Reklama

Polityka

Nie dzielimy krwi na lepszą i gorszą

Z ministrem obrony narodowej Antonim Macierewiczem rozmawia Artur Stelmasiak

ARTUR STELMASIAK: – Jaką datą jest 15 sierpnia dla Wojska Polskiego?

MIN. ANTONI MACIEREWICZ: – Świętem, podczas którego czcimy wielkie zwycięstwo naszego oręża i wspominamy opiekę Matki Bożej, która zawsze była i jest bliska sercu polskiego żołnierza. To jedna z najważniejszych dat w polskiej historii, bo bez Bitwy Warszawskiej nie byłoby Polski Niepodległej. Nasze zwycięstwo w 1920 r. uratowało całą Europę przed zalewem bolszewizmu. Nie byłoby to możliwe bez głębokiej wiary i opieki Matki Bożej.

– Szczyt NATO okazał się wielkim sukcesem organizacyjnym, politycznym, a przede wszystkim wojskowym. Teraz, podczas Światowych Dni Młodzieży, mieliśmy drugi sukces organizacyjny i religijny, który zaskoczył samych organizatorów, miliony Polaków i gości z całego świata. Czy po niespełna 10 miesiącach rządów PiS Minister Obrony Narodowej może powiedzieć, że Polska jest bardziej bezpieczna?

– Tak. Nie mam co do tego wątpliwości. Armia i służby wojskowe działają dziś sprawniej. Nie zmarnowaliśmy ostatnich 8 miesięcy. To zasługa wszystkich odpowiedzialnych za wojsko: prezydenta, rządu premier Szydło, PiS i prezesa Kaczyńskiego, obywateli idących do wyborów w 2015 r. Sam rząd nic by jednak nie zrobił, gdyby nie było wielkiej mobilizacji całego Narodu, a przede wszystkim tych, którzy tę wielką pracę wykonali – żołnierzy i ich dowódców!

– Jak się układa współpraca ze Zwierzchnikiem Sił Zbrojnych?

– Bardzo dobrze. Z Prezydentem uzgadniamy wszystkie decyzje, personalia i wojskową politykę zagraniczną. Prezydent jako zwierzchnik sił zbrojnych realizuje swoje zadania poprzez ministra obrony narodowej, a ja staram się wypełniać to jak najlepiej.

– O czym Pan Minister rozmawiał z papieżem Franciszkiem w Krakowie?

– To była prywatna audiencja, której Ojciec Święty udzielił kierownictwu Ministerstwa Obrony Narodowej. Poza mną i żoną byli wiceministrowie z osobami towarzyszącymi oraz żołnierze reprezentujący wszystkie rodzaje sił zbrojnych. Wzruszające dla nas były papieskie słowa uznania za wkład Wojska Polskiego w przygotowanie Światowych Dni Młodzieży. Papież wielokrotnie dziękował za wysiłek organizacyjny i zapewnienie bezpieczeństwa podczas pielgrzymki. Ofiarowaliśmy Ojcu Świętemu krakowską szopkę bożonarodzeniową i kopię dzieła Mikołaja Kopernika „De revolutionibus orbium coelestium”.

– Ponoć część rozmowy odbyła się w języku hiszpańskim. Jak do tego doszło?

– To stało się przypadkowo, bo ja zagadnąłem Ojca Świętego w jego ojczystym języku. Widząc radość na jego twarzy, kontynuowaliśmy osobistą rozmowę po hiszpańsku i bez tłumacza.

– Jakie tematy zostały poruszone?

– Mówiłem o bardzo różnych kwestiach. Relacjonowałem Papieżowi nasz program społeczny i prorodzinny, który jest tak bardzo zbieżny z nastawieniem Papieża widocznym w homiliach podczas ŚDM. Ojciec Święty był bardzo zainteresowany faktem, że coraz więcej młodych Polaków garnie się do wojska, w którym cały czas żywy jest związek wartości – Bóg, Honor, Ojczyzna. Dla Ojca Świętego ten temat był bardzo ważny i ucieszył się, gdy mówiłem, że obronność naszego kraju opiera się nie tylko na nowoczesnym sprzęcie wojskowym, ale także na wartościach moralnych.

– Do mediów przedostała się informacja, że Pan Minister rozmawiał z Papieżem o katastrofie smoleńskiej.

– Mówiłem o tragedii smoleńskiej w kontekście śmierci prezydenta Kaczyńskiego, którego program społeczny realizujemy. Ale także w kontekście armii, która przecież w 2010 r. straciła całe swoje przywództwo – prezydentów, szefa Sztabu Generalnego i wszystkich dowódców rodzajów sił zbrojnych. Ojciec Święty z uwagą słuchał i mówił, że doskonale pamięta tę tragedię, która również dla niego była wstrząsem i wielkim przeżyciem. Zapewnił o swoim zrozumieniu dla konieczności wyjaśnienia wszystkich okoliczności katastrofy smoleńskiej. Papież rozumie, że to dla naszego Narodu jest bardzo ważne.

– Na jakim etapie są ustalenia podkomisji ds. ponownego zbadania katastrofy smoleńskiej, która pracuje w MON?

– Prace techniczne są już bardzo zaawansowane. Sprawdzamy hipotezy, których wcześniej jako zespół parlamentarny nie mogliśmy zweryfikować, bo nie mieliśmy takich możliwości. Teraz posiadamy odpowiednie narzędzia badawcze, mamy np. tunel aerodynamiczny i dokładną dokumentację techniczną budowy Tu-154M.

– Wcześniej prof. Wiesław Binienda obliczył, że brzoza nie może ściąć skrzydła. Jak będzie teraz?

– Tak wynikało z obliczeń prof. Biniendy, ale chcemy teraz doświadczalnie sprawdzić te wyniki. Zresztą to on przygotowuje ten eksperyment fizyczny. Jednak dane z rejestratora ATM (tzw. polska czarna skrzynka) odnalezione w MON pokazują, że brzoza nie odegrała żadnej istotnej roli w przebiegu tej katastrofy. Ważny jest też precyzyjny odczyt rejestratorów głosu, którym manipulowano, a nawet go fałszowano. Każdy będzie mógł sam zobaczyć, jakich niebywałych zafałszowań dopuszczały się prokuratura i komisja Millera. Na jesieni przedstawimy opinii publicznej analizę danych, które były pominięte w dotychczasowych pracach PKBWL oraz prokuratury wojskowej.

– Wcześniej Parlamentarny Zespół Smoleński nie miał dostępu do danych z ATM?

– Mieliśmy tylko te, które pochodziły z prokuratury. Brakowało na nich ostatnich ok. 3 sekund lotu, których zapis został uznany za nieprawidłowy. Wycięto go więc i w to miejsce wstawiono zapis rosyjski. Wygląda na to, że wyeliminowano te dane dlatego, że nie pasowały do zakładanej tezy. Ludzie, którzy tak działają, mogą być różnie nazywani, ale na pewno nie zasługują na miano prokuratorów RP.

– Członkowie podkomisji planują wyjazd do Smoleńska, aby zbadać wrak samolotu?

– Naturalnie. Komisja zwróciła się do MAK, domagając się także przejętego przez nich materiału dowodowego. Przecież zgodnie z Załącznikiem 13. do Konwencji z Chicago cały materiał dowodowy powinien być natychmiast po zakończeniu prac MAK przekazany Polsce...

– Jest już jakaś odpowiedź?

– Nie... Cierpliwie czekamy na odpowiedź. Ale przypominam, że swobodny dostęp gwarantuje nam Konwencja Chicagowska.

– Wróćmy jeszcze na chwilę do Światowych Dni Młodzieży. Jaki był udział Wojska Polskiego i służb podległych MON w ich przygotowanie?

– Bardzo duży. Wspieraliśmy MSW i policję, które koordynowały całość prac. Najpierw saperzy wojskowi przygotowali teren w Brzegach i wybudowali mosty, a później utwardzali drogi i budowali lądowiska dla helikopterów. Wojsko zabezpieczało logistykę i dbało o bezpieczeństwo. Na miejscu była Żandarmeria Wojskowa oraz inne służby. Wielkiej pracy wykonanej przez Służbę Kontrwywiadu Wojskowego i Służbę Wywiadu Wojskowego nie było widać, ale zapewniam, że mieli co robić, identyfikując zagrożenia. Bardzo ważną rolę pełnił system monitorowania przestrzeni powietrznej, który wcześniej sprawdził się podczas szczytu NATO w Warszawie.

– Chodzi o specjalistyczne drony?

– Cały system, który na bieżąco przekazywał informacje z obszaru kilkudziesięciu kilometrów kwadratowych. System pozwalał zidentyfikować każde wydarzenie, które mogłoby nieść ze sobą zagrożenie dla pielgrzymów i Ojca Świętego. Pozwalał nawet na prześledzenie działań osoby budzącej niepokój na kilka dni wstecz... Można go zresztą zintegrować z monitoringiem miejskim, ulicznym i innymi systemami bezpieczeństwa.

– Głośno było o rosyjskim samolocie, który podczas Światowych Dni Młodzieży leciał w kierunku Krakowa.

– Podobnych wydarzeń było więcej. Rosyjski samolot został przechwycony na kilkanaście minut lotu przed Krakowem, a nie, jak niektóre media informowały, nad Krakowem. Całkowicie kontrolowaliśmy sytuację. Polskie F-16 zmusiły samolot do zmiany kursu i lądowania na długo, zanim mogło dojść do poważniejszego incydentu.

– Samolot miał wyłączony tzw. transponder, czyli urządzenie namierzające i identyfikujące. Za sterami siedział rosyjski mistrz akrobacji i zmierzał w kierunku przestrzeni szczególnie chronionej. Jak należy odczytać ten incydent: przypadek czy celowe działanie?

– Nie jest możliwe, aby tak doświadczony pilot nagle całkowicie stracił orientację. Nie mamy wiedzy, czy jego działanie było częścią jakiegoś szerszego planu np. któregoś z państw. Jest też za wcześnie, aby mówić, że to była jednostkowa decyzja pilota. Doświadczenie mówi, że piloci rzadko podejmują osobiście takie nierozważne decyzje, bo to jest bardzo niebezpieczne, a piloci to ludzie bardzo racjonalni.

– Czy Rosjanin testował nasz system ochrony przestrzeni powietrznej?

– To w najlepszym przypadku! Ale nie chcę przesądzać rosyjskich intencji.

– Przejdźmy do wydarzeń z bieżącej polityki. Podczas obchodów 72. rocznicy Powstania Warszawskiego dużo zamieszania wywołała dyskusja o Apelu Pamięci...

– Sprostuję... Niektóre środowiska polityczne dążyły do wywołania zamieszania. Ale im się nie udało!

– Podczas głównych uroczystości wymieniono kilku powstańców, którzy zginęli w katastrofie, a także prezydentów Ryszarda Kaczorowskiego oraz Lecha Kaczyńskiego, jako tych, którzy swym życiem przyczynili się do kultywowania tradycji i pamięci o Powstaniu Warszawskim. Podczas Apelu nie było żadnych zgrzytów, gwizdów, pomruków, a po wystąpieniu Pana Ministra rozległy się oklaski. Jak można wytłumaczyć oderwanie medialnej narracji od rzeczywistości?

– Proszę pytać tych, którzy próbowali wywołać zamieszanie i wrażenie konfliktu. Chcę jeszcze raz podkreślić, że nigdy nie miałem zamiaru, aby podczas Apelu Pamięci wymieniane były wszystkie ofiary tragedii smoleńskiej, a tylko te, które z Powstaniem Warszawskim i z kultywowaniem pamięci o nim są szczególnie związane. Zresztą mówiłem o tym wcześniej publicznie. I było to w pełni zgodne z odczuciami powstańców. Dlatego przedstawiciele wszystkich organizacji powstańców zaaprobowali i podpisali taki właśnie kształt Apelu. Zrobili to z tym większym przekonaniem, że wcześniej wmawiano opinii publicznej, iż MON chce narzucić „Apel smoleński” w miejsce uczczenia powstania. Tymczasem fakty były zupełnie inne.

– Są jednak osoby, także związane z Prawem i Sprawiedliwością, które uważają, że należy sobie odpuścić ten smoleński fragment w Apelu Poległych z asystą wojskową. Mówię o rozporządzeniu MON, w którym jest zapisany fragment o ofiarach: biskupach wojskowych, generałach i prezydentach. Czy warto się przy tym upierać?

– Ten fragment odczytywany jest podczas Apelu Pamięci, gdy przywoływane są wielkie czyny i tragedie narodowe. Pamięć o tych, którzy polegli na służbie Państwa Polskiego, w tym prezydenta Kaczyńskiego i prezydenta Kaczorowskiego, a także dowódców, biskupów polowych, ministrów, parlamentarzystów, twórców Solidarności, jest częścią naszej historii i będzie obecna zawsze wówczas, gdy w sposób uroczysty tę historię będziemy wspominali. Próba wyeliminowania pamięci o Smoleńsku godzi w naszą świadomość i tożsamość narodową.

– Czy jest to próba rehabilitacji za to, że w ostatnich latach pamięć ta była szargana i wyszydzana?

– Też, ale nie to jest najważniejsze. Nie chodzi o spory i polemiki, ale o prawdę historyczną i świadomość narodową. Jest to przecież zgodne z wolą Zgromadzenia Narodowego, gdy w 2010 r. posłowie i senatorowie określili katastrofę smoleńską jako największą tragedię w powojennej Polsce. Dlatego też w Apelu, który przywołuje wielkie dramaty z historii Polski, nie może zabraknąć pamięci o ofiarach tej największej współczesnej tragedii. W imię czego mamy tę pamięć okaleczać i czynić niepełną?... Smoleńsk był znakiem narastającej agresji wobec Polski, wobec Europy i gotowości przeciwstawienia się tej presji ze strony polskiej elity narodowej. Nie możemy pozwolić na to, aby polską krew dzielić na lepszą i gorszą tylko dlatego, że ktoś ze względów politycznych chce wykreślić z naszej historii jej wielkie postaci – prezydenta Lecha Kaczyńskiego, Annę Walentynowicz, Janusza Kurtykę i pozostałe ofiary tej tragedii.

– W Poznaniu od kilku lat toczy się batalia o odbudowę Pomnika Wdzięczności z figurą Chrystusa. Do tej pory działacze społeczni nie mogli poradzić sobie z celowymi szykanami urzędników i władz miasta. Kilka tygodni temu żołnierze przywieźli figurę i ustawili ją tymczasowo koło kościoła. Czy nie boi się Pan krytyki środowisk lewicowych?

– Nie. Uważam, że udział wojska w tym przedsięwzięciu był żołnierskim obowiązkiem i jest powodem do dumy. Przecież ten pomnik Chrystusa Króla był wotum dziękczynnym za odzyskanie niepodległości i zwycięstwo w powstaniu wielkopolskim. Kim byśmy byli i czym byłoby polskie wojsko, gdybyśmy odżegnywali się od tego, co było w naszej historii najwspanialsze i najważniejsze! Wciąż próbuje się rozpętać nagonkę, która ma doprowadzić do rozerwania związku wartości – Bóg, Honor, Ojczyzna. To jest działanie na szkodę i wbrew interesom Polski. Jako Polak, jako minister obrony narodowej, nigdy na to nie pozwolę.

– Bóg, Honor, Ojczyzna to wartości, które wielokrotnie sprawdziły się w historii naszego oręża. I właśnie w tym kontekście bardzo ważną rolę pełni ordynariat polowy.

– Współpraca z bp. Józefem Guzdkiem układa się dobrze. Zresztą dotyczy to także kapelanów pozostałych wyznań chrześcijańskich i przedstawicieli innych religii, obecnych wśród żołnierzy WP. To oczywiste, że kapelani są nieodłączną częścią wojska i są bardzo potrzebni. Najlepiej widać to na naszych misjach, np. w Afganistanie, gdzie kapelan jest spowiednikiem, doradcą i współorganizatorem życia kulturalnego. Nie bez znaczenia jest również bieżące analizowanie moralnych aspektów działań wojskowych. Tu katolicka nauka społeczna ukazuje swoje bogactwo. Dyskusja o wojnie sprawiedliwej jest naturalnym tematem, który towarzyszy żołnierzom.

– Wojsku Polskiemu są więc potrzebne: tradycja i nowoczesność, historia i śmiałe patrzenie w przyszłość, ale także wiara i odpowiedzialność. Pan Minister jest w pierwszym etapie realizacji tego planu. Jakie są plany na najbliższą przyszłość?

– Mówiąc o historii, chciałbym więcej czerpać z tradycji I Rzeczypospolitej, kiedy mieliśmy spektakularne sukcesy militarne. Ten okres jest bardzo bogaty, lecz mało znany. Ale oczywiście koncentrujemy się na przywracaniu wiedzy o walce o niepodległość w XX wieku, o Bitwie Warszawskiej 1920 r., o wojnie obronnej 1939 r., o Powstaniu Warszawskim, o Żołnierzach Niezłomnych, a wreszcie o antykomunistycznej konspiracji wojskowej.

– Kilka tygodni temu słyszałem, że Chorągiew Husarska szykuje się z apelem do Pana Ministra, aby szwadron kawalerii poszerzyć o husarię. Czy już dotarli?

– Tak, i przygotowujemy się, by stopniowo realizować ich propozycję. Chciałbym, aby Polacy mogli zobaczyć husarię już na defiladzie z okazji święta Wojska Polskiego 15 sierpnia. Ta słynna polska jazda jest traktowana w podręcznikach historii jako ciekawostka, a to przecież była supernowoczesna broń, która przez 100 lat zmiatała wszystkich przeciwników i gwarantowała Rzeczypospolitej pokój i bezpieczeństwo. Współczesne amerykańskie czołgi Abrams wysiadają przy tym, czym była polska husaria.

2016-08-10 08:25

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kościół… jak malowany

2020-08-05 07:21

Niedziela zielonogórsko-gorzowska 32/2020, str. IV

[ TEMATY ]

wywiad

renowacja

fresk

Jaczów

Ks. Adrian Put

Ks. Piotr Matus na tle XiV-wiecznego malowidła przedstawiającego św. Piotra

To jeden z najcenniejszych zabytków sakralnych diecezji zielonogórsko-gorzowskiej, a na pewno jeden z najstarszych kościołów na ziemi głogowskiej ocalałych po II wojnie światowej. Zachowały się w nim, prawie w całości, gotyckie polichromie. Takich perełek nie ma zbyt wiele na naszym terenie.

W sprawie kościoła pw. św. Szymona i Judy Tadeusza w Jaczowie rozmawiałem z proboszczem ks. Piotrem Matusem już kilka miesięcy temu. – Przyjedź, a zobaczysz, to bardzo ciekawy obiekt – zapraszał. W końcu udało mi się odpowiedzieć na zaproszenie.

CZYTAJ DALEJ

Kontakt

Redakcja


Centrala: (34) 369 43 22
Sekretariat: redakcja@niedziela.pl, (34) 369 43 02
Dział ogłoszeń: ogloszenia@niedziela.pl, (34) 369 43 65
Księgarnia: kolportaz@niedziela.pl, (34) 369 43 52
Dział kolportażu: kolportaz.niedziela@niedziela.pl, (34) 369 43 51
Patronaty: patronat@niedziela.pl, (34) 369 43 24
Inspektor Ochrony Danych Osobowych: Monika Książek rodo@niedziela.pl, tel: 506 744 552

Redakcja internetowa

E-mail: internet@niedziela.pl
Dział redakcyjny:
Monika Książek - kierownik (monika@niedziela.pl)
Damian Krawczykowski (damian.krawczykowski@niedziela.pl)
Marcin Mysłek (marcin@niedziela.pl)


Tel.: (34) 369 43 25
Dział techniczny: webmaster@niedziela.pl

 

Edycje diecezjalne

Redakcja zielonogórsko-gorzowska: ks. Adrian Put (redaktor odpowiedzialny), Katarzyna Krawcewicz, Kamil Krasowski
E-mail: aspekty@diecezjazg.pl; zielonagora-gorzow@niedziela.pl
Adres: ul. Obywatelska 1, 65-736 Zielona Góra
Tel.: 666 028 246
Dyżury: pon.-pt. w godz. 10-13
Redakcja częstochowska: Karolina Mysłek, tel. (34) 369 43 70
 
Redakcja toruńska: ks. Paweł Borowski (redaktor odpowiedzialny),
Renata Czerwińska,
Ewa Melerska
E-mail: torun@niedziela.pl
Adres: ul. Łazienna 18, 87-100 Toruń
Tel.: (56) 622 35 30
Redakcja częstochowska: Beata Pieczykura, tel. (34) 369 43 85


Redakcja szczecińsko-kamieńska: ks. Grzegorz Wejman (redaktor odpowiedzialny)
E-mail: szczecin@niedziela.pl
Adres: pl. św. Ottona 1, 71-250 Szczecin
Tel./fax: (91) 454 15 91
Dyżury: pon.- pt. w godz. 9-13
Redakcja częstochowska: Julia A. Lewandowska (edycja.szczecin@niedziela.pl), tel. (34) 369 43 25


Redakcja częstochowska: Ks. Mariusz Frukacz (redaktor odpowiedzialny)
Sławomir Błaut
Maciej Orman
E-mail: czestochowa@niedziela.pl
Adres: ul. 3 Maja 12, 42-200 Częstochowa
Tel.: (34) 369 43 91, (34) 369 43 85


Redakcja kielecka: ks. Tomasz Siemieniec (redaktor odpowiedzialny), Agnieszka Dziarmaga, Katarzyna Dobrowolska, Władysław Burzawa
E-mail: kielce@niedziela.pl
Adres: ul. Jana Pawła II nr 3, 25-013 Kielce
Tel.: (41) 344 20 77
Redakcja częstochowska: Jolanta Marszałek, tel. (34) 369 43 25
E-mail: edycja.kielce@niedziela.pl


Redakcja legnicka: ks. Piotr Nowosielski (redaktor odpowiedzialny)
E-mail: legnica@niedziela.pl
Adres: ul. Jana Pawła II 1, 59-220 Legnica
Tel.: (76) 724 41 52
Redakcja częstochowska: Marzena Cyfert, tel. (34) 369 43 28
E-mail: edycja.legnica@niedziela.pl


Redakcja lubelska: ks. Mieczysław Puzewicz, Urszula Buglewicz
E-mail: lublin@niedziela.pl
Adres: Kuria Metropolitalna, ul. Prymasa Stefana Wyszyńskiego 2, 20-950 Lublin
Tel. kom.: 607 669 192, tel./fax (81) 743 68 47
Redakcja częstochowska: Maciej Orman, tel. (34) 369 43 85,


Redakcja łódzka:
E-mail: lodz@niedziela.pl
Adres: ul. Ks. I. Skorupki 3, 90-458 Łódź
Tel.: (42) 664 87 52
Dyżury w siedzibie redakcji: pon. i śr. godz. 10-12
Redakcja częstochowska: Ks. Jacek Molka, tel. (34) 369 43 31


Redakcja małopolska: Maria Fortuna-Sudor – redaktor odpowiedzialny,
ks. dr Jan Abrahamowicz – asystent kościelny.
Anna Bandura
E-mail: krakow@niedziela.pl
Adres: ul. Bernardyńska 3, 31-034 Kraków
Tel.: (12) 432 81 57, 605825450
Dyżury: pon. w godz. 13-15, wt. w godz. 10-14 lub po wcześniejszym telefonicznym uzgodnieniu
Redakcja częstochowska: Beata Włoga, tel. (34) 369 43 70


Redakcja bielska: ks. Piotr Bączek (redaktor odpowiedzialny) (baczek@niedziela.pl),
Tel.: 502 271 175
Mariusz Rzymek
Monika Jaworska
E-mail: bielsko-biala@niedziela.pl
Adres: ul. Żeromskiego 5-7, 43-300 Bielsko-Biała
Tel.: (33) 819 06 20
Redakcja częstochowska: Ks. Jacek Molka, tel. (34) 369 43 28


Redakcja podlaska: ks. Marcin Gołębiewski (redaktor odpowiedzialny), Monika Kanabrodzka
E-mail: drohiczyn@niedziela.pl
Adres: ul. Kościelna 10, 17-312 Drohiczyn
Tel./fax: (85) 656 57 54
Dyżury: pon., wt., pt. w godz. 8.30-13.30
Redakcja częstochowska: Beata Włoga, tel. (34) 369 43 70


Redakcja przemyska: ks. Zbigniew Suchy (redaktor odpowiedzialny),
Romana Trojniarz
E-mail: przemysl@niedziela.pl
Adres: pl. Katedralny 4 A, 37-700 Przemyśl
Tel.: (16) 676 06 00, 601 855 100
Dyżury: godz. 9-13
Redakcja częstochowska: Anna Cichobłazińska, tel. (34) 369 43 30
E-mail: edycja.przemysl@niedziela.pl


Redakcja rzeszowska: ks. Józef Kula (redaktor odpowiedzialny),
s. Hieronima Janicka,
Alina Ziętek - Salwik
Adres: ul. Zamkowa 4, 35-032 Rzeszów
Tel./fax: (17) 852 52 74,
E-mail: rzeszow@niedziela.pl
Dyżury: pon.-pt. w godz. 10-12
Redakcja częstochowska: Anna Wyszyńska (edycja.rzeszow@niedziela.pl), tel. (34) 369 43 24


Redakcja sandomierska: ks. dr Wojciech Kania (redaktor odpowiedzialny)
E-mail: ; sandomierz@niedziela.pl
Tel. 601201383
Redakcja częstochowska: Ks. Jacek Molka (biblia@niedziela.pl), tel. (34) 369 43 31


Redakcja sosnowiecka: ks. Tomasz Zmarzły (redaktor odpowiedzialny)
Piotr Lorenc
E-mail: sosnowiec@niedziela.pl
Adres: ul. Wawel 19, 41-200 Sosnowiec
Tel.: (32) 293 51 51 (Kuria),
Redakcja częstochowska: Marzena Cyfert, tel. (34) 369 43 28


Redakcja świdnicka: ks. Mirosław Bendyk (redaktor prowadzący edycję)
E-mail: swidnica@niedziela.pl
Adres: pl. św. Jana Pawła II 2-3, 58-100 Świdnica
Redakcja częstochowska: Julia A. Lewandowska (edycja.swidnica@niedziela.pl), tel. (34) 369 43 25

Dyżur telefoniczny: 602-336-086


Redakcja warszawska: Andrzej Tarwid (redaktor odpowiedzialny),
Asystent kościelny: ks. dr Janusz Bodzon
Wojciech Dudkiewicz, Artur Stelmasiak,
Magdalena Wojtak,
dr Łukasz Krzysztofka
E-mail: warszawa@niedziela.pl
Adres: ul. Długa 29, lok 229, 00-238 Warszawa
Tel.: (22) 635 90 69, 600 340 635
Redakcja częstochowska: Beata Pieczykura, tel. (34) 369 43 85


Redakcja wrocławska: Ks. Łukasz Romańczuk (redaktor odpowiedzialny),
Tel.: 696 719 107,
Marzena Cyfert, Grzegorz Kryszczuk
Wanda Mokrzycka - stała współpraca
E-mail: wroclaw@niedziela.pl
Adres: ul. Katedralna 3 (I piętro), 50-328 Wrocław
Redakcja częstochowska: Sławomir Błaut, tel. (34) 369 43 85


Redakcja zamojsko-lubaczowska:
Ks. Krzysztof Hawro (redaktor odpowiedzialny), Ewa Monastyrska
E-mail: zamosc-lubaczow@niedziela.pl
Adres: ul. Zamoyskiego 1, 22-400 Zamość
Tel.: 783 596 040
Redakcja częstochowska: Marzena Cyfert, tel. (34) 369 43 28


CZYTAJ DALEJ

Do Kluczborka na jubileusz [40.PPW - dzień piąty]

2020-08-07 20:33

ks. Tomasz Płukarski

księża jubilaci

Tegoroczna Piesza Pielgrzymka Wrocławska ma swój jubileusz. Po raz 40-ty pątnicy z Wrocławia idą na Jasną Górę. Jednak nie ten jubileusz świętowano dziś w Kluczborku. Pielgrzymi dziś w sposób szczególny modlili się za ks. bpa Jacka Kicińskiego, ks. Jacka Tomaszewskiego i ks. Tomasza Czabatora, którzy obchodzili swoje 25-lecie kapłaństwa.

Bp Jacek przewodniczył Eucharystii i wygłosił słowo Boże. Jako pielgrzyma nie trzeba go przedstawiać. Obecność księdza biskupa Jacka na pielgrzymce to wielka łaska dla pątników, którzy mogą ramię w ramię iść ze swoim pasterzem.

Ks. Jacek Tomaszewski na Jasną Górę zmierza od wielu lat. Służy pielgrzymom jako medyk. Swoim uśmiechem i zdolnościami muzycznymi dzieli się zawsze z pielgrzymami.

Ks. Tomasz Czabator w tym roku prowadził grupę 4, ale przed laty wielokrotnie pielgrzymował na Jasną Górę.

Zanim jednak pielgrzymi dotarli do Kluczborka przeszli etap z Wierzbicy Górnej do Wołczyna:

GALERIA ZDJĘĆ nr 1

Drugi etap prowadził do bardzo gościnnych Smard Górnych:

Ostatni etap zakończył się w Kluczborku:

GALERIA ZDJĘĆ nr 2

Homilia ks. bpa Jacka Kicińskiego:

Apel Jasnogórski:

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję