Kasia, bo tak nazywają ją nie tylko bliscy, ale również koleżanki i rywalki z tras, przeszła długą drogę od pierwszych kroków w sporcie do sukcesów stawiających ją w gronie najlepszych zawodniczek świata. Na rowerze spróbowała sił w wieku 6 lat zachęcona przez rodziców, szczególnie ojca Stanisława, wielkiego miłośnika kolarstwa, który do dziś z zapałem jeździ na rowerze, a w piątek dopingował córkę na zboczu słynnej Góry Wiatrów.
Usportowiona rodzina pchnęła ją na drogę kariery kolarskiej. Jako 14-latka rozpoczęła poważne treningi w klubie WLKS Krakus Swoszowice, pod okiem trenera Zbigniewa Klęka, pierwszego wychowawcy tak znanych zawodników jak Rafał Majka czy Tomasz Marczyński.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Początki nie były łatwe. Kobiece kolarstwa z trudem torowało sobie miejsce w polskim sporcie, dziewczynki na wyścigowych rowerach były obiektem żartobliwych uwag, a pojawiły się też opinie, że Kasia "jest za ładna na kolarstwo". Nie zraziło to jednak późniejszej triumfatorki Tour de France. Zaczęła odnosić pierwsze lokalne sukcesy, bez kompleksów rywalizowała z chłopcami. Jej talent został dostrzeżony w krajach o bogatszych tradycjach i stosunkowo szybko, bo już w wieku 19 lat wyjechała z Polski, dołączając do elitarnego holenderskiego zespołu Rabobank-Liv. W barwach tej drużyny zaczęła sięgać po zwycięstwa, wygrywając między innymi w 2014 roku czteroetapowy wyścig Euskal Ekumeneen Bira w Hiszpanii.
Reklama
Coraz mocniejsza pozycja w światowym peletonie sprawiła, że kontrakt zaproponował jej silny zespół Canyon-SRAM, gdzie trafiła w 2018 roku i w którym ściga się do dziś. Od wielu sezonów jest niekwestionowaną liderką drużyny zarówno w wyścigach jednodniowych, jak i w kobiecych tourach.
Od lat jest też najmocniejszym punktem reprezentacji Polski w światowych imprezach. Dwukrotnie (2015, 2016) była młodzieżową mistrzynią Europy, również dwukrotnie wicemistrzynią Europy elity, zdobyła brązowy medal mistrzostw świata (2021), trzykrotnie reprezentowała Polskę w igrzyskach olimpijskich. W 2024 roku sięgnęła po tytuł mistrzyni świata w kolarstwie grawelowym (wyścig prowadzący w dużej części po szutrowych drogach).
W zawodowym kolarstwie ma w swoim dorobku 22 zwycięstwa, z których najważniejszym był triumf w Tour de France 2024. W największym kolarskim wyścigu kobiet startuje od początku historii tej imprezy, a w dotychczasowych czterech startach zawsze stawała na podium w końcowej klasyfikacji. Po piątkowym zwycięstwie bliska jest drugiego końcowego sukcesu, choć jej przewaga nad najgroźniejszą rywalką Holenderką Demi Vollering wynosi zaledwie 15 sekund.
Do największych sukcesów w tzw. klasykach zaliczyć trzeba zwycięstwa w Walońskiej Strzale, Amstel Gold Race czy Trofeum Alfredo Binda. Aż czterokrotnie zajmowała drugie miejsce w jednym z najtrudniejszych wyścigów jednodniowych - Strade Bianche w Sienie.
Reklama
Najmocniejszą stroną Katarzy Niewiedomej-Phinney jest jazda w górzystym terenie. Słabiej wypada w samotnej jeździe na czas, choć w tegorocznym Tour de France pokazała, że w tej specjalności zrobiła duże postępy. Na przeszkodzie w odnoszeniu zwycięstw etapowych stoi brak umiejętności sprinterskich. Stąd niezliczone drugie i trzecie miejsca w wyścigach z płaskimi końcówkami, gdzie nie jest w stanie nawiązać walki z najszybszymi zawodniczkami peletonu.
Na co dzień mieszka i trenuje w Andorze. Jej partnerem treningowym, a od 2014 mężem, jest były amerykański kolarz Taylor Phinney. Jego rodzina także związana jest ze sportem - ojciec to pierwszy amerykański zwycięzca etapowy Tour de France, matka to złota medalistka olimpijska w kolarstwie i znakomita zawodniczka w łyżwiarstwie szybkim.
Taylor po zakończeniu kariery zainteresował się sztuką. Katarzyna podziela jego malarskie hobby, pasjonuje się dobrą kawą, kulturą kawiarnianą oraz zdrową kuchnią i pieczeniem. Oboje są fanami odpoczynku na łonie natury, uwielbiają piesze wędrówki górskie i podróże i oczywiście rowerowe wycieczki po Pirenejach.(PAP)
sab/ krys/

