Reklama

Wiadomości

Czy Rosja planuje atak na NATO?

Rosja szykuje się do ataku na NATO - ostrzegają prezydenci Litwy i Estonii. Młodzi Litwini masowo wstępują do wojska, a co w tym czasie robi Polska?

[ TEMATY ]

komentarz

mrallen/Fotolia.com

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Litwini bardzo poważnie traktują informacje płynące z litewskiego wywiadu wojskowego, a także z wywiadów sojuszniczych. Państwo przeznacza już grubo ponad 5% PKB na obronność, a młodzi Litwini dobrowolnie i masowo zgłaszają się na wojskowe komendy uzupełnień, by odbyć obowiązkową służbę wojskową. Rekordowa liczba młodych ludzi, którzy dobrowolnie zdecydowali się na służbę, pokazuje, że coraz więcej młodych ludzi pragnie przyczynić się do wzmocnienia bezpieczeństwa państwa i rozumie swoją rolę w całym systemie obronnym – oświadczył Arūnas Balčiūnas, dyrektor litewskiej Służby Poboru i Rekrutacji Wojskowej.

Reklama

Litwa jest o wiele mniejsza od Polski i ma mniejszą populację. Ponad osiem tysięcy tegorocznych ochotników do litewskiego wojska oznacza tyle, co ponad 100 tys. ochotników do Wojska Polskiego. Tegoroczny limit MON na dobrowolną zasadniczą służbę w Wojsku Polskim wynosi jednak 39 tys. Na więcej ochotników nie ma zabezpieczonych pieniędzy i pewnie infrastruktury szkoleniowej. Statystyki z Litwy bardzo dobrze świadczą o społecznej mobilizacji wobec zagrożenia i konsolidacji narodowej. Co ważne, graniczące z Rosją Państwa Bałtyckie i Finlandia mają obowiązkową służbę wojskową, a w Polsce tylko nieśmiało toczy się dyskusję na ten temat, bo zamiast przygotowywania się na zagrożenie z Moskwy, ciągle najbardziej zajęci jesteśmy wojną polsko-polską. Dla większości mediów o wiele ważniejsze jest pozorne rozliczanie opozycji, z którego nic nie wynika, niż ściganie rosyjskich agentów, dywersantów i szpiegów.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Obecnie większość rosyjskich zdolności wojskowych jest skoncentrowana na froncie w Ukrainie. W rezultacie prawdopodobieństwo bezpośredniego dużego ataku militarnego na wschodnią flankę NATO w krótkim okresie czasu pozostaje niskie. Rosja nadal jednak realizuje reformę sił zbrojnych oraz wzmacnia swoje zdolności w obwodzie królewieckim, okręgu leningradzkim i w pobliżu wschodnich granic NATO. Oprócz tego nadal stwarza zagrożenie poprzez działania hybrydowe, takie jak sabotaż, cyberataki i kampanie dezinformacyjne. Wywiad litewski i amerykański sugerują, że Rosja może zaatakować infrastrukturę energetyczną albo kolejową, by wywołać chaos społeczny w poszczególnych państwach w Europie. Amerykański Instytut Studiów nad Wojną (ISW) ocenia, że Rosja może prowadzić działania w ramach tzw. "fazy zero", której celem jest stworzenie warunków informacyjnych i psychologicznych dla potencjalnych przyszłych działań przeciwko NATO.

Można więc spodziewać się nasilenia ataków dywersyjnych podobnych do tego, gdy wysadzono linię kolejową pomiędzy Warszawą i Lublinem, ale także uzbrojonych dronów, a nawet ataku rakietowego, by sprawdzić jaka będzie reakcja NATO. Czy artykuł 5 sojuszu zadziała, czy mogą pozwolić sobie na jeszcze więcej? Czy eskalacją uda się zastraszyć państwa NATO, by przestały wspierać Ukrainę?

Reklama

Rosja nie radzi sobie na Ukrainie, a głębokie uderzenia ukraińskich dronów na cele naftowe i rafineryjne powodują coraz większą panikę wśród zwykłych Rosjan i także na Kremlu. Analitycy zajmujący się Rosją wskazują, że na Kremlu toczy się dyskusja nad tym, by rozszerzyć konflikt o NATO, które według nich może być łatwiejszym i bardziej spektakularnym celem. Nie wiadomo, co zrobi Moskwa, ale widać, że przygotowuje wiele scenariuszy zastraszania. Widać też, że propaganda Kremla już nie mówi tylko o „specjalnej operacji wojskowej” na Ukrainie, ale o wojnie z całym Zachodem.

Na jesieni Rosja planuje przeprowadzić wybory do Dumy Państwowej i przed tą „specjalną operacją wyborczą” raczej nie będzie eskalować konfliktu z NATO. Chyba, że na Kremlu uznają, iż kryzys paliwowy i społeczny jest zbyt głęboki, by go ignorować. Faktem jest bowiem, że niezadowolenie wśród Rosjan rośnie, spada poparcie do dalszego prowadzenia wojny i dla samego Władimira Putina. Kreml może uznać, że „specjalną akcję wyborczą” można przełożyć wprowadzając jakiś stan wyjątkowy. Resztka praw obywatelskich zostanie jeszcze bardziej ograniczona, a więc będzie doskonała okazja do eskalacji i jeszcze większej mobilizacji.

W grudniu 2021 roku Moskwa opublikowała ultimatów wobec Ukrainy, USA i NATO, w którym było wyraźne żądanie demilitaryzacji także Polski. Bez wątpienia wówczas mieli i nadal planują atak także na Polskę. Jeśli ktoś dziś uważa, że zaatakowanie NATO jest czymś nieracjonalnym, bo Rosja jeszcze bardziej sobie zaszkodzi, to powinien zadać sobie pytanie, czy racjonalny był atak na Ukrainę. W obecnych kalkulacjach nie chodzi o dobro państwa i rosyjskich obywateli, ale o mit „wielkiego imperium” i strach przed jego rozpadem. Część prokremlowskich elit widzi, że Rosja tej wojny nie wygrywa, a więc pojawiają się oczekiwania, by przedsięwziąć jakieś radyklane środki, by wywrócić przysłowiowy „stolik”. Proputinowscy eksperci od spraw międzynarodowych twierdzą, że trzeba radykalnie przywrócić w Europie poczucie strachu poprzez atak. Uważają, że to najlepszy przepis na dekompozycję całego Zachodu, który tylko w ten sposób może być przymuszony do ustępstw wobec Moskwy. Kremlowskie „elity” są trochę pod ścianą i żyją w przekonaniu, że nie mają już zbyt wiele do stracenia.

2026-07-18 11:35

Ocena: +4 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Schleswig-Holstein pohukuje

Niedziela Ogólnopolska 3/2016, str. 43

[ TEMATY ]

polityka

komentarz

tpsdave /pixabay.com

Tak oto zaproszeni do Europy przez kanclerz Niemiec Angelę Merkel uchodźcy poróżnili zarówno Schleswig-Holstein z Danią, jak i Danię ze Szwecją.

Dania wprowadziła kontrole na granicy z Niemcami. Nie na stałe. Na razie na dziesięć dni. I może je przedłużyć. Pierwszy, który wyraził w związku z tym swój protest, był graniczący z Danią niemiecki land Schleswig-Holstein. Socjaldemokratyczny premier tej krainy skrytykował duński rząd za to, że nie wsłuchał się w jego argumenty. Powód był prozaiczny – to uchodźcy masowo przedostający się z Niemiec do Danii. Nie wszyscy tam zostawali – za cel podróży obierali Szwecję. A Szwecja ma już dość uchodźców i zaostrzyła kontrole na granicy z Danią.
CZYTAJ DALEJ

Abp Wojda po wizycie kard. Saraha w Gdańsku: Radość ogromna

2026-08-19 17:18

[ TEMATY ]

abp Tadeusz Wojda SAC

Kard. Sarah

Festiwal Prosta Droga do Boga

Agata Kowalska/Niedziela

10 tys. osób wzięło udział w festiwalu „Prosta Droga do Boga – Być jak św. Maksymilian”, który odbył się w Ergo Arenie na granicy Gdańska i Sopotu. Centralnym punktem wydarzenia była Eucharystia pod przewodnictwem kard. Roberta Saraha. Metropolita gdański abp Tadeusz Wojda podkreśla w rozmowie z Vatican News, że skupienie młodych podczas spotkania z Bogiem pokazały ogromne zapotrzebowanie na treści i muzykę, które budują i podnoszą na duchu.

Z propozycją zorganizowania w Gdańsku wydarzenia ewangelizacyjnego zwrócili się do abp. Wojdy przedstawiciele telewizji EWTN. Eucharystii przewodniczył przybyły specjalnie do Gdańska kard. Robert Sarah. Mszę świętą koncelebrowali abp Wojda i liczni kapłani, a liturgii towarzyszył śpiew chórów.
CZYTAJ DALEJ

Indonezja: ofiarą trzęsienia ziemi seminarzysta z Ritapiret, które odwiedził św. Jan Paweł II

2026-08-19 18:20

[ TEMATY ]

trzęsienie ziemi

Indonezja

Vatican Media

Głęboko poruszyła nas wiadomość o śmierci seminarzysty z Międzydiecezjalnego Wyższego Seminarium Duchownego im. św. Piotra w Ritapiret - powiedział agencji Fides kamilianin i misjonarz ks. Luigi Galvani. Seminarzysta jest jedną z ofiar trzęsienia ziemi w Indonezji. Seminarium w Ritapiret przed laty odwiedził św. Jan Paweł II.

Ks. Galvani poinformował, że w Indonezji odnotowano znaczną liczbę wstrząsów wtórnych. Mieszkańcy nadal obawiają się powrotu do swoich domów. W miejscowości Maumere na wyspie Flores wiele rodzin, zwłaszcza najuboższych, śpi pod gołym niebem lub w prowizorycznych namiotach.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję