Podstawą skazania było emocjonalne wystąpienie młodej matki podczas legalnej manifestacji przeciwko niekontrolowanej imigracji, która odbyła się 19 lipca 2025 r. na Rynku Wielkim w Zamościu. Panią Oliwię, objętą programem bezpłatnej pomocy prawnej Ordo Iuris, reprezentuje adw. Magdalena Majkowska. Instytut zapowiada apelację i będzie domagał się uniewinnienia.
Obok grzywny w łącznej wysokości 3000 zł sąd orzekł podanie wyroku do publicznej wiadomości poprzez wywieszenie go na tablicy informacyjnej gmachu sądu oraz Urzędu Miasta Zamość na okres 6 miesięcy od daty uprawomocnienia się orzeczenia, a także obciążył oskarżoną kwotą 340 zł tytułem części kosztów sądowych. Odczytaniu wyroku towarzyszyły łzy młodej matki, która jest już w szóstym miesiącu drugiej ciąży.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Forma, ton i ekspresja wystąpienia jako dowód „nienawiści”
W ustnym uzasadnieniu wyroku sąd przywołał fragmenty wystąpienia Pani Oliwii i ocenił je następująco:
Reklama
„«Nie pozwólmy […]; to mogliście być wy, to mogłyście być wy, to możecie być wy. Nie chcemy tutaj czegoś takiego». Sformułowanie «precz z imigracją» oraz wzywanie zebranych do skandowania słów «Polak w Polsce gospodarzem». Wypowiedzi oskarżonej – w ocenie sądu – bez wątpienia stanowiły nawoływanie do nienawiści na tle różnic narodowościowych, rasowych i wyznaniowych. Miały one na celu wzbudzić uczucie silnej niechęci, złości, braku akceptacji, wręcz wrogości do imigrantów, podtrzymać i nasilić takie negatywne nastawienia, a tym samym podkreślić uprzywilejowanie i wyższość Polaków nad imigrantami. Oskarżona poprzez swoje wypowiedzi chciała oddziaływać na psychikę zgromadzonych tam osób, wywołując w odbiorcach strach i lęk przed imigrantami, wskazując na ich zachowania polegające na mordowaniu, gwałtach i używaniu przemocy. Na taką ocenę sądu wpływa również fakt, iż wystąpienie oskarżonej miało miejsce w ramach manifestacji «Stop Imigracji»” – stwierdził sąd, wskazując także na „formę, ton i ekspresję” wypowiedzi młodej matki.
Sąd Rejonowy w Zamościu nieprawomocnie skazał Panią Oliwię na karę grzywny w wysokości 300 stawek dziennych po 10 zł, uznając ją winną nawoływania do nienawiści na tle rasowym, narodowościowym i wyznaniowym (art. 256 § 1 KK). Orzekł także podanie wyroku do publicznej… pic.twitter.com/yPEZOh4giH
— Magdalena Majkowska (@MagdaMajkowska) July 16, 2026
Sąd nie dał przy tym wiary tłumaczeniom oskarżonej, że jej słowa były wyrazem strachu, a nie nienawiści:
„Jeżeli chodzi o wyjaśnienia oskarżonej, sąd odmówił im wiary w części, w której nie przyznawała się ona do zarzucanego czynu oraz wskazywała, że nie miała na celu nikogo obrazić czy poniżyć ze względu na kolor skóry, narodowość czy wyznanie, że nie miała zamiaru wzywać do jakiejkolwiek przemocy, a wyraziła tylko swoje obawy związane z imigracją. W ocenie sądu te wyjaśnienia wynikają z przyjętej przez oskarżoną linii obrony w niniejszym postępowaniu i zmierzają do uniknięcia przez nią odpowiedzialności karnej”.
Sąd przyznał rację obronie w sprawie stronniczego biegłego. Wyrok skazujący i tak zapadł
Znamienne, że kluczowy dowód oskarżenia – opinia biegłego językoznawcy, za którą prokuratura zapłaciła około 5000 zł – został przez sąd w całości odrzucony. Biegły, wykraczając poza swoje kompetencje, zawarł w ekspertyzie apel do policji, prokuratury i sądów o „szybkie i skuteczne” karanie zachowań takich jak zarzucane Pani Oliwii, argumentując, że „bezkarność tego rodzaju wypowiedzi i działań doprowadzi Polskę do bycia antydemokratycznym, niebezpiecznym i zacofanym państwem”. To właśnie na tej opinii prokuratura opierała żądanie kary 10 miesięcy ograniczenia wolności dla młodej matki będącej w szóstym miesiącu ciąży.
Reklama
„Jeżeli chodzi o dowód z opinii biegłego sądowego z zakresu językoznawstwa i medioznawstwa, sąd pominął w pełni ten dowód i nie czynił na jego podstawie żadnych ustaleń faktycznych. W tym zakresie sąd jak najbardziej zgodził się z argumentacją przedstawioną przez obronę. Sąd uznał, że opinia ta jest niepełna, nieobiektywna i nie jest bezstronna. Biegły w treści opinii jednoznacznie i wyraziście zajął stanowisko w zakresie oceny zachowania oskarżonej. Sąd chciałby jeszcze zauważyć, że – zdaniem Sądu – tak naprawdę w tej sprawie nie było potrzeby wywoływania opinii biegłego. Ocena wypowiedzi oskarżonej nie wymagała bowiem wiadomości specjalnych; po obejrzeniu przedmiotowego nagrania każdy odbiorca byłby w stanie ocenić treść wypowiedzi oskarżonej podczas jej wystąpienia” – przyznał sąd w uzasadnieniu.
Mimo odrzucenia tego dowodu jako stronniczego, sąd skazał młodą matkę.
Krzyk rozpaczy, nie nienawiść
Pani Oliwia to 21-letnia studentka fizjoterapii, która za znakomite wyniki w nauce otrzymuje stypendium naukowe. Studia łączy z wychowywaniem rocznego synka, a jej dobrą opinię potwierdził kurator sądowy w wywiadzie środowiskowym. Jej lęk ma konkretną twarz: kilka tygodni przed manifestacją w jej rodzinnych stronach imigrant z Wenezueli brutalnie zgwałcił i zamordował 24-letnią Klaudię z okolic Torunia. „To mogłam być ja!” – mówiła Pani Oliwia na wiecu w Zamościu.
Podczas odczytywania wyroku Oliwia ocierała łzy. Jak relacjonowała po rozprawie:
„Jestem po prostu matką, która chce, żeby jej dziecko mogło bezpiecznie chodzić po ulicach polskiego miasta. Chciałam tylko, żeby Polska pozostała bezpieczna. Nie chcę się bać spacerów wieczorem. Nie chcę się bać obcych na ulicy. Na manifestacji padło wiele statystyk z krajów Europy Zachodniej, gdzie masowa imigracja, zwłaszcza z Afryki, krajów islamskich, przyniosła za sobą wzrost przestępczości – to są fakty, a nie rasizm. Nikt na tej pikiecie nie padł ofiarą, nikt z obcokrajowców, którzy tam byli nie zgłosili, że ktoś im zrobił przeze mnie krzywdę. A ja stoję – według sędzi – winna tylko dlatego, że chcę, żeby każdy Polak czuł się dobrze i bezpiecznie. »Polak w Polsce gospodarzem« – jak to hasło może być nawoływaniem do nienawiści? Kto jest gospodarzem. Tego sędzia nie powiedziała.”
Reklama
Od początku uderzało tempo postępowania. Manifestacja odbyła się w sobotę – już w poniedziałek ruszyło postępowanie, wszczęte po zawiadomieniu złożonym przez działacza Polski 2050. Gdy sąd pierwszej instancji kończył sprawę Pani Oliwii, proces oskarżonego o gwałt i zabójstwo Klaudii – o którym z lękiem mówiła w swoim przemówieniu – dopiero się rozpoczynał. Tak sprawne uruchomienie aparatu ścigania wobec wypowiedzi na legalnym zgromadzeniu każe pytać o proporcjonalność i rzeczywisty cel postępowania.
Prawnicy Ordo Iuris przypominają, że art. 256 § 1 Kodeksu karnego wymaga zamiaru kierunkowego – woli wzbudzenia nienawiści wobec określonej zbiorowości – a tego znamienia w zachowaniu Pani Oliwii zabrakło. Wolność słowa, gwarantowana przez art. 54 Konstytucji RP i art. 10 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, chroni także wypowiedzi, które oburzają lub niepokoją. Dlatego po otrzymaniu pisemnego uzasadnienia wyroku Instytut złoży apelację i będzie domagał się pełnego uniewinnienia.
Sprawa Pani Oliwii jest objęta Mecenatem Sprawiedliwości – programem Ordo Iuris, w ramach którego darczyńcy mogą obejmować osobistym mecenatem konkretne sprawy prowadzone przez prawników Instytutu. Bezpłatną pomoc prawną dla młodej matki w znacznej części sfinansowała pani Anna Krajewska, która objęła Panią Oliwię swoim osobistym mecenatem.
