Reklama

Przyjaciel Pana Boga

2016-08-10 08:24

Ks. Marek Łuczak
Niedziela Ogólnopolska 33/2016, str. 8

T. Warczak

Zmarły 2 sierpnia 2016 r. kard. Franciszek Macharski postrzegany był jako osoba żyjąca w prawdziwej zażyłości z Panem Jezusem, szczególnie bliska mu była tajemnica Bożego Miłosierdzia

Kard. Franciszek Macharski cieszył się szacunkiem zarówno wierzących, jak i niewierzących. Żegna go nie tylko ukochany Kościół krakowski, któremu przewodził, ale cała Polska.

W blasku Jana Pawła II

Starsi Czytelnicy „Niedzieli” pamiętają z pewnością moment wyboru krakowskiego kardynała Karola Wojtyły na papieża. Wiele się wtedy mówiło na temat jego ewentualnego następcy na stolicę biskupią. Padały konkretne nazwiska, ale na pewno zaskoczeniem był wybór ks. Franciszka Macharskiego, ówczesnego rektora Wyższego Seminarium Duchownego. Ksiądz o niemal ascetycznej posturze nie należał być może wtedy do grona znanych w Polsce duchownych, ale mógł legitymować się wyjątkowym mandatem. O ile w przypadku poszczególnych biskupów przy ich wyborze decydującą rolę odgrywają stosowne urzędy watykańskie, o tyle z całą pewnością w przypadku Krakowa następcą Karola Wojtyły mógł zostać ktoś, kogo osobiście namaścił Jan Paweł II. Musiał go przecież doskonale znać. Nie tylko dlatego, że pełnił funkcję skazującą każdego rektora na bliską współpracę z ordynariuszem, ale przede wszystkim dlatego, że łączyła ich więź przyjaźni i porozumienia. Aby tę więź dostrzec, nie potrzeba szczegółowej wiedzy na temat biografii zmarłego kardynała. Niezbitym dowodem na istnienie bliskich relacji pomiędzy nim a polskim papieżem był podobny styl duszpasterzowania: obaj przez całe życie byli blisko każdego człowieka. Obaj też, zanim pojawiła się encyklika „Redemptor hominis”, urzeczywistniali jedną z podstawowych prawd dobrego pasterza: że drogą Kościoła jest człowiek. Prawdzie tej kard. Macharski był wierny do końca swoich dni. Jesień swojego życia zapragnął bowiem spędzić z ubogimi w sanktuarium „Ecce Homo”, gdzie zamieszkał na emeryturze.

Apostoł Miłosierdzia

Franciszek Macharski urodził się w maju 1927 r. jako czwarte, najmłodsze dziecko Leopolda, doktora praw, i Zofii. Przed wojną uczęszczał do Szkoły Ćwiczeń przy Państwowym Seminarium Nauczycielskim Męskim w Krakowie. Po wybuchu wojny uczył się na tajnych kompletach w Krakowie, które zakończył maturą w 1945 r. Następnie wstąpił do seminarium duchownego, a 2 kwietnia 1950 r. kard. Adam Sapieha udzielił mu święceń kapłańskich. Jak podaje Katolicka Agencja Informacyjna, w tym czasie Franciszek Macharski zetknął się po raz pierwszy z ks. Karolem Wojtyłą i zaprzyjaźnił się z nim.

Reklama

Przez sześć lat był wikarym w kilkutysięcznej parafii pw. Świętych Szymona i Judy Tadeusza w Kozach. Potem studiował na specjalistycznych studiach we Fryburgu Szwajcarskim, które zakończył doktoratem z teologii pastoralnej. Był ojcem duchownym, rektorem i wykładowcą w krakowskim Wyższym Seminarium Duchownym.

Dzień wyboru kard. Karola Wojtyły na papieża, 16 października 1978 r., zastał ks. Macharskiego w drodze do Rzymu. Niecałe trzy miesiące później został następcą kard. Wojtyły. Sakrę biskupią przyjął z rąk Jana Pawła II w Bazylice św. Piotra w Rzymie 6 stycznia 1979 r. Jako zawołanie biskupie przyjął słowa: „Jezu, ufam Tobie!”. Już to może świadczyć o jego wyjątkowej bliskości wobec tajemnicy Miłosierdzia Bożego. Przez całe życie wzrastał przecież niejako w blasku tej tajemnicy, był świadkiem rodzącego się kultu opartego na objawieniach św. Faustyny. Nie może więc dziwić fakt, że w doniesieniach agencyjnych powtarza się wątek związany właśnie z Bożym Miłosierdziem, które było obecne w sercu krakowskiego arcybiskupa, w jego nauczaniu i życiu.

Przyjąwszy święcenia biskupie, na drogę powrotną do Krakowa otrzymał od Papieża dwa dary: krzyż pektoralny kard. Sapiehy oraz rękopis poematu „Stanisław”. Ta okoliczność na pewno umocniła w nim silne przekonanie, które stało się jedną z życiowych dewiz: „Moim domem jest Kraków”. Tak mówił i tak żył.

Biskup niezłomny

Po śmierci kard. Franciszka Macharskiego posypały się liczne o nim świadectwa. Głos zabierają osoby, które go dobrze znały: współpracownicy, najczęściej biskupi i księża. Jednak najlepszym świadectwem są fakty historyczne. Zarządzał bowiem ważną diecezją w bardzo trudnych czasach. Objął swe rządy w okresie komunizmu. Powszechnie uznawany jest za biskupa twardego wobec władz reżimowych, o czym świadczy erygowanie nowych parafii i uzyskanie zgody na budowę wielu kościołów. To pod jego rządami Kościół lokalny w Krakowie musiał się konfrontować z represjami w czasie stanu wojennego, gdy odwiedzał internowanych i wspierał opozycjonistów. Krakowski biskup nie zmienił swego społecznego profilu także później, gdy przemiany polityczno-ekonomiczne przyniosły bezrobocie i prowokowały rozczarowanie oraz frustrację. Jednym z największych egzaminów był dla niego czas zamachu na życie Jana Pawła II. Krakowianie do dziś pamiętają przerwane juwenalia i „biały marsz”, któremu duchowo przewodził. Ci sami krakowianie w nie mniej licznej rzeszy odprowadzą go na miejsce spoczynku. Niech odpoczywa w pokoju!

* * *

Papież Franciszek Żegna kard. Macharskiego

Papież Franciszek przesłał na ręce kard. Stanisława Dziwisza telegram kondolencyjny w związku ze śmiercią kard. Franciszka Macharskiego, którego odwiedził w szpitalu 28 lipca br., podczas pobytu w Polsce. „Jestem wdzięczny Opatrzności, że dane mi było nawiedzić kard. Macharskiego podczas niedawnej wizyty w Krakowie. W ostatnim momencie życia naznaczony był cierpieniem, które znosił z pogodą ducha. Również w tym doświadczeniu pozostał świadkiem zawierzenia dobroci i miłosierdziu Boga” – napisał Ojciec Święty. Papież Franciszek zapewnił o jedności w modlitwie dziękczynienia za życie zmarłego kard. Franciszka Macharskiego.

Tagi:
kard. Macharski

Reklama

Kraków: powstał pokój pamięci kard. Franciszka Macharskiego

2019-08-02 11:23

md / Kraków (KAI)

Osobiste pamiątki, notatki, lektury, przedmioty codziennego użytku znalazły się na ekspozycji upamiętniającej kard. Franciszka Macharskiego. Pokój z unikatowymi przedmiotami urządziły siostry albertynki, u których hierarcha spędził ostatnie lata życia. Został otwarty z okazji 3. rocznicy śmierci byłego metropolity krakowskiego.

T. Warczak

Pokój pamięci powstał w domu zakonnym sióstr albertynek. – Tu był jego dom i trudno było nie pomyśleć, żeby rzeczy, które po nim zostały, nie zostały pokazane, by przypominały nam o nim. To tak, jak tworzymy kąciki pamięci po ojcu czy matce. Patrzymy na fotografie, na przedmioty, których używał. To są rzeczy bliskie sercu – podkreśla s. Michaela, albertynka.

Na wystawie jest pokazane wszystko, co kard. Franciszek zostawił w Chatce, gdzie mieszkał 11 lat. Przedmioty umieszczone w pierwszej gablocie opowiadają o jego związkach ze św. Bratem Albertem. Jest tu wydana w 1946 r. książka ks. Konstantego Michalskiego „Brat Albert. W setną rocznicę urodzin”. Ks. Michalski był profesorem kleryka Macharskiego z czasów seminaryjnych i ofiarował mu tę publikację. Nie rozstawał się z tą książką. Leżała na jego biurku, gdy był klerykiem, kapłanem, biskupem i kardynałem, i wraz z nim trafiła do Chatki. Rozpadające się kartki świadczą o tym, jak często była czytana.

W tej samej gablocie siostry umieściły osobisty kalendarz kard. Macharskiego z 2005 roku, w którym pod datą 21 czerwca zanotował: „U sióstr albertynek z prośbą o przytułek”. Kolejny zapisek ma datę 4 sierpnia: „Zamieszkałem u sióstr albertynek”.

W szufladach umieszczone są medale, odznaki, plakiety i dyplomy otrzymywane od różnych osób i instytucji. Tam też siostry umieściły gromnicę i dyscyplinę sznurkową. Jest też mitra i piuska kardynalska, a także przedmioty osobistego użytku: maszynka do golenia, zegarki, budzik, nóż do rozcinania papieru, świecznik z podgrzewaczem i barometr.

Wyeksponowano włoskojęzyczną wersję książki „Dar i Tajemnica” z autografem Jana Pawła II. Obok widnieje paszport dyplomatyczny kard. Macharskiego, który wkleił przy swoim zdjęciu maleńki wizerunek Jezusa Miłosiernego. Miał zwyczaj wycinania obrazków i wsuwania ich w różne miejsca, m.in. w futryny, między kartkami książek. Ten nawyk hierarchy siostry odtworzyły w pokoju pamięci, gdzie obrazki z wizerunkami Chrystusa Ecce Homo, Jezusa Miłosiernego, św. Franciszka z Asyżu i św. Brata Alberta umieszczone są w szybach witrynek, pod książkami, na stoliku.

Są też żółte karteczki, na których kard. Macharski zanotował słowa codziennie odmawianej modlitwy: „Oto ja, dobry i najsłodszy Jezu, upadam na kolana przed Twoim obliczem i z największą gorliwością ducha proszę Cię i błagam, abyś wszczepił w moje serce najwyższe uczucia wiary, nadziei i miłości”. Szczególną czcią zmarły hierarcha otaczał Dzieciątko Jezus. Od Małych Sióstr Jezusa otrzymał kiedyś figurkę Dzieciątka, która zawsze leżała na jego biurku, na małym kilimie. W pomieszczeniu znajduje się również figurka Jezusa Frasobliwego, która wiele lat stała w Domu Arcybiskupów Krakowskich.

- Był naszym domownikiem. Gdy spotykał którąś z sióstr, miał dla każdej dobre słowo i pogodny żart. Był nam bardzo bliski. Gdy wychodził na spacery, widziałyśmy, jak cieszy go przyroda, kwiaty, jak u św. Franciszka z Asyżu – opowiada s. Michaela. - Imponowała nam jego cichość, nawet pewne wycofanie. Był jednak bardzo wrażliwy na drugiego człowieka, potrafił dostrzec to, co najważniejsze – dodaje s. Lidia. Wielkim przeżyciem dla sióstr były Msze sprawowane przez kard. Macharskiego. - Gdy dochodziło do Przeistoczenia, łzy same płynęły mu po policzkach. Był zjednoczony z Chrystusem - opowiada.

Na półkach stoją książki księdza kardynała, artykuły biurowe, jak ołówki, długopisy, flamastry. Jest jego różaniec z Ziemi Świętej i wizerunek Matki Bożej Kalwaryjskiej, którą otaczał ogromną czcią i miłością. Na przeciwległej ścianie stoją manekiny z sutanną księdza kardynała, jednym z jego ornatów i mitrą, a także zwyczajnym ubiorem: koszulą w kratę, kurtką, kaszkietem i szalem.

Jest też kącik, w którym stoi fotel księdza kardynała. Na oparciu położony jest używany przez niego pled, a na siedzeniu – poduszka z wyhaftowaną parzenicą. Przy fotelu siostry umieściły stolik, na którym leży otwarty brewiarz i okulary kardynała Franciszka.

Zgromadzone w pokoju pamięci przedmioty osobiste, notatki, dewocjonalia i inne pamiątki mogą posłużyć w przyszłości do procesu beatyfikacyjnego. Pragnienie wszczęcia tego procesu wyraża wiele osób. Wystawę mogą oglądać przy sanktuarium „Ecce Homo” zarówno osoby indywidualne, jak i wycieczki zorganizowane. Pokój zaprojektowała Małgorzata Schubert-Radnicka.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Cykl szkoleń Młodzi Media Edukacja - inspiracja i warsztaty dla młodzieży

2019-12-14 10:22

Dorota Glica/Wzrastanie

Cykl szkoleń Młodzi Media Edukacja ma wspierać młodych ludzi w odpowiedzialnym i krytycznym podejściu do mediów i uczyć korzystania z nich w promocji wartościowych treści. Jest on realizowany przez Fundację dla Młodzieży we współpracy z Katolickim Stowarzyszeniem Młodzieży, które jest miejscem rozwoju, nauki i zdobywania doświadczeń dla młodych ludzi.

Magdalena Pijewska/Niedziela

Media wywierają ogromny wpływ na życie młodych ludzi, na ich poglądy w sprawach moralności, kultury, postaw obywatelskich oraz na ich podejście do wiary. Używane bezkrytycznie, mogą być destrukcyjnie. Projekt Media Młodzież Edukacja ma uczyć, dawać inspirację oraz warsztat młodzieży, by w odpowiedzialny, dojrzały i świadomy sposób korzystali z mediów jako odbiorcy, a jednocześnie wykorzystywali je w promocji wartościowych treści.

Przeprowadzane szkolenia mają na celu przygotowanie do tworzenia m.in. materiałów multimedialnych i prasowych. Skierowane są do młodzieży działającej w stowarzyszeniach katolickich. Mają przygotować młodych ludzi do wdrażania przygotowanych treści np. na temat ich działalności, w diecezjach oraz bieżące przekazywanie ich do oddziałów parafialnych. Przeszkolone osoby mogą zostać lokalnymi korespondentami, których zadaniem będzie przygotowywanie relacji z wydarzeń do mediów społecznościowych, portali internetowych i lokalnych wydawnictw.

14 grudnia w Tarnowie obyło się szkolenie, w którego programie było m.in. tworzenie prostych grafik, oraz materiałów multimedialnych przy wykorzystaniu chociażby smartfona. Młodzi uczyli się przygotowywać wartościowe treści do mediów społecznościowych, pisania informacji prasowych, sztuki przeprowadzania wywiadów oraz współpracy z mediami lokalnymi.

Szkolenie się odbywa w ramach duszpasterstwa młodzieży diecezji tarnowskiej, we współpracy z TV Synaj i z Katolickim Stowarzyszeniem Młodzieży, które jest miejscem rozwoju, nauki i zdobywania doświadczeń dla młodych ludzi. „To organizacja, która przez młodych niesie nadzieję i w duchu wartości dba o przyszłość Polski” – mówi ks. Andrzej Lubowicki Asystent Generalny KSM. Dodaje, że tak jak w 20-leciu międzywojennym KSM jednoczyło różne środowiska, tak szkolenie w Tarnowie zjednoczyło młodzież z KSM i liderów dekanatów diecezji tarnowskiej.

Projekt Młodzi Media Edukacja jest dofinansowany przez fundację KGHM Polska Miedź w Lubinie, a jest on realizowany we współpracy Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży, Fundacji dla Młodzieży, Instytutu M jak Młodzież oraz pisma dla młodzieży „Wzrastanie".

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Życie uczynił liturgią

2019-12-14 20:12

Łukasz Krzysztofka

O rozpoczęcie procesu beatyfikacyjnego ks. Wojciecha Danielskiego, kapłana Archidiecezji Warszawskiej, drugiego Moderatora Krajowego Ruchu Światło-Życie modlono się w czasie Mszy św. w kościele św. Karola Boromeusza w Warszawie.

Łukasz Krzysztofka

W homilii ks. Marcin Loretz, moderator diecezjalny Ruchu Światło-Życie Archidiecezji Warszawskiej, nawiązując do czytań mszalnych, mówiących o Eliaszu i Janie Chrzcicielu, zastanawiał się, czy - widząc działanie Boga w naszym życiu - zbyt mocno nie próbujemy szukać cudów i spektakularnych wydarzeń. - Czy nie dostrzegamy tego, że Jezus jest cały czas obecny w naszym życiu? Droga do zbawienia jest łaską, owocem Bożego działania w nas – podkreślił ks. Loretz i dodał: - Pan czyni i w naszym życiu rzeczy niezwykłe. Dostrzegajmy tylko Jego działanie.

Po Komunii kościół wypełnił się gromkim śpiewem pieśni „Głoś imię Pana”, której polskiego tłumaczenia dokonał ks. Wojciech Danielski.

Przed Mszą św. na grobie ks. Danielskiego na Starych Powązkach siostra kapłana Barbara Danielska i członkowie warszawskiej „Oazy” oraz złożyli wiązankę kwiatów i zapalili znicze.

Ks. Wojciech Danielski był wybitnym liturgistą, profesorem Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego i krajowym duszpasterzem Liturgicznej Służby Ołtarza. W 1982 r. przejął odpowiedzialność za Ruch Światło-Życie. Zmarł 24 grudnia 1985 r. W liturgii Mszy św. pogrzebowej w katedrze św. Jana udział wzięli biskupi, ponad 120 kapłanów i ok. 3 tys. przedstawicieli Ruchu Światło-Życie z całej Polski. Na życzenie zmarłego liturgię sprawowano nie w kolorze fioletowym, ale białym, aby podkreślić, iż śmierć jest przejściem do nowego życia. Spoczął na warszawskich Powązkach w kwaterze 153. Od wielu lat pojawiają się coraz liczniejszego głosy o wszczęcie jego procesu beatyfikacyjnego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem