Reklama

Wojciechowy kościół na szlaku Bożogrobców

2016-08-11 10:02

Władysław Burzawa
Edycja kielecka 33/2016, str. 4-5

TER
Wnętrze kościoła

Sławice to mała miejscowość położona kilkadziesiąt kilometrów od Krakowa, znajduje się w niej zabytkowy kościół leżący na szlaku Bożogrobców. Jego patronem jest św. Wojciech, pierwszy polski święty, który oddał życie, głosząc Ewangelię pogańskim Prusom. Pierwszy kościół stanął tutaj bardzo wcześnie, bo już w latach 1325-1327. W tym samym czasie odnotowane zostało istnienie osobnej parafii

Wojciech był szóstym synem Sławnika, pana na Libicach. Według tradycji początkowo rodzice chcieli, by syn został rycerzem, jednak, gdy Wojciech zachorował, złożyli śluby, obiecując Bogu, że gdy ich dziecko wyzdrowieje, poślą go do zakonu. Tak też się stało. W 981 r. Wojciech przyjął święcenia kapłańskie. Był biskupem Pragi, a następnie udał się do Rzymu. Przebywał także w klasztorze na Monte Cassino, gdzie za namową greckiego pustelnika wstąpił do klasztoru benedyktyńskiego na Awentynie w Rzymie. Stamtąd został skierowany do Pragi, a później na tereny dzisiejszej Słowacji, gdzie prowadził działania misyjne. Według niektórych źródeł to on miał udzielić chrztu św. Stefanowi, królowi Węgier.

Misja

Wojciech przyjął zaproszenie króla Bolesława Chrobrego i przybył do Polski, by chrystianizować Prusów. Wiarę w Jezusa głosił w okolicach dzisiejszego Elbląga. Nie spodobało się to Prusom i 23 kwietnia 997 r. odpoczywających po Mszy św. przybyszów zaskoczyło 7 strażników prowadzonych przez miejscowego kapłana, który włócznią bądź toporem zabił Wojciecha. Odciętą głowę nabito na pal, a pozostałych przy życiu towarzyszy wygnano do Polski. Chrobry nakazał wykupić ciało Wojciecha i pochować je w Gnieźnie. Do grobu męczennika w 1000 r. pielgrzymował Otton III, w czasie jego wizyty założono metropolię gnieźnieńską, której patronem został Wojciech. Św. Wojciech jest jednym z trzech głównych patronów Polski. Jest uważany również za patrona Czech.

W ikonografii przedstawiany jest w stroju biskupa, w paliuszu z pastorałem, jego atrybutami są ścięta głowa niesiona na ręce, a także orzeł, wiosło oraz włócznia, od której miał zginąć.

Reklama

Dziedzictwo Bożogrobców

Kościół w Sławicach przez lata należał do Bożogrobców, których główny na tych terenach klasztor znajdował się w oddalonym o 10 km Miechowie. Według zapisków w 1410 r. kościół w Sławicach przerzedł pod opiekę Miechowitów i pozostał w ich rękach aż do kasaty zakonu. W połowie XVII wieku wzniesiono nową, murowaną świątynię z murami przyporowymi. Na początku XX wieku, tuż przed wojną kościół został gruntownie przebudowany. Dobudowano między innymi nową wieżę. W 1930 r. kościół konsekrował bp Augustyn Łosiński. Wnętrze świątyni posiada cechy rokokowe. W barokowym ołtarzu głównym na tle obrazu na płótnie znajduje się rzeźba Chrystusa Ukrzyżowanego. Na uwagę zasługuje tabernakulum w kształcie świątyni – to kościół w Sławicach okolony kolumnami.

Wojciech na wizerunkach malarskich

Interesujący nas ołtarz patrona kościoła znajduje się po prawej stronie prezbiterium. Artysta przestawił św. Wojciecha w szatach biskupich z paliuszem, mitrą i pastorałem zakończonym krzyżem greckim w lewej dłoni. Prawą dłoń ma uniesioną w geście błogosławieństwa, oczy ma skierowane ku górze. Pod nogami leży włócznia – symbol jego męczeństwa. Drugie wyobrażenie świętego znajduje się w prezbiterium. Nad ołtarzem namalowana jest scena śmierci św. Wojciecha. Biskup raniony włócznią przez jednego z Prusów, wypuszcza pastorał z ręki. Jego towarzysze są przerażeni, jeden z nich wznosi w błagalnym geście ręce do góry. Obraz nie jest statyczny, jego twórca chciał pokazać grozę sytuacji. Spośród kłębiącego się tłumu, jeden z napastników również wznosi ręce do góry w geście zwycięstwa, zagrzewa swoich towarzyszy do mordowania misjonarza. Pod malowidłem nieznany artysta umieścił napis: „Św. Wojciechu, patronie, módl się za nami”.

Ks. proboszcz Andrzej Lisowski prowadzi mnie pod chór, gdzie znajdują się chorągwie, na jednej z nich również znajduje się wyobrażenie św. Wojciecha. Patron Polski został przedstawiony w szatach biskupich z pastorałem i wiosłem – jego atrybutem, w prawej ręce trzyma palmę męczeństwa. W lewej dłoni wstęgę z napisem: „Boga Rodzica Dziewica”, na chorągwi zostały wyhaftowane słowa: „Św. Wojciechu, patronie nasz, opiekuj się nami”. – Mamy jeszcze jedno wyobrażenie patrona naszej parafii – mówi Ksiądz Proboszcz i zaprasza przed kościół. Po północnej stronie wskazuje małą kapliczkę, która została wybudowana w 1997 r. Kto był jej fundatorem? Wszystko wyjaśnia się, gdy podchodzimy bliżej. Na kapliczce znajduje się napis: „Ks. Nowak i A.B Hipowski św. Wojciechowi”. Św. Wojciech przedstawiony jest tradycyjnie w szatach biskupich, w lewej ręce trzyma pastorał, a prawą dłoń ma wyciągniętą w geście błogosławieństwa.

Zapomniany kult

Proboszcz przyznaje, że w tej malej parafii nie ma rozwiniętego kultu św. Wojciecha. Jak w większości parafii wierni cześć oddają Maryi. Nie ma specjalnego nabożeństwa do św. Wojciecha, jedynie podczas odpustu myśli i modlitwy są skierowane do patrona parafii. Odpust jest tradycyjny, po uroczystej Mszy św. wierni modlą się podczas procesji z Najświętszym Sakramentem, który niesiony jest prze księdza w monstrancji wokół świątyni. – Rzadko odwiedzają nasz kościół czciciele św. Wojciecha – mówi Ksiądz Proboszcz, częściej zaglądają osoby, które idą szlakiem Bożogrobców i wstępują do Sławic, które w przeszłości były bardzo sławne.

Tagi:
bożogrobcy

Odpust miechowski i nowości

2019-07-31 10:15

Agnieszka Dziarmaga
Edycja kielecka 31/2019, str. 1-3

Odpust miechowski 15 lipca w bazylice Grobu Bożego ma charakter niezwykły, ponieważ łączy się z faktami i datami osadzonymi w historii Ziemi Świętej. Na zapleczu wielkich spraw w Miechowie dzieją się także te mniejsze, choć ważne – tworzenie biblioteki parafialnej, projekty zasiedlenia „pustek”, czyli dawnych cel zakonników, pomysły na ogród na tyłach plebanii

Archiwum
Bp Piotr Skucha przewodniczył miechowskim uroczystościom

Od połowy XIII wieku poświadczone są odpusty dla nawiedzających 15 lipca bazylikę w Miechowie. Bożogrobcy obchodzili uroczyście w ten dzień rocznicę wyzwolenia Jerozolimy z rąk Turków i rocznicę poświęcenia bazyliki Grobu Bożego.

Uroczystościom odpustowym przewodniczył w tym roku bp Piotr Skucha, biskup pomocniczy diecezji sosnowieckiej. Odpust nigdy nie jest przenoszony, odbywa się dokładnie w tym dniu, gdy miało miejsce poświęcenie nowego kościoła parafialnego w Miechowie w 1802 r. oraz w 920. rocznicę zdobycia Jerozolimy przez krzyżowców. W 1802 r. konsekracji miechowskiej świątyni dokonał, z polecenia papieża Piusa VII, bp Tomasz Nowina-Nowiński, generał Zakonu Bożogrobców – Miechowitów.

Data odpustu miechowskiego wiąże się także z 870. rocznicą poświęcenia bazyliki Grobu Bożego w Jerozolimie w 1149.

– Podczas uroczystości odpustowej wspominaliśmy również rocznicę przywrócenia Łacińskiego Patriarchatu Jerozolimy i odnowienia Zakonu Rycerskiego Świętego Grobu Bożego w Jerozolimie przez Stolicę Apostolską (23 lipca 1847 r.) oraz rocznicę śmierci Gotfryda z Bouillon, legendarnego założyciela Zakonu (18 lipca 1100 r.) – mówi ks. kan. Franciszek Siarek, proboszcz parafii i kustosz sanktuarium Grobu Bożego w Miechowie.

Uroczystości odpustowe rozpoczęły Godzinki o Bożym Grobie, a Mszę św. poprzedziło wprowadzenie historyczne i pastoralne. Łączono się duchowo z bazyliką Grobu Bożego w Jerozolimie, gdzie także obchodzony był odpust z okazji wspomnienia rocznicy poświęcenia kościoła własnego, pod przewodnictwem o. Francesco Pattona OFM, gwardiana Góry Syjon i Grobu Bożego w Jerozolimie. – W zachowanym XII-wiecznym pozdrowieniu pielgrzymów przybywających do bazyliki Grobu Bożego w Jerozolimie stróżujący tam kanonicy kierowali do nich następujące słowa: „To święte miejsce jest poświęcone przez krew Chrystusa. Nasze poświęcenie nie dodaje nic do jego świętości”. W tym szczególnym dla nas dniu 15 lipca – tak ubogaconym przez wielkie wydarzenia w dziejach Jerozolimy i Miechowa uczcijmy dziś zatem Pusty Grób Chrystusa, przeżywając wspólnie w tej świątyni – zbudowanej na Jego chwałę – Misterium Jego Ukrzyżowania, Śmierci i Pogrzebania w Grobie, który jest symbolem współcierpienia z Nim, a także naszą nadzieją na Zmartwychwstanie – mówił ksiądz proboszcz podczas uroczystości.

Kanonicy Grobu Bożego, z uwagi na ścisłą, realną więź tego zakonu z Jerozolimą, odprawiali uroczyste obrzędy w dniu 15 lipca, także po upadku państw krzyżowców w Ziemi Świętej, a opis tych obrzędów zachował się do naszych czasów dzięki księdze liturgicznej pochodzącej z klasztoru bożogrobców w Nysie.

Boży Grób – wyjątkowe miejsce

W tym dniu (oraz w innych) do Miechowa przyjeżdżają pielgrzymi. Ks. Franciszek Siarek, proboszcz w Miechowie od zaledwie ponad pół roku, zauważa, że „pielgrzymi przyjeżdżają zewsząd, przyjeżdżają niemal codziennie”, także zza granicy. Po sanktuarium oprowadzają ich pracownicy muzeum miechowskiego lub siostra zakrystianka. Często pielgrzymi uczestniczą we Mszy św. przy Grobie, bo to miejsce, bez dwóch zdań, przyciąga ich najbardziej. Grób, który obecnie znajduje się w Miechowie, to kopia pochodząca z roku 1530. Musiał on zostać odbudowany po pożarze klasztoru w 1506 r. Nową kaplicę i nowy grób wybudował ówczesny proboszcz generalny Tomasz Bykica z Olkusza. Z faktem tym wiąże się dość paradoksalna historia, wynikająca z zestawienia dat. Podobnie jak w Miechowie, również w Jerozolimie trzeba było odbudować Grób Pański, zniszczony w wyniku wielkiego trzęsienia ziemi. Kopia jerozolimska pochodzi z końca XVI wieku, jest więc zatem młodsza (!) niż kopia miechowska.

Kamień z Grobu Pańskiego został przywieziony do Miechowa w czasach średniowiecznych. Wydobyto go ze skały, w której był wykuty grób Chrystusa. Po wiekach, ks. infułat Stanisław Wesołowski nakazał oprawić go w koronę cierniową odlaną z brązu i wbudować w ścianę Kaplicy Grobu Pańskiego. Można więc zobaczyć w Miechowie ów fragment skały, w której został wykuty grób Pana Jezusa. Pielgrzymi z zainteresowaniem i czcią podchodzą także do kopii Całunu Turyńskiego, spędzając chwile na modlitwie i medytacji w tym specjalnym miejscu w miechowskiej bazylice. – Jest zapotrzebowanie na informacje na temat Całunu, rozprowadziliśmy ostatnio kilkaset książek na ten temat – mówi ks. Siarek. Kaplica Grobu Bożego, jak i kopia Całunu Turyńskiego są szczególnie kontemplowane w sobotę przed trzecią niedzielę Wielkanocy, gdy odbywa się pielgrzymka diecezjalna do Pustego Grobu, z programem „dobrze dostosowanym do okoliczności”, jak uważa proboszcz. – Tłumów podczas tej pielgrzymki nie ma, ale przecież nie chodzi o tłumy, to pożyteczna inicjatywa duszpasterska – mówi.

Zasiedlić „pustki”

„Pustki” to zabudowania poklasztorne opuszczone przez zakonników ok. 200 lat temu, gdy nastąpiła kasata Zakonu Bożogrobców. Przez lata miejsce było w stanie kompletnej ruiny, obecnie zostało po części zagospodarowane. W Domu Generałów powstało w 2012 r. Muzeum Ziemi Miechowskiej, a ksiądz proboszcz chciałby jak najszybciej przygotować w dawnych klasztornych celach dom pielgrzyma, który byłby czynny przez cały rok. Takiego miejsca bardzo brakuje w Miechowie, a szczególnie w klasztorze. – Obiekt byłby zamknięty, z zejściem bezpośrednio do Kaplicy Grobu Bożego. Każdy mógłby sobie tam swobodnie zejść, pomodlić się, czy odprawić Drogę Krzyżową – planuje ks. Siarek. Właścicielami obiektu są parafia, powiat, gmina.

Solidny lifting przechodzi także biblioteka parafialna, trwa porządkowanie i uzupełnianie księgozbioru, który także wzbogacali poprzednicy, szczególnie śp. ks. inf. Jerzy Gredka. W nowym, jasnym pomieszczeniu trwa wypełnianie nowych szaf segregowanym księgozbiorem; tutaj sanktuaria, tutaj polscy święci i błogosławieni, tutaj historia Ziemi Świętej, przewodniki…

Proboszcz chciałby powołać w Miechowie Radę Rycerzy Kolumba i zapewne wkrótce to nastąpi; są także, na razie ostrożne, plany logistycznego zagospodarowania ogrodu między plebanią, a „Pustkami”; może roślinność inspirowana stronicami Biblii..., może ogród różańcowy, co nie wyklucza specjalnego miejsca wypoczynkowego dla potrzeb pielgrzymów. Ot teraz, w lipcu, pielgrzymi z Radomia poprosili o możliwość grillowania w ogrodzie. Takie miejsce jest turystom i pielgrzymom po prostu potrzebne.

* * *

Czy wiesz, że...
• Dzieje bożogrobców sięgają XI-wiecznej Jerozolimy. W 1099 r. Gotfryd de Bouillon osadził grupę 20 kanoników świeckich przy Bazylice Grobu Bożego w Jerozolimie. W 1114 r. powstało zgromadzenie bożogrobców, aby stróżować przy najświętszym miejscu chrześcijaństwa – Grobie Chrystusa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Podajemy datę i miejsce beatyfikacji kard. Wyszyńskiego!

2019-10-21 13:06

Damian Krawczykowski/Niedziela

Kard. Kazimierz Nycz na specjalnie zwołanym briefingu poinformował o dacie i miejscu beatyfikacji kard. Stefana Wyszyńskiego.

Archiwum Instytutu Prymasa Wyszyńskiego
„Miłość jest niejako dowodem osobistym naszego pochodzenia z Boga-Miłości, jest znakiem rozpoznawczym naszego synostwa Bożego” – kard. Stefan Wyszyński

Briefing, na który zapraszał ks. Przemysław Śliwiński rzecznik prasowy Archidiecezji Warszawskiej rozpoczął się o godz. 13.00 w Sali Konferencyjnej Domu Arcybiskupów Warszawskich. Kard. Nycz ogłosił na nim, że beatyfikacja kard. Wyszyńskiego odbędzie się: 07.06.2020 r. w Warszawie na Placu Piłsudskiego.

Jego działanie i sposób bycia Kościołem, jego miłość do Kościoła i Matki Najświętszej, miłość do ojczyzny, jest aktualna i ponadczasowa. - mówił już przy okazji informacji o zakończeniu procesu beatyfikacyjnego kard. Nycz.


Logo beatyfikacyjne

Archidiecezja warszawska uruchomiła jednocześnie stronę internetową poświęconą uroczystości pod adresem Zobacz.

Jak dodał: Niektóre wymiary jego osobowości i świętości, może mniej znane ale wydobyte w Positio, są bardzo aktualne także dziś. Chciałbym podkreślić bardzo mocno jego miłość do wszystkich, aż do miłości nieprzyjaciół. To był prymas, biskup, ksiądz, człowiek, który na serio brał Ewangelię i współcześnie dziś bardzo wiele od niego możemy się nauczyć, zwłaszcza kiedy przychodzi nam pokusa etykietowania i dzielenia w duchu dobry - zły. Bo w tym jesteśmy dość dobrzy. Natomiast trzeba wczytać się w Prymasa i zobaczyć, co on mówił wtedy, kiedy naprawdę miał wokół siebie ludzi, którzy wcale nie byli mu życzliwi, byli jego prześladowcami, wrogami, więzili go, ale nigdy nienawistnego słowa do nich i o nich nie mówił.

Proces beatyfikacyjny Prymasa Tysiąclecia na etapie diecezjalnym rozpoczął się 20 maja 1989 r. a zakończył 6 lutego 2001 r. Watykańska część procesu beatyfikacyjnego rozpoczęła się 7 czerwca 2001 r. oficjalnym otwarciem akt beatyfikacyjnych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Poznań: zmarł prof. Jacek Łuczak, twórca polskiej opieki paliatywnej

2019-10-22 21:41

ms / Poznań (KAI)

W Poznaniu 22 października zmarł prof. Jacek Łuczak, profesor nauk medycznych, założyciel i długoletni prezes Polskiego Towarzystwa Opieki Paliatywnej. Miał 84 lata.

poznan.pl

Prof. Łuczak był twórcą hospicjum Palium w Poznaniu i pierwszej poradni walki z bólem w Polsce.

„Był człowiekiem niezwykłej ofiarności, zawsze blisko chorego. Prawdziwy lekarz, dla którego hospicjum było domem, a człowiek chory, cierpiący miał uprzywilejowane miejsce w jego sercu” – mówi o zmarłym abp Stanisław Gądecki. Metropolita poznański wielokrotnie odwiedzał prowadzone przez prof. Łuczaka hospicjum.

„Profesor zawsze zwracał uwagę na relacje, które powinny nawiązać się pomiędzy chorym a lekarzami i pielęgniarkami oraz kapelanami hospicjum. Podkreślał nieustannie konieczność szacunku wobec człowieka, zwłaszcza umierającego” – zauważa przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski.

Profesor Jacek Łuczak urodził się w 1934 r. w Poznaniu, ukończył studia na Wydziale Lekarskim poznańskiej Akademii Medycznej. Jest autorem ponad 400 prac naukowych, był specjalistą i konsultantem krajowym w dziedzinie medycyny paliatywnej.

W 2019 r. prof. Jacek Łuczak został odznaczony Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem