Reklama

Ku beatyfikacji Magdaleny Mortęskiej

2016-07-14 08:55

Joanna Kruczyńska
Edycja toruńska 29/2016, str. 1, 5

Anna Głos
Modlitwa trybunału diecezjalnego w procesie beatyfikacyjnym Sługi Bożej

Sługa Boża Magdalena Mortęska była ksienią zakonu Benedyktynek w Chełmnie, który zreformowała w myśl Soboru Trydenckiego. Dzięki jej działaniom wzrosła liczba powołań zakonnych; budowała seminaria duchowne i troszczyła się o kobiety, zakładając dla nich szkoły przyklasztorne. I choć żyła na przełomie XVI i XVII wieku, przesłanie jej życia jest nadal aktualne, a kult wciąż żywy, przez co rozpoczęto starania o jej beatyfikację.

Uroczyste otwarcie procesu beatyfikacyjnego sł. Bożej Mortęskiej miało miejsce 3 lipca w kościele pw. Świętych Jana Chrzciciela i Michała Archanioła w Lubawie. Z tej okazji bp Andrzej Suski przewodniczył Mszy św. sprawowanej w intencji rychłej beatyfikacji sługi Bożej Magdaleny.

W promieniach

Wiernych zgromadzonych w lubawskiej świątyni powitał proboszcz miejsca ks. dr kan. Marcin Staniszewski, który zaznaczył, że otwarcie procesu beatyfikacyjnego ksieni Mortęskiej, z uwagi na jej duchowość i dzieło życia, doskonale wpisuje się w przeżywany w Kościele Rok Miłosierdzia, a także1050. rocznicę Chrztu Polski oraz 800-lecie ewangelizacji i chrztu ziemi lubawskiej.

Reklama

W homilii bp Suski nawiązał do Ewangelii, w której Jezus, głosząc Kazanie na Górze, zwraca uwagę na wartość życia i chrześcijańskiej moralności. Tym samym pokazuje, jakim ma być człowiek, by był błogosławiony, a więc szczęśliwy. Ubogość ducha, cichość, miłosierdzie czy czystość serca to „szkoła pełni człowieczeństwa, bo rozwija w człowieku to, co najlepsze”, i prowadzi drogą trudną, ale jedynie właściwą. – Na ludzi, którzy odeszli w opinii świętości, chcemy patrzeć przez pryzmat Ośmiu błogosławieństw. Modlimy się, aby ten proces ukazał sł. Bożą Magdalenę Mortęską w promieniach Kazania na Górze – mówił bp Suski.

Zaprzysiężenie

Po Eucharystii nastąpiło zaprzysiężenie trybunału diecezjalnego w procesie beatyfikacyjnym sł. Bożej Mortęskiej, które prowadził kanclerz Kurii Diecezjalnej Toruńskiej ks. dr prał. Andrzej Nowicki. Postulatorem procesu został pochodzący z diecezji toruńskiej ks. dr prał. Sławomir Oder, który był również postulatorem procesu kanonizacyjnego bł. Jana Pawła II. Delegatem bp. Suskiego został ks. dr Andrzej Scąber z Krakowa, postulatorem sprawiedliwości został karmelita o. dr hab. Szczepan Tadeusz Praśkiewicz z Krakowa, ks. dr kan. Mariusz Stasiak z Kurii Diecezjalnej Toruńskiej został notariuszem, a ks. Paweł Kołatka z diecezji toruńskiej notariuszem pomocniczym. Każdy z członków trybunału złożył stosowną przysięgę, podpisał dokumenty, a następnie zaprzysiężony trybunał pod przewodnictwem Biskupa Andrzeja i z udziałem bp. Józefa Szamockiego modlił się modlitwą o łaski za wstawiennictwem sługi Bożej Magdaleny Mortęskiej.

Na uroczystościach w Lubawie obecni byli m.in.: bp Andrzej Suski, bp Józef Szamocki, ks. dr kan. Marcin Staniszewski – proboszcz miejsca, ks. dr prał. Andrzej Nowicki – kanclerz Kurii Diecezjalnej Toruńskiej, ks. prof. kan. Dariusz Zagórski – rektor Wyższego Seminarium Duchownego w Toruniu, kapłani i siostry zakonne – w tym liczne benedyktynki i szarytki, a także wierni świeccy.

Mortęgi

Magdalena Mortęska urodziła się w 1554 r. w Pokrzywnie k. Grudziądza. Będąc nastolatką, złożyła ślub czystości i zapragnęła wstąpić do klasztoru Benedyktynek. Nie było to zgodne z wolą jej ojca, który dowiedziawszy się o pragnieniach córki, zastosował wobec niej swoisty rodzaj internowania i umieścił ją w majątku rodzinnym w Mortęgach. Tam przebywała przez 12 lat i tam dojrzewało jej powołanie zakonne. Potajemnie nauczyła się pisać i czytać, a następnie wyjeżdżając pod pretekstem z Mortąg, wstąpiła do klasztoru w Chełmnie, gdzie złożyła śluby i wkrótce została jego ksienią.

Obecnymi właścicielami majątku w Mortęgach są Alina i Jan Szynakowie, którzy przywrócili miejscu świetność i zadbali, by właśnie tam, gdzie dojrzewało powołanie zakonne Magdaleny Mortęskiej, pamięć o niej i jej kult były podtrzymywane. W związku z tym, po uroczystości w Lubawie, bp Andrzej Suski i bp Józef Szamocki udali się do majątku w Mortęgach i w obecności kapłanów, Aliny i Jana Szynaków z rodziną oraz wielu wiernych, poświęcili kaplicę i dzwon znajdujące się na terenie majątku.

Tagi:
beatyfikacja proces beatyfikacyjny

Biskupi za procesem beatyfikacyjnym Stefanii Łąckiej

2019-10-11 12:58

eb / Tarnów (KAI)

Konferencja Episkopatu Polski na 384. Zebraniu Plenarnym w Warszawie, na prośbę biskupa tarnowskiego Andrzeja Jeża, wydała pozytywną opinię w sprawie prowadzenia w diecezji tarnowskiej procesu beatyfikacyjnego Stefanii Łąckiej - dziennikarki, która trafiła do Auschwitz i pomagała uwięzionym.

facebook.com

- Daje to możliwość zwrócenia się do Stolicy Apostolskiej z prośbą o otwarcie procesu beatyfikacyjnego na szczeblu diecezjalnym. Dotychczas, w wyniku przeprowadzonej kwerendy zgromadzono 4017 stron druku materiałów procesowych – informuje ks. prof. dr hab. Stanisław Sojka, mianowany przez biskupa tarnowskiego Andrzeja Jeża postulator w procesie beatyfikacyjnym Stefanii Łąckiej.

Stefania Łącka pochodziła z Woli Żelichowskiej (parafia Gręboszów). Wychowana została w bardzo pobożnej rodzinie. Od dziecka była bardzo zaangażowana w życie religijne swoje parafii. Była członkinią Sodalicji Mariańskiej i Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży Żeńskiej w Karsach i Gręboszowie. Przed II wojną światową pracowała w redakcji diecezjalnego czasopisma „Nasza sprawa”. W 1941 roku została aresztowana przez gestapo, a w 1942 osadzono ją w obozie koncentracyjnym Auschwitz-Birkenau, gdzie otrzymała numer 6886.

W obozie odznaczała się nieskazitelną postawą wobec więźniarek, którym służyła wsparciem i pomocą. W czasie dziesiątkowania zgłosiła gotowość pójścia na śmierć za współwięźniarkę Helenę Panek, mówiąc: „Nie martw się Helenko, gdyby wyczytali twój numer, to ja wystąpię z szeregu – tyś jest zdrowa i powinnaś przeżyć”.

Pracowała w obozowym szpitalu jako pielęgniarka. Narażając własne życie chrzciła noworodki i usługiwała ciężko chorym. Czuwała przy konających. Zachęcała więźniarki do wspólnej modlitwy. Jako znająca bardzo dobrze język niemiecki pisarka obozowa pomagała współwięźniarkom pisząc listy. Ratowała również chore kobiety podczas selekcji poprzez wykreślanie ich z listy lub zamieniając karty osób przeznaczonych na śmierć na karty zmarłych danej nocy więźniarek. Ocaliła w ten sposób wiele istnień ludzkich. Przez współwięźniarki nazywana była „Ziemskim Aniołem Stróżem”.

Wycieńczona przez warunki obozowe i choroby zmarła 7 listopada 1946 roku. Lekarze badający ciało Stefanii Łąckiej orzekli, że miała „niezmiernie powiększone serce, a płuca jak sito”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Trudne wybory dla katolików

2019-10-10 20:05

Magdalena Korzekwa-Kaliszuk

Za kilka dni wielu katolików stanie przed trudnym dylematem odnośnie wyboru listy i kandydatów, na których oddadzą głos. Dylemat ten może być szczególnie trudny, gdy wśród kandydatów i partii, z list których startują, trudno wybrać osoby jednocześnie kompetentne, uczciwe i nie tylko deklarujące przywiązanie do wiary i wartości ewangelicznych, ale też postępujące zgodnie z nimi. Wybór polityczny dla katolika jest ważny, to wręcz moralny obowiązek, aby troszczyć się o sprawy Ojczyzny i nie ignorować możliwości wpływania na to, kto może podejmować w naszym imieniu ważne decyzje.

Artur Stelmasiak / Niedziela
Magdalena Korzekwa-Kaliszuk

Co radzi Jezus?

Jezus dał nam kilka wskazówek, które mocno odnoszą się do tego, komu warto zaufać, a komu nie jest mądrze powierzać spraw naszego państwa, naszych rodzin i dzieci. <> (Łk, 16, 10). Z tego powodu osobiście nie wyobrażam sobie oddać głosu na polityka, który zachowuje się nieuczciwie wobec męża lub żony, zdradzając małżonka i żyjąc w konkubinacie z inną osobą. Dlaczego ktoś taki miałby być wierny Ojczyźnie i ofiarnie wykonywać służbę dla Polaków, skoro w swojej osobistej sprawie nie jest wierny. Podobnie, nie wyobrażam sobie zagłosowania na polityka, który nie był do tej pory wierny wartościom, które deklarował lub – mając możliwość działania – nie czynił tego.

Stosunek do życia sprawdzianem dla polityka

Politycy mają możliwość decydowania dosłownie o życiu i śmierci innych ludzi. Najbardziej czytelnym przykładem w tym obszarze jest podejście do ludzkiego życia. Prawna możliwość zabijania dzieci przed narodzinami jest wyrazem słabości naszego Państwa. Podobnie jak brak należytego ścigania przestępczości aborcyjnej. W Evangelium Vitae św. Jan Paweł II wprost napisał o obowiązku polityków w tym obszarze. Przypomniał, że do prawa, które dopuszcza zabijanie, nie wolno się nigdy stosować „ani uczestniczyć w kształtowaniu opinii publicznej przychylnej takiemu prawu, ani też okazywać mu poparcia w głosowaniu” (Za: Evangelium Vitae 73, Kongr. Nauki Wiary, Deklaracja z 18 listopada 1974, 22: AAS 66 (1974), 744).

Sprawa ochrony życia dotyczy zarówno ustawy dopuszczającej zabijanie dzieci w oparciu o tzw. ustawowe wyjątki, jak i ustawy o in vitro oraz innych aktów prawnych dopuszczających działania wbrew ludzkiemu życiu, jak rozporządzenie pozwalające na sprzedaż pigułek antyimplantacyjnych, tzw. „dzień po”, które – jeśli doszło do poczęcia dziecka – mają na celu zabicie go.

Nie tylko deklaracje, lecz konkretne czyny

W tym względzie zadaniem katolika jest uważne analizowanie nie tylko deklaracji kandydatów politycznych, sposobu argumentacji swoich postaw, lecz również ich konkretnych czynów. W tym względzie zdecydowanie najprościej jest zweryfikować tych kandydatów, którzy już byli członkami parlamentu. Pomocny może być Katolicki Latarnik Wyborczy (http://latarnik.info/), gdzie łatwo można sprawdzić, jak w sprawach dotyczących aborcji, in vitro oraz innych ważnych spraw, jak np. handel w niedzielę, głosowali posłowie. Warto sprawdzić listę parlamentarzystów, którzy podpisali się pod wnioskiem do Trybunału Konstytucyjnego o stwierdzenie niekonstytucyjności eugenicznej przesłanki aborcyjnej oraz pod apelem o pilne podjęcie prac w tym obszarze. To jednak nie tylko podpisy i głosowania są wyznacznikiem tego, czy konkretny kandydat będzie aktywnie działał na rzecz ochrony życia. Bierne głosowanie czy składanie podpisów to ważne elementy działalności parlamentarnej, lecz do zmiany świata na rzecz bardziej ewangelicznego potrzeba aktywności, inicjatywy i roztropnej odwagi konkretnych ludzi, którzy nie tylko świetnie zrozumieją, że tu i teraz jest czas na walkę o ochronę życia każdego człowieka, ale też poczynią w tym obszarze konkretne kroki. Głęboko wierzę, że nawet mała, lecz bardzo zaangażowana grupa katolików, w tym katolickich polityków, może zmienić bieg historii w tym temacie.

Wśród kandydatów, którzy nie zasiadali jeszcze w parlamencie, zdecydowanie ważnym kryterium dla katolika, są zarówno konkretne deklaracje takich osób w sprawach dotyczących wartości, z których to deklaracji będzie można takie osoby rozliczyć, ale też dotychczasowe działania na rzecz poprawy prawa i opinii publicznej w tych obszarach.

Potrzeba aktywnych wyborców

Tylko roztropne, aczkolwiek stanowcze działania prawne na rzecz pełnej ochrony życia, są skuteczne w tym obszarze. Działania te mogą być stopniowe, lecz odwlekanie ich na nieoznaczoną przyszłość i stawianie innych priorytetów, to postępowanie wbrew Ewangelii. Naturalnie, że działania te wymagają silnego wsparcia poprzez kampanie wpływające na postawy Polaków. Nie ma jednak żadnego moralnego ewangelicznego uzasadnienia dla bierności polityków w kwestii ludzkiego życia, czyli prawnej dopuszczalności aborcji, w tym pigułek antyimplantacyjnych i in vitro.

Niedzielne wybory to zatem ogromny dylemat dla zaangażowanych katolików. Wybór ludzi uczciwych, oddanych Ewangelii, aktywnych w działaniu i mądrych w swoim postępowaniu jest możliwy, ale wymaga zaangażowania także tych, którzy oddają głos. Stałe monitorowanie sytuacji prawnej, społecznej i działań parlamentarzystów oraz ofiarna praca na rzecz naszej Ojczyzny to klucz dla postępowania ewangelicznego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Watykan: dochód z bożonarodzeniowego koncertu przeznaczony dla Amazonii

2019-10-14 12:01

ts (KAI) / Watykan

Cały dochód z tegorocznego koncertu bożonarodzeniowego w Watykanie zostanie przeznaczony dla regionu Amazonii. Organizatorzy zadecydowali, że w ten sposób pragną kontynuować intencje Synodu Biskupów dla Amazonii, poinformowano 13 października w Watykanie. W koncercie 14 grudnia w Auli audiencyjnej Pawła VI wystąpią światowej sławy artyści, jak Lionel Richie, Bonnie Tyler i Susan Boyle.

BOŻENA SZTAJNER

Wśród wykonawców będą też Włosi, m.in. Elisa, Noemi oraz tenor Fabio Armilliato. Wystąpi też chór gospel z USA i zespół muzyczny Żandarmerii Watykańskiej.

Dochód przeznaczony jest na działalność "Scholas occurrentes". Ta światowa sieć szkół pod patronatem Kościoła katolickiego, została utworzona z inicjatywy papieża Franciszka przed sześciu laty. Propozycja edukacyjna ma na celu integrację dzieci i młodzieży świata poprzez sport, sztukę i technologię, pragnie wspierać więzi między wszystkimi szkołami na świecie. „Scholas occurrentes” mają uczyć swoich uczniów o znaczeniu Amazonii, a także rozwijać projekty zalesiania w regionach, w których działają.

Drugim beneficjentem bożonarodzeniowego koncertu jest inicjatywa zakonu salezjanów, która pragnie „chronić obecność, tradycję i kulturę ludności tubylczej”. W sposób szczególny dotyczy to dystryktu Lauarete w odległej północno-zachodniej części Amazonii pomiędzy Brazylią i Kolumbią.

Poza biletami na koncert osoby wspierające oba projekty mogą to uczynić za pośrednictwem włoskiego numeru telefonicznego przeznaczonego na ten cel, czynnego w okresie od 2 listopada do 31 grudnia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem