Podczas czerwcowej Eucharystii proboszcz parafii ks. Krzysztof Helik przypomniał, że proces beatyfikacyjny nie jest jedynie drogą do wyniesienia kogoś na ołtarze, ale przede wszystkim zaproszeniem do naśladowania jego życia.
- Kościół nie wynosi do chwały ołtarzy po to, abyśmy świętych tylko podziwiali. Kościół daje nam świętych, żebyśmy ich naśladowali. Stanisława Leszczyńska uczy nas, że świętość zaczyna się od wierności sumieniu. Pokazuje, że nie ma sytuacji tak ciemnej, w której człowiek nie mógłby czynić dobra. Uczy, że wiara nie jest dodatkiem do życia, ale siłą na godzinę próby. Obrona życia nie jest hasłem, lecz konkretnym gestem - przyjęciem, ochroną, czułością i odwagą. Dziś świat bardzo potrzebuje takich świadków. Nie wolno mierzyć wartości człowieka jego siłą, zdrowiem czy przydatnością. Człowiek jest święty, bo należy do Boga - podkreślił kapłan.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Reklama
Stanisława Leszczyńska, łódzka położna, podczas II wojny światowej została deportowana do niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau. W nieludzkich warunkach przyjęła ponad trzy tysiące porodów, niosąc kobietom nadzieję i broniąc godności każdego ludzkiego życia. Po wojnie wróciła do Łodzi, gdzie nadal pracowała jako położna. Zmarła 11 marca 1974 roku. Jej grób znajduje się w krypcie kościoła Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny.
W 2020 roku metropolita łódzki kard. Grzegorz Ryś wznowił prace związane z jej procesem beatyfikacyjnym, powołując komisję historyczną do zbadania życia i zgromadzenia świadectw o opinii świętości Sługi Bożej.
Wierni mogą codziennie nawiedzać kryptę i modlić się przy grobie Stanisławy Leszczyńskiej. Kaplica jest otwarta od godz. 8.00 do 18.30.
