Reklama

Niedziela na Podbeskidziu

Izba rybacka u św. Jakuba

Niedziela bielsko-żywiecka 35/2016, str. 8

[ TEMATY ]

wystawa

Monika Jaworska

Izba Tradycji Rybackiej w Simoradzu

Izba Tradycji Rybackiej w Simoradzu

W parafii w Simoradzu można zajrzeć do Izby Tradycji Rybackiej. – Ekspozycja znajdująca się w sali na probostwie zawiera materiały i przedmioty dotyczące rybactwa w Simoradzu i okolicy, ale oprócz tego również zabytkowe i współczesne eksponaty związane z parafią i materiały dotyczące historii parafii i jej patrona św. Jakuba – tłumaczy ks. proboszcz Krzysztof Moskal, który obecnie udaje się na posługę proboszcza w parafii św. Jakuba w Rzykach. Część eksponatów znalazła się w specjalnych gablotach zawieszonych na ścianach. – W części dotyczącej parafii zobaczymy np. dawny ornament eucharystyczny z szat liturgicznych, dzwonki liturgiczne z 1906 r., mieszek do zbierania składki oraz kielich mszalny z XIX wieku. Wystawiony został również krzyż i tacki liturgiczne z 1776 r. oraz Mszał Rzymski do sprawowania Mszy św. za zmarłych z 1727 r. W części dotyczącej historii rybactwa zobaczymy np. sprzęt rybacki czy strój rybaka – dodaje historyk z Simoradza Tadeusz Niewdana. Ekspozycja powstała w 2015 r. Dofinansowano ją ze środków unijnych.

2016-08-25 08:25

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Piękno stworzenia

2020-09-15 17:27

[ TEMATY ]

wystawa

malarstwo

Muzeum Ziemi Wieluńskiej

Zofia Białas

W ramach Europejskich Dni Dziedzictwa w Muzeum Ziemi Wieluńskiej otwarto wystawę malarstwa Anety Jaźwińskiej pt. „Piękno stworzenia”.

Ekspozycję tworzy 30 prac ukazujących piękno natury – piękno stworzenia, które tak naprawdę każdy wrażliwy człowiek ma pod swoimi stopami. Na wystawie prezentowane są różnorodne pastelowe pejzaże, m.in.: „Zachód słońca na Krecie”, „Chmura nad Niemnem”, „Złoty kamień”, „Ścieżki śpiewu” czy „Jesienne nasturcje w Miechowie”.

Zobacz zdjęcia: Wystawa „Piękno stworzenia”

Na wernisaż, który otworzył dyrektor Muzeum Ziemi Wieluńskiej Jan Książek, przybyli liczni wielbiciele malarstwa artystki i przyjaciele z nadwarciańskich plenerów im. Jerzego Dudy-Gracza organizowanych w Kamionie przez Alinę Siberę.

– Przyroda daje mi wszystko. Jest dla mnie niewyczerpanym źródłem inspiracji. Widzę w niej przepiękną harmonię barw i wielką różnorodność, którą próbuję zatrzymać w kadrze, by patrzący na przedstawiony na obrazie zakątek odkrywali coś dla siebie, by się zatrzymali na chwilę i podziwiali piękno dzieła stworzenia – powiedziała artystka, otwierając wystawę. – Co piękne, musi być dobre – dodała, cytując Platona.

Aneta Jaźwińska studiowała w Ontario College of Art & Design w Toronto i w Europejskiej Akademii Sztuk w Warszawie. Dyplom z projektowania graficznego rozszerzony o aneks z malarstwa i grafiki warsztatowej obroniła w 1997 r. u prof. Juliana Pałki. Jest członkiem Stowarzyszenia Pastelistów Polskich. Pracowała na Wydziale Grafiki Europejskiej Akademii Sztuk, gdzie prowadziła zajęcia w Pracowni Rysunku i Malarstwa. Pełniła również obowiązki dziekana Wydziału Malarstwa. W 2010 r. uzyskała stopień doktora na Wydziale Grafiki i Malarstwa w Akademii Sztuk Pięknych im. Władysława Strzemińskiego w Łodzi. Jest autorką wielu wystaw indywidualnych w Polsce, Australii, Kanadzie, Danii, Niemczech, Argentynie, Macedonii i we Francji. Brała udział w wielu plenerach, także im. Jerzego Dudy-Gracza w Kamionie nad Wartą.

CZYTAJ DALEJ

(Nie)dożywiony człowiek wewnętrzny

2020-09-16 11:30

Niedziela Ogólnopolska 38/2020, str. IV

W życiu są czynności, które wymagają skupienia i wyostrzonej uwagi. Dotyczy to na pewno kontaktu z Bogiem w Piśmie Świętym. Kiedy bierzemy je do ręki, najpierw winniśmy „obudzić się ze snu”. Zwykła codzienność utrzymuje nas na powierzchni, tymczasem trzeba się dostroić do głębi Tajemnicy, która emanuje nie tylko z Biblii, ale i z każdego atomu, z każdej ludzkiej duszy, nierzadko tajemniczo wyjącej z bólu i zawsze tęskniącej za pełnią. Święty Ignacy Loyola celnie radzi w Ćwiczeniach duchowych, żeby przed rozpoczęciem każdej modlitwy potrudzić się i odpowiedzieć sobie na pytania: dokąd się udaję? Po co? W czyjej obecności stanę? Konkretnie sformułowana odpowiedź (choćby jednozdaniowa) likwiduje stan rozproszenia i przygotowuje do poważnego słuchania „Boga ukrytego”, który chce nawiązać z nami łączność.

Przesłanie Boga, zapisane w księgach Biblii, jest przebogate i nie do ogarnięcia w krótkim czasie. W całożyciowej pielgrzymce wiary dane jest nam podejmować i uwewnętrzniać niewielkie fragmenty Pisma Świętego. Warto sytuować je w rozległym horyzoncie Bożego Objawienia. Nie wiem, co odkryję tym razem, ale już opromienia mnie to, co w Bożym Orędziu najważniejsze i najradośniejsze. Dojrzały chrześcijanin powinien potrafić, choćby w kilku zdaniach, opowiedzieć (sobie i innym) radosną nowinę... W razie „amnezji” można wspomóc pamięć serca, „recytując” Credo czy Ojcze nasz, pełne dobrych nowin. Dopiero tak rozbudzeni możemy przystępować do przyswajania bezcennej nauki Jezusa z niedzielnej perykopy. Są niewątpliwie w Piśmie Świętym „kąski” wyjątkowo smakowite i pożywne. Ale te posilą nas tylko wtedy, gdy odpowiednio dłużej weźmiemy je na „zęby mądrości” (św. Bernard), by poczuć ich duchowy smak, ważność, Boskie piękno i sprawczą moc.

Wszyscy potrzebujemy, codziennie, nie tylko od niedzieli, odżywiać w nas „wewnętrznego człowieka”. Bystry obserwator życia Europejczyków dawno temu spostrzegł „jak bardzo niedożywiony jest w nas człowiek wewnętrzny” (Friedrich Wilhelm Foerster). Efekty tego niedożywienia są fatalne: brak poczucia sensu życia, radości oraz pokoju serca.

Mając w pamięci proste rady oraz aplikując je w osobistym studium i modlitwie, wydobądźmy z czytań mszalnych pokarm dla siebie, dla może znów niedożywionego w sobie człowieka wewnętrznego. Jeśli na co dzień żyję praktycznie bez Boga, to poważnie potraktuję choćby to jedno wezwanie: „Niechaj bezbożny porzuci swą drogę i człowiek nieprawy swoje knowania. Niech się nawróci do Pana, a Ten się nad nim zmiłuje, do Boga naszego, gdyż hojny jest w przebaczaniu”. Pobożny łatwo znajduje Boga we wszystkim i z Nim we wszystkim współdziała. Bezbożny – wręcz przeciwnie. Jest we wszystkim sam. Tragicznie sam. Wszystko może się jednak odmienić, nawet w ostatniej godzinie.

CZYTAJ DALEJ

Obajtek: w 2022 r. rozpoczniemy produkcję paliwa wodorowego we Włocławku

2020-09-21 12:20

[ TEMATY ]

gospodarka

PKN Orlen

Daniel Obajtek, prezes PKN Orlen

Daniel Obajtek, prezes PKN Orlen

W 2022 r. PKN Orlen rozpocznie produkcję paliwa wodorowego we Włocławku - poinformował w poniedziałek na Twitterze prezes spółki Daniel Obajtek. Zaznaczył, że koncern chce budować pozycję regionalnego lidera technologii wodorowych.

"Już w 2022 r. rozpoczniemy produkcję paliwa wodorowego we Włocławku. Równolegle z inwestycjami wzmacniamy nasz udział w organizacjach branżowych. Poprzez współpracę z czołowymi ośrodkami badawczymi i wymianę wiedzy chcemy budować pozycję regionalnego lidera technologii wodorowych" - napisał Obajtek.

"Przystąpiliśmy do @H2Europe, organizacji zrzeszającej blisko 200 firm i ośrodków badawczych pracujących na rzecz rozwoju ogniw paliwowych i technologii wodorowych. Udział w stowarzyszeniu daje dostęp do transferu wiedzy oraz możliwość pozyskiwania środków na badania i rozwój #H2" - podał nieco wcześniej na Twitterze PKN Orlen.

W zeszłym tygodniu płocki koncern poinformował, że rozpoczął proces wyboru wykonawcy hubu wodorowego, który ma powstać we Włocławku. Docelowo będzie on mógł wytwarzać do 600 kg doczyszczonego wodoru na godzinę. Zakończenie inwestycji planowane jest w pierwszym półroczu 2022 r.

Jak podał PKN Orlen, przedsięwzięcie obejmujące instalację produkcyjną, infrastrukturę logistyczną oraz dystrybucyjną "jest istotnym elementem wspierającym realizację strategii neutralności emisyjnej koncernu w obszarze paliw alternatywnych".

Wyjaśniono, że docelowo hub wodorowy we Włocławku będzie mógł wytwarzać do 600 kg doczyszczonego wodoru na godzinę. Zakończenie inwestycji planowane jest w pierwszym półroczu 2022 r.

Hub wodorowy ma powstać na terenie włocławskiego zakładu Anwil z Grupy Orlen. W pierwszym etapie moce produkcyjne instalacji będą wynosiły ok. 170 kg na godzinę, ale - jak wskazał płocki koncern - jej konstrukcja modułowa pozwoli na elastyczne zwiększanie produkcji wraz ze wzrostem popytu. Spółka wyjaśniła, iż wodór, który już teraz wytwarzany jest we Włocławku w procesie elektrolizy, będzie doczyszczany do jakości paliwa transportowego metodą adsorpcji zmiennociśnieniowej - PSA.

Paliwo, na pierwszym etapie dystrybucji, będzie przeznaczone przede wszystkim dla transportu publicznego i towarowego. Koncern przypomniał, że podpisał już kilka porozumień z samorządami, w tym z Górnośląsko-Zagłębiowską Metropolią, Krakowskim Holdingiem Komunalnym i Miejskim Przedsiębiorstwem Komunikacyjnym w Krakowie oraz miastem Płock, będącymi potencjalnymi odbiorcami wodoru.

Jak wspomniał PKN Orlen, oprócz hubu wodorowego we Włocławku i podobnej inwestycji planowanej w Płocku, koncern rozwija również technologie wodorowe w biorafinerii Orlen Południe w Trzebini, gdzie rozpoczęcie produkcji wodoru w jakości paliwa transportowego planowane jest już w 2021 r. (PAP)

Autor: Marcin Musiał

mmu/ pad/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję