Reklama

Relikwie patrona leśników w kościele na wodzie

2016-08-25 08:25

Małgorzata Godzisz
Edycja zamojsko-lubaczowska 35/2016, str. 2

Małgorzata Godzisz
Uroczystościom wprowadzenia relikwii patrona leśników przewodniczył bp Mariusz Leszczyński

Parafia pw. Matki Bożej Królowej Polski w Zwierzyńcu, obok parafii Stany jest drugim miejscem w Polsce, gdzie znajdują się relikwie patrona leśników. Kto nim jest? Ani św. Franciszek, ani św. Hubert. To św. Jan Gwalbert. Został ogłoszony patronem leśników w 1951 r. przez papieża Piusa XII.

Uroczystość w Zwierzyńcu

Od lipca relikwie św. Jana Gwalberta można zobaczyć w kościele na wodzie. W uroczystościach wprowadzenia relikwii uczestniczyli pracownicy nadleśnictw z Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Lublinie, Roztoczańskiego Parku Narodowego w Zwierzyńcu, uczniowie Technikum Leśnego w Biłgoraju, a także zaproszeni goście. Lucjan Bednarz, nadleśniczy Nadleśnictwa Zwierzyniec, nie krył zadowolenia, że ich patron obecny jest w sercu Roztocza: - Jest bardzo dobrze, że mamy patrona pracowników leśnictwa, Lasów Państwowych, czyli w skrócie, leśników. Z przyrodą są utożsamiani: św. Hubert, patron myśliwych, św. Franciszek, patron ekologów i św. Jan Gwalbert, patron leśników. Dobrze się składa, że w tak zacnym miejscu będzie patronował naszej służbie lasom. Będziemy musieli tak jak do tej pory, a może teraz jeszcze bardziej wykazywać pokorę wobec Stwórcy, wobec przyrody. To dobra okazja do przybliżenia postaci św. Jana Gwalberta.

Wprowadzenie relikwii

Relikwie św. Jana Gwalberta uroczyście wprowadziła Roztoczańska Konna Straż Ochrony Przyrody w Zwierzyńcu. Mszy św. przewodniczył biskup pomocniczy Mariusz Leszczyński. - Jan Gwalbert zaistniał w dziejach Kościoła w XI wieku na bazie potrzebnych dla współczesnych społeczności reform. On widział pewne niedoskonałości i chciał temu zaradzić. Ci wielcy reformatorzy, tacy jak św. Franciszek z Asyżu i św. Jan Gwalbert, w radykalny sposób do tego podchodzili, ale przy tym zachowali wielkość, która polegała na tym, że pozostali wierni Kościołowi - zauważył Hierarcha. Ten święty, choć żył w odległych czasach, zdaniem bp. Leszczyńskiego, może być dla nas patronem wielu ważnych spraw takich jak przebaczenie czy pojednanie. - Jeśli oddamy się wstawiennictwu tego świętego, to świat się będzie zmieniał i nie będziemy się bali żyć w dzisiejszym świecie, nie będzie aktów terroru, przemocy - zachęcał zebranych Kaznodzieja.

Reklama

W uroczystościach wziął też udział ks. Zbigniew Mistak, proboszcz parafii pw. św. Jana Gwalberta i św. Tekli w Stanach, gdzie znajdują się relikwie patrona ludzi lasów. Wyjaśnił on, jak czyn miłosierdzia św. Jana wpłynął na dalsze jego życie. - Bardzo mocno podkreślano w tamtych czasach jego postawę miłosierną. Dokonał on aktu przebaczenia zabójcy swego brata. Został zakonnikiem. Później stworzył własną wspólnotę zakonną tzw. walombrozjanów i osiadł w lasach niedaleko Florencji. Relikwia świętego, czy to będzie cząsteczka jego ciała, czy przedmiotu, z którym był on związany, uobecnia tę postać w sensie fizycznym, ale i duchowym - przypomniał ks. Mistak.

Znaki miłosierdzia

Wśród zaproszonych gości był obecny Jerzy Sądel, dyrektor Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Lublinie. Jego zdaniem, św. Jan Gwalbert jest świętym miłosierdzia. Darował życie zabójcy swego brata. To jest symboliczne w Roku Miłosierdzia. Opatrzność Boża tutaj działa i jest to znak od Boga, że trzeba czcić św. Jana Gwalberta. Jako leśnicy jesteśmy przekonani, że nasz patron nas wysłuchuje, bo po ciężkiej walce przez wiele lat o uratowanie lasów, św. Jan Gwalbert palec Boży swój przyłożył i uratowaliśmy polskie lasy, które są teraz w bardzo dobrym stanie - podkreślił dyrektor RDLP w Lublinie.

Relikwie św. Jana Gwalberta sprowadził do Zwierzyńca ks. Błażej Górski, proboszcz parafii pw. Matki Bożej Królowej Polski. Zwierzyniec nie jest miejscem przypadkowym, gdzie środowisko leśników może już prosić swojego patrona o wstawiennictwo. - Tu, w Zwierzyńcu, mamy wielkie środowisko ludzi lasu: Roztoczański Park Narodowy, Nadleśnictwo Zwierzyniec, do tego przepiękna tradycja i historia całej Ordynacji Zamojskiej. Sam Zwierzyniec leżący nie gdzie indziej tylko w lesie - wyliczał ks. Błażej Górski. Oprawę muzyczną zapewnił Zespół Sygnalistów Polesia Czar, reprezentujący Regionalną Dyrekcję Lasów Państwowych w Lublinie. Obecni byli również przedstawiciele ze Stowarzyszenia Zakonu Kawalerów Złotego Jelenia. Wydarzenie zorganizowali: parafia pw. Matki Bożej Królowej Polski, Urząd Miejski, Roztoczański Park Narodowy i Nadleśnictwo Zwierzyniec. Katolickie Radio Zamość transmitowało na antenie uroczystość wprowadzenia relikwii św. Jana Gwalberta.

Tagi:
relikwie

Wzór i inspiracja

2019-08-21 11:25

Robert Zadura
Edycja toruńska 34/2019, str. 3

Ks. Paweł Dąbrowski
Wprowadzenie relikwii św. Maksymiliana

W kościele pw. św. Maksymiliana Marii Kolbego w Jarantowicach, filii kościoła parafialnego pw. Świętych Apostołów Szymona i Judy Tadeusza w Wąbrzeźnie, 14 sierpnia odbyło się przekazanie relikwii świętego patrona.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

We Włoszech zmarła Paola Bonzi

2019-08-21 16:00

Włodzimierz Rędzioch

Jej nazwisko prawie nikomu nic nie mówi, nawet we Włoszech, gdzie się urodziła, działała i zmarła nagle w wieku 76 lat, 9 sierpnia w Brindisi, gdzie spędzała wakacje. A Paola Bonzi była jedną z najwspanialszych postaci ruchu obrońców życia.

YouTube

Od kiedy założyła jesienią 1984 r. pierwszy Ośrodek Pomocy Życiu (Centro di Aiuto alla Vita – CAV)) w mediolańskiej klinice Mangiagalli, wraz z wieloma wolontariuszami uratowała od aborcji 22 702 dzieci. Aborcja została zalegalizowana we Włoszech w 1978 r., kilka miesięcy przed wyborem na papieża kard. Karola Wojtyły, co doprowadziło do wielkiego rozłamu w społeczeństwie i licznych kontrowersji. W maju 1981 r. prawo, które przeszło do historii jako „Legge 194” zostało poddane pod głosowanie w referendum, które obrońcy życie przegrali. Jednak „Prawo 194” dawało pewne możliwości obrony życia. Przede wszystkim podkreślało, że dobrowolne przerwanie ciąży „nie jest środkiem kontroli urodzeń”. Państwo, regiony i władze lokalne, w ramach swoich funkcji i kompetencji powinny „promować i rozwijać usługi socjalne i zdrowotne, a także inne niezbędne inicjatywy mające na celu zapobiegania aborcji jako środka kontroli urodzeń”. Prawo to nakładało na doradców rodzinnych „zadanie aktywnego wspierania kobiety znajdującej się w trudnej sytuacji z powodu ciąży, aby ograniczyć przyczyny, które mogą skłonić kobietę do podjęcia decyzji o aborcji”.

Biura doradztwa rodzinnego miały możliwości korzystania ze współpracy z „dobrowolnymi stowarzyszeniami, które mogą również pomóc w trudnym macierzyństwie po porodzie”. I to otwierało drogę do współpracy z ruchami broniącymi życia i zorganizowanymi w Ośrodkach Pomocy Życiu. Tak jak inny, wybitny działacz ruchu „pro-life”, Carlo Casini, pracował na polu kultury i polityki, tak Bonzi poświęciła się codziennej pracy z kobietami. A były to osoby przeżywające dramatyczne chwile swojego życia – kobiety, które zaszły w ciążę w wyniku gwałtu lub przypadkowego raportu seksualnego, kobiety samotne, bez stałego partnera, kobiety w trudnej sytuacji ekonomicznej, ale przede wszystkim kobiety zagubione i przestraszone. I to takim kobietom Paola Bonzi pomagała przez 35 lat. W młodości straciła wzrok, co sprawiło, że potrzebowała w kontaktach z innymi bliskości i osobistego ciepła. Ale to samo potrafiła dać innym. Dlatego kobiety, które w większości były pod presją społeczną i kulturalną namawiającą je do aborcji, otwierały się przed nią, zwierzały, wyrażały wątpliwości prosząc o pomoc. Potrafiła być delikatna, dyskretna i wyrozumiała, nigdy nikogo nie krytykowała ani nie potępiała. Zawsze powtarzała, że dzieci rodzą się dzięki ich matkom, ponieważ to w sercu kobiety kryje się „tak” dla życia. Dlatego aby urodziło się dziecko, najpierw musi „urodzić się” matka, a Paola potrafiła wzbudzać w kobietach pragnienie macieżyństwa. Nie wystarczą prawa ograniczające czy zakazujące aborcję. Możnaby powiedzieć, że Bonzi była prawdziwą feministką – broniła kobiet pomagając im zrobić najpięknięjszą rzecz w życiu – wydać na świat dziecko. Często powtarzała, że „nigdy nie poznała kobiety, która żałowała tego, że urodziła dziecko” a jednocześnie „spotkała wiele kobiet, które przez całe życie cierpiały i płakały, ponieważ dokonały aborcji”.

Oczywiście aby pomagać trzeba było najpierw zdobyć środki na pomoc kobietom. Bonzi potrafiła przekonać przedsiębiorców i znaleźć benefaktorów, którzy gotowi byli dawać oferty Ośrodkom Pomocy Życiu, bo mieli pewność, że ich pieniądze służą ratowaniu życia. Aby zbierać fundusze Paola organizowała między innymi specjalne wieczory galowe – w tym roku też przygotowała taki wieczór, który miał być też okazją do świętowania 35° rocznicy założenia pierwszego Ośrodka CAV. Nie dożyła tej chwili ale pozostał po niej ten wielki spadek jakim jest 22702 dzieci (dzisiaj niektórzy mają już ponad 30 lat) i tyleż kobiet, które zostały matkami dzięki jej pomocy i wsparciu. Była świadkiem godności i świętości ludzkiego życia, ponieważ uważała, że obrona życia jest fundamentem każdego cywilizowanego społeczeństwa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp Kaszak: Cóż złego zrobiła Wam Maryja? Za co Ją tak straszliwie obrażacie? To nas bardzo boli

2019-08-25 22:24

jc / Częstochowa (KAI)

"Niestety, z bólem i trwogą musimy stwierdzić, że Maryja, Matka Boga Najwyższego i nasza ukochana Matka, na naszej polskiej ziemi jest obrażana, i to poprzez profanację cudownego, od wieków świętego dla wielu Polaków Jej wizerunku ‒ obrazu Matki Bożej Częstochowskiej" – mówił biskup sosnowiecki Grzegorz Kaszak w homilii wygłoszonej na Jasnej Górze w przeddzień uroczystości NMP Częstochowskiej.

M. Sztajner/Niedziela

Odnosząc się do niedawnych wydarzeń biskup podkreślał, że "jesteśmy świadkami podejmowania dalszych akcji przeciwko najukochańszej osobie, jaką Jezus miał na ziemi. Są to działania wyjątkowo haniebne i groźne, niosące ze sobą bardzo konkretne konsekwencje ‒ karę Bożą".

Zobacz zdjęcia: Procesja z Obrazem Matki Bożej z Archikatedry Częstochowskiej na Jasną Górę

- W trosce o szacunek dla naszej Królowej i o dobrobyt naszej ukochanej Ojczyzny nie możemy milczeć, tylko na rożne sposoby musimy wyrażać swój sprzeciw przeciwko tym skandalicznym zachowaniom oraz podejmować czyny pokutne, by zadośćuczynić Panu Bogu za bluźnierstwa wobec Maryi i Jego osoby - podkreślał.

"Pytamy autorów i uczestników ataków na Przenajświętszą Panią: Cóż złego zrobiła Wam Maryja? Za co Ją tak straszliwie obrażacie? To nas bardzo boli. Maryja jest Matką Boga i naszą ukochaną Matką, którą bardzo szanujemy. Tymi haniebnymi czynami obrażacie także nasze uczucia religijne. Dlatego nie ma i nigdy nie będzie naszego przyzwolenia na takie niedopuszczalne zachowanie" - pytał bp Kaszak.

Nawiązując do orędzia Matki Bożej z Fatimy, wzywał do praktykowania wynagradzającego nabożeństwa pierwszych sobót miesiąca. Podkreślał, że w zaistniałej sytuacji katolikom nie wolno milczeć – muszą stanowczo przeciwstawiać się moralnie złym działaniom oraz brać w obronę tych, którzy w trosce o dobro Polski głoszą prawdę o zagrożeniach ideologii LGBT.

W tym kontekście przypomniał osobę abp. Marka Jędraszewskiego. Zachęcał też rodziców do podpisywania deklaracji sprzeciwiającej się wychowywaniu dzieci zgodnie z ideologią LGBT.

"Jasnogórska Pani, wspieraj nas, abyśmy byli w stanie naszymi modlitwami i ofiarami wynagrodzić Bogu bluźnierstwa, jakich doznaje On od ludzi. Pomóż nam uśmierzyć sprawiedliwy gniew Boży, do którego sami zmuszamy Stwórcę grzechem i nieposłuszeństwem, bo kiedy zapłonie jego ogień, nikt i nic się nie ostoi" – zakończył homilię bp Kaszak.

25 sierpnia w południe na Jasną Górę przybyło ponad tysiąc pielgrzymów z Zagłębia Dąbrowskiego. To druga część diecezjalnej pielgrzymki – 13 sierpnia do Częstochowy weszło prawie 1500 osób z regionu olkuskiego. Obu pielgrzymkom towarzyszył na trasie biskup Grzegorz Kaszak.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem