Reklama

Wiara

Fulton J. Sheen: diabła w naszych czasach albo się oswaja, albo neguje się jego istnienie

Jestem głęboko przekonany, że treść książki, którą czytelnik trzyma w ręku, najpełniej jak to tylko możliwe odpowiada temu, co znalazłoby się w zapowiadanym przez samego Sheena dziele o demonach.

[ TEMATY ]

Abp Fulton J. Sheen

Mat.prasowy/Z okładki książki "O siłach zła"

Abp Fulton J. Sheen

Abp Fulton J. Sheen

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Fragment książki O siłach zła, zebrał i opracował ks. Dave Tomaszycki, z przedmowy:

Wykorzystano w niej wyłącznie własne słowa arcybiskupa. Choć zostały spisane lub wypowiedziane mniej więcej pół wieku temu, dziś być może są jeszcze bardziej aktualne niż wtedy. Arcybiskup Fulton Sheen niewątpliwie miał dar proroczy, a wiele z jego proroctw się ziściło. W trakcie lektury czytelnik natknie się na kilka uwag redaktorskich, aczkolwiek starałem się ograniczyć je do minimum. Zrobiłem tak przede wszystkim dlatego, że znacznie bardziej interesuje mnie to, co ma do powiedzenia Sheen, niż to, co mam do powiedzenia ja. Jestem w tym względzie purystą. Nie podoba mi się nawet przepis, który zezwala na skorzystanie z „wyznaczonego pałkarza” w baseballu. Niektóre fragmenty odrobinę wygładziłem, aby łatwiej się je czytało, ale dołożyłem wszelkich starań, aby ich treść zachować w jak najczystszej formie.

Reklama

Poza tym niejednokrotnie przekonywałem się, że nadmierna ingerencja redaktora może obniżyć wartość dzieła. Święty Tomasz z Akwinu, odnosząc się do intelektu Jezusa i Jego zdolności do uczenia się, podkreśla, że istnieje bezpośredni związek między wyższymi formami poznania a ilością wysiłku, jaki trzeba włożyć w zdobycie takiej wiedzy. Po trzech latach intensywnego zmagania się z myślą Sheena na temat zła pewne aspekty tej książki mógłbym wyjaśnić krótką notką redaktorską. Czasem zresztą tak właśnie robię, ale tylko wtedy, gdy uważam to za absolutnie niezbędne. Możliwość podjęcia wysiłku myślowego należy uznać za pewnego rodzaju łaskę. Ta książka z pewnością nie będzie lekturą trudną, ponieważ zawarłem w niej pomocne przypisy, ale w trosce o zachowanie głębi myśli Sheena łaskawie zostawiłem czytelnikowi przestrzeń do samodzielnych zmagań.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Fragment książki O siłach zła. Całość do kupienia w naszej księgarni: ksiegarnia.niedziela.pl.

O istocie zła

W naszych czasach ludzie niemal całkowicie zapomnieli, że bierzemy udział w śmiertelnym starciu sił dobra z siłami zła. Diabła w naszych czasach albo się oswaja, albo neguje się jego istnienie. Bóg mówi o sobie: „Jestem, który jestem” (Wj 3, 14). Diabeł natomiast mówi o sobie: „Jestem ten, którego nie ma”, a to oznacza dążenie do nicości. Szatan jest zatem najsilniejszy wtedy, gdy ludzie przestają w niego wierzyć. Wygląda na to, że im bardziej coś jest bezosobowe, tym mniej obchodzi jakąkolwiek osobę. Ale za tym pozornym brakiem osobowości kryje się duch – duch zła, który w Biblii jest nazywany „władzami” i „zwierzchnościami”.

Reklama

Przyjrzyjmy się teraz siłom zła z dwóch punktów widzenia: z perspektywy psychiatrii oraz z perspektywy Pisma Świętego. Zacznijmy od perspektywy psychiatrycznej. Co ciekawe, kiedy Kościół porzuca pewne tematy, świat je przejmuje i wypacza. Gdy teologowie przestają się zajmować tematem demonicznych sił, podejmują go psychiatrzy. Doktor Rollo May z Instytutu Rockefellera w swojej pracy z zakresu psychiatrii poświęca tematyce diabolicznej kilka rozdziałów. Analizuje w nich znaczenie słowa „diabelski” czy też „diaboliczny”. Wywodzi się ono z połączenia greckich słów dia oraz ballein i oznacza „rozrywać”, „dzielić”. Wszystko, co prowadzi do zaburzenia struktury, zerwania jedności, zepsucia czy niezgody, ma więc charakter diaboliczny. Takich diabolicznych elementów naszej rzeczywistości jest ostatnio coraz więcej. Można odnieść wrażenie, że od czasu rozszczepienia atomu wszystko inne również uległo podziałowi. Podzielony jest Kościół – podzieleni są biskupi i księża, podzieleni są świeccy. Rozdziera nas siła diaboliczna.

W tym właśnie przejawia się działanie ducha diabła, który wypełnia otaczającą nas rzeczywistość. Doktor May wymienia trzy przejawy działania siły demonicznej. Pierwszym z nich jest nagość, która jego zdaniem burzy fundamenty prawdziwej miłości – miłości do Boga w ramach kultury. Przejawem drugim jest agresja, przemoc i nienawiść. Trzecim – rozdwojenie osobowości, czyli stan wewnętrznego rozdarcia. Wprawdzie May nie analizuje tych symptomów z biblijnego punktu widzenia, ale – co ciekawe – te same objawy odnajdujemy u opętanego Gerazeńczyka (Mk 5, 1–20). Po pierwsze ten młody człowiek był nagi. Po drugie był tak agresywny, że nie dało się go spętać łańcuchami. Po trzecie cierpiał na rozpad osobowości. Gdy Jezus zapytał go: „Jak ci na imię?”, odpowiedział: „Na imię mi Legion, bo jest nas wielu” (Mk 5, 9). Rzymski legion liczył sześć tysięcy żołnierzy. Całkowity brak jedności. Oto w jaki sposób zjawisko opętania tłumaczą psychiatrzy. Z punktu widzenia psychiatrii istotą demoniczności jest więc rozpad jedności. A co jest tą istotą z punktu widzenia Biblii? Otóż jest nią nienawiść do krzyża. Pamiętajmy, że Jezus nazwał Piotra szatanem (Mt 16, 23). Swojego papieża nazwał szatanem! Bo właśnie tym był Piotr w oczach Chrystusa: szatanem! Ale dlaczego?

Reklama

Aby znaleźć odpowiedź na to pytanie, trzeba cofnąć się do początku publicznej działalności naszego Pana, kiedy to Jezus był kuszony przez diabła. Gdziekolwiek objawia się Duch, tam nasila się działanie sił diabelskich. Jest na to wiele dowodów: po zesłaniu Ducha Świętego miało miejsce prześladowanie Szczepana; Mojżesz dokonywał cudów, a czarnoksiężnicy faraona je kopiowali. Zły Duch wyprowadził Jezusa na pustynię i tam poddał go kuszeniu. Sobór Watykański II przyniósł wzrost Ducha i odnowę w Kościele, a konsekwencją było nasilenie działania zła.

Powróćmy jednak do kuszeń, którym został poddany Jezus. Jak należy je rozumieć? Otóż są to trzy drogi na skróty, które mają pozwolić uniknąć krzyża. Szatan w zasadzie mówi do Jezusa: „Chcesz wybawić ludzi od grzechu i winy, chcesz przynieść im odkupienie, tak? To posłuchaj, wskażę ci trzy proste rozwiązania. Dzięki nim unikniesz tych wszystkich kłopotów. Widzisz te kamienie w dole? Wyglądają jak chleb, prawda? Umierasz z głodu. Przecież nie jadłeś od czterdziestu dni. Ależ musisz być głodny! Odczuwasz potrzebę jedzenia, potrzebę seksu, potrzebę władzy. I co, masz zamiar tłumić te instynkty? Po co w ogóle stałeś się człowiekiem, jeśli nie po to, żeby je zaspokajać? Zamień te kamienie w chleb”. Oto pierwsza z trzech dróg na skróty...

Czytaj dalej w książce O siłach zła. Całość do kupienia w naszej księgarni: ksiegarnia.niedziela.pl.

2026-07-17 21:11

Ocena: +35 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Abp Fulton J. Sheen: Bóg zsyła na narody karę wojny, aby złagodzić ich nieprawość

[ TEMATY ]

wojna

Abp Fulton J. Sheen

pl.wikipedia.org

Abp Fulton Sheen

Abp Fulton Sheen

Niegodziwość wroga nie może być dla nas kryterium samooceny. Powinniśmy oceniać siebie w odniesieniu do Bożej sprawiedliwości. We współczesnym świecie powszechną praktyką stało się ocenianie własnej dobroci w porównaniu do postępowania nieprzyjaciela.

Arcybiskup Fulton J. Sheen w książce pisanej podczas drugiej wojny światowej analizuje kryzys cywilizacji zachodniej. Głębokie przemiany społeczne i kulturowe oparte na negacji wiary i rozumu zawsze prowadzą do wojen. Rewolucja nigdy nie będzie odpowiedzią na bolączki współczesnego świata, bo przynosi tylko ateizm i przemoc. Z kolei postęp cywilizacyjny jako gwarancja pokoju okazał się gorzką iluzją i rozczarowaniem.
CZYTAJ DALEJ

Od 20 lat trwa tutaj nieustanna adoracja. Nie przerwała jej pandemia ani trzęsienia ziemi

2026-08-16 15:08

Karol Porwich/Niedziela

„Dzięki tej modlitwie Chrystus wkracza do naszych domów, rodzin i do osobistych historii” - podkreśla Maria Paola Renzi, która koordynuje 168 cotygodniowych dyżurów w kościele Matki Bożej Miłosierdzia w Ascoli Piceno. Od dwudziestu lat prowadzona jest tam nieustanna adoracja Najświętszego Sakramentu, a wcześniej - przez czterdzieści lat - modlitwa trwała w godzinach dziennych.

Podziel się cytatem - podkreśla Maria Paola Renzi. Wskazuje, że kościół, który znajduje się nieopodal supermarketu i apteki, był dla mieszkańców Ascoli Piceno oazą nadziei w mrocznym czasie koronawirusa. Adoracja nie ustała także podczas dwóch tragicznych trzęsień ziemi, które mocno dały się odczuć w regionie - w 2009 i 2016 roku.
CZYTAJ DALEJ

Liechtenstein: biskup nieoczekiwanym świadkiem... oświadczyn w katedrze

2026-08-17 16:37

[ TEMATY ]

zaręczyny

Adobe Stock

Biskup Benno Elbs był świadkiem oświadczyn w katedrze w Vaduz, stolicy Liechtensteinu. W wigilię uroczystości Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny był na adoracji w katedrze. „Nagle zdałem sobie sprawę, że coś się dzieje za mną i odwróciłem się. Zobaczyłem, że młody mężczyzna uklęknął przed kobietą, wręczył jej pierścionek i w kościele się oświadczył” - opowiadał administrator archidiecezji Vaduz przemawiając podczas oficjalnej ceremonii państwowej z okazji święta narodowego Liechtensteinu. „Szczerze mówiąc, nigdy czegoś takiego nie doświadczyłem” - przyznał hierarcha.

Następnie zapytał parę, czy powinien zrobić zdjęcie - „ponieważ nie było tam nikogo innego, kto mógłby zrobić zdjęcia” - relacjonował radośnie bp Elbs wobec kilku tysięcy osób, wśród nich regenta Liechtensteinu księcia Aloisa. „Zrobiłem więc zdjęcie, byli mi za to wdzięczni” - dodał.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję