Doroczny odpust w Karpnie odbył się 1 sierpnia. Eucharystii przewodniczył ks. prał. Jan Gargasewicz z Wałbrzycha, kapelan myśliwych i leśników, a koncelebrował ks. kan. Aleksander Trojan, proboszcz parafii Narodzenia NMP w Lądku-Zdroju. Homilię wygłosił ks. Wiktor Bednarczyk, miejscowy wikariusz.
Leśna modlitwa
Na początku uroczystości przedstawiciele Zarządu Okręgowego Polskiego Związku Łowieckiego w Wałbrzychu powitali leśników, myśliwych, poczty sztandarowe, mieszkańców oraz turystów. Wśród uczestników znaleźli się przedstawiciele władz samorządowych, Naczelnej Rady Łowieckiej, Nadleśnictwa Lądek-Zdrój i okolicznych kół łowieckich. Liturgię uświetnił zespół sygnalistów myśliwskich „Odgłosy Kniei”. Modlono się za ludzi, którzy swoją pracą i służbą troszczą się o lasy, zwierzynę oraz zachowanie równowagi w przyrodzie, a także za ich rodziny i ojczyznę. Przypomniano, że człowiek nie jest właścicielem stworzonego świata, lecz jego odpowiedzialnym opiekunem.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Kaplica pamięci
Historię miejsca przybliżył ks. kan. Aleksander Trojan. Karpno było niegdyś niewielką osadą należącą do zamku Karpień, jednak w latach 70. XX wieku całkowicie się wyludniło. Wzniesiona w 1872 r. kaplica z czasem popadła w ruinę.
Reklama
W latach 1981–1989 odbywały się przy niej konspiracyjne spotkania przedstawicieli polskiej i czechosłowackiej opozycji demokratycznej. Przez granicę przenoszono niezależne wydawnictwa i materiały poligraficzne. O tamtych wydarzeniach przypomina umieszczona na świątyni tablica.
Odbudowę kaplicy rozpoczęto w 1995 r. Ważną rolę odegrał w niej ks. Stefan Witczak „Kruszynka”, a także leśnicy i myśliwi, którzy do dziś otaczają to miejsce opieką. Odnowiony kościółek poświęcił 4 listopada 1995 r. kard. Henryk Gulbinowicz.
– Niech Matka Boża w Karpowie będzie patronką wszystkich zagubionych. Jeśli kiedykolwiek poczujecie się zagubieni, to przychodźcie tu do Niej. Ona wszystkich wysłucha – mówił wówczas hierarcha.
Ołtarz Matki Bożej od Zagubionych oraz przedstawienia św. Huberta, patrona myśliwych i leśników, i św. Franciszka, patrona ekologów, wykonała artystka Ewa Beyer. Niewielka świątynia stała się duchową przystanią ludzi związanych z lasem i przyrodą.
Wewnętrzne bezdroża
Do symboliki lasu i zagubienia nawiązał w homilii ks. Wiktor Bednarczyk. Jak zauważył, w otoczeniu starych drzew serce człowieka w naturalny sposób się wycisza. – Las ma swoją niezwykłą właściwość: zabiera z naszych głębokości zgiełk świata, a daje w zamian milczenie. A w tym milczeniu łatwiej usłyszeć to, co najważniejsze – głos Boga i cichy płacz własnego serca – mówił.
Homileta podkreślił, że najbardziej dotkliwe zagubienia nie zdarzają się jednak na leśnych drogach ani turystycznych szlakach.
Najtrudniejsze zagubienia nie zdarzają się na turystycznych szlakach. Najbardziej bolą te, które nosimy wewnątrz nas - zaznaczył ks. Bednarczyk.
Reklama
Jak wyjaśniał, zagubionym może być człowiek, który w natłoku obowiązków utracił sens codziennej pracy, został przygnieciony cierpieniem, chorobą albo lękiem o przyszłość. To również osoba uwikłana w grzech lub uzależnienie, przekonana, że nie ma już dla niej drogi powrotu. – Zagubiony to ten, kto nie zauważył, kiedy po cichu stracił żywą wiarę i pokój serca – dodał ks. Bednarczyk.
Bóg poszukuje
Miejscowy wikariusz przypomniał, że chrześcijańska nadzieja nie opiera się na ludzkiej doskonałości, ale na miłości Boga, który sam wychodzi na poszukiwanie człowieka.
– Bóg nie szuka ludzi doskonałych, samowystarczalnych i pewnych siebie. Chrystus wyraźnie powiedział: „Syn Człowieczy przyszedł szukać i ocalić to, co zginęło”. Bóg nie odwraca się od człowieka, gdy ten schodzi na bezdroża. Bóg sam wyrusza na szlak, by go odnaleźć – podkreślił. Maryję ukazał jako Matkę, która rozumie lęk człowieka poszukującego drogi. Sama wraz ze św. Józefem przez trzy dni szukała dwunastoletniego Jezusa w Jerozolimie. – Ona zna smak niepokoju. Zna ciężar łez i bezsilności. Dlatego nie stoi tu po to, by osądzać wędrowca, który zabłądził. Stoi tu z otwartymi ramionami jako Matka – mówił homileta.
Zielony wieczernik
Szczególne słowa wdzięczności skierował do leśników z Nadleśnictwa Lądek-Zdrój, których nazwał gospodarzami miejscowych lasów. Podkreślił, że ich praca jest nie tylko zawodem, ale także służbą i wyrazem odpowiedzialności za powierzony człowiekowi dar stworzenia.
Reklama
– Dziękujemy wam za troskę o to miejsce i za umożliwienie nam modlitwy w tym zielonym wieczerniku – powiedział. Zwracając się do myśliwych, przypomniał o odpowiedzialności, tradycji i etyce łowieckiej. Zachęcał, aby umiejętność odczytywania znaków w lesie przekładali również na wrażliwość wobec ludzi, którzy zagubili sens życia lub stracili nadzieję. – Uczcie nas wrażliwości na drugiego człowieka, zwłaszcza tego, który obok nas potknął się, zgubił życiowy sens albo stracił nadzieję – apelował.
Droga powrotu
Leśną kaplicę w Karpnie ks. Bednarczyk nazwał duchową przystanią, w której człowiek nie musi udawać silnego ani zakładać maski sukcesu. – Możesz stanąć przed obliczem Matki i powiedzieć po prostu: „Maryjo, nie radzę sobie. Zgubiłem drogowskaz. Pomóż mi odnaleźć drogę do Twojego Syna” – mówił.
Zachęcał pielgrzymów, aby pozostawili w kaplicy swoje lęki, zranienia i poczucie beznadziei, pojednali się z Bogiem i przyjęli Eucharystię. Przypomniał, że nawet w najtrudniejszych chwilach człowiek nie pozostaje sam. – Gdy nadejdą dni trudne, wspomnijcie ciszę tego leśnego kościółka i pamiętajcie: nigdy nie jesteście sami. Jest Ktoś, kto czuwa. Jest Matka, która zawsze czeka – zakończył.
Na zakończenie Eucharystii ks. prał. Jan Gargasewicz zwrócił się do środowiska leśników i myśliwych, podkreślając ich patriotyzm, odpowiedzialność oraz gotowość do służby ojczyźnie. Przypomniał, że ludzie dobrze znający las i przyrodę potrafią działać solidarnie także w sytuacjach zagrożenia.
– Myśliwi to dobrzy patrioci i myślę, że jeśli trzeba będzie stanąć, to staniemy wszyscy w obronie ojczyzny – powiedział kapelan, dziękując uczestnikom za obecność i wspólną modlitwę.
Po liturgii wręczono odznaczenia osobom zasłużonym dla środowiska myśliwskiego. Wspólne świętowanie zakończyła agapa z potrawami przygotowanymi z darów lasu oraz atrakcjami przyrodniczymi dla dzieci.
Archiwum parafii
Archiwum parafii
Archiwum parafii
Archiwum parafii
Archiwum parafii
Archiwum parafii
