w swoim testamencie, a po latach powtórzy w Gorzowie Wielkopolskim: „Masz teraz wprowadzić Kościół w trzecie tysiąclecie”.

Opatrznościowy udział

Choć Prymas i Papież są przekonani, że wynik konklawe to „sprawa” Madonny Jasnogórskiej, to jednak Jan Paweł II docenia rolę czynnika ludzkiego. Świadczy o tym jego niepublikowany dotąd odręczny list do kard. Wyszyńskiego z 3 listopada 1978 r., w którym dziękuje Księdzu Prymasowi za „tak opatrznościowy udział w ostatnim konklawe”. Czytamy w nim m.in.: „Nie muszę już więcej pisać, Wasza Eminencja sam wie, o co chodzi, o czym myślę. To są drogi Boże, które tym bardziej nam się uświadamiają, im bardziej objawia się ich zobowiązujące znaczenie. Ksiądz Prymas wie, że miał bezpośredni udział w objawieniu się tego właśnie zobowiązującego znaczenia na tle całego przebiegu konklawe, a w szczególności w dniu 16 października, w uroczystość św. Jadwigi”. Prymas i Papież rozumieli się „w pół słowa”. Ale i my po przeczytaniu tego fragmentu nie mamy wątpliwości, że Jan Paweł II dziękuje kard. Wyszyńskiemu za to, że w sposób zasadniczy przyczynił się do jego wyboru na papieża.

Po konklawe Prymas „na gorąco” wyraża przypuszczenie, że wybór papieża z Polski może „przyhamować akcję ateistyczną, płynącą z ZSRR, gdy Moskwa zorientuje się, że w centralnej Europie wyrosła niespodziewanie nowa siła”. I dodaje za starcem Symeonem: „Teraz puszczasz w pokoju swego sługę, Panie, ponieważ moje oczy ujrzały Twoje zbawienie, które przygotowałeś przed obliczem wszystkich narodów” (por. Łk 2, 29-31).

Zanim to się stanie, Prymas przeżyje chwile wielkiej chwały, kiedy podczas homagium 22 października 1978 r. Papież w bezprecedensowym geście podniesie go z klęczek i ucałuje jego ręce, i kilka miesięcy później, kiedy w czerwcu 1979 r. będzie gospodarzem pielgrzymki Jana Pawła II do Ojczyzny.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Modlitewne popołudnie u św. Barbary w Wieluniu

2019-10-22 21:49

Zofia Białas

22 października w parafii św. Barbary w Wieluniu stał się dniem szczególnym. W tym dniu zbiegły się tu trzy ważne ewangelizacyjne wydarzenia: Różaniec Święty dla dzieci, wspomnienie św. Jana Pawła II i inauguracji jego pontyfikatu oraz comiesięczne nabożeństwo i Eucharystia ku czci św. Rity.

Zofia Białas

Wszystkim modlitwom towarzyszyły Relikwie św. Rity i św. Jana Pawła II oraz wiele róż, w tym jeden bukiet szczególny - bukiet wdzięczności dla św. Rity od młodej matki za cud narodzenia dziecka i decyzji narzeczonego o zawarciu sakramentalnego małżeństwa.

Nabożeństwo różańcowe dla dzieci zakończyło się mini sprawdzianem wiadomości na temat tajemnic światła. Pomocą były piękne ilustracje ze scenami chrztu w Jordanie, cudu w Kanie, nauczania Pana Jezusa, przemienienia na Górze Tabor i ustanowienia Eucharystii. Mini sprawdzian przeprowadziła jedna z matek, która przed każdą tajemnicą czytała proste rozważania wyjaśniające tajemnice życia Jezusa i Jego Matki.

Tuż po Różańcu rozpoczęło się nabożeństwo do św. Rity połączone Litanią, koronką, prośbami i podziękowaniami. Było to już 10. Nabożeństwo w tym roku i 11. od chwili uroczystego wprowadzenia Jej Relikwii do kościoła w grudniu 2018 roku.

Ilość wiernych na nabożeństwie i Eucharystii ku Jej czci z miesiąca na miesiąc jest coraz większa. Coraz więcej czcicieli świętej od spraw beznadziejnych przybywa z różami, które po Eucharystii są uroczyście poświęcane.

Coraz więcej czcicieli świętej Rity zabiera do domów książeczki z modlitwami na każdy miesiąc i coraz więcej z nich wie, że trzeba mieć silną wiarę, modlić się sercem i być w modlitwie wytrwałym, bo tylko taką ufną modlitwę święta zaniesie przed Boży tron.

Eucharystia zakończyła się błogosławieństwem relikwiami św. Jana Pawła II i ucałowaniem Relikwii świętej Rity.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem